Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/05/16 in all areas
-
2 points
-
Przelałam z bazarku na konto Skarbnika :) 80 złotych. AgaG, proszę potwierdź na bazarkowym wątku, jak pieniążki dolecą2 points
-
Ej no weź daj jakieś brzydkie zdjęcia :p ciągle tylko piękne zdjęcia piękne psy piękne widoki :D1 point
-
U Was w galerii zawsze tyle zdjęć :) Nie to co u mnie... :P1 point
-
Piekniosciiii cudna jest Florencja i cudne lapenki wszystkie zagladam i raduje z nowego zycia sunieczki1 point
-
Dogo się wyludnia, coraz mniej osób pisze, coraz mniej zagląda. Ale... jakbyś Alu wrzuciła kilka fot Małego albo napisała jak Rozrabiaka rośnie i jak się miewa, to wiesz... my się tu wcale nie obrazimy ;)1 point
-
Czekamy na wiesci :D byle nie tydzien :P1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pani Wiolinki napisała mi, że za dwa tygodnie będzie też osiatkowany balkon, aby koteczka mogła swobodnie wychodzić na świeże powietrze. Dobrze trafiła koteczka, bardzo się cieszę.1 point
-
Henio do góry kołami, Henio zrelaksowany, Henio uśmiechnięty - no po prostu Henio szczęśliwy !1 point
-
1 point
-
1 point
-
Piękne suczydełko, a na wolności hasające po ogrodzie - jeszcze pięknijesze :)1 point
-
Semiczku, może to sprawka księżyca? ;) ja też od kilku dni budzę się ok. 5.00 i przyznam, że nieco jestem tym zmęczona Serdeczności :)1 point
-
Od kilku dni Semik budzi nas około 5 nad ranem popiskiwaniem. Za pierwszym razem byliśmy przerażeni. Od razu tabletka przeciwbólowa, spacer... Po 2 dniach doszliśmy do wniosku, że on po prostu budzi się i nudzi mu się. Wystarczy położyć się obok niego na posłanku i przytulić mocno Rudzielca i popiskiwanie przechodzi w mruczenie, a za moment chrapanie. Ten paraliżujący strach zostanie pewnie z nami do końca. Na szczęście chwilę później ogromne uczucie ulgi, że to nie ból, tylko coś innego - to jest nie do opisania. Gdybym mogła oddać mu rok swojego życia...1 point
-
Dzień dobry :) Wczoraj wracałam z pracy z pierwszym bukiecikiem z naszego służbowego ogrodu :) Miłego dnia wszystkim1 point
-
1 point
-
powolutku. mały dzikus uczy się kontaktu wzrokowego, wskakiwania (już umie po jednej stronie kanapy, ale po drugiej jeszcze nie bardzo), rozumienia gwizdania, cmokania i klepania w udo. załatwianie na spacerze - powoli, bardzo powoli sie przekonuje - długo trzyma i nie chce się załatwiać. wczoraj z liśkiem powąchali się bez kłótni, więc coś tam się chyba dzieje, jak mnie nie ma, ale wciąż jeszcze liśko unika zauważania jej. w pewnych kwestiach jest strachliwa, w innych nie. Pierwszego dnia bardzo latała przy drzwiach balkonowych traktując je jako drogę na wolność, ale jak jej pokazałam, gdzie jesteśmy (4 piętro), to na balkon weszła z własnej inicjatywy tylko raz - stoi w drzwiach tylko. zasadniczo wiecie, taki kaspar hauser do nauczenia wielu rzeczy.1 point
-
1 point
-
Napatrzeć się nie nie mogę na Tarunię! wyjątkowo piękna dziewczynka, sama radość patrzenia zawsze zresztą podobały mi się bardzo dobermany! może dlatego,,,,że mają tyle z jamnika Zdrowiej ,Taruńka .... widać ,że dziewczynki słuchają,.... tatusia1 point
-
1 point
-
Czy odpowiednie leczenie już zostało podjęte. Od wyników 22.04. gdzie stwierdzono dirafilariozę repens, to już prawie dwa tygodnie. Bez leczenia Buniek zaraża, a właściwie komary z Buńka. 2 tygodnie temu podany advocat na skórę, już by wybijał tyle czasu larwy.1 point
-
