Jump to content
Dogomania

Emiś

Members
  • Content Count

    2,321
  • Joined

  • Last visited

6 Followers

About Emiś

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Sarnów

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W skrócie, Kapselek jest taki: Kapselek jest ok. 7 letnim pieskiem sięgającym do kolana, ważącym ok. 18kg. Od wakacji przebywał w pszczyńskim punkcie przetrzymań bezdomnych psów. Dzięki ludziom o wielkim sercu mógł trafić do naszego Hotelu, gdzie będzie czekał na swój nowy, stały Dom. Kapselek jest bardzo wesołym i przyjacielskim pieskiem. Bardzo ceni sobie kontakt z opiekunem, nie lubi być od niego oddzielony. Swoje niezadowolenie okazuje donośnym szczekaniem. Gdy czymś się zestresuje (np. jazda w samochodzie) lub podekscytuje, również zaczyna szczekać. Dlatego zdecydowanie bardziej nadawałby się do domku, niż do bloku. Kapselek jest otwarty i energiczny. Bardzo lubi biegać po dworze, jest zainteresowany zabawkami, jego nowy opiekun powinien również lubić ruch na świeżym powietrzu, spacery i zabawę. W stosunku do innych psów Kapselek w odpowiednio dobranej grupie psiaków czuje się dobrze i chętnie się z nimi bawi. Kapselek potrafi utrzymywać czystość. Dosyć dobrze chodzi na smyczy. Może zamieszkać w domu ze starszymi dziećmi. Stosunek do kotów i innych małych zwierząt - nieznany. Psiak jest odpchlony, odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany oraz wykastrowany. Kapselek przebywa pod opieką Fundacja "Zwierzęca Arkadia". Zachęcamy do wsparcia Kapselka finansowo, rzeczowo lub przekazując 1%. Kontakt w sprawie adopcji: 664 768 580, [email protected] Link do zdjęć: https://web.facebook.com/pg/HotelRaszka/photos/?tab=album&album_id=1088597134506983 W razie pytań proszę o kontakt telefoniczny, nie bywam zbytnio na dogo.
  2. Dostałam wiadomość na FB. Bardzo dziękujemy za polecenie naszego Hotelu :) Niestety na chwilę obecną wolnych miejsc domowych nie mamy, a do kojców na zimę nie przyjmujemy psiaków ze względu na temperatury. Jesteśmy w trakcie budowy całorocznego budynku o wysokim standardzie, ale jeszcze trochę to potrwa :( Trzymamy mocno kciuki za Areska!
  3. Reszta zdjęć Lakiego https://web.facebook.com/media/set/?set=a.1191289344237761.1073741862.904183586281673&type=3&uploaded=39
  4. "Różnicowanie mikrofilarii w oparciu o ich wielkość jest często trudne, z uwagi na podobne rozmiary osobników większości gatunków (tabela 6). Jednakże, możliwe jest rozróżnienie gatunków mikrofilarii w oparciu o wynik wybarwiania kwaśnej fosfatazy (APh-S) lub badania molekularne (PCR)." Cytat z http://www.esccap.org/uploads/docs/7ymdrzpu_Adaptacja__Zwalczanie_chorob_przenosz._przez_wektory.pdf Bunio jest starym, wyniszczonym psem. Weterynarz przedstawiła jakie są drogi, ze względu na ryzyko niewłaściwego rozróżnienia w badanu mikroskopowym i niewłaściwego leczenia zaproponowała dodatkowe badanie, a Anecik jako osoba decyzyjna w sprawach Bunia się na to zgodziła, tak więc czekamy na wyniki i na dniach będzie wdrożone odpowiednie leczenie. Bunio czuje się dobrze, ma apetyt, w ogrodzie galopkuje całkiem żwawo. Jego życiową misją jest otwieranie wszystkiego, co zamknięte (drzwi, kosz na śmieci). Bierze leki no i śpi przede wszystkim. Oczy trochę lepsze. Prawe ucho trochę lepsze. Lewe ucho bez zmian. Głuchy jest całkiem, żeby go obudzić, trzeba go dotknąć, żeby wrócił z ogrodu trzeba mu się pokazać. Ogromny pieszczoch z niego. Tylko oddechem zabija. Dziś miał odwiedziny od Anecik, która przywiozła mu zapas puszek i wygłaskała Chłopaka. Rozliczenie za kwiecień: hotel 10dni x 10zł = 100zł opieka weterynaryjna 196zł = 296zł Rachunek posłany do Anecik. Drugi rachunek na kwotę 170zł za pierwszą wizytę posłany z lecznicy do Fundacji.
  5. Dostałam fotkę z Buniowego rozmazu z widocznym robakiem
  6. Tak, koble, czyli sucha karma :) Myślałam, że to wszystkim znane określenie :)
  7. Wrzucam świeże fotki, przepraszam za opóźnienia. Kapsel ma się dobrze. Bardzo chętnie biega, bawi się. Nawet odpuścił kombinowanie przy ogrodzeniu. Telefonów brak. Trochę lepiej jest już z przywoływaniem, ale jak zapędzi się w zabawie lub rozkopywaniu kretowiska, to można sobie nawoływać... Czekamy teraz z niecierpliwością na jakieś cieplejsze i suchsze dni, bo wszystkie wybiegi nam wspaniale zamokły a psy po bieganiu wyglądają jak stado prosiaków :/
  8. No i odszedł Marsik :( Ciężko strasznie O 3 jeszcze do niego wstawałam, bo miał rozwolnienie i załatwił się pod siebie. Był słabiutki. Gdy wstałam do niego o 7 już nie żył. Leżał w naszym pokoju, na swoim posłaniu, w tej samej pozycji, w której zasnął gdy go myłam. Nie wydał żadnego dźwięku, nie przemieszczał się, więc wygląda na to, że odszedł spokojnie we śnie. Jest nam ogromnie przykro, że nie udało się zapewnić mu dłuższego życia. Mam nadzieję, że przez ten rok i 3 miesiące był u nas szczęśliwy i choć trochę wynagrodziliśmy mu wcześniejsze życie. Bardzo Wam dziękuję, że byliście z nim przez cały ten czas, wspieraliście. https://web.facebook.com/media/set/?set=a.1129869477046415.1073741856.904183586281673&type=3
  9. No niestety, tak jak pisała Yolanovi, z Marsem bardzo średnio. O ile oddech znacznie się poprawił, lepiej też pracuje serce, to niestety Mars odmówił jedzenia, picia i sikania. Ma rozwolnienie i mdli go. Jest osłabiony. Leżał dziś pod kroplówką. Z badań ma podwyższony potas i może być to przyczyną jego fatalnego samopoczucia, możliwe, że jest to reakcja na jego leki nasercowe, ma je mieć na razie odstawione. Antybiotyk też ma odstawiony. Martwiące są też wyniki z nerek, na ostatnich badaniach w połowie lutego miał kreatyninę miał 0,8, teraz mu skoczyła na 2,5 (norma 1,7). Jutro jedziemy znów rano na kroplówki. W tej chwili ciężko ocenić jego rokowanie, ale jeśli nie zacznie pić, jeść i sikać to wygląda to bardzo kiepsko.
×