Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/20/16 in all areas
-
Obiecane zdjęcia. Fryzjer też :)3 points
-
Oj, szara codzienność Ciocie, szara dosłownie, bo za oknem plucha, brrrr... Faktycznie dłuuuugo nic nie wklejałam, gonitwe miałam zawodową x 2 bo sie dodatkowo w nowe przedsięwzięcie zaangażowałam, długo by opowiadać :) Ale jest dobrze :) Psinki moje maja się dobrze, Ziutka nie przytyła i to jest cudowna wiadomość, a Helcia nie schudła :) I powiem szczerze, że jakby sie mocno postarać to nawet by chudzielca szło podtuczyć na upartego, bo słabosć ma do słodyczy... no prawie jak ja :) I wie co dobre, bo dziś z pasją wyjadała bitą śmietanę z ciasteczka "Leśny mech"... no tak... ja szpinak, a ona bita śmietanę :)) Ale niech sobie będzie chuda jak tak chce.. jak przecinek jest. Mizialaska jest straszliwie, na fotkach widać jak sie wkręca w każdą szczelinę między ręką a udkiem :) no i ruch nieprzerwany ręką po brzuszku trzeba uskuteczniać. Bo inaczej sie rzuca i drapie. A ma czym, bo pazury jej rosną fest... To pewnie dlatego, że mało biega. Tam na łączce gdzie biegać mogła jest taki a la poligon. pisałam Wam kiedyś że mamy tu nowe atrakcje w postaci sztolni i wozów wojskowych. No i nowości ciag dalszy - mozliwośc odbycia przejażdżki czołgiem. No i teren zawłaszczyli na taki prowizoryczny tor dla czołgów. I nie można biegać :(( ale cos wykombinujemy... Helcia musi biegać regularnie, wręcz wyczynowo. Znam ten ból, bo ja z równym zapałem jeżdżę na rowerze i też mi teraz się trudno ogarnąć przy takiej pogodzie :) Następnym razem jak pojadę to nam trafi jechać na szczepienie, bo to juz prawie rok mija jak Helcia jest z nami, więc trzeba termin sprawdzić i Rudą piknąć. Przy okazji manicure :) A póki co leżakowanie na parapecie, liczenie kropelek deszczu... kot ma się lepiej, jego piętro to dopiero perspektywa.... Szukajcie kocura na focie :))2 points
-
2 points
-
Nie-e, DS :D wyszło, że tak symbolicznie na pamiątkę bo 07-go Go bierę pod opiekę Lary :D :D I głownie po to jadę do Krakowa, reszta jest, przy okazji :D1 point
-
Anuś, empatię pokażmy, kochana, bo różnie to w życiu bywa...a Topi... no cóż... niech się trzyma...1 point
-
że lancetowa? kwitnąca, A właściwie przekwitajaca . Masz tam jeszcze koniczynkę, trawę i ostatni mleczyk w tym sezonie. I liść...tylko musiałabym powiększyć zdjecie, żeby określić z jakiego drzewa pochodzi ;-p1 point
-
nie mogę dodzwonić się do Bogusik więc chyba tutaj opiszę wizytę Zarówno Pani jak i Pan są zdecydowani na psa. Szukają psa od kilku miesięcy, ale jak mówiła Pani - zawsze spóźniała się z telefonem. Wg mnie chyba dlatego, że to Destino jest jej pisany :-) Pani ma zdjęcia pieska ściągnięte na komórkę i widać, że już jest zakochana w nim. Państwo maja dorosła córkę, która już nie mieszka z nimi, ale też była zaangażowana w poszukiwania. Wcześniej Państwo nie mieli psa. Tj. nie mieli go razem, bo Pani mówiła, że ona miała psa. Razem mieli małe zwierzątka takie jak świnka morska czy chomik. Państwo oboje pracują, więc Destino będzie zostawał sam w domu, ale Pani jest zdecydowana wziąć urlop w razie potrzeby. A Pan pracuje po drugiej stronie