Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/23/16 in all areas
-
2 points
-
Behawiorystka powiedziała, że jest mało pewny siebie na spacerach, ale ogólnie nie jest najgorzej. Za to w domu był strasznie podekscytowany nową osobą, pokazała jak z nim postępować w takich sytuacjach. W następnym tygodniu mamy się spotkać w parku, bo tak pies będzie miał więcej bodźców niż na osiedlu, a następne spotkanie będzie jeszcze z jej goldenką, żeby Edi poznał ułożoną i nienachalną koleżankę- wtedy może przekona się, że obce psy wcale nie są takie straszne jak mu się wydaje ;)2 points
-
Ja sądzę,że wszystko się na to składa.Bardzo fajne zdjęcia,fajny tekst i ogłoszenia.1 point
-
Wieści od Suzanki - mieszka i "pracuje" w hoteliku dla zwierząt :) :) :) "Myślicie, że się świetnie bawię ,o nie ja jestem w pracy. Wszystko na mojej głowie , muszę mieć oczy do okola głowy, bo goście hotelowi to różne przypadki . I tak całe dnie spędzam w " pracy" ganiam , latem ,skaczę spełniam wszystkie zachcianki psiej gromadki. W hoteliku mieszkam już 4 lata i początkowo również miałam tu zostać tylko na chwile. Byłam w trzech domach, ale strasznie tesknilam za moją panią i bardzo się starałam ,aby ktoś mnie pokochał. Bardzo się bałam , nocami nie spałam , a rano śpiewałam pioseneczkę w nadziei , że pani po mnie wróci - i za każdym razem wracała. Kiedy przyjechała po mnie padał straszny deszcz , a ja zrezygnowana stałam na posesji pięknego domu , który nie miał dla mnie znaczenia . Nie wierzyłam własnym oczom , ale to była ona moja pani również stała mokra w deszczu za bramą. Zabrała mnie z tego domu i tak razem jechałyśmy Pani płakała i ja też. Wtedy powiedziała "już nigdy Cię nie oddam zostaniesz z nami" . Zostałam więc opiekunką piesków i pomagam im w socjalizacji , jestem koordynatorem gier i zabaw. Jetem duma ,że pomagam mojej Pani."1 point
-
Obecnie hodowcy daje się możliwość wyboru znakowania szczeniąt, jednak decyzja musi dotyczyć całego miotu (cały miot tatuowany lub czipowany). Coraz częściej jest to czip, bo praktyczny w razie zagubienia psa.1 point
-
1 point
-
Kolejna zamojska "świeża bułeczka" Co wejdę na wątek, to nowy dom1 point
-
1 point
-
Hej, ja nie umiem planować. Wszystkie moje harmonogramy biorą w łeb, więc cóż... całe życie na "spontanie" :D1 point
-
Adopcje zagraniczne są bardzo fajne, jeśli zostaną przeprowadzone z głową i nie na przysłowiowe "hura". Mam 2 sunie w Luksemburgu i widuję je 2 razy do roku, gdy rodzina przyjeżdża do Polski na święta. Jedna sunia jest w Szwecji i odnosi duże sukcesy w psich sportach. Mam też sunieczkę w Helsinkach i sama bym się chętnie do takiego domu wyadoptowała. Ale wszyscy ci ludzie przyjechali po psy do Polski, poznaliśmy się osobiście, adopcje były przemyślane, psiaki były utrzymywane u mnie w DT od momentu podjęcia decyzji o adopcji przez rodziny adopcyjne. No i załatwione zostały wszelkie formalności, tzn. odrobaczenie, szczepienia, chipy i paszporty - psy nie wyjechały nielegalnie... Aha, i bardzo bym się cieszyła, gdyby wszystkie moje polskie adopcje były tak udane! ;)1 point
-
