Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/29/17 in all areas

  1. ŚNIEŻKA ZŁAPANA !!!!!!!Jest już po sterylce aborcyjnej i jedzie na rekonwalescencje do domu gdzie jest już Perełka(ponoć jej mama). Doris66, jesteś WIELKA trzy dni akcji na mrozie dzień urlopu plus sobota i niedziela.Nie odpuściłaś za tydzień byłyby już szczeniaki.Obszerna relacja ze zdjęciami póżniej jak Dorota wróci i chociaż trochę się ogrzeje.
    5 points
  2. Zobaczcie jak one sie kochaja . Perla to matka a Śnieżka to córka. Juz nigdy nie beda bezdomne i choc zapewne kiedys je bedziemy musieli rozdzielic do adopcji to dzis takie zdjecia mnie wzruszają. Kilka lat życie jako bezdomne i dzis u Pani Aliny sie spotkały. Bedzie dobrze sunieczki, obiecałam Wam to.
    4 points
  3. Hura!!!!! Mozemy odtrąbić małe zwycięstwo. Małe bo jesteśmy dopiero w połowie drogi. Śniezka została dzis złapana. Dzięki pomocy kolegów Jacka i Mirka oraz Pani, na posesje której Śniezka zaglądała dziś udało sie ja schwytać. Akcja była krótka ale dramatyczna bo sunia nie wspołpracowała z nami. Ale zawinęliśmy ją w koc i udało sie ja tak dowieźć do mnie do domu gdzie czekała klatka. W klatce sunia juz była grzeczna. Śnieżka jest córką Perły tak nam powiedziała ta Pani, która ich los zna od podszewki i trochę je dokarmiała jak tylko przyjeżdzała na działkę. Śnieżka jest młodziutka, ma moze z półtora roku, za kilka dni miałaby już szczeniaki. W sumie byłoby ich 5-6 tak powiedział wet, który Śnieżke sterylizował. Ogromne dziękuje dla Pana doktora Piotra, który pomimo niedzieli przyjechał i wykonał sterylizacje aborcyjna. Dzieki kolegom Jackowi i Mirkowi, bo poświęcili pół niedzieli aby mi pomóc. Dzięki anonimowej pani, której nawet nie było kiedy spytac o imie, która specjalnie przyjechała i zwabiła Śniezke na swoją działke. Dzieki Pani Alinie Jarosz Szereszewiec, która tak jak Perłe przyjęła pod swój dach Śnieżke, na czas rekonwalescencji. Dziękuję również kolezankom Iwonie i Ani, które przyjezdzały z Białegostoku w piątek i wczoraj i mi pomagały. Dziekuje wszystkim, którzy nas wsparli finansowo i duchowo i prosze o jeszcze bo tak jak napisałam zwycięstwo jest połowiczne, teraz czeka nas opłacenie hotelu dla suń a dla Śniezki nawet jeszcze hotelu nie znalazłam bo od 3 dni działam w terenie.
    3 points
  4. Niesamowita metamorfoza i to po jednym dniu poza schronem! Sunia radosna, cudownie uśmiechnięta - wreszcie szczęśliwa - ona już wie, ze będzie tylko lepiej! Oczywiście trudno zapomnieć, ile życia zmarnowała w schronie i tego czasu jej nie wrócimy, ale teraz podarujemy jej wszystko, co najlepsze. Lady Alaska zaczęła właśnie lepszą część swojego życia
    3 points
  5. O! jaki miły początek dnia :) BARDZO, BARDZO się cieszę ze szczęścia czarnulki Mamby :) A Czekoladce i słodkim klusiom kibicuję dalej, tak, tak :)
    3 points
  6. Witam, mogę dać dla Radysowego Kornika dyszkę stałej+ jakiegoś gratisa w miarę możliwości
    2 points
  7. A ja dostałam smsa z ds Elfika. Ślicznie Pani napisała :"Pani Basiu nasze pieski bardzo się polubiły. Tiesto nie odstępuje małego, jest nim zachwycony ":)\ I jeszcze informacje ,że Elfik ładnie zjadł. pobawił się i odpoczywa. Bardzo mnie wzruszył zwrot :"nasze pieski":)
    2 points
  8. Pięknie dziękujemy Mattilu :) A Jędruś dziś skorzystał że Białogonki były na podwórku i odważył się wejść do pokoju :) Co prawda tylko na chwilę ale to i tak sukces :) Oczywiście wszedł do pokoju za Misiem ... pewnie sam z siebie by się jeszcze nie odważył :(
    2 points
  9. Fosterek wyspał się w ciepełku i z radością wyszedł na spacerek. Jego sierść wygląda lepiej niż się wydawało, coś tam pod tymi kołtunikami jest, więc jak się powycina i rozczesze kłaczki, to będzie przystojniak. Tak jak pozostałe psiaki, Foster ma dobry apetyt. Kupa czysta, ale oczywiście został odrobaczony.
