Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/29/16 in all areas

  1. A ja mam wspaniałą wiadomość. Albin ma SWOJEGO ANIOŁA :) Helli dała stałą deklarację, POTĘŻNĄ OGROMNĄ, 450 zł na Albinka. HELLI - kobieto o wielkim sercu - DZIEKUJĘ i ja i ALBIN.
    2 points
  2. Zdajemy sobie z tego sprawę i dlatego jesteśmy bardzo ostrożni. Natomiast jego zachowania jak na razie są całkowicie normalne. Mieliśmy kiedyś amstafa, który był prawdopodobnie po walkach, bo na każdego psa się "czaił" - nie szczekał, nie warczał tylko czekał aż podejdzie, zastygał w bezruchu. Nie miało znaczenia czy to był pies czy suczka, mały czy duży, chciał się z nim bawić czy go olewał. Zawsze było tak samo i nie było szansy, aby go zapoznać z jakimkolwiek psem. Musiał być całkowicie izolowany. Albin zachowuje się zupełnie inaczej, jak normalny pies, na niektóre, zwłaszcza duże psy szczeka, tak normalnie, naturalnie. Często mniejsze psy, które na niego dziamgają, olewa całkowicie. Czasami do niektórych macha ogonem. Jest coraz weselszy i bardziej kontaktowy. Na razie oczywiście nie kontaktujemy go bezpośrednio z innymi psami.
    1 point
  3. A więc tak. Luna jest bardzo grzeczna. Ładnie je i śniadanko i kolacyjkę i w tak zwanym międzyczasie. Wyczaiła, że Babcia jest od tych spraw i już od rana czeka pomiędzy kuchnią a jadalnią. Grzecznie spi na swoim posłanku, czasem w nocy idzie do sypialni i sprawdza nosem :) czy w łóżku jest p. Ela i mąż. Zachowuje czystość, nigdy nie zdarzyła jej się żadna wpadka. Wie gdzie jest "jej miejsce". O jedzonko nie kłóci się z Heidi, ale Heidi bywa zazdrosna o pieszczotki i pokazuje ząbki. Jeździ autem, dwa pierwsze razy na spacer do lasku Pan musiał ją wkładać, ale trzeci raz już wskoczyła sama. Do ludzi jest też idealna. Natomiast rewiruje posesję i szczeka potężnym głosem na wszystkich za płotem. Bardzo sie cieszy z posesji. Lata, biega z Heidi, poleguje na trawie. Czuje się już trochę pewniej. Boi się burzy, wczoraj była burza i LUna się chowała i drżała. Pani się śmiała, że im większy pies tym bardziej się boi, ich bernardynka w burzę właziła do łóżka pod kołdrę i tam siedziała. A kaukaz sąsiadów siedzi całą burzę w szafie. Tyle. Mam nieustające zaproszenie na kawę i pogadanie i zobaczenie Luny. Zapewne skorzystam za czas jakiś.
    1 point
  4. Szkoda, że większość księży nie chce o tym słyszeć. Przynajmniej ja takich nie spotkałam.
    1 point
  5. nie prowadzaj psa na długie i meczące spacery w upalny dzień,na siku pod dom i do domu,wieczorem staraj się aby pies sie wybiegał.tak jak napisała bou-prawdopodobnie pies był odwodniony(wskazuje na to ht)-w upalne dni możesz podawac psu zwłaszcza gdy zieje intensywnie,elektrolity do rozpuszczania w wodzie (do kupienia w aptece bez recepty)
    1 point
  6. Znowu piszecie tak wspaniale i mądrze, dziękuję za te wszystkie słowa otuchy i za wsparcie!!! Na pewno ból i tęsknota jeszcze długo będą w moim sercu, ale przecież nie mogę ciągle o tym mówić i pisać, zamęczać wszystkich. Postanowiłam więc cierpieć sobie w milczeniu i już po raz milionowy nie roztrząsać wszystkiego. Teraz może o bohaterze tego wątku: Misiulek jest kochany, wpatrzony we mnie, jak w przysłowiowy obrazek. Boi się burzy, wdrapuje mi się wtedy na kolana i siedzi drżąc jak osika. Czyli jednak słyszy, ale chyba bardzo słabo. Ostatnio na klatce schodowej zepsuła się jarzeniówka przed moimi drzwiami i było ciemno, jak w .... Wychodzę z Misiem i natknęliśmy się na sąsiada z naprzeciwka. Misio ujadał, jak szalony, pewnie się przestraszył. Ludzie nie rozumieją, że pies się może bać, tylko od razu komentują, że jest agresywny, nerwowy itp. W domu jest bardzo grzeczny, kanapa już jest jego ( w sensie cała, bo na początku kładł się z brzegu). Kajunia od czasu do czasu zaczepia Misia, tarmosi w zabawie za uszy, co Misio znosi z godnością. Rano, jak zobaczy, że się obudziłam szaleje z radości, przytula się wchodzi pod kołdrę. Obłędny jest!!!
