Jump to content
Dogomania

Emiś

Members
  • Content Count

    2,322
  • Joined

  • Last visited

6 Followers

About Emiś

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Sarnów

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wczoraj odszedł Czaret. Przegrał walkę z padaczką. Dziękuję Wam, że pomogliście podarować mu prawie pięć lat godnego życia. https://www.facebook.com/pg/HotelRaszka/photos/?tab=album&album_id=2633970889969592
  2. W skrócie, Kapselek jest taki: Kapselek jest ok. 7 letnim pieskiem sięgającym do kolana, ważącym ok. 18kg. Od wakacji przebywał w pszczyńskim punkcie przetrzymań bezdomnych psów. Dzięki ludziom o wielkim sercu mógł trafić do naszego Hotelu, gdzie będzie czekał na swój nowy, stały Dom. Kapselek jest bardzo wesołym i przyjacielskim pieskiem. Bardzo ceni sobie kontakt z opiekunem, nie lubi być od niego oddzielony. Swoje niezadowolenie okazuje donośnym szczekaniem. Gdy czymś się zestresuje (np. jazda w samochodzie) lub podekscytuje, również zaczyna szczekać. Dlatego zdecydowanie bardziej nadawałby się do domku, niż do bloku. Kapselek jest otwarty i energiczny. Bardzo lubi biegać po dworze, jest zainteresowany zabawkami, jego nowy opiekun powinien również lubić ruch na świeżym powietrzu, spacery i zabawę. W stosunku do innych psów Kapselek w odpowiednio dobranej grupie psiaków czuje się dobrze i chętnie się z nimi bawi. Kapselek potrafi utrzymywać czystość. Dosyć dobrze chodzi na smyczy. Może zamieszkać w domu ze starszymi dziećmi. Stosunek do kotów i innych małych zwierząt - nieznany. Psiak jest odpchlony, odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany oraz wykastrowany. Kapselek przebywa pod opieką Fundacja "Zwierzęca Arkadia". Zachęcamy do wsparcia Kapselka finansowo, rzeczowo lub przekazując 1%. Kontakt w sprawie adopcji: 664 768 580, [email protected] Link do zdjęć: https://web.facebook.com/pg/HotelRaszka/photos/?tab=album&album_id=1088597134506983 W razie pytań proszę o kontakt telefoniczny, nie bywam zbytnio na dogo.
  3. Nie bywam niestety już praktycznie wcale na dogo, co miesiąc nowe zdjęcia Chłopaków są umieszczane w ich albumach: Raft https://web.facebook.com/pg/HotelRaszka/photos/?tab=album&album_id=1308638372502857 Czaret https://web.facebook.com/pg/HotelRaszka/photos/?tab=album&album_id=1308934395806588 Czują się dobrze, żyją spokojnie, nic specjalnego się u nich nie dzieje - jedzą, biegają, Czaret kopie dziury, Raft biega za zabawkami, spędzają czas tak jak lubią. Ostatnio byli szczepieni, w tym miesiącu będą odrobaczani, mają nowe obroże na sezon kleszczowy. Czaret mieszka w domu, Raft w domu spędził zimę, bo nie za bardzo radził sobie z mrozami, ale teraz wrócił na swój wybieg (jest grzeczny, nie forsuje ogrodzenia, więc ma dla siebie na stałe dostępny jeden z wybiegów, nie siedzi w kojcu). Nie wiem, jak wygląda ich sytuacja finansowa, ale Fundacja opłaca ich pobyt w terminie. Tu jeszcze jakieś filmiki z nimi: https://plus.google.com/u/2/photos/photo/113179920586818947447/6341376954067422850?icm=false https://plus.google.com/u/2/photos/photo/113179920586818947447/6341374781744968258?icm=false https://plus.google.com/u/2/photos/photo/113179920586818947447/6342334607398301618?icm=false https://plus.google.com/u/2/photos/photo/113179920586818947447/6342335702621063058?icm=false https://plus.google.com/u/2/photos/photo/113179920586818947447/6342335972009035250?icm=false https://plus.google.com/u/2/photos/photo/113179920586818947447/6342694667641662338?icm=false