    2 points
  10. Dzwonił domek Mamby. Wszystko ok. Mambula zwiedziła już cały dom. Pan zauważył u Mamby niewielką przepuklinę ale to nic groźnego i będą to kontrolować. Zdjęcia oczywiście będą ale Państwo poczekają na lepszą, słoneczną pogodę aby zrobić jej też zdjęcia na zewnątrz.
    2 points
  11. Bardzo lubię czytać o postępach Henia. Czasami aż mi sie oczy spocą z tego szczęścia. Henius całe życie nie miał nic swojego wiec teraz chce mieć swoich ludzi tylko dla siebie. :)
    2 points
  12. Mamba pojechała do własnego domu a u mnie strasznie pusto bez niej się zrobiło... Ale to dom w którym - jestem tego pewna - Mamba będzie kochana. Dom gdzie Mamba nie będzie musiała się już bać. Dom, w którym otoczą ją opieką i Mamba przestanie płakać w nocy bo będzie wiedziała, że to co złe już minęło i na pewno nie wróci. Po rozmowie telefonicznej z Panią już wiedziałam, że takiego domu chcemy dla maleńkiej. Mamba będzie miała duuużo miejsca do biegania. Państwo jeszcze przed przyjazdem do Mamby zabezpieczali szerzej rozstawione szczebelki w płocie bo bali się, że będzie mogła się przecisnąć. Państwo mają dorosłego syna ( 19 lat ), który też czeka na Mambę. Aby Mamba przez pierwszy, najtrudniejszy dla nie czas nie musiała zostawać sama, do Państwa przyjedzie teściowa Pani. Państwo bardzo serdeczni i mili. O takich się mówi, że mają serce na dłoni. Możemy wszyscy być spokojni o Mambę. Imię dla maleńkiej zostaje. Mambo - bądź szczęśliwa !.
    2 points
  13. Piszę ja... bo elficzkowa na razie nie jest w stanie... Kochani! Mamba właśnie pojechała do domu! Dom jak z raju! Mamba też to wiedziała, bo jak tylko goście przyjechali, to sunia zdradziła elficzkowa i wskoczyła na kolana nowej, WŁASNEJ! Pani. Poprzedni Goście przyjęci zostali z warkotem, a tu się sprzedała od razu. Chętnie też wskoczyła do samochodu i na pożegnanie pomachała ogonkiem płaczącej elficzkowa. Dom... cudowny. Trafiło się jej jak ślepej kurze... Państwo mieli bokserkę, odeszła od nich ze starości 9msc temu. Przez ten czas nie byli gotowi na psa, ale zobaczyli Mambusię i wiedzieli, że to TEN pies. Kiedy usłyszeli, że sunia nadal szuka domu (czekali na tę informację cały dzień. bo wiedzieli, że dzisiaj zainteresowani mają oglądać Mambę) to bardzo się ucieszyli. Przyjechali jeszcze dzisiaj, bo nie mogli wytrzymać do rana. Dom z ogródkiem i kochająca Własna Rodzina. Państwo przyjechali nie tylko z rzeczami dla suni, ale również z aparatem, by pokazać suni, jak będzie mieszkać. Długo by się rozpisywać nt domku, ale wiemy jedno: Mamba właśnie zaczęła nowy etap w życiu! Ten najlepszy, z własną Rodziną. Pani wie o dogomanii. Jeszcze w rozmowie telefonicznej pytali o to, o co każdy psiarz powinien zapytać: o to, co sunia je, jej zwyczaje, charakter, wszystko. Pytali i cierpliwie słuchali. U elficzkowa też trochę pobyli. Zrobili na Niej ogromne wrażenie. Mamy obiecane zdjęcia i relacje. elficzkowa nadal nie może się otrząsnąć i niejedną łzę uroniła. Bycie DT jest bardzo trudne. Ale wiemy obie, że to TEN dom. Jestem pewna, że elficzkowa umowę podpisywała z drżącą z przejęcia ręką. shoto, bardzo Ci dziękuję, że uratowałaś te dwie sunie. Gdyby nie Twoja reakcja, sunie by nie przeżyły. Byłaś zawsze do pomocy. Woziłaś Mambę wszędzie, ratowałaś i walczyłaś. elficzkowa, brak