    1 point
  7. Witam Bardzo się cieszymy że Wam się podoba :) Czujemy że Lakuś coraz bardziej się przywiązuje :) Dzisiaj Lakuś sam wskoczył do auta :) Jest coraz lepiej :) Zaczyna się słuchać i sam wie jak trafić do domu :) Zawsze idzie przodem (na smyczy oczywiście) i wie gdzie iść :) Jeszcze raz dziękujemy za zaufanie i Lakusia :) .
    1 point
  8. To prawda, ale chociaż tyle, że Pani napisała, a nie tak jak w wielu przypadkach ludzie milczą, a my czekamy na odp. w nieskończoność.
    1 point
  9. Dziękuję Karolinko za ciepłe słowa. W sumie mam taką pracę, bo pracuję z ludźmi, dziećmi, młodzieżą, także dorosłymi, moim obowiązkiem jest uczyć empatii, do innych do zwierząt, do ludzi. Im młodsze dzieci tym lepiej, jeśli choć jedno z nich w przyszłości inaczej spojrzy na zwierzęta to już będzie ogromny sukces, bo kropla drąży skałę. Ja od dziecka byłam "psią mamą" i teraz mogę się realizować. Rodzice nie uczą dzieci empatii do zwierząt bo to jeszcze działa stereotyp. Mam 50 lat dzieciństwo i młodość spędziłam w czasach,kiedy uważało się, że pies to pies a jak niepokorny to trzeba go złamać najlepiej siłą to nadal pokutuje i ja łamię własnie taką tradycję a moje pieseły pomagają mi w tym,jeszcze troszkę a Loeś też pojedzie do przedszkola.2 lata pracy i robi się z niego cudowny pies trzeba kochać i wierzyć. A dzieci uczą się przy tym
    1 point
  10. Gabryniu kochana, taka jestem zabiegana, że wpadam na dogo, jak po ogień, żeby wpisać wpłaty, coś powiedzieć i spadam. Wczoraj do północy kroiliśmy z mężem warzywa na sałatkę na zimę z 10 kg różnych warzyw. Uffff Soreczki nie zauważyłam Twojego pytania :( Figinia będzie mieszkała na Górnym Śląsku w Imielinie. Witaj malagosiu na wąteczku Figulca :) Miło Cię widzieć :) Że tak szybciutko domek się pojawił, to tym razem zasługa ewu, która ogłaszała Figunię zanim przyjęłam ją na BDT :) Domek wymarzony, jakby specjalnie zrobiony pod potrzeby Figuni. Wszystkie jej przypadłości nie są straszne domkowi, bo takie same miał ukochany psiaczek, którego musieli pożegnać z powodu nieuleczalnej choroby. Dziękujemy Gusiaczku, ale muszę Was prosić o dzień cierpliwości. Jedziemy zawieźć Figunię do Imielina, a że to niedaleczko od Oświęcimia więc w drodze powrotnej odwiedzimy Odisia vel Chapsa naszego poprzedniego tymczasika. Dzisiaj mija dokładnie 2 miesiące od jego adopcji. Ciekawa jestem czy mnie pozna :) Już się zapowiedziałam. I właśnie z tego powodu, że od nas do Imielina jedzie się przez Oświęcim, nie zdecydowaliśmy się jechać tam dzisiaj, bo dzisiaj w Oświęcimiu Będzie Ojciec Święty więc będą blokady na drogach. Nie chcemy narażać siebie, a przede wszystkim sunię, na stanie w korku na autostradzie lub jakiejś bocznej drodze. Umówiliśmy sie z przyszłą panią Figuni, że przywieziemy ją jutro.
