Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/16/16 in all areas

  1. Z pamiętnika Jędrusia ... Jędruś już w ogóle nie ma żadnych oporów żeby wychodzić z kojca , ale muszą być na podwórku jego ulubione psiaki :) Dziś brykał że az mu uszy odskakiwały ;) Pięknie je z ręki ( na razie w kojcu) . Ma jeszcze opory przed podejściem do mnie na podwórku ale już w kojcu nawet gdy jest otwarty a Jędruś stoi w progu to można go głaskać i nie ucieka do swojego kącika . Ostatnie co można o Jęrdusiu powiedzieć to to że to dziki pies ;) Ale na pewno jest bardzo zaniedbany behawioralnie W dalszym ciągu uczymy sie smyczy ale tu idzie nam baaardzo powoli . Zakupiłam Jędrusiowi szelki to jutro je wypróbujemy .
    5 points
  2. Bardzo dziękuję za wszystkie sugestie. Golfik może okazać się pomocny, gdyż przy potrząsaniu główką cierpi kręgosłup szyjny i tak sobie myślę, że golfik mógłby być stabilizatorem kręgów. Nie wiem, gdzie mogę nabyć karnecik do banku krwi... W banku mówią, że krew jest darem życia i dają tylko na ratunek, a nie dla komarzyc z przerośniętym ego...Słuchajcie, a może krwisty bazarek na dogo? Każdy utoczy troszeczkę i będzie. Zorganizujemy tylko jakiś preparat zapobiegający krzepnięciu. Mam takie wkłady do zamrażarki i lodówkę turystyczną, więc jakoś ogarniemy. BTW: nowy biznes Halinki (warsztaty) padł :( Zawsze tak jest: na początku każdy wierzy Halince, bo ona potrafi robić dobre wrażenie, a potem...ludzie głupi nie są... Halince puszczają wszelkie hamulce i dooopa... W tej sytuacji, gabrysiu2424, bądź tak miłosierna i podziel się choinką, bo bez niej malutka wyprzęgnie...
    3 points
  3. Kochane - proszę nie prawcie mi komplementów! Gdyby Tola i Alaskan malamutte nie trzymały tkliwych, opiekuńczych rąk na schroniskowym pulsie, to przecież żadna z nas nie wiedziałaby o istnieniu Bibi-Duszki czy wielu, wielu innych psiaków, które opuściły schronisko i czekają lub już mają swoje domy! Łańcuch ludzi dobrej woli i agat21, która pojechała do Lublina, by przetransportować psiaka za Warszawę... Atulek, elficzkowa, Gusiaczek i ta wspaniała dziewczynka - nabywczyni książek z bazarku - dziękuję za wsparcie. Havanka i wiele innych osób - przepraszam, że nie wymieniam, ale nie mam kiedy nadrobić zaległości :-(. Moja pani doktor i doktor Garncarz, którzy za wizyty, wystawili bardzo ulgowe rachunki. Wszystkim Wam należą się podziękowania, a ja mam w tym najskromniejszy udział. Dziękuję!
    3 points
  4. Witam Wszystkich:) z tej strony nowy Muszkowy Dom :) Po przeczytaniu forum postanowiłam napisać parę słów, gdyż nie dało się nie zauważyć, że jej los nie jest Wam obojętny :) Jak wiecie Muszka jest z nami od wczoraj, radzi sobie całkiem dobrze, wczoraj była troszkę zmieszana i widać, że czuła się nieswojo, ale dzisiaj można powiedzieć, że zachowuję się jakby to był już jej dom. Spacery są dla niej jeszcze dosyć stresujące, ale to przecież dopiero drugi dzień. Ogólnie i tak sobie bardzo dobrze radzi :) Cieszę się, że trafiła właśnie do nas, bo Muszka jest cudowna, wesoła i zabawna (robi te swoje rozczulające i zabawne minki), chce się bawić, miziać, jednym słowem wielki pieszczoch z niej :) a ja odzyskałam radość życia :) Przez to, że Muszka jest taka energiczna i ciekawa wszystkiego co się dzieje wokół, to ciężko zrobić jej zdjęcie, które byłoby wyraźne, ale parę dołączam :)
    3 points
  5. 2 points
  6. Z mojego bazarku uzbierało się 556,10zł.Bazarek był dla Cypiska,ale zgodnie z wolą Agniesiulka K :) pieniążki będą przekazane na potrzeby dzikusków. Proszę o potwierdzenie,jak pieniążki wpłyną,na wątku Cypiska i na wątku bazarku.Konto do wpłat cioci elficzkowa Anula ma :) http://www.dogomania.com/forum/topic/337696-zakończony-rozliczammarkowe-ciuszkibłyszczyk-do-ust-zapraszam-do-301116/