ogłoszenia trochę na Warszawe, Poznań, Katowice... Trzymam kciuki! 1. http://owczarki.eu/psiak/2967 2. http://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/poznan/nela-owczarkowata-pojetna-dobra-piekna-sunia-do-adopcji/1001578321610910468552909 3. http://www.morusek.pl/ogloszenie/301508/NELA-owczarkowata-piekna-madra-ulozona-sunia-poleca-sie--DO-ADOPCJI/#.VsxruObBY2M 4. http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/301508/NELA-owczarkowata-piekna-madra-ulozona-sunia-poleca-sie--DO-ADOPCJI/ 5. http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=18720 6. http://www.morusek.pl/ogloszenie/301512/Urocza-NELCIA-mix-owczarek-ulozona-madra-sunia-czeka-NA-DOM/#.Vsxtg-bBY2M 7. http://warszawa.oglaszamy24.pl/ogloszenie/160244980/warszawa-NELA-owczarkowata-piekna-posluszna-sunia-wypatruje-swojego-domu.html 8. http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/nela-owczarkowata-piekna-posluszna-sunia-wypatruje-swojego-domu/82950 9. http://www.warszawiak.pl/nela-piekna-posluszna-lagodna-sunia-mix-owczarek-wypatruje-swego-domu-279993 10. http://www.poznaniak.pl/nela-piekna-posluszna-lagodna-sunia-mix-owczarek-wypatruje-swego-domu-236973 11. http://www.katowiczak.pl/ogloszenie_katowice/202456/nela_piekna_posluszna_lagodna_sunia_mix_owczarek_wypatruje_swego_domu 12. http://www.ogloszeniadrobne.warszawa.pl/133219 13. http://www.pajeczyna.pl/katowiceslask/Spolecznosc,zwierzaki/863110,nela-owczarkowata-piekna.html 14. http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/nela-owczarkowata-piekna-posluszna-sunia-wypatruje-swojego-domu.html#.Vsxzq-bBY2M 15. http://www.psy.pl/adopcje/art26262,nela.html 16. http://alegratka.pl/ogloszenie/nela-mix-owczarek-piekna-posluszna-27369391.html 17. http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/NELA-piekna-sunia-mix-owczarek,-posluszna,-lagodna-wypatruje-swego-DOMU-id129219.html 18. http://poznan.lento.pl/nela-piekna-mix-owczarka-posluszna-,4037047.html 19. http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/NELA-piekna-sunia-mix-owczarek-posluszna-lagodna-szuka-DOMU,134270 20. http://zoomia.pl/ogloszenie/adopcje/oddam-psa/mieszaniec/nela-piekna-sunia-mix-owczarek-madra-lagodna-wypatruje-swojego-domu-l136658.html?me=1 21. http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/87195/nela-piekna-sunia-mix-owczarek--posluszna--lagodna-szuka-domu/1 point
-
Byłam dziś w okolicy Tofisiowego domku i nie wytrzymałam, poszłam w odwiedziny...... Tofiś rozkoszniak rozrabia na całego, wiercił się cały czas i fotki trochę poruszone. Miał troszkę luźną kupkę, Państwo byli u weta, zakupili Royal dla szczeniaczków, doktor obejrzał, obmacał Tofcia, na razie wszystko ok. mordujemy pluszaka1 point
-
A do nas dotarła mega obróżka z Kudłatego <3 ! Trochę się bałam, że coś nie wyjdzie, ale jest idealna :) W końcu zdecydowałam się na malinową taśmę bazową i turkusowy/lazurowy polarek minky, wyszło tak: Zwłaszcza kolorystycznie przeszła moje oczekiwania, no i cieszę się, że polar minky nie odstaje i nie jest jakis mega szeroki.1 point
-
Cześć Sandra, przychodzę z powodu Twojego pytania na moim wątku. Bardzo mi przykro z powodu Twojego Maxia. To na początek. A teraz garść pytań - im konkretniej na nie odpowiesz, tym więcej doświadczeni userzy tego forum będą w stanie pomóc. Nic oczywiście nie zastąpi jednak konsultacji u weta, która jak już piszesz ma miejsce. 1. Jakie badania - krwi, usg, moczu etc miał robione Maxiu przez weta wcześniej? Teraz? 2. Co je piesek na co dzień? 3.Rozumiem, że pies ma wszystkie potrzebne szczepienia, odrobaczenia etc? 4. Czy porozumiałaś się z hodowcą od którego masz pieska na temat trapiących Was kłopotów? Może okazać się, że nie tylko Max ma kłopoty gastrologiczne, ale inne pieski z miotu także. Na razie tyle. Trzymam kciuki i powodzenia.1 point
