Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/11/16 in all areas
-
Ciocie Drogie :) Jest coraz lepiej :) Jędruś już prawie w ogóle nie chowa głowy w kącik . No może po naszym pierwszym spacerze trochę sie obraził i schował pyszczek . Najbezpieczniej czuje się w posłanku ktore zrobiłam mu obok budy i tam prawie cały czas leży . Ze spaceru ( choć to może na wyrost powiedziane) gnał do kojca tylko się kurzyło ;) " Spacer" to raczej nie był :( Nie dosyć że padało i było błoto to Jędruś nieszczesliwy bo na dwóch smyczach :( Widac że nie zna smyczy i nigdy nie miał z nia styczności choć myslę że jak na pierwszy raz to i tak nie było dramatu . Mamy tu w Białogonkowie taką artystkę co po dwóch latach cięzko założyć jej smycz. Jędruś na początku trochę panikował i próbował się wyrywać , nawet wpadł za palety i nie mogliśmy go wyciągnąc , potem przycupnął pod ogrodzeniem a potem powoli przeszedł całe podwórko ale widziałam że bardzo się stresuje . Ale na prawdę jak na pierwszy raz to było ok :) Będą z niego " ludzie" ;)6 points
-
Jedruś się wita ze wszystkimi :) Jeszcze troszkę przestraszony ale juz ciekawy świata ;) Jedruś mocno interesował się psiakami na podwórku . Wpuściłam do niego byłego lokatora kojaca i chyba mamy męską przyjaźń ;) Dziś Jędruś już coraz śmielszy :) Są co prawda jeszcze momenty że uciaka w rożek ale juz coraz rzadziej :) Niestety wczoraj przesadziłam ze smakołykami i dzis boli Jędrusia brzuszek :( Za bardzo chciałam " przez żołądek do serca" ;) Dziś będzie skromniej i dietetycznie ;) Po południu jak wróci Krzysiu do Białogonkowa to zrobimy Jędrusiowi spacer po podwórku . Oby nie panikował ...4 points
-
2 points
-
Zdjęcie powyższe wręcz filmowe,może do ogłoszeń podmienić.W czerwonych szelkach jej do ...twarzy. A jeżeli chodzi o zainteresowanie wątkiem Soni to chyba tak już jest, że jak pies bezpieczny i biednie nie wygląda to pomoc jest znikoma, chociaż konieczna jak w każdym przypadku.W praktyce miesiąc szybko mija a odpowiedzialność finansowa wisi nad człowiekiem , wiadomo że jedna osoba sama nie udżwignie. Dlatego przydałoby się wsparcie innych dogomaniaczek. Ale jak zachęcić do pomocy?2 points
-
2 points
-
Czasem trudno sie dogadać ;) zwłaszcza z takimi, co "już" chcą i jadą.1 point
-
ale ty Aga dzisiaj heheszkujasz, od parowek zaczynając :P1 point
-
Ale przystojniak w muszce . Obiadu trzeba zawsze pilnowac bo moga przyjsc zlodzieje I zabrac jedzonko. Henius zawsze na strazy :) :) :)1 point
-
"Zacichli" bo i może być, że zaganiani śmy - a to koniec roku niebawem, a to jesienny deszcz powoduje leżenie bykiem i czytanie zaległej lektury, a to zwyczajne błogie weekendowe lenistwo też robi swoje, że mamy gdzieś ...cały świat...na chwilę... i tylko miziamy się z psiakami z przerwami na spacery, oczywiście :) Ale, ale, Hendro, tak btw, chyba już domyślam się, dlaczego Mikołaj nie dotarł do Ciebie w ubiegłym tygodniu... i dlaczego dotrze...niebawem...o tu, o to: Zapewne dlatego dotrze z lekkim opóźnieniem...1 point
-
Już się boję jutrzejszej wizyty, mam nadzieję, że nie zaprezentuje się znów jako krwiożercza bestia. Sunia to taki typowy kanapowiec i bardzo zainteresowana ludzkim jedzeniem. No wędlinami to ja jej truć nie będę, jest tak mała, że te wszystkie polepszacze, aromaty itp w szyneczkach i kabanosach, zostawimy na ekstra okazje. Co ty jesz? Zobacz jak ładnie proszę...1 point
-
Tak jest, spokojnie czekamy i na pewno nasze psiaczki będą miały domki na jakie zasługują :)1 point
-
To nie była rozmowa.Ja na nich wrzeszczałam. Dobrze,że mnie nie wywalili z chałupy.1 point
-