mi słów. Nawet nie masz pojęcia, jak jestem Ci wdzięczna. Dziękuję Ci za najwspanialszy Dom Tymczasowy! Pojawiłaś się w życiu suni wtedy, gdy najbardziej tego potrzebowała. Dałaś jej cudowny DT. Iwono i Kasiu, dziękuję Wam za pomoc w ogłoszeniach, weryfikacjach domów, wsparcie, długie nocne telefony i WSZYSTKO! Byłyście wtedy, gdy wszystko mi opadało, gdy potrzebowała wsparcia... Dziękuję też Wam, drodzy Dogomaniacy. Zwłaszcza Poker, która także poganiała mnie do nauki :) elficzkowa wejdzie tutaj, ale dajmy Jej ochłonąć.
    2 points
  14. Tylko durnie mogą marnować czas i pieniądze na jakieś naukowe wywody, czy zwierzęta czują, czy są inteligentne itp. - zawsze diabli mnie biorą, jak słyszę o kolejnych rewelacjach, że jakieś zwierzę okazało "ludzkie" emocje. Dla normalnych to oczywiste, że zwierzęta są często wrażliwsze od ludzi. Alaska tak pięknie pokazuje, jak inaczej się czuje w nowej sytuacji, wreszcie dobrej sytuacji :)
    2 points
  15. Przyjechały przed 21.00. Pati wypuściła sunię z transportera, zapięłyśmy jej na razie smycz, bo nie miała obroży. Zaraz było siusiu, wąchanie, radosne podniecenie - tym bardziej, ze Pati wypuściła też swoje dwa psiaki. Zostawiłyśmy sunię w kojcu, same weszłyśmy do domu na herbatę. Zaniosłam miskę z jedzeniem i wodę. Pati pojechała, zamknęliśmy za nią bramę i w kojcu założyłam suni obroże, przypięłam smycz i chwilę pochodziłyśmy po ogrodzie. Ciągnie jak smok! Na dobranoc dostałą wędzoną tchawicę i jak odchodziłam do domu, słychac było chrupanie. Jutro, skoro świt ( idę do pracy na 7.30) wyjdę z nią i poznam z moimi 3 suczkami, dam jeść i zostawię na 8 godzin........
    1 point
  16. Przepraszam, że dopiero teraz, ale nawet nie wiedziałam, ze Szronik ma już wątek. Zobaczyłam śliczny banerek i ... weszłam. Gdyby Anecik zgodziła się go przyjąć na DT, zadeklaruję dyszkę dla niego na comiesięczny czynsz.
    1 point
  17. W moim olx zmieniłam, że do starszych dzieci a jak będzie odzew z innych ogłoszeń to sprostuję :). Mam nadzieję, że jej to warczenie minie.
    1 point
  18. Tydzień temu zawiozłem do wspaniałego domku do Krakowa Zuzannę: :) (Koszty transportu Zuzi do Krakowa wyniosły: 28zł ) https://s28.postimg.org/d0izxlln1/DSCF2483.jpg https://s28.postimg.org/7qe16b1e5/DSCF2482.jpg A wczoraj Januszka :) (Koszty transportu Janusza do Krakowa wyniosły: 20zł ) https://s30.postimg.org/3nj4rur9d/DSCF2786.jpg https://s30.postimg.org/4ebuxmtmp/DSCF2787.jpg Z rozmów telefonicznych wiem, że jak na razie u kociaków wszystko w porządku. :) Domki sprawdziły mi Ciocia Paula_t i Joasia RG (z Fb) za co gorąco im dziękuję <3 A te skuteczne we wspaniałe domki ogłoszenia robi dla "moich" kociaków Ciocia Ludka :) Ludko, bardzo, bardzo Ci dziękuję za pomoc <3
    1 point
  19. W ostatnim czasie trafiły do mnie dwa kociaki: Około roczna, piękna, Bertusia: Berta musiała być szybko poddana sterylizacji, gdyż trafiła do mnie z ropomaciczem. :( (Jest już po sterylizacji) oraz bardzo wyniszczona babcia Aurelia: (Będę musiał zrobić bazarek na jej sterylizację oraz sanację, bo niestety ząbki są w tragicznym stanie :( )
    1 point
  20. Własnie chciałam napisać, że na bazarku transportowym, zebraliśmy już kasę - 500 zł ! Teraz czekam na wpłaty i potem całość przeleję bezpośrednio na konto PatiC.