-
To bardzo bym prosiła o te dane, to jak tylko znajdę chwilkę dziś wieczorem, albo jutro rano, to wszystko pozmieniam i jutro też powstawiam linki :-)1 point
-
Fazi:) i tez jest staruszkiem, choć trudno w to uwierzyć ma ok. 9 lat! a z wyglądu i charakteru- jak szczeniak:) Tamb, jutro z kk ruszamy z bazarkiem dla Ciebie:) (a raczej dla Twoich zwierzaków na długi)1 point
-
Henio ma jak najbardziej aktualne ogłoszenia. Dziś nie dam rady, bo wracam bardzo późno do domu, ale jutro powstawiam linki na pewno (obiecuję!) I jeszcze muszę napisać, że jestem bardzo szczęśliwa z tego, co widzę w tym temacie, Henio w domu! (może nie stałym, ale W DOMU!) Od zawsze wiedziałam, że dokładnie tam jest jego miejsce :-) I chyba ktoś przyciął mu bródkę, teraz to już w ogóle miodzio wygląda ;-)1 point
-
1 point
-
Dzięki Jolka :* Ja jednak potrzebowałam konkretnych namiarów, bo jadę z 4-ro latkiem i niemowlakiem, więc nie mogę sobie pozwolić na niespodzianki, że po przejechaniu 1000km, będzie inaczej niż obiecywane :/ Już dostałam namiary na ośrodek koło Ustki. Rezerwacja już zrobiona, cena mnie zadowala, miejsce też. Jak sprawdzę go osobiście, to napiszę tutaj jak jest :)1 point
-
nie mam jej od zawsze, więc nie wiem, ale nie sądzę, tam jeszcze kołtuny niewielkie są1 point
-
Boguniu Bogusiatko przecudne zagladam po przerwie i przepraszam serce , ciotka nie zapomniala o nie tylko tyle biedakow wszedzie ech ... olenko droga powiedz czy ja cos obiecalalm jeszcze Boguniowi?jakas deklaracyjke czy cos , juz patrze juz czytam1 point
-
Tamara, w wekend przeleje 50 zł dla Ciebie. A zaraz ide poszukać czy mam coś na bazarek...kto jeszcze może pomóc?? edit: miałabym kilka książek na bazarek (ok. 10ciu), nie wiem czy będzie z tego duży utarg, ale może jakby ktoś chciał sie dołączyć to byłoby już co sprzedać?? No i mam prośbę- od czasu zmian na dogo NIE umiem wstawiać zdjęć na wątki, więc nie dam rady sama bazarku otworzyć! Czy ktoś mógłby otworzyć? zbiórkę pieniędzy, rozliczenie, wysyłki biorę na siebie oczywiście. Ktoś? coś?1 point
-
Wpadłam na kolejny szalony plan :) Jakbym jadąc po Karinkę zabrała skarpetkowego szczeniaczka i ode mnie by go odebrał TZ Hani (jest to połowa drogi między Nową Solą a Zamościem) to czy podtrzymałybyście swoje deklaracje? Może by równie szybko opuścił hotelik jak poprzednie szczeniaczki:) Pieniążki na przejazd z mojego domu do hoteliku JAKOŚ by się może uzbierało a na początek miałaby kaskę po Funi? Szczytem marzeń byłoby wyciągnięcie dwóch bo i transport byłby po połowie - ale ja się już nie odważę :( Ale szukam chętnej osoby.1 point
-
Jesteśmy zachwycone i bardzo dziękujemy za taką cudowną pomoc. Przesyłamy moc buziaków dla kochanej cioci Kiyoshi.1 point
-
tydzień to niedużo, ma jeszcze prawo czuć się niepewnie i być zestresowany. ale pamiętaj też żeby nie próbować mu "wynagradzać" jego dotychczasowego losu i nie pozwalać na wszystko co chce. szczególnie na wszelkie próby agresji wobec kotów czy czegokolwiek innego co próbuje odpędzać żeby "mieć cię tylko dla siebie". to się może przerodzić w jakąś poważniejszą agresję więc trzeba od razu reagować a nie myśleć że "jakoś to będzie". oczywiście nic przemocą. naucz go siadać na komendę i gdy taka akcja mu się zdarzy każ mu usiąść, uspokoić się i daj nagrodę. "Zjada dziennie około kg ryżu z kurczakiem[zalecenie weta, 500 g kury i 250 g suchego białego ryżu zalane 1,5 l wody na