  4. Dostałam wiadomość na FB. Bardzo dziękujemy za polecenie naszego Hotelu :) Niestety na chwilę obecną wolnych miejsc domowych nie mamy, a do kojców na zimę nie przyjmujemy psiaków ze względu na temperatury. Jesteśmy w trakcie budowy całorocznego budynku o wysokim standardzie, ale jeszcze trochę to potrwa :( Trzymamy mocno kciuki za Areska!
  5. Kapselek załapał się na fragment reportażu :) https://silesion.pl/najslynniejsza-kura-slaska-i-jej-dom
  6. Wrzucam nowe fotki Kapselka. Zrobiło się zimno, więc psiak przeniesiony jest już do domu. Co do pytań odnośnie jego charakteru: Kapsel jest energiczny, ale nie jest to pies, który musi dziennie zrobić 10km galopem. Ruch na wybiegu, eksploracja terenu, trochę pracy węchowej i ganiania za zabawkami w zupełności mu wystarcza. Ze szczekaniem jest poprawa, robi to tylko w momentach ekscytacji. Na smyczy chodzi w miarę - na początku, ciągnie, gdy trochę pary mu zejdzie i wyluzuje, to idzie grzecznie. Z innymi psami nie ma problemów, sam nie wszczyna bójek. Z kotami nie miał kontaktu. W stosunku do ludzi nie wykazuje najmniejszej agresji, z dziećmi również nie powinno być problemu. W aucie ujada. Kyioshi, pozwolę sobie ustosunkować się do tego, co piszesz. Żeby była jasność, absolutnie nie ma obowiązku, żeby adopcja była w ogóle prowadzona przeze mnie. Z założenia po prostu mój nr jest podawany w ogłoszeniach zwierzaków, które są u nas, bo od razu jestem w stanie odpowiedzieć na pytania zainteresowanych, czy umówić się na spotkanie. Nie wiem, skąd pomysł, że nie odbieram telefonu? Nr podawany w ogłoszeniach jest jednocześnie nr Hotelu i to oczywiste, że go odbieram, bo tak kontaktuję się z klientami (za wyjątkiem sytuacji, gdy np.dzwoni ktoś w nocy). Jeśli w danej sytuacji nie mogę odebrać, to praktycznie zawsze staram się oddzwaniać. Nie mam żadnego, najmniejszego interesu w tym, żeby jakiekolwiek zwierzę, któremu jest szukany dom, u siebie "przetrzymywać". W tym roku do dnia dzisiejszego od nas do adopcji poszło 11 psów i 1 kot (+ drugi kot jedzie w weekend). Wśród nich był zarówno pies, który był u nas ponad 3 lata, jak i taki, który był niespełna cztery tygodnie. Nie ma na to żadnej reguły, kiedy odezwie się "ten człowiek". Na miejsce każdego psa, który idzie do adopcji od razu przyjeżdża kolejny potrzebujący, nie mamy przestojów i nie musimy "blokować" psa. W przypadku Kapsla sami wiecie, że zapytania były, bo było o tym pisane, ale nie było to nic sensownego. Wszystkich już pewnie nie pamiętam, ale był telefon od pana, który chciał go na prezent dla innego starszego pana, pani, która jak usłyszała, że pies jest koło Katowic, to rzuciła słuchawką, pan, którego poprzedni pies został przejechany przez pociąg bo pies był wypuszczany bez kontroli. A, i był też kiedyś pan, który dzwonił o "tego czarnego psa". Niestety nic innego nie udało mi się wyciągnąć, oprócz "no ten czarny co go ogłaszacie" (czarnych psów ogłaszałam chyba 7 w tamtym czasie), nie dało się z panem normalnie rozmawiać. Było też jedno spotkanie zapoznawcze, o którym wiecie - państwo się nie zdecydowali. Ale nie wiecie o tym, że sama też pokazywałam Kapsla kilku rodzinom, które były u nas w sprawie adopcji psa. Dwie z nich zdecydowały się na adopcję innych naszych podopiecznych, jedna pani