    1 point
  21. Nabrałam tylko częściowo odwagi i wysłałam sms z postanowieniem, ze jak Pani nie odpisze - zadzwonię. No i u POli wszystko dobrze, Pani jest po prostu bardzo zapracowana. pózno wraca z pracy, ale obiecała juz na pewno tutaj zajrzeć i napisać o Poli pare słów :) Polinka - nasza kochana dziewczynka
    1 point
  22. Bardzo Was przepraszam za milczenie. Barry przyjęty z wielkim sercem. Jak wychodziliśmy oczywiście zbierał się z nami ale musiał zostać :( Dzwoniłam po południu wczoraj i okazało się że ma problem z wejściem po schodach. Wchodził za pierwszym razem 2 godziny - milimetr po milimetrze, w przód i w tył. Później 2,5 godziny przechodził z kafli w wiatrołapie na panele w salonie :( I znowu milimetr po milimetrze, w przód w tył. Córka Pani czyli Róża rozkładała mu chodniczki żeby tylko chciał wejść. Z nami wszedł normalnie. Następny powrót z dworu trwał zdecydowanie krócej - ponad 15 minut. Pani Iza i Róża dają mu dużo ciepła i miłości. Wiedzą że muszą być cierpliwie. Ma małych kolegów za płotem, które go trochę obszczekały ale dostojniak Barry nie zwracał na to uwagi. Potem się całowały przez płot. Rozkochał w sobie kolegę Pani Izy który przywiózł dla niego wszelkie akcesoria psie. Ale kogo nie rozkochał w sobie Barry??? Dziś troszkę lepiej z panelami a po schodach wchodził pół godziny. Na spacerku grzeczniutki, je, sika i koopy normalnie. A ja w rozsypce :(
    1 point
  23. Biedny Strusiek, w swoim psim łepku myślał, że znowu jest porzucony, w głębi serca czułam i bałam się, że spanikuje. Pokochał anecik i trudno mu zrozumieć kolejną zmianę, ale jeśli domek da mu dużo miłości i zrozumienia to będzie dobrze. Gdzie można poczytać o Strusiu na FB?
    1 point
  24. Strusiek wczoraj został, domek fajny. Anetka zostawiła go z ciężkim sercem ale nie dlatego, że ma jakieś zastrzeżenia do domku ale dlatego, że serce nie sługa, no ale taki los DT :(. Więcej miała napisać wczoraj wieczorem ale pewnie nie była w stanie. Dzisiaj widziałam wpis anecik na FB, że wczoraj Strusiątko było spanikowane, dziś jest troszkę lepiej :(.
    1 point
  25. Gdzie jest anecik ??? Czyżby pojechała do Tarnowskich Gór odebrać słodziaka ??? A może zaczaiła się pod siatką i wypatruje?
    1 point
  26. dla tej cudnej psinki grosik wpłacę bo mi w sercu zapadł jak i cala rzesza innych bidulinek jak mi się jakaś stała zwolni to przybiegnę bo w tym momencie za bardzo jestem finansowo obciążona
    1 point
  27. Jeśli nikt nie ma nic przeciw to ogłoszę Białaska
    1 point
  28. Ja nie wiem, czy taki spacer sprawdzający ew agresję w jego przypadku ma sens, bo tak jak się zorientowałam, tam psy na spacer nie wychodzą. Biedak, nie będzie wiedział o co w tym chodzi, szczególnie jak po spacerze wróci do boksu, nie daj Boże, tym razem do wspólnego...... Przy kolejnym wprowadzeniu, już do zabrania, może zareagować nerwowo. No i wprowadzającym pewnie by był pracownik schroniska, a ich Dziadek zdecydowanie nie lubi. Jak się okaże faktycznie agresorem, to najwyżej w Lecznicy nie będzie miał spacerów, ew zabiegi po głupim Jasiu, a gdyby Murkowie mieli z nim kłopoty, to będziemy mu szukać innego miejsca. Ja po cichu liczę na to, że w nowych, przyjaznych warunkach, Dziadek będzie inny niż teraz w schronie. A teraz, trzeba go szybko stamtąd zabrać.