wolnym ogniu gotowane pod przykryciem, przepis z neta]" nie wydaje się wam że to trochę dużo jak na pieska 10 kg? patrz czy ci nie tyje skoro tyle wcina. jak nie chcesz dawać tych smakołyków to po prostu część tej kury z jego karmy pokrój na kawałeczki i używaj jako smakołyków. szkolić możesz od razu jeżeli tylko piesek chce brać od ciebie smakołyki to już możesz szkolić. nie oczekuj zbyt dużo, nagradzaj te zachowania które ci się podobają, dawaj smakołyki jak grzecznie siedzi, stoi itd poczytaj o szkoleniu klikerem, świetnie się sprawdza przy wylęknionych, nieśmiałych psiakach.1 point
-
to nie jest tak że ja ufam ludziom. może nawet wręcz przeciwnie. ale jestem przekonany o ograniczonej możliwości ich kontroli. pewnie że najlepiej by było każdego kto chce wziąć psa najpierw zapisać na "kurs przygotowawczy opieki nad psem" gdzie pod okiem szkoleniowców lub chociaż doświadczonych opiekunów uczyliby się tego jak z psem postępować a z kolei ci którzy psa mają im dać (sprzedać) obserwowaliby czy dany osobnik na opiekuna psa się nadaje i dopiero podejmowali decyzję. no ale nawet w takich okolicznościach znaleźliby się pewnie jacyś dziwni ludzie (najdelikatniejsze określenie na jakie mnie stać) którzy po kilku latach oddali by psa do schroniska albo wyrzucili z samochodu. no ale tak nie będzie. nigdy nie będziemy wiedzieli komu naprawdę tego psa dajemy a na "wizycie przedadopcyjnej" każdy będzie zapewniał że pieskiem się dobrze zajmie i nigdy nie porzuci. a potem wiadomo jak jest. a z drugiej strony są ludzie którzy nie sprawiają dobrego wrażenia a pies potem ma u nich bardzo dobrze. no a przecież nikt nie jest w stanie kontrolować wydawanych przez siebie psów przez całe ich życie. ja uważam że na "wizytach przedadopcyjnych" można weliminować jedynie jakieś ewidentne przypadki ludzi którzy psów mieć nie powinni. dobre i to. ale takie przypadki to można wyeliminować na podstawie facebookowego profilu. czasami nawet więcej się z tego dowiemy niż z odwiedzin u człowieka w domu. więc to nie jest tak że pies trafia do osoby zupełnie nieznanej a jak już trafi do kogoś w niemczech to chyba mniej tam jest porzuceń psów niż w polsce. oni jednak to lepiej kontrolują i lepiej niż u nas przestrzegają przepisów i pewnych cywilizacyjnych norm szczególnie dotyczących ochrony zwierząt. więc ja nie wiem dlaczego tak się boicie oddania tych psów do niemiec. nie pójdą na "żywe cele" dla ćwiczących strzelanie ssmanów, to już nie te czasy. no a naprawdę nie ma powodów żeby tak wybrzydzać bo tak jak pisałem - psów do adopcji jest zatrzęsienie i niektóre naprawdę długo czekają żeby znaleźć jakiś dom siedząc latami w jakichś ponurych boksach więc wydanie psiaków ludziom którzy rokują na to że będą je dobrze traktować to zawsze plus. nawet jeżeli to ktoś w niemczech.1 point
-
Weszłam przez przypadek na wątek i mnie zmroziło, jak przeczytałam o Twoich kosztach. :( Może zrobić wydarzenie na fb, tam wciąż można jeszcze chyba nazbierać trochę pieniędzy, tutaj no dogo wszyscy wciąż ci sami próbują ratować i finansować zwierzaki i strasznie ciężko będzie o taką kwotę. Czy masz kogoś znajomego fejsbukowego, kto mógłby opisać całą sytuację i dodać parę zdjęć? Prześlij mi proszę też na pw numer Twojego konta. W przyszłym miesiącu, jak znowu wyjdę na prostą wyślę jakiś grosik. Trzymaj się, jesteś niesamowita w tym co robisz.1 point
-
1 point
-
Jej, ale grzywa musi być żeby był lans na dzielni ;D1 point