    1 point
  11. Nowa zabaweczka. Szarpie nimi, gryzie, ale nie niszczy. W odróżnieniu od mojej skradzionej podstępnie bielizny.
    1 point
  12. Asia poczytaj sobie na co jest Feliway ;) Feliway to kompozycja syntetycznie wytworzonych feromonów kocich. Za pomocą tych feromonów Twój kot oznacza swój rewir, w którym Twoj kot czuje się bezpieczny. Uczucie strachu i stres zostaje w ten sposób wyeliminowany. Podczas przeprowadzki, remontu czy sylwestra można zastosować preparat Feliway, dzięki czemu Twój kot będzie spokojniejszy. Feliway nie działa na każdego kota. Są obroże z feromonami, tabletki,pasty,żele, kapsułki. I te ceny ;) http://sklep.mvet.pl/Terapia-stresu-kotow/strona.2/
    1 point
  13. Cezarku... [*] :( Ta górka, na której byłam z Wami? Semiczku, zdrówka i jak najdłużej dobrej formy i humoru!
    1 point
  14. Joanko jest jeszcze taki preparat uspakajający, który aplikuje się zwierzakowi na kark, jak kropelki na pchełki. Mnie to proponowano dla psa to sądzę, że dla kota też są. To wygodniejsze niż taki preparat do kontaktu bo jest ze zwierzakiem wszędzie. Może ewent. o to zapytaj weta...
    1 point
  15. No i jeszcze jedna historia z wczoraj. B. rano po siódmej włazi do domu, bo już od piątej siedział w pomieszczeniu gosp. i naprawiał jakieś sprzęty i widzę na czole ma strzałę jak Harry Potter. Pytam się: - Co Ci kot zrobił ? No bo od razu wiedziałam, że była jakaś akcja. A Bogdan mi mówi tak: - Wiesz, wszedł do mnie na kolanka, poleżał sobie tak z godzinkę, a potem chciał mnie pocałować /dodam, że Wamp całuje w usta/, wspiął się, ujechały mu nogi i łapał się w panice za moją głowę. No to chyba buzi - buzi nie było :) A szrama jest, tyle, że dość ładnie się to zasklepiło od wczoraj.
    1 point
  16. Bardzo się cieszę :) U Wampirka jak widzisz nic nowego, może coś ruszy po kastracji :) Wczoraj wyszłam z nim po 23 na spacer, na szeleczkach. No powiem Wam, że wczoraj chodził pięknie :) Nie chciał wracać do domu, podziwiał sobie świat, ale naprawd e jestem z niego dumna - jak ładnie chodzi na smyczy. Tzn. on ustala trasę i wtedy jest ok. Kiedyś rozmawiałam z Dziewczyną, która przyszła do lecznicy z kotem nie w transporterku, a właśnie na smyczy. Takie cuda można czasami sobie pooglądać, jak człowiek ma szczęście. A, że w tej lecznicy czeka się naprawdę czasami bardzo dłuuugo, to człowiek skraca sobie czas oczekiwania rozmową. No i Dziewczyna mi opowiedziała,ze kicia ma teraz 16 lat i, że od małego chodzi na smyczy. Jednak ma swoją trasę, swoje drzewa i tej trasy jej właścicielka się zawsze trzyma i spacery się pięknie udają. No więc nie wlekam Wampa tam, gdzie ja uważam, że powinniśmy iść, tylko daję się prowadzić i to się sprawdza. Oczywiście, że chciałby sobie wskoczyć do czyjegoś ogródka, ale jak go odciągam, to wybiera trasę po prostej i pięknie maszeruje :)
    1 point
  17. Nie wiem,co mogło być przyczyną,ale wyniki krwi wskazuja na niedopojenie- pies musi ;ic,lub dostawać kolejne kroplówki,krew jest zagęszczona. Oprócz krwawej biegunki,pozostałe objawy mogą sugerować udar cieplny. Obserwuj psa - a przede wszystkim - dbaj o jego nawodnienie.
    1 point
  18. Szkoda wielka bo jakos sie nastawilam ze bedzie dobrze Ale rzeczywiscie- szukamy dalej bo domek Kapselka gdzies tam jest
    1 point
  19. Z bazarku dla Rufisia uzbierała się kwota 210,60zł. Przelałam na konto Zachary.
    1 point
  20. zaglądam sobie do Wampirka .......
