Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/28/15 in all areas
-
Miałam dziś telefon w sprawie Doris. Nie będę zdradzać szczegółów, powiem tylko, że jest Pan, który chce zaadoptować Doris i jesteśmy umówieni w poniedziałek w schronisku :) Trzymajcie kciuki! A tutaj Doris podaje Wam łapkę w podziękowaniu za obecność na jej wątku :)2 points
-
to jest absolutna nieprawda. taki punkt widzenia obśmiewaja ci ktorzy rozumieja ze zyjac w spoleczenstwie i przebywajac w przestrzeni publicznej jestesmy skazani na kontakty z innymi ludzmi a biorac pod uwage temat i forum, takze z ich psami. i to ze ktos jest przewazliwiona mamuska ktora chetnie caly swiat by podporzadkowala swojemu dziecku i nie potrafi znalezc zdrowego dystansu to nie jest powod zeby ze mnie robic wyrzutka. moim obowiazkiem jest zagwarantowac aby moj pies nie byl niebezpieczny lub/i uciazliwy. i to jest jedyny moj obowiazek. ale mam prawo tak jak i ona iść sobie na spacer i nie istnieje powod aby moj - przyjazny i lagodny pies, musial byc caly czas na uwiezi lub caly czas przy nodze bo ona sie naogladala w telewizji strasznych obrazkow morderczych bestii i w kazdym psie taka bestie widzi. a niektore z takich mamusiek sa po prostu rozpuszczone przez media ktore im serwuja bzdurne teorie jakoby pies musial byc koniecznie na smyczy. raz chyba w zyciu tylko spotkalem taka mamuskie ktora widzac mojego psa kategorycznie wrecz zażądala: "proszę zabrac psa bo ja ide z dzieckiem". ja bylem od niej jakies 10 metrów a moj pies jeszcze dalej ale bez smyczy. i nie zamierzam sie takim zglupialym terrorystkom podporządkowywać. natomiast zawsze i wszedzie będę popieral ludzi zwalczajacych agresje u psow. bo zle wychowany pies moze byc z pewnoscia niebezpieczny i na to wlasnie w przestrzeni publicznej nie mozemy nikomu pozwalac. ale wlasnie zwalczanie agresji u konkretnych psow i pociaganie do odpowiedzialnosci ich wlascicieli a nie odpowiedzialnosc zbiorowa rodzaju "kazdy pies jest nieprzewidywalny, kazdy pies moze byc niebezpieczny" bo to jest swiatopoglad na zasadzie "każdy facet moze być gwałcicielem".1 point
-
1 point
-
Kra zbiera 1 % :) Konto udostępni nam Fundacja 2 plus 4. Dane: Fundacja „Dwa plus cztery” KRS to: 0000341427 BARDZO WAŻNE!!!! - dopisek KRAKSA i zaznaczona zgoda na przetwarzanie danych osobowych do celów ewidencji!!!! Inaczej nie ma możliwości odróżnienia wpływów na Krę!!!!!!!!!1 point
-
może być z wyżywieniem po naszej stronie byle tylko w domu. zrób tez badania krwi i serca1 point
-
1 point
-
Mocno zaciskam kciuki za spotkanie i za pozytywny finał! :)1 point
-
1 point
-
Tak Horynka parę dni temu szukała wiosny [url=http://www.fotosik.pl][/URL] A tutaj zabawy z nowym kolegą, który wiedział, gdzie sięprzybłakać [url=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pozdrowienia dla Froda. Idzie wiosna, a nią nadzieja na domek :)1 point
-
A teraz słuchajcie !!! Jadzia jedzie do domu :) Zamieszka w Opolu u rodziny, która od zawsze miała jamniki, a na dodatek wszystkie ze schroniska. Dwa lata temu stracili kolejnego i po roku postanowili szukać nowego. Rok czasu szukali po różnych schroniskach w Polsce i tak o to trafili na Jadzie :) Także 10 marca zawożę Jadzie osobiście do Opola. Nowa Pani Jadzi obiecała na facebook'u na wydarzeniu Jadzi umieszczać zdjęcia i informacje o niej. Oczywiście postaram się je umieszczać tutaj. Teraz trzymajcie kciuki, żeby Jadzia te kilka dni w schronie przetrwała i nie wydano jej nikomu do przypadkowego domu... Pozdrawiam wszystkich czytających :D1 point
-