ulicy i może w każdej chwili podejść do domu i zobaczyć czy piesek nie czuje się samotny. Wakacje będą teraz planowali razem z pieskiem. Już dowiadywali się o weterynarza u znajomych, którzy mają pieska :-) Zresztą - jak mówili - piesek też przygarnięty - znaleziony w lesie. Są gotowi pokryć koszty transportu, nie stanowi to dla nich żadnego problemu. Rozumieją że pies na początku może załatwić się w domu czy coś zniszczyć - też są na to przygotowani. Anula i Bogusik maja mój numer telefonu, więc jakby coś więcej to proszę dzwonić - opowiem dokładniej.1 point
-
Miałam taka nadzieję ,ale chyba potencjalny DT nie ma ochoty. Też tak myślę tylko brak chętnych. A Giga robi malusieńkie postępy. Zbiega witać wnuczkę , gdy wraca ze szkoły i zagląda częściej do nas na dół do kuchni. Zaczęła też mnie trykać noskiem, łapki podawać i buziaka dawać przy zakładaniu smyczy .1 point
-
Tylko jak chcesz żeby wychodziła to sama ją zawieź do nowego domu. Znam przypadki, gdzie ludzie mówili "mieszkamy w bardzo, bardzo spokojnej okolicy", a się okazywało, że sobie mieszkają przy drodze szybkiego ruchu... ale żeby kota dostać to sobie pościemniali... Ja jestem absolutnym przeciwnikiem wychodzenia kotów. :D do domków jednorodzinnych praktycznie nie daje kotów, chyba że dom jest zabezpieczony jak twierdza :P albo mamy wolierę dla kota. :) a tak to tylko blok.:)1 point
-
Ostatnie zdjęcia u mnie. Z DS mam ale na telefonie albo jakoś pokombinuje albo prześlę Gabi :) I tymczasiki :) Dzodzo jakoś zmienimy ten tytuł - na telefon.1 point
-
ogromnie się cieszę :) i bardzo bardzo Wam dziękuję kochane dziewczynki :* :) że jesteście z nami i naszymi psiakami :* że zawsze służycie pomocą i dobrą radą :* Jesteście dla nas ogromnym wsparciem :*:*:* :) Dziękujemy :* :)1 point
-
Tyle tych kocich biedaków, że wiara w człowieka znika. Ale to, co dzieje się na wsiach to dopiero piekło na ziemi, szczególnie dla kotek:( Moja córka przyniosła spod wiejskiego sklepu śliczną, rudą kicię w ciąży, którą ktoś wyrzucił. Młodziutka, jakieś 9 miesięcy, już po sterylce. Może znacie kogoś, kto chciałby rudego, miziastego, kuwetowego kotka. Małą nazwałyśmy Pipi. Ona nawet nie chce wyjść z domu, tak się boi porzucenia. A u nas na stałe zostać nie może. Po wypłacie coś wpłacę dla waszych podopiecznych:)1 point
-
1 point
-
Tak wygląda to zaczerwienienie w pachwinach: Sierść na grzbiecie jest fatalna: Tyle dobrego, że łapka się już całkowicie wygoiła i porasta sierścią:1 point
-
W tym roku jest wyjątkowo dużo bezdomnych kotów :(1 point
-
Jakie dziecko? Halinka ma przecież roje, nie pamiętasz? Gabrysia2424 Ci powie, ile tego było...chmary... Spaduję lub spadywam ;)1 point
-
Mówię wam, że ono taką wajchę od gendera ma wmontowaną :D Raz naprzód, raz na wstecznym, ona, on. Gorzej jak się onemu zablokuje pośrodku :D I co? i nico. Dopiero heca będzie :D Dobrej nocki, nie wszystkim , naturalnie :D1 point
-
1 point
-
Żebym była w innej sytuacji zabrałbym tego eudego trzyłapka do pary z moim tryłaplkiem Karolkiem, ale niestety nie mogę..............:( Teraz nawet kasą nie mogę wspomóc, bo leczę dwa koty na nerki i codziennie jestem z nimi w lecznicy. To wydatek ogromny, a poza musieliśmy zmienić karmę na renala. To też kolejny duży wydatek. Suma sumarum, kasą Was nie wspomogę, ale postaram się zrobić w przyszłym tygodniu jakiś bazarek.1 point