    1 point
  21. Gabuniu jak piszesz o tym, że jeszcze Gabuniu nie powinnaś dalej mu podawać i czekać na cud. Uwierz mi, wiele w życiu już widziałam tego "ratowania" na siłę i pewnie w najlepszej wierze zgodnie ze sztuką lekarską i przepisami. Nie będę się wywnętrzać bo to bardzo osobiste i przykre wspomnienia, jeszcze bardzo bolą. I sobie i wszystkim moim najbliższym życzę, żeby kiedy przyjdzie ich czas, nikt ich nie traktował defibrylatorem , rurkami, zastrzykami, kroplówkami, tylko pozwolił godnie odejść w ciszy i spokoju.
    1 point
  22. 0Widocznie to jeszcze nie był TEN dom. Głowa do góry Kapselku :)
    1 point
  23. Zdjecie cuuuuuuuuuuuuuudo:)))))))
    1 point
  24. Cieszę się:) Nie ma za co dziękować:) Właśnie wróciliśmy od weta. Napiszę tylko co i jak, a skany i rozliczenie pewnie jutro bo trochę mi się teraz spieszy. Jest poprawa. Może nie jest jeszcze jak powinno, ale wyraźnie widać, że jest lepiej. Wet mówi, że takie leczenie trwa ok 3 tygodni więc za 7-10 dni znowu do kontroli. Jest to przewlekłe zapalenie skóry. Grzybicze lub pasożytnicze, a najprawdopodobniej jedno i drugie. Dobrze, że nie alergia:) Teraz znowu dostaliśmy ten sam antybiotyk + ten sam szampon + pare zastrzyków na miejscu. Koszt 70 zł + 30 za transport. Kluska bardzo ładnie znosiła zastrzyki, aż wet się dziwił, że ona w ogóle nie reagowała:)
    1 point
  25. Twister sikał, czasami na koce i kupkał jak mu się podobało. Potem dostał RC calm. Potem zrobiło się na działce zimno i trafił do domu tymczasowego, gdzie w podróży zrobił kupę pod siebie, posikał legowisko psa, kilka razy kupa wylądowała na ziemi. Potem były zawirowania i kot trafił w inne miejsce, gdzie nie chciał jeść,gryzł,lał,a potem do DS. Kot na działce chował się przede mną,nie wchodził do kartonów. Może w kartonie go wywieźli. Po jakimś czasie zaczął do mnie podchodzić. Mojego syna i psów się bał. http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=157379 Tu jeszcze o lejącym i wgryzającym się do kości Zanderciu http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=94911
    1 point
  26. nie ma tej okulistki w przyszłym tygodniu :( ale już wydumałam, że z Amisiem pojadę do Krakowa jak się skończy cyrk z ŚDM, bo jakby coś trzeba kontynuować to Kraków bliżej więc jadę tylko z Tigą :) no i Margi się udało w pracy zamienić i tez będzie :)
    1 point
  27. A gdyby - takie luźne przemyślenie - znaleźć hotel z DOBRYM behawiorystą? Nie wiem gdzie i jaki ale może ktoś zna. Bo skoro - jak w zasadzie wszyscy wiemy - Zulka nie robi większych postępów u szafirki to możemy tak czekać w nieskończoność. Zulka trochę kasy ma, może spróbować "zafundować" jej taki hotel. Gdzieś mi mignęło że koszt to chyba od 600 zł w górę. Ale może miesiąc, dwa i DOBRY behawiorysta poradziłby coś na Zulkowe lęki. Jeśli nie.....to trudno, z powrotem do szafirki i czekać. Ale może wtedy będziemy mieć pewność że wszystko zostało zrobione.
