Do mieszkania już wchodzi, zwiedza co może. Bardzo intensywnie :) Nie ma tu czemu się dziwić, bo nie wywchowywała się w nim. Przy zwiedzaniu co chwilę sprawdza, czy są otwarte drzwi na dwór. Gdy są zamknięte, denerwuje się, szuka wyjścia, zdarza jej się być agresywną. Proszę spojrzeć na pierwsze zdjęcie Tifki na dogomanii. Była uczepiona na maksymalnie krótkim łańcuchu przy betonowych ścianach płotu i podejrzewamy że strach i obawa przed zamknięciem pozostał. Zachęcamy ją smakołykami do przebywania w domu. Oczywiście nie gardzi nimi, ale na razie nie bardzo odnoszą skutek. Lecz myślę że będzie dobrze, bo lubi sobie posiedzieć chwilę na łóżku. A do wielu sytuacji długo się przyzwyczajała, np do odgłosu kosiarki, którą na początku dosłownie chciała roznieść zębami. Ostatnio, miesiąc temu (bo teraz już wyschła trawa) już tylko na nią szczekała. Czy zaakceptowała domowników? Tak! O dziwo też sąsiadów i obce osoby, chociaż ''człowiek'' (dwunóg) wyrządził jej tyle krzywdy. Gdy idziemy z Tifcią na spacer w ramach relaksu naszego i psiego, co chwilę przysiada, podaje łapę, każe się głaskać i nie ustąpi póki nie spełni się ten rytuał. Nie dla wszystkich stworzeń jest taka miła, bo jak nasza jeżowa urodziła małe koło domu, musiała się z nimi wyprowadzić, bo Tifcia grała nimi jak w piłkę. Tym razem jeż był mądrzejszy od psa i ustąpił.
Co je? Chciałoby się napisać, że chleb ze smalcem i mlekiem popije. Prawda jest inna. Jest mix: kasza z ryżem, bardzo rozgotowana no i do tego drób, wątróbka 2x dziennie. Początkowo miała duże problemy gastryczne. Jednorazowo mogła spożyć bardzo niewielki posiłek, jadła 4x dziennie. Potem przeszliśmy na 3x, a teraz już może sobie pozwolić na tylko dwa, ale za to konkretnej wielkości. Naprawdę ma świetny apetyt, kocha jedzenie :) Oczywiście w międzyczasie jest tam jakaś kość, żółtko, ewentualnie chrupki.
Gdzie śpi? Na dworze, w swoim psim domku, teraz raczej rzadko bo najczęściej na trawce jest gorąco i jest to zrozumiałe. Kocha wylegiwać się na trawie.
Mam nadzieję że jeszcze będzie ze mną spała w łóżku albo chociaż obok. Na chwilę obecną nie mam nowych zdjęć, ale w najbliższym czasie na pewno się pojawią.
Domek i Tifca pozdrawiają :)