Moge byc i patola, ale zawsze bede obsmiewala to durne stwierdzenie i zadnej "mamusi" nie uznam za wyrocznie ani osobe na wyzszym levelu swiadomosci czy wiedzy:D tak samo jak nie powiem o kim, kto nie ma dzieci, ze jego rodzina nie jest normalna. A skakanie psa po dziecku powinno byc dla kazdego niedopuszczalne, niezaleznie od ilosci posiadanego potomstwa.1 point
-
:) Jak Misia zobaczyła ruszające się drzewa pomyślała chyba że zaraz coś ją zje. Ale z dnia nadzień robi się pewniejsza siebie więcej węszy i mniej się rozgląda. Dziś Misia była na 2 godzinnym spacerku. Jak wychodziłyśmy ze schroniska spotkałyśmy trójkę dzieci. Misia się bardzo ładnie przywitała łasząc się i szturchając pyszczkiem o więcej pieszczot. Na spacer najpierw poszłyśmy do lasu gdzie dołączył się do spacerku mniejszy kolega. Ćwiczyłyśmy komendę siad która nam na razie średnio wychodzi. Później poszłyśmy do parku przy okazji przechodziłyśmy koło ogródka z kurami. Trochę patrzyła na nie dość skupiona ale wystarczyło zacmokać żeby przestała się nimi interesować. Nawet jak podeszłyśmy bliżej nie interesowała się nimi zbytnio. Na drepczące ptaki na ulicy w ogóle nie reaguje. Po powrocie do schroniska Misia została wyczesana. Bez problemu pozwala na czesanie. Stoi spokojnie a jak się znudzi to siada. Pozwala również na dotykanie łapek uszu i ogonka. Nowy opis Misi : Misia (93/15) to spokojna 4 letnia, zrównoważona sunia. Ma ok. 50 cm w kłębie. Jest nieco wystraszona miejscem do którego trafiła ale mimo wszystko bardzo lgnie do ludzi. Potrafi się pięknie wtulić w człowieka i łasić prosząc o więcej pieszczot. Jest przyjazna zarówno do dorosłych jak i dzieci. Ładnie skupia się na opiekunie, reaguje na cmoknięcia i słowo chodź. Ma piękne błyszczące brązowe oczy które z zachwytem wpatrują się w człowieka. Gdy czuje się niepewnie staje za swoim opiekunem lub wtula się w nogi szukając wsparcia. Z większością psów się dogaduje. Na spacerkach na smyczy chodzi ładnie. Puszczona na wybieg pilnuje się opiekuna i szybko przychodzi na wołanie. Jest średnio aktywną sunią która bardzo ceni sobie towarzystwo człowieka. Nie jest szczekliwa i raczej nie nadaje się na stróża. Powinna mieszkać w domu z domownikami. Jej piękne wilczaste futro wymagać będzie regularnego szczotkowania. Bez problemu pozwala się wyczesać. Stoi wtedy spokojnie a jak się znudzi to siada. Pozwala również na dotykanie łapek uszu i ogonka. Kontakt do opiekuna :725 095 727 lub mail : [email protected]1 point
-
1 point
-
Ech.........okazuje się,że starsze osoby też potrafią być nierozsądne :( "Mierz siły na zamiary" 4-te piętro plus wiek tych państwa? Co by było za rok,dwa,trzy nawet jeśli teraz jest OK w sytuacji kiedy 3/4 starszych osób ma problemy ze stawami kolanowymi-o kręgosłupach już nie wspomnę?Z wiekiem psiaki też raczej są wnoszone na wyższe piętra......... Zbyt optymistycznie podeszli do tematu.1 point
-
Jamor zgodzil się przyjąc do siebie Miśka, dzisiaj Ewa rozmawiala z jego "właścicielką", zabieramy psiaka , nie zapeszamy i trzymamy kciuki! Malutki , pojedzie do DT u Ani.1 point
-
Przekazałam :) Wrócili bardzo późno, ale roześmiani i szczęśliwi. Koncert był ponoć fantastyczny i Guś zupełnbie już głowę straciła dla "Łobuza". Może i w tym roku na gwiazdkę lub urodziny dostanie od dziecków bilety?1 point
-
Jeszcze ciepłe - z wczoraj Gaja Beba. W wodzie jest jakiś biały pies z czarną głową! Postraszę,może ucieknie1 point
-
Frodziaczku Kasiu zaklinam dobry los, aby nadszedl i trwal sciskam sciskam ogromnie1 point
-