    2 points
  7. W jaki wieku jest sunia? Pogadam z mężem , może ją weźmiemy. Dziwnie w domu tylko z 2. psami.
    2 points
  8. Zrobiłam sobie wczoraj wycieczkę w przeszłość, wróciłam do początków bycia Ovo z nami, w styczniu skończy pięć lat, w maju przypada piąta rocznica naszego spotkania ... i chyba to mnie nastroiło. Potrafimy pięknie mówić, pisać o Braciach Mniejszych, ale do ilu serc i dusz dotrze prawda, że okrucieństwo, bezduszność wobec Nich summa summarum niszczy nas, pozbawia poczucia dumy z przynależności do gatunku ludzkiego? zostawia w człekokształtnym opakowaniu jeno zarozumiałość, butę i zło w najohydniejszym tego słowa rozumieniu?
    2 points
  9. Oj, niedobrze...widzę chyba pierwsze objawy przedawkowania choinki :D
    1 point
  10. Witam serdecznie Muszkowy Domek :) Cieszę się bardzo że Musia już w swoim najprawdziwszym domku :) Mam nadzieję że szybko się zaklimatyzuje i że szybko ją pokochacie . Zasługuje na wszystko co najlepsze , bo choć młodziutka to wiele juz w życiu przeszła . Cieszę się też że się zalogowaliście na Dogomanii :) Tak to tu jest właśnie, że żeby pomóc jednemu psiakowi to musi był łańcuszek pomocowy wielu Ludzi . Taki łańcuszek ze wspaniałych Ludzi właśnie spotkał Muszkę :) a Wy jesteście OSTATNIM OGNIWEM :) Dziękuję Wam za przygarnięcie naszej trójłapki :) Trzymam za Was kciuki i życzę udanych Świąt ...we trójkę ;)
    1 point
  11. Panno Marple, czyście wy wszyscy się na mnie uwzięli? W kółko drzewko dla Haliny i drzewko dla Haliny. Ostatecznie mogę dać jej 3 ( słownie trzy ) listki z mojego - podkreślam - mojego drzewka. A co, taki mam gest.
    1 point
  12. To chyba piękny prezent od Jędrusia dla Ciebie, że już się nie boi, że bawi się, że jest radosny :) Jak dobrze, że go znalazłaś, że jesteś tak zdeterminowaną osobą, i że inny dobry człowiek pomógł :)
    1 point
  13. Elik, no nie bardzo. Czyżbyś nie zauważyła,że Halinka bardzo lubi potrząsać główką ( czasami tego nie kontroluje) i dużo gadać. A przecież w golfie się nie da, chyba że w polo.
    1 point
  14. Nie i jeszcze raz nie! Choinki nie oddam nawet w tak szczytnym celu. Ludwa, proszę Cię wymyśl coś innego bo moja ci ona jest, moja. Ja też potrzebuję trochę luzu w te święta, sama wiesz. Co Ci będę tłumaczyła, że wnuki,że już nie wyrabiam,że lata swoje mam. Choinkę potrzebuję i koniec,kropka. Nawet łańcuch już nabyłam.
    1 point
  15. Oj dziewczyny rzeczywiscie ta to juz jest:( My chcemy dobrze a ludzie nie zawsze to rozumieja Sama sie nie raz zastanawiam jak bym sie zachowala gdybym chciala przygarnac jakas psinke a dowiedzialabym sie ze jednak nie moge:( W przypadku Obisia uwazam Elu ze psiaczek powinien Sylwestra spedzic u anecik Po pietwsze bedzie w doborowym towarzystwie ale po drugie- co wazniejsze- bedzie tu bezpieczny Szkoda tych wszystkich nieprzyjemnosci:(
    1 point
  16. Milusia całkiem dobrze :-) pięknie maszeruje na spacery , apetyt ma taki sobie ale od początku miała kiepski.Dzisiaj miała przyjechać do nas wetka obejrzeć Milusie i zaszczepić m.in. Lenke ale rozciela mocno rękę i zamiast u nas wylądowała w szpitalu. Także z Lenka pojadę w poniedziałek na szczepienie i z pozostałą dwójką :-)
    1 point
  17. Tak to już jest w naszej działalności. Ludzie oburzają się , gdy nie dostaną psa. Ich zdaniem chcą dać najlepszy dom na świecie,a tu afront.Ktoś śmiał mieć inne zdanie i wtedy stają się nieprzyjemni. Mają poczucie krzywdy i niedocenienia ich. Wczoraj miałam podobną sytuację z panią, która chciała Sisi,ale jej nie dostała. Na szczęście nie mówiła ani o pieniądzach , ani o psach w schroniskach. Była oburzona ,że jak mogłam ja tak potraktować. Nie dała dojść do słowa. Trudno. To w sumie jej problem.