Przepraszam za nieobecność !!!!!!! A oto wpłaty dla Kseni: 10,- Magdalena S. (05.04.) 40,- Bartosz Z. (06.04.) 15,- Paulina H.(07.04.) 15,- ranias IV (07.04.) 63,32 Sharka (08.04.) 50,- Joanna K. - Asia Grubasia (08.04.) 10,- Magolek (08.04.) 20,- Tianku (11.04.) 20,- Ranias-bazarek Tianku (18.04.) 75,- Ladymonia0610 (18.04.) 20,- cegiełka Dorota P.-F. ze Szczecina (19.04.) 160,- Aldrumka (21.04.) 70,- Tianku-bazarek (28.04.) 5,- Madziak 25 (02.05.) 10,-Magdalena S. (04.05.) wydatki: 394,50 przelew z dnia 05.04.20161 point
-
1 point
-
Miło Cię znowu widzieć Maćku:)1 point
-
Też o tym samym pomyślałam i wszystkie komplety wysłałam z kory :))1 point
-
Jest ok. :) Kupiłam wczoraj Panu na allegro dwa prześcieradła, z dostawą do Niego. Jedno wzięłam z mikrowłókna jakiegoś, a drugie z kory (co by prasować nie było trzeba).1 point
-
Ja sobie nie wyobrażam jak pies może jeść w normalnych warunkach drób z piórami czy pazurami i kośćmi.Aż mi się niedobrze robi.1 point
-
O tak, u nas też jest obowiązkowe siad i ostatnio nawet udaje się wprowadzać ciii... Oczywiście do momentu, aż wyjdziemy na dwór, no i chociaż pies nie szczeka, to wydaje miliard innych dźwięków - jęki, skomlenie, jakieś wycie ? XD No i to opcja z Sheną, Miłka umie opanować się dopóki nie zobaczy szelek (szelki=dłuższy spacer=wygrane życie), natomiast jak są dwie na raz, nie ma zmiłuj, jakieś dzikie podskoki, szczekanie (pfff, właściwie darcie mordy) jak opętane i generalnie wyglądają, jakby zaraz miały wyjść z siebie ;) Miło nam, w takim razie zapraszamy do naszej galerii na dłużej :) Albo na bloga >> http://lisi-team.blogspot.com/1 point
-
Mam wrażenie, że został zatrzymany w kadrze stan uniesienia Semika, a nie próba pożarcia kogo/czegokolwiek :D Serdeczności :)1 point
-
Pozdrawiam Was słonecznie z Tarnowa... Fajnie - obok; uśmiechnięte i szczęśliwe pychole i ukochany Mężczyzna, chyba naprawdę nic więcej do szczęścia nie potrzeba.... nie każdy jednak może mieć obok "swojego Faceta", jesteś Szczęściarą Ewuniu, ale Ty - Wy zasługujecie na wszystko co Najlepsze!!!!!!!!!!!!!! Dobrego i udanego dnia Kochana Rodzinko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 point
-
Tutaj Seminio wygląda cudownie - piękny, uśmiechnięty szczęśliwy Pan Pies - kocham Cię Maluchu!!!!! Natomiast ta fotka rozłożyła mnie na łopatki - czy ktoś twierdzi, że widoczny na powyższej fotce Pan Pies jest chory?! - to raczej żarty jakieś !!!!!!! Wszystkie zdjęcia s prze-cud-ne!!! i Wy jesteście Wspaniałą Rodziną Ewuniu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 point
-
1 point
-
Jakie radosne wieści!!! :) Tak trzymaj Semiczku, i reszta towarzystwa również!!! :)1 point
-
Do Semiczka również zajrzę ... i tak! Ewuś masz rację! można być przeszczęśliwym...na spacerku z psami po łąkach ...drogach...polach! kiedy słoneczko świeci, ptaszki śpiewają a nasze ogonki po polu fruwają!... tak sobie wyobrażam .... Raj!1 point
-
Kurzęcina ;) została dziś wysłana prosto do Stepnicy.1 point
-
Jestem właścicielką samoyeda to może się wypowiem. Zaznaczę, że wszystko co teraz napisze opiera się głównie na charakterze mojego psa, a jak wiadomo każdy jest inny :D. Co do sierści: Nie zgodzę się z tym, że samoyedy na co dzień są żółte czy szarawe z brudu :D . Moja jest zazwyczaj kąpana raz na 3-4miesiące i ludzie zawsze się mnie pytają czy właśnie wracam od fryzjera bo taka czyściutka. Uwielbia błotne kąpiele, ale jak już ktoś napisał "jak się wysuszy to się wykruszy", a nam pozostaje odkurzacz, chyba że lubimy mieć w domu plaże ;). Po szaleństwach w wysokiej trawie trzeba być wiadomym że przy np wieczornych czułościach trochę chrustu wyłuskamy z tego futra . Co do linienia dziewczyny nie