Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/26/15 in all areas

  1. No właśnie. Rozum swoje, a serce swoje ;) Rozmawiałam już z panią Aleksandrą. Maleńka dalej smutna, ale na spacerkach ogonek już prawie w górze. Bardzo przypadła do serca panu, który do wczoraj widział Amie tylko na zdjęciach w ogłoszeniu. Amie po przyjeździe do DS położyła się w kuchni pod stołem, ale szybko przeniosła się pod stół w pokoju, gdzie 2 godziny wcześniej siedziałam w czasie wizyty. Pewnie czuła mój zapach bidulka :( Noc spędziła w łóżeczku córki państwa :) Jeśli chodzi i ogłoszenie, to podstawię ogłoszenie innego psiaka, ale muszę mieć tekst i zdjęcia.
    2 points
  2. Dzwoniłam, Tomiś dobrze sobie radzi. W upały raczej siedzi w domu.
    2 points
  3. Stara kamienica, drugie piętro. Facet, jego zona i dwoje dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Opcjonalnie pies wielkości cielaka. To wszystko w jednym pokoju z kuchnia. Pan twierdził, ze się na dniach przeprowadzają do Katowic do kamienicy. Nie miałam odwagi zapytać na jaki metraż. Im dluzej sie zastanawiam tym bardziej dochodze do wniosku ze ten pan to bajkopisarz... A zona chyba nie ma świadomości co on kombinuje.
    1 point
  4. Przybiegłam podzielić się z Wami ciut lepszymi wiadomościami. Po popołudniowych sterydach Zezik jest troszkę lepszy. Doktor powiedział, że jest lepiej, a do tej pory był bardzo oszczędny w słowach. Maluch postawiony na ziemi nie od razu zaczyna się kręcić tylko staje i tak jakby się patrzy przed siebie. Burzy u mnie boją się dwa psy - wilczyca i mixamstaf. Z wilczycą walczyłam o łóżko, potem o łóżko walczył Łukasz. Nie wyszedł zwycięsko, bo Lusia przez całą burzę deptała po nim, a skończyło się na lekko rozkwaszonym nosie. Lusia stanęła mu swoją "małą" łapką a waży tylko 30 kg. Mixa szukałam po domu i znalazłam wciśniętego za szafę. Marley(mixcolli) i Zezolek nie przejmowali się burzą. Zezik rano o 5-tej się obudził i poszliśmy na siku na trawkę. Razem z nami poszedł Marley. Jak zbliżył się do Zezolka to ten zawarczał i szczeknął na niego. No bo co mu jakieś wielkie bydle będzie przeszkadzało w siusiu. Głodomór zawsze był z niego, ale teraz na każdy szelest od razu jest piszczenie "dawaj jeść". Myślę, że sterydy spotęgowały u niego uczucie głodu. Powiem Wam, że po wiadomościach z lecznicy ciut lżej na sercu. Teraz tylko czekam na dobre wyniki rezonansu, żeby to nie było to wodogłowie. Nie wiem, czy wyniki są od razu, ale będę czekać niecierpliwie. Jeszcze mam prośbę do Was. Jeśli ktoś wpłacił pieniążki na Zezika, to prosiłabym o informację na pw. Nie doczytałam, ale konto jest wspólne z koteczką odebraną w tym samym czasie przez Karolinę i też zbierane jest na rezonans. Muszę wyodrębnić jakoś pieniążki dla Zezika. Bardzo wszystkim odwiedzającym i wspierającym dziękuję.
    1 point
  5. ja mam propozycję do rozważenia ;) aby jednak przeznaczyć chociaż 100,- dla psiaków kikou a resztę dla Ignasia.
    1 point
  6. 1 point
  7. Greenwoods ma taki nawet fajny zapach, nie zalatuje taka typową konserwą. Rybna mocno pachnie rybką. Merida lubi Animonde w puszkach, a ta jakoś jej nie wchodzi. Za to Tina chętnie ją zjada. Josera jest dość popularna w sklepach zoologicznych, więc nawet stacjonarnie może uda Ci się dostać. Zaoferowałabym wysyłkę, ale nie wiem czy zdążymy, bo tylko jutro jestem tu, a we wtorek jedziemy do Torunia (tam mamy Boscha Plus ze pstrągiem, ale on nie jest taki apetyczny).
