Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/28/15 in all areas
-
3 points
-
Są dobrzy i wrażliwi ludzie na tym świecie, choć często ich jest za mało :) Stefcio kradnie kolejne serca i ma chętnych do wyprowadzania go na spacer, tutaj na spcerku z ciocią Marzeną3 points
-
Dziewczyny - teraz trzeba migiem znaleźć psiaka do ratowania. Mamy tak zgraną ekipę ,której potrzebne są wyzwania.2 points
-
Kochani - nie dziwię się Wam, bo ja chwilami tez nie wiem, co się dzieje, nie nadążam ;) Fakt - druga sunia ma dom i jest to kolejny cud, kolejny cud na dogo !!! Widać zawsze trzeba mocno wierzyć w zmianę losu naszych podopiecznych :) A teraz trochę wyjaśnień o tym, co działo się w ciągu tych ostatnich kilkunastu godzin Czarna sunia jest w BDT u patiC, otrzymała tam imię Gosia. Szukałyśmy tutaj pomocy dla drugiej suni - rudej, brązowej - jak kto chce :) A te nasze zmagania cichutko obserwowała Alaskan malamutte i gdy jej przyjaciółka zwierzyła się, że szuka starszej sunieczki dla swojej mamy - od razu pomyślała o naszej brązowo - rudej malutkiej. A dzisiaj, gdy podjechaliśmy z TZ porozmawiać z rodziną, okazało się, ze wszyscy trochę się znamy ;) Domek psiolubny od lat, sunieczka będzie miała sporo rąk do głaskania, kolegę do ewentualnych delikatnych zabaw, bo nasza dziewczynka młoda nie jest ;) No i jeszcze problem imienia - w trakcie rozmowy, która oczywiście zahaczyła o czarną sunię - padło jej imię Gosia - rodzina od razu zachwyciła się. Druga sunia brązowa - ruda została więc również Gosią :) Nam to chyba nie będzie przeszkadzać, damy radę - Gosia od PatiC i Gosia 2 ;) Alaskan malamutte - bardzo dziękujemy :) Witamy na wątku i zapraszamy do czynnego uczestniczenia w wątkach zamojskich psiaków i nie tylko ;)2 points
-
Wystarczy uważnie przeczytać wątek (str.2, post @Toyota): W dniu 1.1.2012r. weszło w życie nowe brzmienie art. 33a ust. 3 ustawy: „Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może podjąć działania zapobiegające wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez: 1) pouczenie właściciela psa o obowiązku sprawowania kontroli nad zwierzęciem; 2) odłowienie psa i dostarczenie go właścicielowi, a jeżeli ustalenie tej osoby nie jest możliwe dostarczenie do schroniska dla zwierząt; odłowienie i dostarczenie psa odbywa się na koszt właściciela.” Aktualna treść art. 33a w zasadzie w ogóle uniemożliwia strzelanie do psów, wprowadzając nowe rozwiązania wobec „wałęsających się” zwierząt.2 points
-
Bertusia już po sterylce i zabiegu korekcji oczek. Wszystko w porządku :)2 points
-
Danusiu! Małgosiu! Dziewczyny Kochane! W Dniu Waszych Urodzin życzę Wam spełnienia marzeń, dużo, dużo zdrówka i samych dobrych, pięknych i radosnych chwil w życiu!2 points
-
Wiecie co, wiem, że to zabrzmi niekoniecznie "poprawnie politycznie", ale stanowimy niesamowity zespół. To takie szczęście, że Was spotkałam. Oczywiście, dzięki dogom :)2 points
-
We wlasnym samochodzie mozna sadzac pieski wszedzie ,jest to indywidualna sprawa wlasciciela. Moj jeden siedzi w klatce a drugi na przednim siedzeniu obok mnie przypiety pasami .Nawet do glowy by mi nie przyszlo zeby go zapedzic na podloge ,ale to jest moja sprawa ,moj pies ,moj samochod .Natomiast w srodkach publicznego transportu nalezy sie dostosowac do przepisow i wiadomo ,ze pieski na siedzeniach siedziec nie moga.2 points
-