przesadzały... jest wszędzie, a po czesaniu spokojnie z tego co wyleciało można wypchać kilka kompletów pościeli. Najgorzej jest po kąpieli... przez średnio 3 dni mieszkanie wygląda jakby przeszła przez nie śnieżyca. Jeśli chodzi o czesanie (pomijając czas linienia) nie jest pracochłonne. Wszystko zależy od struktury futra, na stronach opisujących rasę zazwyczaj jest napisane żeby szczotkować 1 na tydzień- ja robię 1 na miesiąc i kołtunów nie ma, no... może sporadycznie za uszami, ale malutkie ;) Charakter: Zawsze miło nastawiona do innych, obcych chce zacałować, inny pies pokazujący jej zęby to nic.. ona chętnie je mu wyliże- jednak trzeba uważać gdy inny pies spróbuje ją dominować bo może się zrobić nieprzyjemnie, tej jednej rzeczy nie toleruje. Jak mówiłam do ludzi przychodzi się bawić, pieścić, ale wybierze sobie tylko 1 którego będzie słuchać (może jest to skutek tego, że to ja ją chciałam i to ja wypełniałam wszystkie obowiązki właściciela, a teraz jak podrosła nagle domownicy chcą by się ich słuchała a tu figa z makiem). Jest bardzo uparta i trzeba się nagłowić jak do niej dotrzeć, a to na pewno nie może być sam krzyk, a nie daj boże bicie bo... popadnie w depresje :P takie to delikatne. Przy szkoleniu nie dawaj się nabrać na te słodkie minki! A najtrudniejsza komenda do nauczenia to przywołanie :P Jeżeli nie chcesz zniszczeń to musisz mu jakoś zorganizować czas i uwierz że nie wystarczy wypuszczenie psa na ogród. Sam będzie się nudzić i jest baardzo wysokie prawdopodobieństwo, że przekopie Ci cały ogród bo uzna że np. róża kwiatem w dół, a korzeniami w górze lepiej wygląda Edit. Przepraszam, ze sie tak wciełam, ale nie zauważyłąm że wątek ma jeszcze jedną stronę :D1 point
-
XXV. Mel Prawdziwy weteran, ur. w 2007 roku. Adoptowany w 2011. Czarny pies w typie doga1 point
-
XXII. Berta Czarna dziewczynka, zabrana z łańcucha w tragicznym stanie. Teraz najprawdziwsza Czarna Księżniczka.1 point
-
IX. Leon - II miejsce Piękny, czarny chłopczyk. Urodzony 17.08.2013 r. Adoptowany 04.05.2014. Uroczy psotnik stworzony do kochania.1 point
-
IV. Borys-Ryszard - III miejsce Czarny pies w typie doga. Chyba najbardziej słynny pies wśród adopcyjnych dogów, było o nim i jego towarzyszce niedoli głośno nawet w TV i chyba najdłużej czekający na adopcję, ale za to trafił do cudownego domu. Bardzo lubi maliny i... ludzi.1 point
-
I. Kira-Pikusia - II miejsce Piękność o niesamowitych, uwodzicielskich oczach. Ur. 25.12.2014. Podopieczna SDA. Sunia nie słyszy. Przeszła piekło w szczenięctwie. Teraz ma cudownych Ludzi i jest kochana tak, jak na taką piękność przystało!1 point
-
1 point
-
na pewno nie uzytkownikom ;) Włodzimierz wczoraj wstał do jedzonka na jakies 30 sekund czy minute:)trzeba mu tylko przednią łape ustawić/usztywnić .Jedzenie ma moc:)widać,ze jest lepiej bo chlopak na legowisku już zmienia pozycje jak chce natomiast jeszcze nie wstaje i nadla załatwia sie pod siebie na podkłady. ps.znów postawiłam go do wody/pica na gumowym podkładzie w łazienki gdzie nogi sie nie rozjezdzaja i przednia łapa trza postawic i stoi:)ciesze sie jak matka zpierwszego kroczku dziecka:)1 point
-
oj starość... kiedy jeszcze dziadki chodzą i jako tako kojarzą to taka spokojna jesien mozna powiedziec jak juz nie jarza i nie łażą to taka jesien sredniowiecza wtedy.Ojciec w pieluchach juz chyba 7 lat ,mama 6 lat, brata takze jakis czas miałam w tym stanie, dlaczego się pytam pies także ?ze mną jest cos nie tak' pampersy' do mnie ciagną to na pewno przez to,ze nigdy nie chciałam mieć dzieci:(1 point