    1 point
  8. Opowiedz coś o rasie jakie one są tak w codziennym życiu ? :)
    1 point
  9. nie nam, tylko w tym przypadku tej Pani, która podarowała Hortensji Dom:)
    1 point
  10. Potwierdzam wpływ środków ze skarpety dla Hortensji, dziękujemy:) i jeszcze rozliczenie Hortensji: wszystkie wpływy: 2015-06-15 Mudliczka 30 zł 2015-06-22 jaguska 50 zł 2015-06-25 bazarek NikaEla 120 zł Stowarzyszenie Help Animals 50 zł Skarpeta Talcott 150 zł Anna W. 76 zł suma 476 zł wszystkie wydatki: 0029/06/2015 53,53 zł karma 20/2015 376 zł wet 21/2015 46 zł wet 22/2015 38 zł wet 25/2015 130 zł wet suma 643,53 zł saldo minus 167,53 zł faktury: https://picasaweb.google.com/101684680667647179346/20Czerwca2015 a najlepsza wiadomość dzisiejszego dnia jest taka, że przemiła Hortensja właśnie jest w drodze do nowego domu stałego:)
    1 point
  11. Odo jest już na FB na podanej stronie oraz na wielu innych.Trzymam kciuki za psiaczka i proszę,kto może o udostępnienie biedaka :( https://www.facebook.com/photo.php?fbid=908426479223130&set=a.386567561409027.84335.100001673596130&type=1&theater
    1 point
  12. Gusiaczku kochany, pomagasz i to bardzo, bardzo, bardzo ! Niekoniecznie trzeba być DT, żeby pomagać zwierzaczkom. Wiele DT, w tym także i ja, bez pomocy Gusiaczków nie mogłoby ofiarować własnego domu, na czas oczekiwania na DS. Bezpłatne jest tylko serce :) Za całą resztę: weta, leki itp trzeba płacić i tu osoby, które mogą wesprzeć finansowo są na wagę być, albo nie być bezdomniaczka. Jesteś Gusiaczku bezcenna
    1 point
  13. Kasiu, burza to nie problem. To niedogodność, ale na szczęście burze częste nie są. Dla mnie problemem psów ze schroniska jest jedynie i aż lek separacyjny, no i może czasami agresja, ale ta jest bardzo rzadko, powiedziałabym że sporadycznie, więc to raczej marginalny problem. Na tyle psów, jakie znam z lekiem separacyjnym tylko mniej niż 10 poradziło sobie z nim. A to jest bardzo przygnębiające. Rozmawiałam nie raz z Beatą dlaczego coraz więcej psów ma taki lęk, uważa się, że to z powodu słabego systemu nerwowego i że może być dziedziczne, ale dlaczego lek separacyjny objawia się dopiero po porzuceniu??? Ja jestem osobą bardzo mało konsekwentną i rozpieszczającą psy na zabój, do szkolenia się kompletnie nie nadaję ale wiem, że Ty mając Bazyla świetnie sobie radziłaś, więc problem braku konsekwencji u Ciebie odpada, a to mam nadzieję spowoduje, że sobie poradzisz. Pomyśl jaka to nadzieja i jednocześnie podręcznik szkoleniowy Twoje przeżycia z Melą, opisywane krok po kroku! Dla mnie w Twojej teraźniejszej pracy najważniejsze jest poradzenie sobie z problemem zostawania w domu, ja zawsze i bezwzględnie doradzam, żeby w tym samym dniu w którym adoptowało się psa wyjść z domu przynajmniej parę razy na parę minut. To powoduje, że pies wiem od samego początku, że ma zostawać sam. Bardzo tego przestrzegałam w tymczasach, choć oczywiście miałam i takie które jak zamykałam drzwi w pokoju robiły dzikie wrzaski. Powinnaś skupić się teraz na zastawaniu Meli samej w domu, bo z sikaniem i tak niewiele wskórasz jak na razie, trzeba czekać i regularnie wychodzić. Na pocieszenie z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że miłość Roksi (kupionej od hodowcy i wychowanej od szczeniaka) nie da się porównać z przywiązaniem Viki czy Igi. Wszystkie psy ze schroniska są tak bardzo przywiązane i tak to okazują, że aż się łezka w oku kręci. W piątek odwiedziła mnie Misia, którą wyadoptowałam 4 lata temu. Na początku też skomlała, drapała i popiskiwała jak zostawała sama, na szczęście nie szczekała. Jej wystarczyło pozostawienie włączonego radia i światła w pokoju. Musiała mieć tez otwarte wszystkie pomieszczenia, na szczęście nic nie niszczyła, uwielbia tylko do dziś rozpruwać pluszakami…
    1 point
  14. Trzymam kciuki żeby konsultacja Lusi przyniosła same dobre wiadomości. Czy nie wiesz Joanko gdzie można dostać/kupić takie plakaty o bezdomności i rozmnażaniu kotów, takie jak wiszą w lecznicach? Chętnie bym kilka takich gdzieś nabyła i porozwieszała u siebie na wsi żeby choć trochę oświecić nieoświeconych. Ty na Miau jesteś często, popytaj proszę.