-
I to jest Twój problem, że odpuściłaś. Nie masz innego wyjścia i albo go wynosisz i jest ryk. I tak z 10-20z albo i dłużej, aż w końcu on odpuści. Albo odpuszczasz Ty i się nie wysypiasz :/ 2 tygodnie temu byli u nas znajomi. Dorota rodzi w grudniu. Chwilę przed godz. 20 poszłam położyć Nathana i wróciłam do gości. Dorota pamiętała, że tak samo robiłam z Theodorem. Powiedziała, że ma nadzieję, że jej Wiktoria też się da tak "sama" usypiać. Wszystko zależy od niej samej. Jak sobie nauczy, tak będzie mieć ;) Wszystko zależy od nas, rodziców. I powiedzenie "Jak się pościelisz, tak się wyśpisz" sprawdza się w 100% w przypadku naszych dzieci. Jeśli chcesz czegoś od Fabiana, to musisz być konsekwentna. Innego wyjścia nie masz :P1 point
-
Nie masz serca. Bardziej empatycznie jest posiadać żel łagodzący swędzenie.1 point
-
To czemu go nie "wywalisz" z powrotem do łóżeczka jak przychodzi? On ma już 2 lata, więc rozumie słowo "nie".1 point
-
Myślę, że pies, to nie kot ;). Są psy znakujące w domu i nie. Taki nieznakujący, jest i był od początku Max. Śp. Kaktus Radysak znaczył. Po kastracji mu przeszło. Miejmy nadzieję, że Rudzikowi też przejdzie.1 point
-
1 point
-
Nazbierało Wam się kocich bid..... Mam togusiu klateczkę i transporterek od memory i coś z bazarku kwiatowego dla kotusiów będzie :)1 point
-
Jeśli Szarikowi jest lepiej i nie cierpi to mam nadzieje, że jeszcze sobie nasz staruszek pożyje1 point
-
Marticzko ogromnie ciesze sie z domu Mentoska- wreszcie moge to napisac!1 point
-
Sucha się skończyła,miałyśmy suchą dla psa, duże kulki, próbował zjeść. Determinacja jest. Przychodzi, ale nie wiadomo o jakich porach. Koleżanka pracuje i nie jest w stanie go oswajać. Jedynie jedzenie ma wystawiane.1 point
-
1 point
-
U nas bez zmian. Karma znika. Dostałam od koleżanki trochej suchej dla kotów i trochę mokrej. Kot je. Nie podchodzi. Boi się. Nie ma gdzie zostawić klatki łapki. Złapać się go nie da. Na razie nic więcej nie zrobimy.1 point
-
1 point
-
Dlatego nietoperzynkę zawiozłam do utylizacji.O jeżach też tak mówią. Potem ludzie jak widzą to omijają. Na razie się nie zanosi, żeby się dał złapać. Był przeganiany i pewnie nie raz zarobił. To jest tania karma marketowa. Lepsze to niż nic. Dopiero mu załatwię coś lepszego.Może jakieś mokre, żeby wymieszać z witaminami. Jak się da złapać to trzeba znowu kombinować z transportem do lecznicy,a to jakieś 40 km w jedną stronę. Też mi się tak wydaje, że dłuższa sierść, ale wychudzenie po pysiu widać.1 point
-
Kot jest śliczny, chyba półdługowłosy. Czarne futro rudzieje, kiedy kot źle się odżywia, głoduje, może teraz kiedy jest dokarmiany futerko mu się wybarwi. Biedactwo, oby szybko dał się złapać. Uważajcie na nietoperze, mogą przenosić wściekliznę.1 point
-
Nietoperzynka umarła, ale przynajmniej nie była głodna. Kot je. Jeśli się go uda oswoić będziemy myśleć. I trzeba załatwiać i kombinować żarcie dla niego. Wydaje mi się, że jest chudy po pyszczku.1 point