zdecydowała się na psa ze schroniska, jedni państwo szukają dalej dalmatyńczyka (byli ze swoim psem na zapoznaniu z naszym podopiecznym dalmatyńczykiem, ale psy się nie dogadały, więc pokazałam im Kapsla). Kilkukrotnie podsyłałam też album Kapsla osobom, które dzwoniły do mnie w sprawie adopcji jakiegoś psa. Nie przybiegam na dogo pisać o tym, bo skoro nic z tego nie wyszło, to nie ma o czym mówić, a i czasu na to zbytnio nie mam. Poświęcamy kupę swojego prywatnego czasu na ogłaszanie zwierząt, rozmowy i spacery zapoznawcze, wizyty przedadopcyjne. Choćby tylko teraz, przy okazji szukania domów dla wspomnianych dwóch kociaków zrobiliśmy w sumie sześć wizyt PA w różnych miastach na śląsku, nim znaleźliśmy "te" dwa domy (telefonów o nie było kilkadziesiąt, uroki ogłaszania małych słodkich kociaków). Co do ilości odsłon, mam np. teraz ogłoszonego pieska, z wyróżnieniami, gdzie w ciągu miesiąca nabiło prawie 1500 wyświetleń, ponad 150 odsłon nr tel. A były o niego tylko 4(!) zapytania, dwa telefoniczne, dwa przez portal, z czego żadne nie było "sensowne". A psiak ładny, młody, niewielki i po fryzjerze. Tak jak napisałam na początku, kontakt nie musi być na mnie, ale bardzo proszę o nie insynuowanie, że nie odbieram telefonów czy w jakikolwiek sposób utrudniam adopcję Kapsla.
  7. Tak jak pisała Martika, telefony się pojawiły, ale nic z nich nie wynikło. Sam Kapselek ma się bardzo dobrze :)
  8. Zostało mi jeszcze parę Buniowych fotek z pobytu u nas, więc dorzucam :)
  9. Reszta zdjęć Lakiego https://web.facebook.com/media/set/?set=a.1191289344237761.1073741862.904183586281673&type=3&uploaded=39
  10. Kapsel miał ostatnio przy okazji odwiedziny od Anecik :) Wygłaskała Chłopaka :) U niego bez zmian, czyli szczeka, biega, bawi się i korzysta z ładnej pogody, gdy tylko jest. Zapytań jak nie było, tak nie ma. Został zabezpieczony przez Fundację "Zwierzęca Arkadia" kiltixem na kleszcze.
  11. "Różnicowanie mikrofilarii w oparciu o ich wielkość jest często trudne, z uwagi na podobne rozmiary osobników większości gatunków (tabela 6). Jednakże, możliwe jest rozróżnienie gatunków mikrofilarii w oparciu o wynik wybarwiania kwaśnej fosfatazy (APh-S) lub badania molekularne (PCR)." Cytat z http://www.esccap.org/uploads/docs/7ymdrzpu_Adaptacja__Zwalczanie_chorob_przenosz._przez_wektory.pdf Bunio jest starym, wyniszczonym psem. Weterynarz przedstawiła jakie są drogi, ze względu na ryzyko niewłaściwego rozróżnienia w badanu mikroskopowym i niewłaściwego leczenia zaproponowała dodatkowe badanie, a Anecik jako osoba decyzyjna w sprawach Bunia się na to zgodziła, tak więc czekamy na wyniki i na dniach będzie wdrożone odpowiednie leczenie. Bunio czuje się dobrze, ma apetyt, w ogrodzie galopkuje całkiem żwawo. Jego życiową misją jest otwieranie wszystkiego, co zamknięte (drzwi, kosz na śmieci). Bierze leki no i śpi przede wszystkim. Oczy trochę lepsze. Prawe ucho trochę lepsze. Lewe ucho bez zmian. Głuchy jest całkiem, żeby go obudzić, trzeba go dotknąć, żeby wrócił z ogrodu trzeba mu się pokazać. Ogromny pieszczoch z niego. Tylko oddechem zabija. Dziś miał odwiedziny od Anecik, która przywiozła mu zapas puszek i wygłaskała Chłopaka. Rozliczenie za kwiecień: hotel 10dni x 10zł = 100zł opieka weterynaryjna 196zł = 296zł Rachunek posłany do Anecik. Drugi rachunek na kwotę 170zł za pierwszą wizytę posłany z lecznicy do Fundacji.
×
×
  • Create New...