-
tak, 9-miesięczną suczkę- kundla :) wątpię, żeby kiedykolwiek znalazł się u mnie rasowy pies, w moim przypadku decyzje o czworonogu są bardzo spontaniczne-chyba nie dla mnie czekanie na miot itd. Co nie zmienia oczywiście faktu, że kocham spaniele :D podejrzewam, że się jakiś u mnie pojawi kiedyś, ale pewnie z adopcji. Strasznie chciałabym drugiego psa, ale to za rok najwcześniej, jak już nie będę wynajmować mieszkania. Świetnego masz też koteła! Szkoda, że nie mieszkam już w Poznaniu, z chęcią bym się z wami spotkała :)1 point
-
Skarpeta im Talcott przyznała dofinansowanie :) :) :) "Jestem za przyznaniem 15-letniemu pieskowi (który znalazł dom na Mazurach) kwoty: 69 złotych na spłatę długu w lecznicy. Sądzę, że drugiemu z piesków - 13-letniemu (który przebywa awaryjnie u pani Krystyny Pomarańskiej) należy przyznać na usg i transport - kwotę podwyższoną : 200 złotych." kudlataja proszę 1. podaj skarbnikowi tj asikowskiej nr konta, na które ma wpłacić pieniążki (na pw) 2. kiedy pieniążki dojdą - potwierdź na wątku Skarpety (nie trzeba faktur) 3. na 1 stronie tego wątku zamieść banerek Skarpety.1 point
-
Yumi w imieniu wszystkich też dziękuje :)1 point
-
Tak dobrze czytać te wszystkie wiadomości o już domnych psach1 point
-
NIEMIECKIE ŁAPY PRECZ OD POLSKICH PSÓW!!!!!!! :) sorry ale przeginacie. niemcy to na pewno nie jest jakiś trzeci świat gdzie wjeżdżają transporty psów i nikt nie wie co się z nimi stało. takie rzeczy to właśnie raczej u nas się dzieją, że schronisku bodajże w wojtyszkach przez kilka lat działalności zginęło bez śladu kilka tysięcy psów. nie ma żadnych dowodów że tym psom stała się jakaś krzywda więc te oskarżenia są co najmniej przedwczesne. jakoś nie wyobrażam sobie żeby niemieckie laboratorium ryzykowało nielegalne przywiezienie sobie z polski psów do badań skoro są farmy zwierząt gdzie takie zwierzęta można kupić za grosze. przecież gdyby się to wydało to by im prasa zrobiła z dupy taką "jesień średniowiecza" jak ostatnio volkswagenowi. gdzie sens ryzykować? rozumiem że boicie się tego że nad psem którego wydaje się jakimś "niemcom" nie ma żadnej kontroli. ale w polsce też większość psów jest wydawane bez kontroli. mojego psa wziąłem prawie 3 lata temu ze schroniska. nawet nie wiem gdzie mam "umowę adopcyjną" i oczywiście nikt się nie interesował czy ten pies żyje i co się z nim dzieje. tak samo wszyscy moi znajomi którzy mają psy. albo to są jakieś znajdy, albo ze schroniska które po wydaniu psa w ogóle się nim nie interesuje. i nie ma się co temu dziwić, ledwo mają środki na utrzymanie tych psów które u nich są. i co tak w ogóle można stwierdzić przy takiej "wizycie przedadopcyjnej"? jeżeli nie mamy do czynienia z jakąś kompletną patologią to każdy dom jest dobry dla psa przecież. a nikt nie jest w stanie stwierdzić czy za pół roku piesek się nie znudzi, czy za jakiś czas nie zacznie "sprawiać problemów" i właściciele "będą zmuszeni go oddać". nikt nie sprawdzi też czy potencjalny opiekun nie jest świrem który się będzie nad psem znęcał bo raczej w czasie takiej wizyty nie zobaczycie zakrwawionych psich zwłok w kuchni. ostatnia gwiazda portali informacyjnych pan kajetan p. sprawiał na wszystkich bardzo dobre wrażenie. i co? więc jak osoba która chce wziąć psa sprawia na dziewczynie dobre wrażenie to niech jej tego psa da i po sprawie. to wszystko co mozna sprawdzić. ja się przymierzam do wzięcia drugiego psiaka niedługo. no i jak oglądam rozmaite strony to jest tego takie zatrzęsienie że nie wiem jakiego w końcu wziąć.1 point
