Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/01/16 in all areas

  1. Halinka jest trendy i w swetrach plecionych nie chodzi. Kufajki i uszatki też nie wchodzą w grę. Kurtki skórzane flyers, bolerka w panterkę, etc. I koniecznie paski! Nabijane ćwiekami. Wczoraj zabiłam kuzynkę Halinki. Na zimno, czyli na lodówce ją utłukłam. Halinka - to typowe dla choroby dwubiegunowej - albo spazmatycznie coś opowiada i wszystkich się czepia, albo w depresji. Wtedy jęczy, że za cokolwiek się weźmie, to nic jej się nie udaje. No i zero instynktu samozachowawczego: pcha tę swoją ssawkę wszędzie i zero refleksji. Czy to ma sens? Jak jest odbierana? Jakie są zady i walety takiego postępowania? Myślałam, że przeprowadzka będzie bodźcem odświeżającym, że taki restart coś zmieni, ale klapa...Halina ciągle taka sama :(
    4 points
  2. "Zamówionego" zdjęcia nie ma ale dla fanek Tycinki Najmniejsza i Największa czyli Tycia i Neska
    3 points
  3. Pani bardzo szczegółowo wypytywała o wszystko. Pola jest ogólnie proludzka, więc wierzę, że po pokonaniu początkowych trudności sunia ma szansę przystosować się do życia w mieście. U nas Pola zrobiła ogromne postępy, już nie ma właściwie momentów, żeby się czegoś wystraszyła na ogrodzie i pędziła schronić się w boksie. Przyzwyczaiła się do różnych dźwięków, a wszelkie odgłosy dochodzące z sąsiedztwa ją ciekawią a nie przerażają.
    3 points
  4. UWAGA, UWAGA!!!! Ciepełko więc drzwi tarasowe otwarte, psiaki łażą w te i wewte....nagle patrzę a Gigusia spaceruje sobie po ogrodzie. Wyszła sobie pochodzić :) Przeszła ogród ze 3 razy ale nagle wzbudziła zainteresowanie reszty psiaków i przyszła do domu - nie przybiegła tylko normalnie przyszła. Na legowisko rzecz jasna :) HURA, HURA
    3 points
  5. Myślę, że Lisia już wyczerpała limit nieszczęść, jakie ją spotkały! Teraz My, wspólnymi siłami odmienimy jej los!! I nie pozwolimy, aby jakieś "garbate szczęście" się objawiało!!
    2 points
  6. Na razie posila się koło wyrka, reszta zagłodzonych psów aż czeka na jej porcję :) Będę powoli odsuwać jej michę coby miała troszkę "utrudnień"
    2 points
  7. Masz rację Bogusiu że z godziny na godzinę ponieważ wyszła 2 razy z legowiska - co prawda na 2 metry - ale są to 2 metry poza legowiskiem :)
    2 points
  8. AJA, FIGIEL, BAMBOSZ, ATOM, GASTON, RUBEL, KRESKA, NOWINA, SŁOWIK, ORKA, KUFEL - zamknęły październikowe adopcje
    2 points
  9. Ależ mnie tu dłuuugo nie było, ho, ho, ho... Z ostatnich wieści od Halinki - narzeka na ciemności panujące w ogrodzie i prosi, żeby ubierać się w jakieś jaśniejsze kolory bo nie ma kogo kąsać... Co może grozić autokąsaniem, a co spowoduje, że jej ssawka może zamienić się w trąbę... Jako wzór zapodała taki oto strój nocny, o taki, o: Spokojnego popołudnia, tak, tak :)
    2 points
  10. Raczej nie może nie smakować jej to co jadła wczoraj ii przedwczoraj :) Chyba. Mieszam tak jak rozmawiałyśmy, moim też mieszam. Dałam jej animonde - odfuczyla się i zjadła :)
    2 points