Usiatko :) co za niespodzianka :) Już zdjęcia ! :) Cieszę się że Pani Danusia tak się stara zaprzyjażnić z Nesią :) Będzie jej bardzo dobrze w nowym domku ...czuję to w kościach ;) Oby tylko Misiek odbraził się na Nesię ... To niewiarygodne jakie szczęście miała Nesia i jak wielu ludzi musiało stanąć na jej drodze żeby znalazła się u celu czyli u Pani Danusi ... najpierw moja sąsiadka która nie mogąc pomóc Nesi sama, poprosiła mnie o pomoc , potem niezawodna Martynka która opiekowała się Nesią w tym trudnym dla niej czasie ( sterylizacja) , następnie Usiatka która wyjechała po Nesię do Radomia gdzie dotransportowała Nesię moja Siostra .Ciocia Olena i jej szczęśliwe ogłoszenia ... Sporo nas było w tym łańcuszku Nesiowego szczęścia ;) ps. i choć słyszę coraz częściej że DOGO spada na przysłowiowe psy ...to jednak nadal uważam że DOGOMANIA czyni cuda .... No bo czy to nie jest cud ??? Gdyby nie my wszyscy to Nesia dziś jako bezimienna sunia błąkała by się po polach ... no bo swojego śmietnika już nie ma przecież .... No i pewnie już byłaby w ciąży ...2 points
-
Owszem, były, a raczej od nich się zaczęło. Czy w momencie strzału jakakolwiek sarna znajdowała się w pobliżu psów, to już niestety, ale nie mamy żadnej pewności - a może psiaki akurat wracały już do właścicielki kiedy natrafiły na swojego kata? Również uważam, że za puszczenie psa luzem w lesie prawo przewiduje ciut mniej drastyczną karę niż jego odstrzał. Nie mówiąc już o tym, że szczytem hipokryzji jest wielka obrona przez myśliwych zwierzyny, która niedługo potem stanie przed lufą i skończy 'bezboleśnie' żywot, bo oni przecież nie chybiają nigdy - prościutko w komorę w 100%, nie ranią w żaden sposób i zawsze, ale to zawsze odnajdują postrzelone zwierzęta by je miłosiernie dobić.2 points
-
Słuchajcie nie można powiedzieć, że nie jest wpuszczana na co dzień do domu bo tego nie wiemy. Ona nie znała dotychczas jak to jest być w mieszkaniu, więc tam nie wchodziła. Może Pani zaczęła ją wprowadzać do środka jak to się mówi 'za łeb' i sunia dopiero uczy się mieszkać w domu. Myślę, że jak będzie chciała spać w domu to nie będzie przeszkód ze strony Państwa. Mnie cieszy ta buda, uważam, że jest porządna. I tak jak powiedziałam, jeśli Tiffany na razie nie będzie chciała spać w mieszkaniu to ma swoje miejsce do spania i wypoczynku. Też jestem zdania, że miejsce psa jest w mieszkaniu, jako że pies to członek rodziny, ale nie każdy pies czuje się dobrze w pomieszczeniu i potrzeba czasu aby się do tego przyzwyczaił. Step by step. Perełko jeśli sunia nie była zachęcana aby spać w domu to teraz pewnie będzie ,bo już się przełamała i wchodzi do pokoju. Step by step. Mar.gajko ta buda jest w porządku, daj spokój. Przyjrzyj się. To dobra buda. Jak Tiffy nauczy się przebywać w mieszkaniu to będzie stała pusta.1 point
-
Frodzik potrzebuje kogoś kto nie odda go za chwilę bo coś będzie nie tak - dlatego uważam, że trzeba uczciwie pisać o jego historii. Jego po prostu musi wypatrzeć jego człowiek a to czasami trwa niestety ...... ale wierzę, że w końcu się odnajdą ;)1 point
-
Teraz musimy wyczarować domek dla Gosi - Czarusi :)1 point
-
Kochane serduszko doczekało się... Jakie to cudowne uczucie wiedzieć, że już obie poza schronem, bezpieczne. Przed chwilą w znacznie lepszym położeniu była Gosia czarna. A tu proszę, jakiś czar zadziałał, i Gosia brązowa wyprzedziła czarnulę w drodze do szczęścia i swego domku... Cuda, Panie, cuda...:)1 point
-
1 point
-
Wspaniale, wspaniale, wspaniale!!! Niech takie cuda jak najczęściej się zdarzają!!!!!!!!!!!! Urocze ślipka http://images70.fotosik.pl/1212/01e871812f825396med.jpg Piękne z nich rodzeństwo :)1 point
-
Usiatko, przytulam, bo trochę Ci jednak hadko za Nesią ;) Nesiu, teraz musisz się nauczyć żyć z "bratem" :)1 point
-