    1 point
  28. Joanko, mój Maurycy to dzikun, bał się wszystkiego. Ten preparat poradziła mi koleżanka, i u nas zdał egzamin. Może poproś najpierw weta o chusteczki nasączone Feliwayem, oni mają takie gratisy, my dostaliśmy. Taką chusteczką wytrzesz to miejsce gdzie chcesz aby się załatwiał i zobaczysz czy działa. Po co od razu generować koszty...My wykluczyliśmy też problem zdrowotny (badanie gruczołów) więc w naszym przypadku Maurycy nie kojarzył kuwety z bólem. Zakryta kuweta to wróg numer jeden!!!! Maurycy nie wejdzie też do pudełka ani do niczego co jest zakryte!! Aż trudno mi sobie wyobrazić, co ten kot musiał przejść....A teraz śpi sobie obok mojego TZ na łóżku, jak książę... Co do karmy, nie pomogę, nie wiem co takiego w niej jest co miałoby pomóc. My zaczynaliśmy od Puriny. Potem kupiłam RC Indoor Long Hair. Po drodze była jeszcze Sanabelle i Purizon, ale niestety Maurycy nie chciał tego tknąć!! Karmy sobie stoją i czekają aż książę zmieni zdanie. Mięsko tylko gotowane i karma RC. Futerko wybarwia się na czarne, sierść błyszczy, kot zdrowy. Nieustannie Ci kibicuję i doskonale wiem, co przeżywasz.
    1 point
  29. No wiecie co! Trochę człowieka nie było na dogo, a tu takie rzeczy se wyprawia1 Zajrzałam na watek (jakiś nowy, sobie myślę, coś elik znów wypatrzyła, sobie myślę), a tu już domek na horyzoncie, już zaraz adopcja! Rewelka! Eliku, szacuneczek :)
    1 point
  30. Wetka zapewne nie ma oridermylu, więc pewnie dlatego wciska Ci co innego, jest dosyć drogi, więc weci nie zamawiają, ale naprawdę nieporównywalnie lepszy. Może zapytaj u innego weta. Natomiast Oticurant, wiem od osób które stosowały, właśnie zatyka uszy. Uszy mają to do siebie, że im bardziej w nich grzebiesz, tym bardziej pobudzasz produkcje wydzieliny. Kanał słuchowy jest zwyczajnie spuchnięty od ciągłego grzebania.
    1 point
  31. Cormac zadebiutował w roli edukatora i terapeuty,był dzisiaj w przedszkolu. Spisał się na medal nad wyraz spokojny i grzeczny,w domu taki grzeczny to on nie jest a dziś pokazał dzieciom jak powinien się zachować dobrze wychowany pies.Dzieci uczą się empatii oraz jak opiekować się psem i bezpiecznie z nim bawić.Bulimka przetrała szlaki bo była już 2 razy
    1 point
  32. Borasol do przemywania, jeśli wydzieliny jest dużo, a triderm do smarowania, można też nałożyć do środka ucha, delikatnie wacikiem. Z psich leków najskuteczniejszy jest oridermyl.
    1 point
  33. Po rozmowach z weterynarzem okazało się, że Cezar zjadł coś wcześniej. Wet powiedział, że od zjedzenia trutki musiały minąć co najmniej 2 godziny, zanim zaczął wymiotować. Wygląda więc na to, że to nie na naszym patio, ale na pobliskiej górce, na którą czasami chodziliśmy ktoś rozsypał trutkę:( Górkowicze zostali powiadomieni, mieli wywieszać ogłoszenie i zawiadomić policję. ja tam więcej nie pójdę z moimi psiakami:) Semik nadal krwawi z prącia:( Nie pomagają leki i zdaniem wetów powodem jest nowotwór. Badanie moczu nie wykazuje bakterii, mocz jest krwawy i brzydko pachnie:( Na szczęście Semik nadal w niezłym nastroju, choć więcej śpi niż uczestniczy we wspólnym życiu w domu. Staram się pobudzać go do aktywności, masuję, przytulam, a przede wszystkim mówię do mojego Słoneczka, a on mi odpowiada. Jak mi wczoraj powiedziala wetka - poza nowotworem Seminek jest po prostu bardzo wiekowym psem. 10 października skończy 14 lat i normalne jest to, że ma mniej sił, że woli pospać niż chodzić, że gorzej słyszy, widzi i kojarzy. Mimo to nadal merda ogonkiem na dźwięk głosu, chętnie idzie na spacer, interesuje go szczekanie za oknem, chętnie zjada posiłki, choć najchętniej z miski Rokusia.