  11. Zulka była bardziej wycofana i była wielką panikarą. Giga nie wyjdzie sama na ogród, Zulka parę dni nie chciała wchodzić - wchodziła tylko jak się trzaskałam miskami, a tak to się wylegiwała np przed drzwiami tarasowymi, Giga jak się do niej podchodzi do legowiska zachowuje się prawie normalnie, Zulka chciała uciekać w panice, Giga głaski przyjmuje też prawie normalnie, Zula gdyby mogła wbiłaby się w ścianę, Zulka kilka dni nie wychodziła z legowiska ALE potem już się przemieszczała (może nie jak reszta psiaków ale maszerowała po parterze) Gigusia leży (mam nadzieję że kiedyś postanowi wstać) Na smyczy chodzą tak samo, Giga jak chodzi po ogrodzie bez smyczy to nie ma problemu do niej dojść i ją przypiąć, a Zulka na początku w ogóle nie dochodziła do osoby ani nie można się było do niej zbliżyć bo zwiewała. Za krótki czas jest na porównania, pewnie że przydałby się jej dom taki jak ma Zulka lub też moja była tymczaska z Białegostoku Lenka. Spokojne domy które nie wymagają żeby pies się miział i leżał na kanapie. Musi się taki znaleźć. Natomiast nie wiem co te psy wiedzą ale uwierzcie mi Zulkę i Gigę traktują zupełnie inaczej niż wszystkie inne tymczasy. Więcej wiedzą niż my :(
    2 points
  12. Ooo...to jak widzę Halinka zmieniła image? Skóra, panterka? Jeszcze niedawno, w cieplej porze roku widziano ją w zgoła innego rodzaju stroju. No i oczywiście, jak na komarzycę przystało, sporo niebiesiutkich dodatków :D O tu: A i restart Halinki niewiele może zmienić. Trzeba wtyczkę wyciągnąć, i dopiero święty spokój będzie. Tak, tak... I w ogóle to miłego wieczorku życzę :D Nie wszystkim, rzecz jasna :D A trolle są bee...Tak.
    1 point
  13. Moim zdaniem w tym wieku można sterylizować bez obaw. Ja nie wydawałabym suni bez sterylki. Przy okazji sprawdźcie podczas rozmowy czy kury chodzą po podwórku czy też są to kury ozdobne w wolierze.
    1 point
  14. Tylko ludzie są w stanie wymyślić coś tak podłego. Moim marzeniem jest, żeby takie zachowania były surowo karane przez sądy i to nie tylko pobytem za kratami ale i finansowo. Dopiero wtedy ludzie zaczną myśleć, zanim zrobią coś tak koszmarnego.
    1 point
  15. Zastanawiam się, czy Giga, Zula nie mają tak jak ja miałam: zaburzone wykazywanie sygnałów uspokajających. Występuje to u psiuniów, które doznały krzywdy: przeganianie, bicie, karcenie bez przyczyny lub za sygnały uspokajające, zabawowe, za okazywanie radości czy poddawanie się. Pies w patologicznych warunkach, błędnie uczy się, że ma tego nie okazywać. Inne psy nie mogą jej właściwie odczytać i nie wchodzą w interakcję. Dopiero kontakty z wieloma normalnymi, właściwie sygnalizującymi zamiary psami może takiej psiuni otworzyć ponownie szufladkę z sygnałami uspokajającymi. Gorąco pozdrawiam Poker i anecik. Świetna decyzja ze zmianą "stada" dla Gigi.
    1 point
  16. Dobre wieści. To i jak dorzucę 20 Pln. Jak by się udało zrobić parę fajnych zdjęć to bardzo proszę. :). Pozwolę sobie wykorzystać zdjęcia.
    1 point
  17. Już podpowiadam. Otwieram sobie nowa kartę, wpisuje w google frazę: gify, emotikony kciuki (np). Otwiera mi się strona z emotikonami, wybieram, który mi pasuje i wklejam na wątek.
    1 point
  18. Tak się zastanawiam czy nie zabrać Poli na parę dni do domu, żeby sprawdzić jak się faktycznie zachowa - napiszę o tym maila do Państwa.