Każdy pies będzie powodem nieprzyjemniej sytuacji gdy: a) ktoś z pasażerów psów po prostu nie lubi-powaznie zdarzają się takie sytuacje,że ktoś potrafi nie lubić nawet colaków (och żesz ty w mordę kopany!) b)tym bardziej gdy ktoś nielubiący trafi na psa niewychowanego,skaczącego po ludziach na ten przykład c) zdarzy się mamusia z dzieckiem,które piszczy z przerażenia gdy pies nie zwraca nawet na niego uwagi ale jest w promieniu pięćdziesięciu metrów-patrz- moja sąsiadka i jej potomek :)1 point
-
jest cudna, słodka, grzeczna (póki co :p ) - pomijam ze non stop mnie wszystko swędzi odkąd jest w domu, ale to problem z głową :v1 point
-
Na pewno osoba posiadająca psa dużej rasy, w dodatku tej z rodzaju kłaczących, śliniących się itd będzie miała więcej problemów w komunikacji miejskiej, niż właściciel np. yorka. Duże psy nie dość, że zajmują więcej miejsca (powodzenia w załadowaniu się do pociągu regio z bernardynem w okresie świątecznym albo w wakacje, gdy wszyscy jadą nad morze), to jeszcze wzbudzają strach u większej ilości ludzi, niż typowe maluchy, no i często dość intensywnie "pachną". Oczywiście jak pies jedzie odpowiednio zabezpieczony to nikt nie powinien właściciela wywalić, ale na komentarze ze strony współpasażerów trzeba być przygotowanym. Podobnie, gdy ma się psa rasy uznawanej za groźną. Na pewno właściciel rottweilera częściej usłyszy chamskie teksty od innych podróżujących, niż właściciel maltańczyka.1 point
-
Rozumiem, jest to słuszne i potrzebne. Nie zapomnę jak buldog mnie przetargał po asfalcie, bo coś go bardziej zainteresowało od małej dziewczynki na jego smyczy :)1 point
-
I ja żebyście zawsze były takie jak dotąd-empatyczne,zarażające uśmiechem.Po prostu dobre-brzmi tak sobie-ale cecha coraz rzadsza,niestety Mnóstwa kasy na spełnianie marzeń i zdrowia i siły na realizację :)1 point
-
Z transportem też pojedzie Szejk :) Mambo (Kolombo) w sobotę pojechał do super domku :))1 point
-
Fakt lepiej czasem za dużo nie wiedzieć. Ovolinko ten księżyc to jakiś nie taki...odchudza się, znów tyje...a mnie odchudzają i przytyć nie pozwalają. Księżycowi wolno??? Po co się zaćmiewa? Lata po tym niebie..po co słońcu ucieka? Czy Ktoś mi to wytłumaczy??1 point
-
Cudne wieści! Misiu, nie obrażaj się ;) Fajną koleżankę będziesz miał w Nesi, a na wersalce zmieścicie się oboje :D1 point
-
Jeszcze nie zamykam ogloszenia jest wyróżnione do 18 października i trzymam kciuki.1 point
-
Uprzedziłaś mnie w wy/odpowiedzi ;) jesteście Wspaniałym Zespołem, który skradł moje serce, jestem pełna szczerego podziwu dla Was kibicuję od dawna i życzę wszystkiego dobrego dla Was i Waszych Maluszków :)1 point
-
1 point
-
spieszę z fotorelacją:) Pozdrawiamy Mordki dwie Pierzaty Te oczyska1 point
-
Zaraz napiszę do osoby która proponowała deklarację.1 point
-
No cóż...hm....na takie chwile warto czekać :) Ogłaszam wszem i wobec, że Norcia już jest w nowym domku!!! Jeszcze jestem pełna emocji, więc napiszę tylko, że wizyta wypadła bardzo dobrze, rodzinka zachwycona Norcią, a i Norcia też ich polubiła. Bez chwili wahania podjęli decyzję o adpocji. Spisaliśmy wstępną umowę, oczywiście dałam jeszcze Państwu czas i zapewniłam, że mogą liczyć na moją pomoc i jeśli wystąpią jakieś nieprzewidziane okoliczności, że będą zmuszeni zrezygnować to zawsze, powtarzam zawsze mogą śmiało zadzwonić do mnie i podzielić się swoimi obawami. Zapewnili, że nic takiego się nie stanie. Umówiliśmy się na wizytę poadopcyjną za tydzień. Nocia w wyprawce dostała swoje miseczki, smaczki,tabletki na odrobaczenie, karmę i puszki, jak przystało na taką dostojną pannę na wydaniu. Odprowadziłam ich do auta, pomogłam wsiąść Norce, gdyż wiem, że ona troszkę