    1 point
  34. TRIDERM masc możesz smarować rane i ucho wokół niej
    1 point
  35. Kup w aptece buteleczkę Borasolu za kilka zl, bodajże 3zl. nasacz mocno wacik i przetrzyj uszy pomijając rany, te posmaruj oxycortem. możesz tez wkropić ze strzykawki kilka kropli do kanału słuchowego. Pies i tak to wytrzepie, chodzi o to żeby odkazić i zakwasić uszy. Zrób tak 2x dziennie Psiak powinien odczuc ulgę.Oczywiście jeśli nie ma stanu zapalnego uszu. Daj znać czy pomogło.Ważne żeby kanał słuchowy był odsłonięty, powinien się wietrzyć włosy powinny być usuniete. pozdrawiam www.beardedyork.pl
    1 point
  36. Sprobuj tę ranę smarować Clotrimazolem,jesli po 3 dniach nie bedzie poprawy - niech mysli wet...
    1 point
  37. [quote name='toyota']Raczej tak. Fundacja przesyła upoważnienie do schroniska i adopcja jest na fundację. Jednak są czasem sytuacje, że z jakiegoś powodu pies ma wpisaną osobę prywatną. Najlepiej byłoby zawsze pamiętać o zrzeczeniu, ale często nikomu nie chce się zawracać głowy formalnościami i czasem się to źle kończy :p.[/QUOTE] Jesli chodzi o Białogonki to żadne z nich nie bylo wyadoptowane na fundację, a na osobę prywatną! i żaden papierek o przejęciu psa pomiędzy tą osobą a fundacją z tego co wiem nie był podpisany
    1 point
  38. Hałabajówka psy hoteluje. To już wyjaśnione było kilka stron temu. Byłam w stowarzyszeniu, nie jest tak prosto z "własnością" psa. Jak to sobie Hałabajówka wymyśliła. Przejmując psa od kogoś, nie działa się na "gębę" zwłaszcza Fundacja, czy Sowarzyszenie Jeżeli ta osoba nie podpisze zrzeczenia - pies jest jej własnością - i w każdej chwili może się o niego upomnieć. Nawet jeżeli ta Fundacja znajdzie zwierzę, po wypadku, czy w ogóle, będzie go leczyć , utrzymywać a zgłosi się właściciel MUSI go oddać. Może dochodzić pniesionych ksztów.
    1 point
  39. [quote name='Malina R']Rzeczywiscie -pies przekazany pod opiekę fudnacji staje sie własnością fundacji, to dla mnie logiczne ,[B]ale wtedy nie ma obowiązku na niego płacic- to wg mnie też logiczne- i nie ma długów za hotelowanie ,opiekę czy jakkolwiek [/B]pobyt psiaka w tym miejscu nazwać. W momencie ,[COLOR=#ff0000][B]kiedy jest konretna stawka za dobę -to pies jest nie tyle pod opieką fundacji co przebywa w hotelu prowadzonym przez fundację[/B][/COLOR], a moc decyzyjną mają osoby ,ktore go utrzymują. To tak ze zdroworozsądkowego punktu widzenia. Ciekawa jestem jak to wygląda od strony prawnej..[/QUOTE] o to to to - czyli - skoro przechodzi pod calkowitą opiekę fundacji osoby MOGĄ ale nie muszą płacić na psa! jak również (to do Oleny84) nikt z umieszczających zy placących dobrowolnie osob nie ma nic do psa - czyli o adopcji itd decyduje fundacja... ale... ale skoro wytluszczone na czerwono!!! - to jak sie to ma do pierwszego???? a skoro jest
    1 point
  40. Rzeczywiscie -pies przekazany pod opiekę fudnacji staje sie własnością fundacji, to dla mnie logiczne ,ale wtedy nie ma obowiązku na niego płacic- to wg mnie też logiczne- i nie ma długów za hotelowanie ,opiekę czy jakkolwiek pobyt psiaka w tym miejscu nazwać. W momencie ,kiedy jest konretna stawka za dobę -to pies jest nie tyle pod opieką fundacji co przebywa w hotelu prowadzonym przez fundację, a moc decyzyjną mają osoby ,ktore go utrzymują. To tak ze zdroworozsądkowego punktu widzenia. Ciekawa jestem jak to wygląda od strony prawnej..
    1 point
  41. [quote name='Martuchny']Jestem trochę w szoku jak to wszystko czytam. Chciałam coś napisać, ale nie będę zaogniać... Ale też dopiero się dowiedziałam o tym, ze pies jest fundacyjną własnością. Trzeci raz ponawiam prośbę o informacje i jakiekolwiek zdjęcie Bystrej. Chciałam przekazać niecałe 300 złotych z bazarku, ale chciałabym wiedzieć, że ona nadal tam jest.[/QUOTE] Od kilku miesięcy nie mamy żadnych informacji na temat psa, którego przekazaliśmy fundacji. Jak mamy wpłacać na pieniądze na utrzymanie Bystrej skoro nawet nie wiemy, czy ona jest w fundacji?! Raz jeszcze prosimy o zdjęcia i informacje o Suni.