Dobija właśnie to co piszesz, tysiące takich Brunków gdzieś teraz cierpi i nikt się nad nimi nie zlituje, nikt nie zauważy i nie pomoże. I też mają takie smutne oczy, które nas powalają na kolana, ale nie ich właścicieli, ani sąsiadów.1 point
-
Dziewczyny dziękuję za każdą radę i za te informacje o ewentualnej sterylce aborcyjnej (jakby co). Tak jak już nieraz pisałam dziekuję Wszystkim za przybycie na wątek i za wsparcie dla Melci a szczególnego podziękowania należą się wspaniałej Gabi :) Moi drodzy...... moja rodzina podjeła decyzję, że Melcia zostanie jednak u nas już na stałe, na zawsze :)) bardzo się cieszę, że tak się stało, ale jednocześnie mam wyrzuty, że niepotrzebnie zawracałam Wam głowę :(( a stało się tak gdyż ja w Meli zakochałam się od razu, ale mając na uwadze, że mam już 3 kocice i dwa psiaki nawet nie prosiłam domowników żeby Melunia mogła zostać u nas, stąd ta prośba o pomoc,ale jak widać moi bliscy też ja pokochali :)) DZIEWCZYNY DZIĘKUJE BARDZO ZA WSZYSTKO! JESTEŚCIE WIELKIE I SZACUN ZA TO CO ROBICIE DLA BEZDOMNIAKÓW :) Kontaktogłoszenia - dziękuję bardzo za wpłatę dla Melci, ale w tej sytuacji nie mogę przyjąć tych pieniążków, które nadal są u Gabi. Dlatego też jeśli się zgodzisz to może niech Gabi przeznaczy je dla bardziej potrzebującej bidulki. Przecież jest ich tak wiele pod waszą opieką. Gorąco pozdrawiam ja i moja Melcia :))1 point
-
od jakiegoś czasu patrzę codziennie jak mój pies gaśnie, wiem że ten dzień nadejdzie szybciej niż bym chciała ... po śmierci taty zastanawiałam się czy lepsza jest nagła śmierć czy "wyczekiwana", teraz już wiem, poznałam odpowiedź ... nawet nie potrafię opisać jak duży ból przynosi mi patrzenie codziennie na Bolka, ale wiem że to nieuniknione, stanie się bez względu na to co zrobię ... jak tak dzisiaj wróciłam rano ze spaceru i siedziałam na krześle łapiąc oddech pomyślałam nigdy więcej psa ... wiem pomyślicie że okropna jestem ale nie chcę znów tego przeżywać ... wiem że za kilka lat czeka mnie to samo ale więcej nie chcę ... kocham psy ale ten ból jest nie do zniesienia ... właśnie sobie przypomniałam że jutro czeka mnie pogrzeb ... mam wrażenie że od wypadku śmierć mnie nie opuszcza ... przepraszam że zaśmiecam ci wątek ale musiałam się komuś wygadać ...1 point
-
Poczekam na ich telefon i wtedy skieruję rozmowę na jakąś bidę. Są takie, które nie reagują na ptaszki. Po Mieszku, Sencie czy Ozzym mogłyby chodzić chomiki, gołębie i nic by nie było. Są takie psy.1 point
-
Ja bym podjęła taką samą decyzję, bo argumentów przeciw jest dużo. Ale pomyśl o jakiejś małej, spokojnej suni, którą można byłoby im zaproponować, gdyby zadzwonili. Takiej na miarę ich możliwości. Tylko jak sprawdzić, czy nie zeżre im kanarka?1 point
-
Dzięki Ewuniu za dobre słowo :) Zaklinam rzeczywistość razem z Tobą!1 point
-
Trzy osoby na watku......:( jak psiak nie ma szczescia to nie ma.......:( a nie jest wesolo to co zawsze...od dawna.......jak dugo jeszcze????? Co robic?????? Dwa dni siedzial w melinie,nie karmiony,bez picia,nie wypuszczany na siku,bo ci z meliny popili sie i dwa dni byli w amoku. Az w koncu Brys zaczal wyc,i inna osoba,rowniez naduzywajaca przyszla mu z pomoca. Ale nie zawsze tak bedzie. Dowiedzialam sie,ze jedzenie,ktore zostawiam dla psiaka, p.Monika wynosi dla innego. Nie mam nikogo kto bedzie chodzil karmic Brysia.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wieści są bardzo dobre - Beza przekonuje się z każdym dniem coraz bardziej do Państwa. Wciąż jest bardzo nieufna i nie ryzykują ze spuszczaniem jej ze smyczy - ale już chodzi za Panią, zagląda kiedy nie ma jej blisko. Już na zdjęciu widac, z jakim zainteresowaniem spogląda w obiektyw. Dom trafił się naprawdę wspaniały - który nie zraził się załatwianiem przez pierwsze dni (ze strachu) w domu, zerowym kontaktem na początku z psem, panicznym strachem... Beza pokazuje swoje serduszko bo zaczyna ufać - a Państwo to doceniają i cieszą się każdym sukcesem. To jest najważniejsze :)1 point