    1 point
  15. Trzymaj się Elu - eh ciężkie to " tymczasowanie " ale bez tego nikt nawet by się nie dowiedział, że taki skarb siedzi w schronie
    1 point
  16. Z mojego bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/147703-rozliczam-ciuszki-damskie-363840-dla-%C5%9Bliczniej-zulki-do-1707-2000/ uzbieraliśmy dla Zulki 218,50zł :)
    1 point
  17. Tak zostaniemy przy brit tylko sprawdzimy ta care z jagniecina. Po przeczytaniu porownania skladu karm ta wydaje sie byc ok. No i gotujemy. Sucha karma plus domowe posilki i powinno byc ok. Wkleilabym fotki paskudy ale nie umiem tu dodac
    1 point
  18. Zapomniałabym, chłopakom troszkę zmieniono imiona: Rudi i Filo:):):)
    1 point
  19. Wiesz ja naprawdę nie twierdzę, że każda hodowla ZKwP jest dobra. Dla mnie po prostu wybór hodowli z tego związku to pierwszy stopień. Później trwa obserwowanie hodowli, badań psów, zawodów, wystaw. Zwykle psa mam zamówionego klika - kilkanaście miesięcy przed dopuszczeniem suki. Rozumiem jednak ludzi, którzy chcą po prostu mieć psa i dzwonią po hodowlach dopiero jak są szczeniaki. W swojej rasie psa z ZKwP jestem w stanie sprawdzić kilkanaście pokoleń do tyłu, w tym kilka bardzo dokładnie (wystawy, sport, choroby). W żadnym innym stowarzyszeniu w Polsce nie jestem w stanie tego zrobić, stąd wybór ZKwP. Jeśli ktoś chce jednak prowadzic hodowlę na poziomie, to jedynie ZKwP daje szeroki wybór wystaw w kraju i za granicą (no bo wystawy innych stowarzyszeń z dwoma sędziami na krzyż to parodia), bo dla właściciela jego pies zawsze będzie najpiękniejszy, a mnie zależy na obiektywnej ocenie, kilku sędziów z różnych krajów. Co nie znaczy, że wybieram jakieś super championy, po prostu lubię dużo wiedzieć. Dostępne są wyniki zawodów, no bo polskie testy to powiedzmy otwarcie parodia. Ale na zawodach juz wiele rzeczy o psychice psa mozna powiedzieć, obserwując go w akcji. A, jeszcze taka informacja do FCI zostaliśmy przyjęci w czerwcu 1939 r.
