Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/15/16 in all areas
-
Jeśli założymy, że jest w dobrej kondycji fizycznej, nie wspominając o psychicznej, bo ta jest pod psem :) Na wstępie, po wyjściu ze schronu dobrze byłoby zrobić suni kompletny przegląd u weta z badaniem krwi na wszystko co możliwe, zabezpieczenie przed wszelkim robactwem i może szczepienie p/chorobom wirusowym. Myślę, że będzie to wcale nie mały koszt. Co wykażą badania ? Się dowiemy. Może karma specjalistyczna potrzebna będzie, jakieś specyfiki itp. Nie martwiłabym się nadmiarem kasy, bo na nią zawsze znajdzie się potrzebującego psiaka :) A tak na marginesie, to na razie nie mamy jeszcze tej kasy :)3 points
-
Rozmawiałam z p. Małgosią i Pufi zaczął pięknie jeść suchą karmę "okraszoną" puszką Animondy.Skończyło się karmienie z ręki bo chętnie podchodzi do miseczki i zjada jej zawartość :) Wychodzi na to,że jednak nie przepada za kurczakiem i woli wołowinę bo właśnie puszki są z jej dodatkiem.Po za tym wszystko jest ok i Pufi ma naprawdę bardzo dobry domek,w którym czuje się świetnie! Jutro dostanie profilaktycznie tabletkę na robale.2 points
-
Z tego, co Aneta mi mówiła (dzisiaj niestety jest w pracy) domek zapowiada się wspaniale. Państwo byli wczoraj poznać Tunię . Wizyta pojutrze, proszę trzymajcie kciuki!!!2 points
-
Rudy to na pewno piesek, bo widzę, jest w męskim boksie. Baldo z rodzina dojechał na miejsce ok. 20, pani zaraz zadzwoniła i opowiedziała o podróży - psiak na początku trochę sie denerwował, dyszał ,ale od Konina było juz ok. Rodzina miała 2 przystanki, w trakcie pierwszego Baldo nie chciał wyjśc z auta, bardzo się bał, ale na drugim już sam wychodził i potem wskakiwał do samochodu. W domu mało zjadł (stres?) i połozyl się na posłaniu. Dzisiaj wieczorkiem zadzwonię i dowiem się, jak pierwszy dzień. Odezwała się bakusiowa, ze zrobi wizytę dla Sagi2 points
-
Lakuś pokochał Was tak samo mocno jak Wy jego. Dobrze, że ma gdzie sie wybiegać i że ma taką koleżankę jak Nutka do szaleństw. I Vanessa - cudna dziewczynka- to dobrze, że od małego uczy się, by zwierzeta kochać! Fajne mają życie...i dzieciaczki i Lakuś. Zresztą- całą rodziną jesteście wielkimi szczęściarzami :) :) Ciesze się, że Pan wypatrzył Lakusia i tak dzielnie o niego walczył, no i- że BYŁO WARTO:) Pozdrawiam serdecznie2 points
-
Rozmawiałam właśnie z Tyś. Spróbujemy rano zadzwonić do Pana z Zamościa, poprosimy go o złapanie suni. Mama razem z małymi trafi do lecznicy, gdzie miała mieć robiony zabieg. Zostawimy ją tam pod opieką vetów żeby spokojnie doszła do siebie a, szczylki raczej do uśpienia. Na ten moment to chyba jedyny plan dzięki któremu nie zostawimy suni znów samej...1 point
-
1 point
-
Wszystko widzę :D Własnie zamierzam zmienić , teraz we wrzesniu ide na testy tylko i porozmawiac o odczulaniu , jak bedzie chciała mnie naciągnąć kolejny raz na kase i powie że tylko prywatnie to wiecej mnie nie zobaczy Dwa lata temu te leki pomagały , rok temu nic nie mogłam brac bo ciążą ale o dziwo aż tak zle tego nie przechodziłam a w tym roku jest tragedia :/ Jola chętnie bym się z Tobą zamieniła na te pryszcze :P1 point
-
1 point
-
Ja sie zastanawiam od czego to zalezy ze sa dni kiedy by ktoś Cie spotkał i powiedział " ta ale ściemnia z ta alergią , nawet kataru nie ma " a są dni że umierasz , no i żeby leki w dość dużej dawce nie pomagały :/ ja wczoraj w nocy myślałam że odjade , oczywiście Sebka i tak trzymały sie żarty , coś do mnie mówi że jutro coś tam zrobimy , a ja do niego ze nie wiem czy jutra dożyje , a On do mnie że skoro mam nie dożyc to mam iść sobie dziure wykopać tam gdzie zakopał kune bo jemu sie jutro kopac nie bedzie chciało ;[ normalnie bym sie z tego smiała ale wczoraj prawie wzrokiem go zabilam :P1 point
-