    1 point
  18. No toż właśnie temu golf służyć ma :) Otuli nim swój cały aparacik.
    1 point
  19. Składam postulaty swe aby gabrysia oddała Halinie swoją choinkę, na pewno bardzo jej się przyda na Święta, bo chyba nie będą dla niej radosne. Nie to, żeby tam od razu rozmyślała nad smutnym swym losem czy niepowodzeniami w życiu. O to Haliny nie podejrzewam ale może chociaż gabrysia będzie miala na sumieniu dobry uczynek i podziękowania od osób z którymi Halina będzie spędzała ten radosny czas. Będzie im łatwiej przetrwać te kilka dni, bo niepowodzenia życiowe i bojowy nastrój pewnie nie pozwolą Halinie na spokój przy style wigilijnym i raczej będzie nastawiona swoim zwyczajem na krwiożerstwo a jak wiadomo wigilia postna być powinna a ciężko będąc głodnym i niespełnionym być w radosnym nastroju
    1 point
  20. Serdeczności dla Was kochani , jak pięknie tak zaczynać dzień! :)
    1 point
  21. Problemy... problemy... kiedyś usłyszałam, że są po to, żeby je rozwiązywać ;) Jędruś lubi ...duże! wie chłopak ,co dobre! :)
    1 point
  22. No i koniecznie tzw. namordnik, żeby zabezpieczyć jej aparat ssąco- kąsający. Przecież on jej jest bardzo potrzebny. Ja nie wyobrażam sobie Halinki z przemrożonym "aparatem jadowym".
    1 point
  23. Witaj Kuleczko! ciszę się ogromnie, że Cię widzę, bo wiesz ... ogromnie zapadłaś mi w serducho :)
    1 point
  24. I gdyby nie konfirm13, która te zdjęcia wrzuciła na dogomanię, i gdyby nie spodziewany domek dla Maniusia-tymczasowicza i wizja wolnego miejsca u nas w bdt, i gdyby nie dobre serce Tomka, to...czekałby nadal. A tak - sunię po południu przywieźliśmy do nas. Pani doktor w Makowie powtórnie ja zbadała, dała jeszcze Galastop na dwa dni, zaleciła kąpiel i dobre odżywienie. Mała wazy 5,6 kg, widać kosteczki na doopinie i żeberka :( i te cycuszki, nadal obrzmiałe, ale juz nie twarde, posmarowane jodyną. Suczysko jest bardzo poddańcze, przeprasza za wszystko, a jak się na nią spojrzy, to pokazuje brzuszek i cieniutki ogonek majtający się między nóżkami :( Na dzień dobry zlała się na łóżko, potem pod stołem. Na smyczy nie umie chodzić, maleńka obróżka podarowana przez konfirm ją drażni, a smycz paraliżuje. Wieczorem wychodziłyśmy jeszcze dwa razy - puściłam ją w ogródku ze swobodnie zwisającą smyczką (też od konfirm - dziękujemy!!) to zrobiła kupola bardzo "zapachowego" i przed snem siusiu. Noc spędziła w kuchni, spokojnie i bezkałużowo. Gdzie ten pies przebywał? Smyczy nie zna, po panelach ledwie chodzi, na łóżko bez problemu wskakuje, kota całkowicie ignoruje, nasze psy też. z wzajemnością, całe szczęście. Tylko Zulka na razie ma traumę i nie przyszła do kuchni na śniadanie rano...
    1 point
  25. W Warszawie masz Agnieszkę Boczulę. Może nie będzie wyłącznie pozytywna, bo każdy dobry trener wie, że niedopuszczalnych zachowań wyłącznie pozytywnie skorygować się nie da - ale jestem pewna, że pomoże Ci rozwiązać ten problem. Suka nie stanie się aniołem, tak dobrze to nie ma, ale na Twoje polecenie będzie spokojnie szła przy nodze, choćby obok biegało pięć obcych suk.