    1 point
  20. Patrzę, patrzę i patrzę - nacieszyć się nie mogę :)
    1 point
  21. zapraszam do albumu Filonka - wrzuciłam tam jego najświeższe zdjęcia. https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/FiletVelFilon A na zachętę :
    1 point
  22. Ech, Ewcia,że to ja wczesniej na ten kompromis nie wpadłam-nunie na ziemi i gitara :) nunie się troszeńkę ruszają, Księciuniowi się wydaje,że sam idzie, szczęśliwy i napuszony jak paw. Dzisiaj raniutko mnie wrzaskiem do uszka obudził (subtelność nie jest jego mocną stroną), od razu z łóżka wyskoczyłam "coś się stało!" i o wózek się ało co nie zabiłam, bo Bulbiczek napracował się bardzo,żeby mi go z przedpokoju przytargać, bo inaczej durny ludź nic a nic nie rozumie o co pieseczek maluśki się wykłóca.... Tak czy inaczej-burza sobie poszła, więc idziemy znów na kółka, bo mi żyć nie da-tylko na dwór i na dwór. I chodzić i apotrować i z Hadesem się przeciągać i w berka bawić....niby mała rzecz-kółka-a ile radochy! siłą go od kółek odpinam,żeby odpoczywał trochę-i foch jest jak stąd do wieczności....oszaleć można...ale kochać trzeba
    1 point
  23. brawo Misia, że takie postępy zrobiłaś:) :)
    1 point
  24. Dzisiaj dzięki pomocy moich serdecznych Znajomych opuściły hotelik i dojechały do mnie. Joasiu nie wiem jak Wam kolejny raz dziękować. Ja zawiozłam je do ds i to do cudnego ds:) Gacory zamieszkały w domu z ogrodem, Państwo rewelacyjni:), będziemy się spotykać i przyjaźnić, bo dzieli nas 15 minut jazdy autem:) Gacory mają wielki, piękny dom, Panią, która jest cały dzień w domu i na dodatek będą jeździły do domku letniskowego. Pań zadzwonił do mnie jak byłam w Niemczech , zaraz po powrocie byłam na wizycie, wyszłam zachwycona ale postanowiłam w sercu, że dopóki ich tam nie zawiozę , to będę siedzieć cicho żeby nie zapeszyć tego cudu. Gacki wypatrzyła córka Państwa , która mieszka niedaleko i cała Rodzina pokochała naszych chłopaków. Matko nadal w to nie wierzę...:)
    1 point
  25. Trzymałam to w tajemnicy bo nie chciałam zapeszyć ale już mogę oficjalnie napisać: Gacki mają wspaniały dom:)
    1 point
  26. Jestem :) Ika była bardzo grzeczna , trochę popiszczała (na początku )ale jedzonko ją udobruchało i potem spała. Pani Danusia przyjechała po nas na dworzec, we trójkę pojechałyśmy autobusem do domu. Tam czekały w oknach sąsiadki, pół osiedla witało naszą Ikę :) Na klatce czekała Grażyna z Orim:) Ika od razu pobiegła do kuchni żeby się napić i zjeść. Jutro więcej napiszę bo dzisiaj mam jeszcze sporo pracy w domu. Ika jest w swojej, kochającej Rodzinie, wszyscy zachwyceni i to jest najważniejsze:)
    1 point
  27. Bernadko, ode mnie i moich czterołapych najlepsze życzenia urodzinowe, dni pełnych nadziei, optymizmu i radości na przekór wszystkiemu, dobrego zdrowia i pogody ducha. Ściskam Cię cieplutko i mam nadzieję, że się jednak spotkamy we wrześniu.
    1 point
  28. Marzeń o które warto walczyć. Radości,którymi warto się dzielić, przyjaciół z którymi warto być i nadziei bez której nie da się żyć Wszystkiego Najlepszego Bernadetko z okazji urodzin.
    1 point
  29. Przelałam dzisiaj dla Maksa 160 złotych z bazarku. Jak dotrą proszę również o potwierdzenie na wątku bazarkowym :)
    1 point
  30. Poproszę o nr konta - z mojego bazarku będzie dla Tomisia kwota 103,71 zł.
    1 point
  31. zagladam z kciukami do cudnego czarnuszka czy mozliwe jest abym dostala adres panci Koraliczkowej? oferuje mala pomoc pieniezna jakies rzeczy na bazarus , komu moge wyslac ? juz czytam watus juz czytam i trzymam kciuki mocno
    1 point
  32. Bazarek cegiełkowy dla Koralika: http://www.dogomania.com/forum/topic/147836-kup-cegie%C5%82k%C4%99-dla-koralika-i-pom%C3%B3%C5%BC-wybranemu-przez-siebie-psiakowi-do-2307-g2200/ Dziewczyny, wskrzeszamy wątek, bo Koralik wciąż potrezbuje pomocy!