ma lęk przed jazdą samochodem, ale była spokojna, za to ja się popłakałam. Teraz mi smutno i mam tysiące myśli, ale Państwo już dzwonili z pierwszymi nowinami, że dobrze, że ok, że byli już a nią w pobliskim parku, że biega po mieszkaniu i chyba troszkę mnie szuka, ale dziewczynki ją zajmują, więc kręci ogonkiem i biega za nimi. Nie wiem jak wytrzymam ten tydzień...echhh. Przepraszam, że tak chaotycznie, ale z jednej strony bardzo, ale to bardzo się cieszę Norci szczęściem, a z drugiej...no wiecie, to pierwsze chwile po rozstaniu, więc jest mi ciężko. Zaraz napiszę smsa do Ani założycielki wątku, powiem o adopcji i żeby na chwilę obecną wstrzymała się z płatnością za kolejny miesiąc. To chyba tyle. Jeśli macie jakieś pytania to śmiało. Ja obiecuję, że będę trzymała rękę na pulsie, jutro zadzwonię i zapytam jak minęła noc i takie tam, oczywiście podzielę się informacjami na necie. Ech Norcia czekałaś, czekałaś i ktoś się w końcu zakochał w Tobie dziewczyno :))1 point
-
1 point
-
Myśliwy tak jak hodowca np bydła hoduje zwierzęta ale w lesie. Zwierzęta są własnością skarbu państwa a koła łowieckie je dzierżawią. Wkładają w to swoje pieniądze i czas. Gdyby ktoś wpuścił psa na wybieg owiec i pies ten zagryzł owce to nikt by nie miał wątpliwości, że jest to patologia i że należy pociągnąć właściciela do konsekwencji. Natomiast w kwestii pogoni psów za zwierzakami w lesie to przymyka się na to oko. "bo on nic nie zrobi" i takie tam bla bla bla. Absolutnie każdy pies może zabić sarnę czy małego dzika. Wystarczy, że ma do czynienia z zwierzęciem młodym lub osłabionym. I teraz tak. Co może zrobić myśliwy widząc, że pies goni sarnę? Trafić w łapę jest raczej ciężko, nie wiem skąd te pomysły. Poza tym i tak finalnie może się skończyć uśpieniem lub amputacją. Odstraszenie psa spowoduje, że następnym razem znów będzie gonić zwierzynę i to skutecznie. Tylko tym razem nikt tego nie zobaczy. Odstrzelenie psa jest jest hardkorowym rozwiązaniem. Nie bronię myśliwych natomiast to, że psy zagryzają zwierzęta leśne jest to realny problem z którym ciężko walczyć. Wszyscy wiedzą, że nie wolno ale nie wszyscy się stosują do przepisów. W takim razie jakie macie pomysły? Takie możliwe do zastosowania.1 point
-
1 point
-
Kilka słów o Anetce Mieszka niedaleko Alli i często razem opiekują się psami w potrzebie, wyprowadzają je na spcery, odwiedzają. To one teraz wypełniają Jasiowi czas przyjemnościami, a wcześniej Bercie, Lilu i innym. W czasie wpsólnych spacerów Anetka robi cudne zdjęcia. Jeździ z nami na wszystkie wystawy by kwestować na dogi. Potrafi doskonale wspierać Allę jak Krzysio Hołowczyc wyprowadzi ją w pole swoimi radami :) Anetka opiekuje się podlaskimi biedami m.in. Bietką i choć to nie dog to ją pokażę, bo też szuka domu1 point
-
Odnośnie Malwiny: Jest spora poprawa odnośnie jej zachowania. Sunia zaczyna przełamywać się i daje się pogłaskać i złapać poza boksem. Boi się co prawda nadal gwałtownych gestów i robi wówczas zgrabne uniki, ale podchodzi sama, nawet opiera się przednimi łapkami - można ją wówczas wygłaskać, najlepiej od bródki zaczynając. Dobrze reaguje na podkarmianie smaczkami, którze bez żadnych oporów bierze z ręki. Nie boi się obcych. Ogólnie mówiąc normalnieje psica :) Jest też ogromna poprawa jeśli chodzi o zachowanie czystości.1 point
-
1 point
-