    1 point
  26. Mojemu Frankowi na takie kamieniowo-zapalne pęcherzowe sprawy pomógł w końcu Enroxil. I wdrożenie karmy RC Urinany S/O. Tu jest też za rzadki ten mocz. I złe PH. W takim ph właśnie się kryształy wytrącają.
    1 point
  27. Ten kraj szczęśliwy ... gdzie - po psie płaczą szczerze i dłużej ...(Adam Mickiewicz) Świadectwem mądrości człowieka są muzea, biblioteki [sic!] i wiedza osób wykształconych. Psy mają swą mądrość we krwi (Donald McCaig) Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem - (Edward Hoagland) Człowiek jest jedynym zwierzęciem, który robi interesy. Czy widział kto, by pies wymieniał kości z drugim psem? (A Smith) Jeśli najlepszym przyjacielem człowieka jest pies, to ten pies ma niejaki problem. (Edward Abbey) Tu spoczywa pies, który posiadał urodę bez próżności, siłę bez zarozumiałości, odwagę bez okrucieństwa i wszystkie cechy człowieka bez jego przywar. Lord Byron – dla swojego psa Wierności psa nie sposób wyśmiać, by się samemu śmiesznością nie okryć. (W. Łysiak) Pies powinien mieć więcej praw niż człowiek jest bowiem jednostką zdecydowanie szlachetniejszą. (J. Chmielewska)
    1 point
  28. Rozmawiałam dziś z pańcią Gigi. Wspaniała kobieta. Radosnym głosem oznajmiła ,że są postępy, bo Giga na spacerze podnosi do góry chorągiewkę. Jak myśli ,że pani nie widzi, to zwiedza cały dom. Puszczona na ogródku siada po paru krokach na doopci, a zapięta na smycz dumnie kroczy. U nas też tak robiła.Ona chyba ma większe poczucie bezpieczeństwa jak jest zapięta. Uwierzcie mi ,że ja ciągle nie mogę uwierzyć ,że Giga ma domek i to jaki wyrozumiały.
    1 point
  29. Wyniki badania krwi i badania moczu są OK. Oznacza to, że mimo tych wszystkich zmian organizm jakoś daje radę. Dzisiaj byłam na Klinikach na chirurgii i rozmawiałam z lekarzem. Najgorsza jest ta zmiana na nerce, która rośnie. Niestety guz na nerce to niefajna sprawa; operacja polega na usunięciu całej nerki, co oznacza, że zostałby z jedną. Można by ewentualnie jeszcze najpierw zrobić biopsję tego guza, ale biopsja nie wykaże stuprocentowo, co to za zmiana, jest poza tym zabiegiem inwazyjnym, który mógłby spowodować naruszenie tkanek i nawet szybszy rozrost guza; no i poza tym trzeba by go do biopsji znieczulić. A Ramzes może pożyć jeszcze rok - na pewno jest już bardzo stary, przecież jak był brany 5 lat temu ze schroniska to już był starszym psem. Obecnie ma pewnie 13 lat albo i więcej, a na tak dużego psa jest to naprawdę sporo. Więc myślę, że chyba tak go już zostawimy. Aktualnie funkcjonuje normalnie, je i załatwia się prawidłowo, nie ma mowy o chudnięciu (nawet już przestało go interesować zjadanie kup), chodzi całkiem sprawnie. A dodam jeszcze, że Miętus dzisiaj stracił klejnoty rodowe ;)
    1 point
  30. I pod rozwagę Halince- cytat z księdza Twardowskiego
    1 point
  31. puk, puk, co tam u Was słychać ? byliście u weta?
    1 point
  32. Cioci Mazowszance przesyłamy gorące Tuńczykowe buziaki za pieniążki w kwocie 100zł, które Ciocia przekazała ze swojego bazarku do Tuńczykowej skarbonki :) Poniżej Tuńczyk na Mortesowych poduchach :)
    1 point
  33. I znowu jezioro: Zabawy i suszenie grzbietu: Gotowi na przygodę: Cała plaża nasza: Dzicz, odludzie i spokój: No i tyle. Udane wakacje, tylko za krótkie jak zawsze :P
    1 point
×
×
  • Create New...