    1 point
  19. Mam podobne obawy no i nie wydawałabym jednak suni bez sterylizacji. Ludzie umowy o sterylce owszem i podpisują, ale potem życie pokazuje co innego. Dziewczyna sliczna, warto czekać na dom, gdzie nie będzie tylu wątpliwości.
    1 point
  20. cóż, kiepskie, przepełnione schronisko to lepsza opcja niż błąkanie się po ulicy. tam przynajmniej żaden samochód go nie potrąci, nikt mu krzywdy nie zrobi, nikt go nie zabije, codziennie dostanie miskę z żarciem (jakiej ono będzie jakości to inna sprawa, ale lepsza podła karma niż pusty brzuch) i będzie miał schronienie. są oczywiście psy ulicy, którym lepiej będzie na wolności niż w schronisku, ale to po psie widać, czy on ma po prostu swoje życie czy został wyrzucony z domu/zgubił się i potrzebuje pomocy. druga rzecz jest taka, ze jak komuś pies się zgubił to pierwsze co to dzwoni do pobliskich schronisk. jak ten pies zostanie na ulicy "bo schroniska przepełnione" to albo w ogóle nie trafi z powrotem do domu, albo znacząco się ta droga wydłuży. ja bym wolała, żeby mój pies w razie "w" wylądował w ciasnym schronisku, z którego zaraz bym go zabrała niż miałby się błąkać dokarmiany doraźnie (zwłaszcza, ze jemu takie dokarmianie nie służy, a wręcz może się źle skończyć). zawsze możesz też skontaktować się z tymi ludźmi i może do nich można psy zgłaszać? tylko tu też musiałbyś sam sprawdzić, na ile to co robią jest rozsądne, a na ile są to nie do końca przemyślane działania. sprawdź na stronie miasta/gminy, gdzie mieszkasz z jakim schroniskiem macie podpisaną umowę, gdzie trafiają te psy. a potem poszukaj informacji o tym schronie i będziesz miał pełen obraz sytuacji. wiadomo, dla psa domowego, którego właściciele po prostu chcą się pozbyć schronisko to tragedia, niezależnie od tego jak ono wygląda. ale jak pies się błąka no to kurczę... co innego zwierzę, które już się nauczyło na ulicy żyć (sama mam taką dwójkę do dokarmiania), trzyma się swojego terenu, codziennie robi obchód, nie pcha się na drogę pod koła samochodów, a co innego taki wystraszony biedak, często lecący na oślep.
    1 point
  21. Widzę ,że jest zmiana w stosunku do tego co sie u nas działo. Ciekawe tylko kiedy ta koo będzie.Będzie to kupa radości. Może by ogłaszać Gigę na rejony, na które była ogłaszana Zulka? Poproszę Lucynę jak będzie mogła albo wykupię ogłoszenia na bazarku. Aneciku kochany ,a może dałabyś rade zrobić Gidze zdjęcia? Zmieniłabym ciut tekst do ogłoszeń.
    1 point
  22. Olu, podaj mi wymiary jakie byś chciała tego legowiska, zmierz sobie mniej więcej grzejnik i podaj :) zrobimy na wymiar w tej samej cenie :) A zapytam "mistrza" uchwytów czy zrobi :) Olena, podaj mi wymiary jakie byś chciała tego legowiska, zmierz sobie mniej więcej grzejnik i podaj :) zrobimy na wymiar w tej samej cenie :) Zrobi się na święta :) Kochane, jak coś to na FB moje zapraszam :) nie będziemy tu spamować ;) https://web.facebook.com/DecoupageZiutka/?fref=ts
    1 point
