Jump to content
Dogomania

ania1201

Members
  • Content Count

    4
  • Joined

  • Last visited

  1. Otóż nie, generalnie tylko z przerażeniem mówiły, że jak żyją nigdy nie to spotkali się z czymś takim, więc idąc tym tropem coś musi być na rzeczy. Ja od początku miałam właśnie takie podejście, że hodowca nie miałby żadnego powodu żeby mnie oszukiwać, tym bardziej, że umowa była skonstruowana jasno i przejrzyście. Podeszłam więc do jego decyzji z szacunkiem, ponieważ gdyby poczekał parę dni dłużej na pewno znalazłaby się osoba chcąca pieska kupić za pełną cenę. Cóż więcej mogę powiedzieć, mała jest już ze mną, zdrowa, szczęśliwa i wyczekana, więc i ja jestem zadowolona. I uspokojona widząc, że więcej ludzi ma takie samo zdanie jak ja :)
  2. Ja nie napisałam, że moim jedynym wymaganiem było żeby pies był z zkwp :) orientowałam się już jakiś czas, szukałam jak najwięcej opinii na temat hodowli, którymi się interesowałam, piesek jest zdrowy, po pięknych zadbanych i przebadanych rodzicach, trzymany w dobrych warunkach i świetnie zsocjalizowany. To chyba najważniejsze, jeśli nie planuje się psiaka wystawiać czy zakładać hodowli :) Dziękuje za resztę odpowiedzi. Po prostu chciałam się upewnić czy ktoś spotkał się z taką praktyką, bo parę osób mnie nastraszyło, a że jestem ufna, to bałam się, że dałam się jednak jakoś okantować :)
  3. Bardzo dziękuje za odpowiedź i przepraszam jeśli zaśmieciłam tematem forum :) da się zgłosić do usunięcia?
  4. Witam, Piszę tutaj, aby poradzić się ludzi którzy mają w sprawach hodowlanych większe doświadczenie niż ja. Psa chciałam kupić od dwóch lat i byłam pewna, że z legalnej hodowli zarejestrowanej w ZKwP, więc orientowałam się w hodowlach danej rasy już od jakiegoś czasu. W tym miesiącu natknęłam się na ogłoszenie, że w jednej z hodowli, które miałam na oku jest szczeniak sprzedawany jako pet, a że nie planuje psa wystawiać to się zainteresowałam. Kiedy zadzwoniłam do hodowcy, powiedział, że ten psiak jest zarezerwowany, ale może sprzedać mi suczkę, która nie ma wad i jest pełnowartościowa w cenie peta, a w umowie między nami spiszemy, że jeżeli będę wystawiać psa to dopłacam mu określoną kwotę. Dla mnie umowa nie była podejrzana, więc na to przystałam. Na miejscu wszystko wyglądało ok, mała zdrowa, metryka ZKwP była, książeczka szczepień również i tak dalej, więc się zgodziłam. Dopiero jakiś czas później osoby siedzące dłużej w sprawach hodowlanych zwróciły mi uwagę, że to bardzo podejrzane. Czy ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem? Czy jest możliwość, że zostałam w jakiś sposób oszukana i czy powinnam coś sprawdzić dodatkowo? Będę wdzięczna za wszystkie rady!
×
×
  • Create New...