Zaglądam do Kapselka i nieustająco kciuki trzymam za domek :)1 point
-
W tym tygodniu (nie wiem jeszcze którego dnia muszę się umówić) mam spotkanie w sprawie domu dla Emilki. Jak wypadnie dobrze i zaiskrzy pozytywnie to Emilcia będzie żyła jak "cziłała z beweryhils" i część roku mieszkała w Polsce a część na Majorce. Pani szuka małego krótkowłosego pieska najlepiej kundelka do 4 kg, żeby mogła z nim podróżować samolotem w kabinie dla pasażerów w kontenerku. Emilka spełnia te warunki. A zainteresowanie sobą zawdzięcza swojej siostrze Jagnie, która mieszka niedaleko nas u Grzegorza. Zaopatruje się u niego w mleko i jajka Magda Kalenik córka Mirosława Kalenika (grał Zbyszka z Bogdanca) i jest oczarowana Jagną. Jagusia robi za miejscową psią gwiazdę jest taka miła i chwytająca za serducho. Maga obraca się w branży filmowej i jej przyjaciółka suka własnie pieska. Trzymajcie kciuki, może Emilcia będzie małą celebrytką.1 point
-
Jestem w szoku, ze Wampirek, jak włoży mu sie szelki chce w nich spacerować. Ja kiedyś próbowałam włożyć mojej Zuzi, położyła sie i nawet sie nie ruszyła. Super, ze moze korzystać ze spacerków.1 point
-
Calm nie byłby taki zły. Do tego duża kuweta. Bazyl miał dużą kuwetę, bo potrzebował dużo miejsca. Z tym, że ja miałam dwie kuwety. Merlin wolał chodzić do krytej. Jego mocz miał specyficzny zapach. Bazyl jak czuł, że za bardzo śmierdzi, to sikał mi na podłogę. Merlin na ubrania. U mnie szło bardzo dużo żwiru i odświeżaczy do kuwety. Żwiru nie mogło być za mało. Tymczasy dały mi popalić. A mimo wszystko się tęskni :( I czasami żałuję, że reanimowałam Merlina 40 minut. Cierpiałby krócej. Na moje koty kocimiętka nie działała,a waleriana działał tylko na Bazyla. Potem jak Bazyl był już był bardzo chory, to nawet waleriana na niego nie działała. Twister też sikał na rzeczy. To przy porządkach wywaliłam wersalkę,ciuchy, dywan. W tymczasowym domu tymczasowym raz siknął na legowisko psa, a wtedy był już na calmie. I ja wyrzuciłam sporo kup,które znalazłam w różnych miejscach altany. Kolejna zmiana domu odbiła się niekorzystnie na nim, ale potem szybko znalazł DS i było okay.1 point
-
Ja nakazałabym psu inne zachowanie, ZANIM zacznie się wpatrywać. Na przykład precyzyjny marsz przy nodze i co chwilę siad.1 point
-
Jutro rano jestem umówiona na wizytę pa i jak wszystko będzie w porządku jadę z Panią do schronu. Trzymajcie kciuki. Mąż jeszcze nie wie ,że wyjeżdżamy o 6 rano bo jutro muszę być na 9 w pracy:):):) Trudno być moim mężem:):):) no cóż...:)1 point
-
Gumiś ma też domek z polecenia. Jednak opowiadanie o psiakach w potrzebie daje efekty. Kiedyś mi się tylko głupio zrobiło w zaprzyjaźnionej instytucji bo usłyszałam jak mnie zaanonsowano: "ta pani od psów":):):)1 point
-
Tolu, Kochana, dziękuję, że pamiętasz o Misiuniu!!! Misio miał pieniążki na koncie, więc zamówiłam już karmę mokrą i suchą. Będzie miał na długo (no chyba, że znajdzie domek). Niech Fundacja wspomoże bardziej potrzebujące pieski. Może zamiast dla Misia zamów jedzonko dla suni, która pojedzie do elik na BDT1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Witam Bardzo się cieszymy że Wam się podobają fotki :) Muszę się pochwalić że Lakuś już dzisiaj (po trochu próbowaliśmy przez trzy dni) chodzi sam wolno na spacery :) Głównie chodzimy w te same miejsce. Jest to duży plac. Większy od boiska piłkarskiego ale ogrodzony. Ale co najważniejsze to Lakus ani myśli aby gdzieś daleko się wypuszczać i pilnuje się nas. Reaguje na zawołanie nawet kiedy widzi innego pieska gdzieś dalej. No może nie zawsze bo czasami kombinuje :D Jak się go zawoła to próbuje obchodzić okrężną drogą tak aby być jak najbliżej innego pieska.Jak już jest za blisko to nie ma rady :D Ale z reguły przychodzi :) Wydaje się że jest dobrze. Ba. Nawet bardzo dobrze:) Jak po