-
Cudny nowy tytuł wątku! bardzo mi się podoba!!!1 point
-
Anula ma siostrę w Niemczech, ja mieszkam w Niemczech, na dogo jest masa ludzi, które mieszkają w Niemczech....To nie jest problem zrobić wizytę przed adopcyjną, jeśli kobieta mieszka w okolicy, któregoś z dogomaniaków. Może nie będą miały raju na ziemi, ale już z urzędu muszą być zgłoszone w Urzędzie Miasta, muszą mieć chipy...to jest obowiązkowe, a co za tym idzie, znalezienie właściciela w przypadku zgubienia czy porzucenia psa, jest bardziej prawdopodobne niż w PL ;)1 point
-
Jakbym wiedziała że tak szybko pójdzie to bym tą w jednej skarpetce też wzięła :)1 point
-
A Robert czuje się mniej więcej dobrze, są dni, że nie może wstać, wtedy jęczy i krzyczy. Daję mu środek przeciwbólowy, ale nic mocnego, bo nerki marne. Co kilka dni kroplówka dla oczyszczenia. Na szczęście ładnie ja znosi, nie to co Romek, którego muszę trzymać cały czas. Załatwia się na podkłady i do miseczki. Jest to tak komiczne, że wklejam zdjęcia: Kola miał ostre zapalenie trzustki, było podejrzenie nowotworu, myślałam już, że będę żegnać kolejnego psa. Cały czas borykam się z jego uszami, zarośniętymi polipami. Czyszczę je codziennie i zastanawiam się nad operacją, podobno bardzo traumatyczną... A Bursztynek??? Ten wszystkożerca ukradł mi torbę, zaciągnął na posłanie i zeżarł gorzką czekoladę firmy Wawel, która kupiłam dla podtrzymania moich gasnących w tym wszystkim sił. Nawet nie miałam siły jej zjeść, wiec poczęstował się Bursztyś. Zorientowałam się po północy, kiedy Samuraj obrabiał puste opakowanie. Przypomniałam sobie wtedy, że odebrałam torbę Bursztynkowi, ale nie pamiętałam o czekoladzie. Na płukanie żołądka było za późno. Trzy dni kroplówek, dwa badania krwi, było poważnie, bo nawet Grudziński kiwał głową. Ale nie dla psiunka! On wesoły i zdrowy traktował pobyt w szpitalu jak karę. Na którą zresztą zasłużył. Nic mu się nie stało, zapewne czekolada była oszukana...Bursztyś zimowy, czyli zarośnięty:1 point
-
Romek lubi ładować się innym psom na posłania: Romek w windzie...1 point
-
Jod, morska bryza, dużo miłości - i rude szczęście rozkwita :)!1 point
-
Maćku, to może się kiedyś skończyć tak jak piszesz. Szkoda byłoby, bo jednak FB to nie to samo, co Forum prozwierzęce. Przyznam jednak, że mnie naprawdę brakuje już cierpliwości do dogo. Trudno zrozumieć, dlaczego do dzisiaj brakuje zdjęć na wątkach, dlaczego nikt z administracji nie wysilił się na jakiekolwiek wyjaśnienia mimo wielu pytań użytkowników, dlaczego brakuje usprawnień niedoróbek dogomanii. Irytujące są też te ciągłe zmiany. Wiem, że te zmiany odstraszyły część osób. Murzynek bardzo lubi oglądać zwierzęta w TV, ale lubi też bajki. Bari jest już po kontroli, łapy się goją. Zarasta sierścią w miejscach po zabiegu IRAP. Nadal mamy ograniczenia co do spacerów, które są krótkie i na smyczy. Nie wolno Bariemu na razie biegać, skakać i szaleć, chociaż Baritka bardzo by już chciał sobie na spacerze pobiegać. Jeszcze tydzień lub dwa powinniśmy poczekać z zabawami. W marcu Baritka kończy 11 lat. Tymczasem pozdrawia Was Bari z nieodłącznym kółeczkiem :).1 point
-
Przelałam za ciasteczka 125 zł. Przepraszam za zwłokę. Wciąż jestem na L4. W życiu nie myślałam, że grypa tak mnie powali.1 point
-
I DLATEGO ZMIAST WYJEŻDZAĆ W GÓRY...PRZYCHODZIMY DO SCHRONISKA.... ;))1 point