    1 point
  42. [quote name='Hałabajówka']Od 1 kwietnia – 10 maja 2014 155zł - za dt Kasji za marzec od zacharego 20 [B]STIW[/B]I DEKLARACJA STAŁA IV-V ATAO 50zł - Kasja P.Aurelia 14zł - Kasja - Aldona 10zł - Piotr Kasja 100zł - KASJA darowizna - pomoc sklep VIPET 20zł - Inez Figunia 90zł - Kasja Mortes 10zł - darowizna dla [B]Stiwiego[/B] - natie kwiecień 2014 20zł - DAROWIZNA DLA BYSTREJ OD MAJI7 30zł - DAROWIZNA DLA BEZDOMNEGO PSA [B]STIVIEGO[/B] KWIECIEŃ-CZERWIEC 2014 P.Wirginia 120ZŁ - DAROWIZNA DLA [B]STIVIEGO-[/B] EWAB 10ZŁ - DEKLARACJA STALA -KASJA P.Anna 20zł - darowizna dla [B]Stiwi [/B]i Kasja/ gluchypies 120zł - Skarpeta im. Talcott dla Kasji 50zł - Martyna dla Kasjii 235 - Kasja Mortes 40zł - dla Daktyla - Marta 100zł - Lamus - Marta C. 20zł - DAROWIZNA DLA ŻUCZKA, DEKLARACJA STAŁA - DULSKA 10zl - Mazowszanka2-za [B]Stiwiego[/B] za kwiecień 20zł - darowizna dla [B]Stiwiego[/B] - Anetaks4 darowizna dla Kasji - Anetaks4 10zł - Od Ewy Gonzales dla [B]Stiwiego[/B] za marzec i Kwiecień 300zł – Mortes – Dupka 5zł - darowizna dla [B]Stiwiego[/B] Norkowa 100zł – Dla Rodzynka za marzec.kwiecień- Pikola 99zł - DLA BYSTREJ/KENZI Iga 35zł - [B]DLA STIWIEGO-[/B]MAJ-TERESAA118 50zł – Pani Anna RG - DEKL.STAŁA RODZYNEK [B]STIVI[/B] PO 20 KASJA 10 100zł - DAROWIZNA DLA INEZ – Katarzyna J. 20zł – Marzena - KASJA – DAROWIZNA 20zł - MDK8- STAŁA DLA SUCZKI BYSTREJ 10,- ŻUCZEK 5,- RODZYNEK 5,- ZA IV 2014 30zł - MDK8-KOJEC 10zł - DAROWIZNA DLA INEZ NA MAJ 2014- KEAKEA 50zł - Z dogo złośnica93 kojec 50zł – Kojec Pani Anna RG 120zł - DAROWIZNA DLA [B]STIV–[/B] EWAB V/2014 220zl - MAKSIO- OLENA84 – MAJ 20zł - DAROWIZNA DLA BYSTREJ NA MAJ OD MAJI7 207,50zł - na psy na [B]bdt u Halabajowki z watku ,swieto[/B]krzyskie zwierzaki w potrzebie bazarek asiuniab 30zł - DAROWIZNA DLA [B]STIVIEGO OD Mal[/B]wy ZA III, IV, V 40zł – Pani Aurelia – kojec 20zł - darowizna dla Inez maj 2014r.. – Figunia 20zł - DAROWIZNA DLA ŻUCZKA, DEKLARACJA STAŁA - DULSKA Od 12 maja 2014 do 13 czerwiec 2014 5zł - darowizna dla [B]Stiwiego[/B] Norkowa 10zł - darowizna dla [B]Stiwiego[/B] – natie maj 2014 20zł - darowizna dla [B]Stiwiego[/B] - Anetaks4 darowizna dla Kasji 10zł - darowizna dla [B]Stiwiego[/B]/ gluchypies 40zł - darowizna na Daktyla – Marta B. 10zł - Mazowszanka2-dla [B]Stiwiego[/B] za maj 300zł - GIZMO I NAJ DO 19 CZERWCA 2014 Mortes 40zł - DLA [B]STIWIEGO[/B]-CZERWIEC-TERESAA118 