ja też, ale... no właśnie to ale, czy to negatywne 50 % wynika z nieumiejętności i niewiedzy, bo ludzie młodzi. Czy rokują na zmianę podejścia do adopcji i wykazują chęć zdobywania wiedzy. Dajmy pomyśleć mar.gajko. Czasem na gorąco sprawa wygląda inaczej niż po "przetrawieniu" Ale nie ulega wątpliwości, domek musi być dla Albinka bezpieczny.1 point
-
1 point
-
Jędruś to śliczne psie dziecko. Wystraszony, zdezorientowany, ale wszystkiego szybko się nauczy. Tiry, wnyki to już przeszłość. Powtórzę to, co Mysza2 napisała na poprzedniej stronie - Mortes, szacunek za całokształt1 point
-
Tak oczywiście i będziemy bardzo wdzięczni! Jesteśmy malutką fundacją na terenie, gdzie z życiem zwierzaków liczy się niewielu. Darowizn od osób prywatnych mamy niewielką ilość, wszystkie pieniądze jakimi dysponujemy to właśnie wpływy z 1 % - musi to starczyć na rok ratowania i pomocy. Wiem, że wiekszość z nas ma już wybrane organizacje, na które wpłaca 1%, ale proszę o zachęcanie znajomych, rodzinę - może ktoś zechce w tym roku pomóc zamojskim zwierzakom. Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA KRS: 00003806161 point
-
1 point
-
1 point
-
Piękny i mądry pies z Jędrusia. Szybko się uczy, zaprzyjaźnia. Chyba atmosfera Białogonkowa na niego tak działa :) Cudownie, że tak się dzieje :)1 point
-
Nie mogę się oprzeć i opowiem Wam i tak ą historię: moja córka Aga (20 lat) mieszka sobie w centrum Warszawy, w starym wieżowcu. Kilka dni temu wieczorem wraca z kina, podchodzi do windy, a tu stoi dresiarz z amstaffem na smyczy. Dresiarz ma ponurą minę, łańcuchy przy kieszeniach, tatuaże na szyi i rękach, irokeza na czubku łysej głowy. Pies ponuro patrzy spode łba. Agi pierwsza myśl "pójdę pieszo", ale właśnie nadjechała winda. Wsiedli, a Aga nerwowo zagadała: " wieczorny spacerek, tak?" Pies zamerdał ogonem i polizał Agę, a pan dresiarz uśmiechnął się nieśmiało i mówi "tak, wychodzę na raty - teraz ten brytan, a zaraz drugi spacer z dwoma innymi psiakami. Mam dwie starowinki ze schroniska"... Szczena opada....1 point
-
1 point
-
Jędruś robi maleńkie postępy :) Dziś poszłam do niego z kolacją w miseczce . Siadłam koło niego i zaczęłam karmić go z ręki . Gdy na chwile przerwałam karmienie to Jędruś sam zaczął jeśc z miseczki którą trzymałam w ręku na kolanach :) Potem znowu czegoś sie wystraszył i schował głowę , ale juz coraz częściej zerka na mnie :) Przeprowadziłam dziś doświadczenie z Białogonkami i z klatką pułapką ;) Ustawiła się kolejka do wejścia ;) wchodziły nawet parami ;) Jeśli chodzi o finanse Jędrusia to na razie zrobiłam tak na szybko: Doszły następujące wplaty na klatke pułapkę , za co ogromnie dziękuję : * Ciocia Agat - 20 zł * Ciocia Mattilu - 50 zł * Nunckowie - 100 zł * Anna D z FB - 50 zł * Ciocia Bakusiowa - 100 zł * Ciocia Ania75 - 25 zł * Ciocia Mdk8 - 20 zł RAZEM: 365 zł Krzysiu jeszcze na cel klatkowy sprzedaje kilka fantów na Cancerowym bazarku na FB więc może uda nam się spłacić klatke . Klatka u nas zostaje bo pewnie nie raz jeszcze się przyda jak nie nam to takim " zakręconym" jak my ;) Za klatkę zapłaciłam ( z dostawą) 748 zł . Niestety zaginął paragon ale w poniedziałek zadzwonię do producenta i poproszę o jakieś potwierdzenie zakupu1 point
-
1 point
-
Mnie też się nie udało namówić mojej kanadyjskiej przyjaciółki na Maniusia. Brat chciał jej zafundować czarnego labradorka, niestety go sprzedano, wobec czego, zważywszy na to, że już kupiła bilet samolotowy dla psa, namawiałam ją na Twojego Malagosie maleńtasa, ale ona powiedziała, że los wyraźnie nie chce, żeby ona miała kolejnego zwierzaka, bo jest stara i w ogóle bueeee. Żałuję bardzo, bo uważam, że przydałby się jej ktoś, kim trzeba się zajmować poza marudnym mężem emerytem.1 point