    1 point
  29. Anetce na pewno nie jest łatwo. W domu zrobiło sie nagle tak pusto... Anetko trzymaj sie i pomysl sobie, ze to dzieki Tobie psiaki poznały co to prawdziwy, kochający dom.
    1 point
  30. Nie "może poprosić", tylko walić do Skarpety jak w dym ;) Myślę, że głosowanie w jego przypadku to formalność. Nigdy nie odmawiamy owczarkom w potrzebie, a takim których zdrowie i życie może być zagrożone, szczególnie !!! Obiecałam i słowa dotrzymam :) Głosujemy wsparcie dla ONeczka w wysokości 250 zł Na FB trwa również skarpetowy bazarek. Niewykluczone, że w lutym będziemy mogli dorzucić coś EXTRA Myślę jednak, że zanim zaczniemy działać, to najpierw dla spokoju sumienia trzeba by jednak skonfrontować z rzeczywistością jego rzekomą agresję, bo ani Murka ani tym bardziej lecznica z psem, który ma problemy w relacjach z ludźmi sobie nie poradzą :( Gdyby (odpukać !!!) jednak okazało się, że tak jest, to trzeba mu szukać bardziej odpowiedniego miejsca Tolu, czy jest możliwość, aby ktoś spróbował wyprowadzić go na spacer i zobaczył, jak się zachowuje ?
    1 point
  31. Jest cudna i ma cudny charakter.Musi trafić do bardzo dobrego ciepłego domu.Należy się jej to.Tak ogromnie się cieszę,że otrzymała pomoc po tylu latach odsiadki za niewinność,bez możliwości powąchania trawy,bez spacerów.U Murki pierwszy raz pochodziła sobie wolna,po ogrodzie i zapewne jest bardzo szczęśliwa.
    1 point
  32. Wiem, co czuje anecik, bo właśnie mnie pękło serce po oddaniu jednej tymczaski. Oddanie każdego tymczasa boli, ale niektóre z nich robią to o wiele mocniej :(.Nadal mam pustkę po swojej tymczasowiczce Fince... mija 2,5roku... i nadal boli tak samo... i nadal oczy tak samo mi się szklą, jak dostaję zdjęcia z DSu i relacje... Anecik, ściskam mocno! Czekam na wieści z DSu.
    1 point
  33. NA pewno jest ciężko i anecik i Strusiowi, niby człowiek zostając dt wszytsko to wie jaka jest jego rola, że przyjdzie ten moment rozstania z tymczasem, że to wszystko dla jego dobra bo inaczej in by dalej gnił tam w schronie, ale serce czuje swoje.. Strusiątko też potrzebuje czasu żeby poczuć się że teraz to jest Jego Dom. Dużo dobrego!
    1 point
  34. Co to , to nie. Wiele było takich wątków i pewnie będzie , gdzie serce pęka DT po oddaniu psa do DS. To jest cięcie na żywym sercu...
    1 point
  35. (Właśnie się dowiedziałam, że pani zbieraczka z Lublina ma kolejnego psa...) Papiki c.d.:
    1 point
  36. Mambusia ma dzisiaj dzień pełen wrażeń. Najpierw jedna rodzina, a teraz właśnie odwiedziła ją druga. Ważą się jej losy. Ale jakby wyszło wszystko ok, to byłoby super. Trzymajcie kciuki za nią i za intuicję elficzkowa. :) Tymczasem rodzinka ma się dobrze. Klusie rosną, powoli otwierają oczy, a Czekoladka... no sami zobaczcie :)
    1 point
  37. 1 point
  38. Flipper reaguje już na komendy "siad" i "podaj łapę" :) jest bardzo rodzinny i delikatny do dzieci, co widać na zdjęciach. Na zrobionych ok 120 zdjęć nie są poruszone tylko te :/
    1 point
×
×
  • Create New...