-
Z bazarku Cioci Xibalba Muszka dostała dotację na hotelik: 134,60 zł:) Dziękuję serdecznie Xibalba oraz wszystkim którzy brali udział w bazarku licytując, podrzucając :)1 point
-
1 point
-
Dziekuje kolejnej kobiecie za wstawienie zdjec Tyczuni.....:) i dzieki Aga za info......:) nie spodziewalam sie innego.....:) Tynia zawsze byla grzeczna,dobra,madra sunia i szczescia w zyciu nie miala trafiajac do takiej rodziny,dlatego tak wszyscy sie cieszymy z obecnego zycia suni.1 point
-
Też podziwiam cierpliwość Bliss. Ciekawe, co ona sobie myśli - że Lerka to jej szczeniak?zabawka?członek stada?- pewnie wszystko naraz :). Jak Bliss wraca z indywidualnego spacerku, to Lerka skacze jej łapkami na pysk, liże zęby, wkłada całą głowę do blissowego gardła, liże jej pupę i łapy. W zabawie, łapie ją za ogon i szarpie. A ona to wszystko znosi - czasem tylko cicho warknie :). Mam nadzieję, że tak będzie dalej, bo panienki mają spędzić wspólnie 10 dni w jednym pokoju w hotelu, w czasie naszej nieobecności. Tu - filmik z zabaw domowych. Lerka wyraźnie zachęca Bliss do wspólnej zabawy. Bliss jest psem ze schroniska, który poprzednio, chyba mieszkał w kojcu - bez nadmiernej socjalizacji i z psami i z człowiekiem. Początkowo, w ogóle nie umiała się bawić. Jak rzuciłam piłkę, to sprawdzała, że niejadalne i traciła zainteresowanie, na patyk - przypadała ze strachem do ziemi, szarpak - puszczała natychmiast przy najmniejszej próbie pociągnięcia z mojej strony. Długo trwał, zanim zaczęła się bawić ze mną - z TZtem, zdecydowanie mniej chętnie. Teraz Lerka, przywraca jej dzieciństwo https://www.youtube.com/watch?v=_94XDaw0CoE&feature=em-upload_owner1 point
-
Umarł stary, samotny (przez większość życia pewnie) psiak i nawet biedak nie wie ile tu się "cioć" zleciało ......... szkoda tylko, że nie o niego tu chodzi Karlosku pamiętamy :(1 point
-
raczej watpie-ja i Delph mówimy o konkretnej Fundacji nie "jakiejśtam",wystarczy wejść na ich strone i poczytac jakimi psami się zajmuja jakie maja problemy-prosto i otwarcie "bez ściemy"1 point
-
Mam filmik,jak moja 10 latka staruszka już od roku chorująca na białaczkę podgryzała mi buty i skakała po śniegu szczekając :) tak mi młoda ją przypomina,też chora ,a po niej nic nie widać: https://www.youtube.com/watch?v=2LR-nzVh0Wc1 point
-
Z tą piłką, to jakbym naszą Liluchnę (zresztą też kiedyś SOS-ową ;)) widziała! Razem by pokonały wszystkie drużyny świata :) Boksery mają to do siebie, że nawet jak jest źle - nigdy nie tracą swej bokserowatości...1 point
-
Jak to szczeniak, chce się bawić. Boksie długo są szczeniakami, jeśli mają dobre warunki to prawie całe życie.1 point
-
Berni a tak na poważnie;) uroda w Waszej rodzinie ,jak widać jest przekazywana z pokolenia na pokolenie! Twoja ,mamunia, jest piękną kobietą :) powiedz to gen młodości? czy jest jakiś sekret, zachowania takiej urody?.... opowiadaj:)1 point
-
sierpień 2014... wrzesień 2014 - pierwszy raz na basenie ;) październik 2014 - z moją Mamą, swoją Prababcią :) listopad 2014... grudzień 2014 - czas Świąt... ze swoją siostrzyczką Amelunią :) I tak mi rosną moje Ukochane Wnusie... Karolinka skończyła roczek, Amelunia 4 kwietnia skończy 3 latka...1 point