Nie przyszłoby mi do głowy by psa trzymać na siedzeniu i sama bym się wkurzyła widząc coś takiego.Nie ma bata by choć trochę sierści nie zostało na siedzeniu a ja nie mam ochoty mieć tego na spodniach.Mój pies jest mały i mam zawsze koc dla niego rozścielany na podłodze.Miejsca siedzące są dla ludzi.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Cieszę się że już Nesia w swoim prawdziwym domku :) Ogromnie trzymam kciuki za szybkie przyzwyczajenie się suni do Pana Grzegorza i Pani Danusi ...no i do ich pieska :) A Tobie Usiatko współczuję bo wiem jak to jest jak sie człowiek przyzwyczai a potem trzeba oddać ... ale taka juz nasza rola ... Dziękuję Ci bardzo za to wszystko co dla Nesi zrobiłas :) Wiem że bedziesz do Państwa dzwoniła nie raz ...podziękuj od nas za dary dla Białogonków :)1 point
-
Prośba Jasia Pokochaj mnie i zabierz do domku, a będę Ci rozdawał buziaki1 point
-
... ale cała ta dyskusja właśnie polega na tym, że wszyscy się zgadzają że to patologia i nie powinna mieć miejsca. Tylko że takie wypadki się zdarzają. I, żeby nie być idealną ilustracją przysłowia "mądry Polak po szkodzie", należy znacznie wzmóc środki ostrożności jeśli wchodzimy z psami do lasu. Bardzo wielu psiarzy naprawdę nic sobie nie robi z faktu że ich psy gonią zwierzynę. Naprawdę, na przykładzie choćby tej tragedii która się wydarzyła - bo to niewątpliwie tragedia, choćby dla właścicieli tych nieszczęsnych owczarków - warto uświadamiać ludzi że coś takiego może się przydarzyć także im, i że bajanie "mój pies goni ale przecież nic nie zrobi" albo "to takie naturalne" można sobie wsadzić w miejsce gdzie słońce nie dociera.1 point
-
Być może kobita nie czuła się pewnie w konfrontacji z osoba, która wpadła na pomysł wożenia psa wielkości labradora na siedzeniach. Może na początku czekała aż przyjdzie konduktor i zrobi z tym porządek...? A skoro się nie doczekała, wolała milczeć - nie każdy ma odpowiednią dawkę odwagi cywilnej. Zwłaszcza że, powiedzmy szczerze, przeważająca większość psiarzy na zwróconą im uwagę reaguje taką histerią, jak większość mamuś które uważają że poproszenie o lekkie przywołanie do porządku ich pociechy to zbrodnia obrazy majestatu. BTW aż mi się nie chce wierzyć że opisana historia nie jest owocem bujnej wyobraźni. DDD1 point
-
Serce moje, życie moje, mój Skarbie. Z okazji Twoich 7 urodzin Filipku chcę Ci podziękować za każdy dzień, za każdą wspólną chwilę, za bezmiar szczęścia, jakie mi dajesz. Życzę Ci byś był tak szczęśliwy, jak ja dzięki Tobie.1 point
-
Nie. Prawdopodobnie dlatego, ze psy jezdza zawsze wg regulaminu (kaganiec, nie na siedzeniu) i nikt nie ma sie do czego przyczepic. Czasem sie dziwie, ze psiarze kreca bat na wlasny tylek naginajac przepisy a pozniej sie zala w internetach jaki swiat jest straszny. Facet mial racje, mimo chamskiej formy wypowiedzi - pies nie powinien siedziec na siedzeniu oraz powinien miec kaganiec na pysku w swietle obowiązującego prawa. To, ze sa konduktorzy przymykajacy na to oko to inna sprawa.1 point
-
Pełny pakiet na dogo to znaczy, że mam wszystkie możliwe funkcje edycji bez konieczności korzystania z HTML-a. Nie miałam na myśli jakichś dodatkowych, płatnych funkcji. Od czasu do czasu ja też nie mam dostępu do wszystkich funkcji i wtedy tez nie mogę wklejać zdjęć bezpośrednio z albumu pisaca. Musze wtedy wklejać linki, ale na wątku pojawia się nie link, a zdjęcie. Teraz od dłuższego czasu mogę korzystać z wszystkich funkcji, jakie są na dogo.1 point
-
Dzisiejsza informacja o wynikach badań Paputka: nerki działają poprawnie, prostata też działa poprawnie, jest infekcja ale Paput dostaje już na nią leki. Jest coraz lepiej :) :) :) :) A na jeszcze większą poprawę humoru wrzucam filmik pt. Głasków nigdy dość! :) https://www.youtube.com/watch?v=PxPOYgaZibY&feature=youtu.be1 point
-
Towarzystwo. Chłody idą. Opał będzie niedługo potrzebą.1 point