dopiero 3-ech tygodniach z nami :) Sam wie gdzie iść i sam wraca do domu pilnując nas żeby nie być za daleko. Dzieciaki bardzo go pokochaly :) Vanessa najmłodsza córka dużo się z nim bawi nie zważając zbytnio na ugryzienia. Próbuje go tresowac i nawet jej to wychodzi jak na tak małe dziecko. Vanessa ma bardzo dużo cierpliwości i wyrozumiałości :) Od razu jak tylko zobaczylem ogłoszenie wiedziałem że Lakuś musi być nasz. Że to mądry pies :) I się nie pomyliłem. A nawet przekracza moje najśmielsze oczekiwania :) Jest cudowny:) Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy :)1 point
-
1 point
-
Przepraszam Was za brak wieści, ale spowodowane to było zdrowotną niedyspozycją. Jutro, albo we wtorek będą zdjęcia do ogłoszeń. Dzisiaj próbowaliśmy zrobić mu zdjęcia, ale albo my nie mieliśmy dnia, albo psiak, bo wszystkie jakieś nie takie :/ Rudzik wchodzi już do domu bez zastanowienia, je swobodnie. Umówiłam go na kastrację w przyszłym tygodniu, to najwyższy czas, bo chłopak się rozkręcił i próbuje dominować. Pozdrowienia z dzisiaj1 point
-
Ja tylko tak na szybko z telefonu, dla mnie żadne zwroty za dojazdy nie będą potrzebne. Dzisiejszy niewypał to moja osobista porażk- Tz musiał wracać do Zambrowa i nie było go dzisiaj czego ogromnie żałuję! Cześć z Was już wie tak samo dobrze jak ja, że kto jak kto ale on by bez zakończenia akcji do domu nie wrócił ;) Dzisiaj byłam ze znajomymi, którzy w zasadzie mieli u nas dług wdzięczności więc żadnych kosztów nie ponioslam. Jak tylko postanowimy coś z szanownym małżonkiem to damy znać. Ale na transport póki co nie trzeba się dla nas zrzucać, lepiej przeznaczmy kasę na karmę.1 point
-
1 point
-
Trafiłam na wątek przez przypadek i bardzo się cieszę. Będę Wam kibicować. Jest młoda, śliczna .Na pewno szybko znajdzie dom. Jak dojdzie do sterylki mogę zgłosić ją do Akcja Sterylizacja. Mnie za Suzi zwrócili ostatnio co do grosza.1 point
-
We wtorek Misio był w psim spa. Koszy 30,- Mój piecyk gazowy w łazience szwankuje, co grozi poparzeniem, lub tym,że poleci lodowata woda, więc nie chciałam ryzykować. Misio został wykąpany, wyczesany i pani podcięła mu sierść na łapkach przy palcach (miał dosyć długą) Misio był bardzo grzeczny. Kąpiel mu się podobała, przy pielęgnacji troszkę się stresował, ale to chyba dlatego, iż czuł, że nadchodzi burza. Jak wracaliśmy grzmiało i zaczynało kropić, ale zdążyliśmy wrócić do domu przed ulewą. Misio pozdrawia serdecznie1 point
-
Kochane Pufiątko ,lepiej trafić nie mógł1 point
-
Bardzo dziękuję za przelewy od: milagros19853201 - 68zł i bakusiowa - 206,50zł. Uzupełniłam w poście rozliczeniowym .1 point
-
Od jakiegoś czasu zastanawiałam się mocno nad przyszłością Tofinki. Nie myślałam, żeby mieć drugiego psa, bycie dt dawało mi dużo radości. Tofinka jest małym wypłoszkiem i raczej już taka pozostanie. Do tej pory nie pojawił się dla niej odpowiedni domek. A ostatnio podjęte próby tylko mnie utwierdziły w tym że nie jest to jej pisane. Dlatego Tofinka nie szuka już domu, zostaje z nami :). Bardzo Dziękuję Wszystkim , którzy zainteresowali się losem tej biednej psiej kruszynki, pomagali i towarzyszyli nam :) :) :).1 point
-
1 point
-
Rozliczenie czerwiec: Saldo maj : plus 44zł Wpłaty : + 40zł Joanna M +25zł mtf zalesie + 60zł Monika z Katowic + 40zł Livka i Nikus + 100zł Pianka bazar + 30zł Maarit : 7-9 Wydatki : - 280zł hotel czerwiec Zostaje : plus 59 zł1 point
-
Każdy popełnia błędy i wiadomo mądry Polak po szkodzie, ale w upały trzeba szczególnie uważać-nie za dużo wysiłku i nie za długo w pełnym nasłonecznieniu, najlepiej spacer wcześnie rano i późno wieczorem i tu można poszaleć, poza tym krótkie. A rower to chyba najlepiej kłusem i po ziemi. Biedny psiak, uważaj teraz na niego, trzymam kciuki, żeby szybko się wygoiło!:-)1 point