-
Maleńki Nikuś pojechał z młodą sympatyczną parą. Od razu przylgnął nowej pańci chociaż w dotychczasową opiekunkę wpatrywał się jak w obrazek co widać na zdjęciu poniżej . A potem stał w takiej pozycji chyba ze 3 minuty. W końcu zapozował. Przed chwilą dzwoniłam do DS. Niko całą drogę był grzeczny. Po przyjeździe miał spotkanie z kotem i jest OK. Miałam dziś sporo emocji ,ale jestem szczęśliwa ,że maluch nie gnije na betonie. Dziękuję koleżance ,że go przechowała.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Popatrzcie w psie oczy i lśniący nochal swoich stworów. Ostatnio moje człowieki rozważają tajemnice "trójkąta psiepsiejskiego". Jak się tak wpatrzą w tę przestrzeń mego pyska, to wsiąkają :))) i właściwie mogę nimi sterować samym spojrzeniem. Taka hipnotyzująca moc trójpunktowca psiego pychola. A jak już w okolicy "trójkąta psiepsiejskiego" pojawi się smaczek, to też znika natychmiast. Oddziaływanie magnetyczne tej strefy jest bardzo silne!1 point
-
Oczywiście, że najlepiej, gdy podczas wizyty obecni są wszyscy domownicy więc jeśli jest to możliwe dopiero w czwartek, to czekamy :)1 point
-
Kajtek Kochana, relacja = miód na serce!:) Bi-Dusia dzięki Waszej opiece wraca do żywych, robi postępy ... nie ukrywam, że Wasze w to zaangażowanie/oddanie, serdeczność są dla mnie kolejnym motywatorem: robić wszystko na ile mogę, by pomóc Pomagającym :) Żadne potwierdzenie nie jest potrzebne, te parę zeta "wpadło" poza bazarkami i muszę Wam wszystkim napisać, że pieniądze te są za książki pozabazarkowe od 8letniej Oli, która z kieszonkowego je kupiła i, jak pisała Mama, jest bardzo przejęta i podekscytowana tym, że mogła wspomóc pieska w potrzebie <3 Oczywiście zaraz napiszę pw i przekażę podziękowania :)1 point
-
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej walki o Jędrusia i szczęśliwego zakończenia:) Pomyśl, czy nie powinien dostawać przez jakiś czas czegoś na uspokojenie typu stress-out. To naprawdę pomaga... No i może Białogonki podzielą się z Jędrusiem kosteczkami? Gryzienie na pewno go uspokoi:)1 point
-
W zasadzie jest Krzysiu ale my mamy zasadę że zawsze ktoś z nas jest z psiakami , więc żebym ja mogła pracować , jeżdzić załatwiać różne sprawy to Krzysiu musi opiekować się całym Białogonkowem . Poza tym Krzysiu nie ma prawa jazdy więc choćby z racji tego jest skazany na bycie niania Białogonków ;)1 point
-
Ja tylko chciałam zapytać, czy Halina chodzi - tak tak, CHODZI- w moim swetrze? Tym od Ludwy. Bo nie wiem, czy się szykować na odbiór, nie chciałabym jej zabierać..1 point
-
no tak, możliwości sporo. Ale wpierwej muszę to drzewko nabyć. Lecę robić mu miejsce w chałupie, na samiuśkim środku. Ale nie nie , zaraz koło wyrka,żeby na noc łańcuchem do nogi przykuć. To tak na wypadek gdyby ktoś coś.1 point
-
1 point
-
I na zdjęciach podpisy dać, żeby wszyscy wiedzieli, co widzą i widzieli poprawnie ;)1 point
-
Nie wiem czy będę w stanie robić zdjęcia. ale razem z Usiatą- kto wie, kto wie. Ja będę trzymała aparat a Usiata będzie pstrykać1 point
-
1 point
-
Maniutek pozdrawia :) Szaleje jak pijany zając, chce się bawić, ale nie ma z kim... Moje obie starowinki 14+ bardzo przeżywają jego obecność, Zulka to nawet nie za bardo chce wychodzić na dwór, jak Maniuś biega. Ale damy radę. Chłopak rośnie, mądrzeje, choć obróżki nada nie lubi.1 point
-
1 point
-
1 point
-
malawaszka, a może by tak ożywić Dogo? ;) Jak za dawnych czasów? ;) Wprawdzie mam kontakt na FB ale tu zawsze można jeszcze pogadać ;) Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia. I podziwiam Twoją pracę nad psiakami. :)1 point