  23. cześć dziewczyny... Miałam ciężką noc- myślałam i myślałam i jednak jestem tylko na 50% pewna, że chce Neske oddać do tego domu. Wasze uwagi na temat kur dały mi do myślenia. Co prawda ja mam takie doświadzcenia z dzieciństwa, że (jak mieszkałam z babcią we wczesnym dzieciństwie) to tez był tam kurnik- odgrodzona spora częśc ogrodu do której psy nie miały wstępu- a psów było pełno- latlerki w porywach do 10, spanielka czarna- Linda, jamnik przez krótki czas, owczarek...nie pamiętam by jakikolwiek pies cos zrobił kurom kiedykolwiek. Martwie się jednak, że tak jak Tyś napisała, coś może się wydarzyć i będą kłopoty:( Martwie się też 4 latkiem. Obiecałam sobie na wstępie, że nie oddam Neski do dzieci poniżej 5 roku życia. Patrze po sąsiadach co takie 3-4 latki wyrabiają z psami i to mi się nie za bardzo podoba... Pewnie innego pieska bym tam oddała...ale raczej nie ją:( Mam nadzieje, że w środe zadzwoni ta druga Pani. A też zobaczymy czy ta rodzina z dziećmi zadzwoni do Anecik i jak wypadnie zapoznanie z sunią.... Co do sterylizacji też mam mętlik. Rzeczywiście nie wiemy czy sunia miała juz 1 cieczkę. Moja Gaja miała 1 cieczkę mniej więcej gdy skończyła rok. Wysterylizowałam ja dopiero po 2 cieczce. W schronisku w Katowicach był kiedyś taki 'zwyczaj', że przy adopcji suni ze schroniska ludzie dostawali bon na darmową sterylizacje. Była ona obowiązkowa, ale niestety też zdarzało się, że nawet mimo darmowego bonu nowe domy sterylizacji nie przeprowadziły...i nic nie można było zrobić. (nie wiem jak tam jest teraz, pewnie Perełka1 by wiedziała, bo może się już zmieniło). Rzeczywiście usunę ten zapis o sterylizacji z ogłoszenia....Poker masz racje- lepiej będzie najpierw porozmawiać z ludźmi i wyczuć ich, jak w ogóle zapatrują sie na taki zabieg....
    1 point
  24. Zaglądam do Azuni i Kubusia i melduję, że poleciało na ich konto 97,30 z bazarku
    1 point
  25. Kochani, psiak jest już zarezerwowany, hotelik również. Miejsce w hoteliku ma być wolne pod koniec tygodnia, zapytam kiedy dokładnie i powrócę z informacjami.
    1 point
  26. Masakra :( Toż to skrajny przypadek debilizmu i znieczulicy !
    1 point
  27. Jak tylko zobaczyłam go, Axela w schronisku wysłałam zapytanie do znajomego który zajmuje sie adopcjami goldenow oraz do fundacji zajmującej sie hovawardami. Dziś dostałam odpowiedz od goldenow ze trwają poszukiwania dt dla niego. Wysłałam również link do wątku. Comyslicie o tym?
    1 point
  28. Izuniu, ślicznie dziękuję za pilnowanie finansów. Do sterylki chyba trzeba dopłacić 80,- Jeszcze będą pieniążki z mojego bazarku. Pojutrze, albo w czwartek zadzwonię do DS Iskiereczki zapytać, co u maleńkiej
    1 point
  29. Kpiłam dziś gazetę a tam proszę :)
    1 point
  30. o rety...ale mięśniak!To 'karczycho',to pupsko...Skin po prostu :) Albin,szoruj do dobrego domku!
    1 point
  31. Śledzę losy Muszki-Czarnuszki. Muszę się przyznać - też jestem lokomocyjnym rzygaczem. Ale treningi dają efekty. Początkowo 7 minut w samochodzie i już było zdarzenie. Zaczynało się od przyspieszonego oddechu, ziewania, ziajania ze ślinieniem i... bełcik. Teraz 40min. do godziny wytrwam! A są też wycieczki samochodem bez zwrotki. Po pierwsze zero śniadanka nawet jeśli podróż wypada wieczorem. Zakaz jedzenia trawy. Korzystnie też wybiegać się przed podróżą. Trochę pomaga mi Lokomotiv. Najłatwiej wytrwać w tramwaju (mało skręca), najgorsze - ronda samochodem. Po treningach kojarzenia podróży z fajnym czasem "popodróżowym" (park, wybieganie, zabawa, nowe miejsca, spotkania z psami) poprawa jest wielka.