100zł- Katarzyna J. DAROWIZNA DLA INEZ 100zł – Katarzyna K. darowizna dla Żuczka 10zł – darowizna jolantina 10zł – Darowizna Radek 10zł - Mazowszanka2-dla [B]Stiwiego[/B] za czerwiec 150zł –Pani Anna RG - RODZYNEK [B]STIVI [/B]KASJA-50 NA SPLATE DLUGU -100 105 – Pani Agata - DLA BYSTREJ 20zł - MDK8- STAŁA DLA SUCZKI BYSTREJ 10,- I ŻUCZKA 5,- I RODZYNKA 5,- 10zł - DAROWIZNA DLA INEZ NA CZERWIEC 2014 – KEAKEA 210zł - MAKSIO- OLENA84 – CZERWIEC 120 zł - DAROWIZNA DLA [B]STIVIEGO [/B]– EWAB VI/2014 100zł – Pani Anna RG - DAROWIZNA-KOJEC 20zł - DAROWIZNA DLA KENZI OD MAJA7 CZERWIEC 20zł - darowizna dla Inez czerwiec2014r..* Figunia 20zł - [B]STIVI[/B] - ATAO VI-VII 2014 10zł - Darowizna, Agnieszka103 10zł - darowizna dla [B]Stiwiego/[/B] gluchypies 50 zł – KASJA Dominika 20zł - DAROWIZNA DLA ŻUCZKA, DEKLARACJA STAŁA – DULSKA 50zł – Pani Aurelia 20zł -[B] darowizna dla St-[/B] Anetaks4 darowizna dla Kasji - Anetaks4 10zł -[B] darowizna dla Stiwiego[/B] – natie czerwiec 2014 30zł - darowizna dla Zuczka – Pani Joanna 5zł - [B]darowizna dla Stiwiego [/B]Norkowa 485zl - 300 zł za Dupkę do 11 lipca i 185zł za Kasję do 11 lipca Mortes 30zł -[B] DAROWIZNA DLA STIVIEGO O[/B]D MALWY Od 20 czerwca 2014 do 11 lipca 2014 30zł - [B]DAROWIZNA DLA STIVIEGO [/B]07-09.2014 Pani Wirginia 300zł - GIZMO I NAJ DO 19 LIPCA 201 Mortes 100zł –P. Katarzyna J. DAROWIZNA DLA INEZ 20zł - MDK8- STAŁA DLA SUCZKI BYSTREJ 10,- I ŻUCZKA 5,- I RODZYNKA 5,- 10zł - DAROWIZNA DLA INEZ NA LIPIEC 2014 - KEAKEA 30zł - DAROWIZNA NA RZECZ FUNDACJI HAŁABAJÓWKA OD BAMBINO 50zł - [B]DEKL.STALA RODZYNEK STIVI [/B]PO 20 KASJA 10 30zł - Matra S. 210 - MAKSIO- OLENA84 – LIPIEC 20zł - DAROWIZNA DLA KENZI NA LIPIEC Ewelina 10zł - Darowizna, Agnieszka103 10zł - [B]darowizna dla Stiwiego[/B] – natie lipiec 2014 150zł - DEKLARACJA STAŁA ZA 6 MIESIĘCY, DO GRUDNIAWŁĄCZNIE I JEDNORAZOWA, PANNA MARPLE 150zł - DEKLARACJA JEDNORAZOWA, PANNA MARPLE 30zł – KASJA Dominika 20zł - DAROWIZNA DLA ŻUCZKA, DEKLARACJA STAŁA – DULSKA 20zł - [B]darowizna dla Stiwiego [/B]- Anetaks4 darowizna dla Kasji - Anetaks4 40zł - [B]DLA STIWIEGO[/B]-LIPIEC-TERESAA118 120zł - DAROWIZNA [B]DLA STIVIEGO –[/B] EWAB VII/2014 5zł - darowizna [B]dla Stiwiego[/B] Norkowa 300zł – Pani Anna RG - DAROWIZNA KOJEC DLA TRAMPA :Rose:[/QUOTE] A te darowizny na Stiwiego to nie są dla Stiwiego? Dlaczego piszesz, że nie miał?
    1 point
×
×
  • Create New...