    1 point
  33. 1 point
  34. Bardzo mi przykro...bardzo...przytulam Berni mocno,mocno.....trzymaj się Kochana.....:( Żadne słowa nie są odpowiednie.....wiem....
    1 point
  35. Przytulam po prostu przytulam, żadne słowa tu nie są właściwe :(
    1 point
  36. Mam nareszcie jej zdjęcia- czy ktoś pomoże mi zamieścić? Czekam na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] PS Miewa się doskonale...czeka na ten wymarzony DS i czeka i czeka...ech, dorasta dziewczyna a telefony milczą :shake:
    1 point
  37. [quote name='masza44']Od nowego roku nie można ogłaszać psów do adopcji na allegro- nawet jak się uda to za kilka godzin ogłoszenie jest usuwane, był o tym nawet cały wątek na dogomanii. Starsze psy chętnie bym wolała tymczasować bo nie miałabym zasikanego domu oraz poobgryzanych mebli, butów itp ale nie mogę ze względu na to, że moje własne suki na własnym terenie nie akceptują żadnych psów dorosłych a szczeniaki i owszem.[/QUOTE] Przepraszam wszystkich za długie milczenie. Mieliśmy we wakacje sporo pracy a i teraz nie jest dużo lepiej. Nasze przytulisko zapchane po brzegi. Donoszę, że wszystkie dzieciaki czują sie dobrze. Mama także znalazła dom na początku lipca. Figa zaległa u mnie w domu. Zakochały sie w niej dzieciaki mojego brata, ale trzeba poczekać aż przeprowadzą się w październiku do nowego domu. Nieoczekiwanie mój mąż także zapałał miłością, ale mam nadzieję, że nie będzie wyrywał psiaka dzieciakom z rąk :). Figa rozrabia jak pijany zając. Niestety pomimo, że ma juz ponad 5 miesięcy dalej nie do końca rozumie, że wypada się załatwiać na zewnątrz. W sumie wygląda na to, że historia zakończyła się happy endem. Pieniążki z bazarku przekaż proszę na inne potrzebujące psiaki. Zbieramy jeszcze pieniążki na Allegro, żeby popłacić zaległe rachunki i chyba damy radę. Pozdrawiam wszystkich!
    1 point
  38. Masz rację . U mnie już jedna ta miska poszła . Nie przez psa, ale trochę były nie praktyczne, przynajmniej dla mnie, teraz obczaiłam ładne miski w Tesco. Zdziwiłam się że tam znalazłam dobrej jakości w ładnym wzornictwie miskę. Fajne te stojaki, ale u mnie raczej by się nie sprawdziły. Bałabym się że miska pod naporem psiego pyska "strzeliła" by w tym wsadzie. Mi się znów takie podobają - [URL]http://domtrendy.pl/miska-dla-psa-1/[/URL] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/7462/miskadlapsa1.jpg[/IMG] Miski kolorowe fajne :D Ja mam ochotę kupić psom miskę na wodę taką metalową z podstawką z melaminy : [URL]http://img13.allegroimg.pl/photos/oryginal/19/30/74/59/1930745984_2[/URL] [URL]http://img13.allegroimg.pl/photos/oryginal/19/30/74/59/1930745984_3[/URL]
    1 point
  39. Czy ktoś z Was widział może ceramiczne miski dla dużego psa na stojaku z podwyższeniem? Ja znalazłam tylko takie trixie, ale one są za niskie... [IMG]http://images.okazje.info.pl/p/sport-i-hobby/4549/trixie-miski-ceramiczne-na-stojaku-2-6-l-o-25-cm-tx-24643.jpg[/IMG] Mam tradycyjne metalowe na metalowym regulowanym stojaku (nb. już bardzo wysłużone), ale chciałabym coś bardziej eleganckiego :)
    1 point
  40. Dla dogomaniackich psów nie ma martwych sezonów, one potrzebują pomocy cały rok!
    1 point
×
×
  • Create New...