    1 point
  32. Coś mi się nie udaje nic dopisać i pozdrowienia od Bajki dla wszystkich czekają. Jak to się dopisze to przesyłamy pozdrowienia. Bajka ma się dobrze, nawet zaczyna ustawiać Blondynę ale na razie nie ma powodu do interwencji, poza tym, że kocica ma pazury (ale też dobre serduszko). Widocznie zwierzaki się nudzą. Na spacerach wesoła, w domu bardzo grzeczna i spokojna; wszyscy bardzo ją kochamy i myślę, że zadomowiła się u nas.
    1 point
  33. Witajcie:-) Mam wielką przyjemność Was powiadomić, że Henio - Komandos ze Sroczych Gór nareszcie został złapany :-) Co więcej - cudownie i szybko zaaklimatyzował sie u nowych opiekunów, przypomnial sobie ,,normalne" psie zachowania i na drugi dzień już wpakował się swoim opiekunom do łóżka i do serca :-) Jest szczęśliwy i kochany. Kolejną zimę spędzi jako kanapowiec... W ogóle nie tęskni za wiaduktem i tzw. ,,wolnością". Chyba nikt juz nie wierzył, że się uda, ale udało się - mamy szczęśliwe zakończenie tej historii :-) Pozdrawiam :-)
    1 point
  34. jeśli widzisz zaniedbanego, wałęsającego się psa albo takiego, który jest zadbany, ale widać, ze się zgubił to zamiast rzucić żarcie i sobie iść to zadzwoń do urzędu, niech zwierzątko złapią. sprawdź na stronie miasta/gminy, z kim masz się kontaktować w sprawie odławiania bezpańskich zwierząt i gdy widzisz taką sytuację to reaguj. dowiedz się też co z kotami, bo jeśli kot idzie do Ciebie to dzikusem nie jest i mógł komuś uciec. podarowanie głodnemu stworzeniu jedzenia jest słuszne, ale jeśli chcesz pomóc temu zwierzęciu realnie to dzwoń, niech je odłowią. możesz też samemu przeglądać na bieżąco ogłoszenia o zaginionych zwierzętach w Twojej okolicy, może akurat ten zwierzak, którego spotkałeś na swojej drodze jest przez kogoś poszukiwany i od razu z właścicielem się skontaktujesz.
    1 point
  35. rozmawiałam wczoraj z Ewą, pierwszy tydzień w nowym domu przebiegł ok :) Sheldon zakochany w Ewie - chodzi za nią krok w krok, nawet do łazienki,czeka pod drzwiami :D ale też z dziećmi w porządku, z Markiem i Raską, zachowuje się, jakby mieszkał z nimi od zawsze. też widzą, że jest mądry, pojętny Ewa mówi, że się jeszcze docierają, ale jest fajnie :)
    1 point
  36. Wydaje mi się, że Halinka posiada własny inkubatorek. Wprawdzie psotnica z niej wielka ale nasza ci ona przecież jest i zadbać o nią trza. A czas pokaże co będzie dalej. Czy Halinka się opanuje i uspokoi, czy będzie dalej latała i kąsała przypadkowe swoje ofiary.
    1 point
  37. I po co komu bajki na dobranoc jak można zainteresować się życiem Halinki, lektura w sam raz do poduszki. Ale czy przypadkiem kruszynka nie zapada już w sen zimowy? Czy ciotki już swetry plotą coby ździebko nie zmarzło?
    1 point
  38. To może lepiej, że siedziała, bo jakby latała, skrzydełkami trzepotała, to jeszcze jakąś gorszą krzywdę wyrządzić sobie mogłaby :(
    1 point
  39. W dodatku Halinka spotkała rodzinę! Nieliczni członkowie zdziesiątkowanej już familii uciekli na jej widok, bo Halinki nikt nie lubi :(
    1 point
  40. stan konta + 162 zł tą kwotę przepisuję na nasz ogólny wątek Dom Tymczasowy Kasandra a wątek Alfreda zamykam z saldem 0zl
    1 point
  41. Labcio. Ziuuu na plecach przez całą kałużę.
    1 point
×
×
  • Create New...