Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/23/15 in all areas
-
Pan uczy Marlonka komend i stara się nad chłopakiem zapanować, z coraz lepszymi efektami. Niemniej jednak, jak spotkaliśmy się to Marlon miał ogromną ochotę na mnie skoczyć. On uwielbia ludzi, jest przeszczęśliwy jak się go mizia, przytula, jak się do niego mówi. Każdy, najmniejszy przejaw zainteresowania ze strony człowieka jest dla niego czymś ogromnie ważnym. Poczęstowałam Marlonka psimi kiełbaskami, poprzytulałam, pogadałam do niego, pogadałam z Panią i tych kilka fotek zrobiłam. Cieszą takie adopcje i oby tylko takie dobre nam się przytrafiały.3 points
-
No i widzicie jak to jest...na dzień dobry narobił na środku, a tak i tak wszyscy się zachwycamy :)2 points
-
Luna waryjotka śmiga aż miło, jakby o operacji nie było mowy, łapa pozaszywana, a jej to nic nie robi. Wiguś wesolutki jak Pańcia nie lata za nim z kroplami. Byle do lata i na działeczkę :)1 point
-
Cuudna jest :) https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10950679_857273187666454_5086128549144359380_n.jpg?oh=efad58012c8e7e8f0bf0714e9d0e846a&oe=555B7316&__gda__=1430901166_b436df61ef41d4565a63c3a161ea2d97 Jak zdrówko Ogonków?1 point
-
1 point
-
Franio po konsultacji u dr Fabisza. Pan Doktor stwierdził ,że jest rewelacyjnie:):):) Był pod wrażeniem sprawności jaką Franio osiągnął w krótkim czasie. Franio na dzień dobry zrobił piękną, wzorcową koopę a potem wszystkim rozdawał buziaki. Franuś waży prawie 9kg i jest cudny:) Przez 12 dni jeszcze Nivalin, dodatkowo Milgamma i przedłużamy zabiegi o 10 bieżni wodnych. Potem wkleję opis z lecznicy.1 point
-
Gacuś prawiewiosenny :)1 point
-
1 point
-
Człowiek jak wejdzie na wątek Lunki od razu ma lepszy humor :) Bardzo dziękujemy pani Agnieszko za nowe wiadomości :)1 point
-
Nie musicie się stresować - Mokka jest bezpieczna, sprawa jest i prosta i nie prosta - Dorota, która się zajęła Mokką i chce dać jej dom jest teraz w trakcie wykańczania budowy domu, w trakcie przeprowadzki do miejsca tymczasowego itd nie będę opisywać szczegółów bo jakby to nie jest tematem a i nie jestem upoważniona :D Mokka jest leczona - oko cały czas jeszcze jest zagrożone, ale dziewczyny walczą o nie żeby uratować i wyleczyć. Teraz na dniach stomatolog, potem za czas jakiś sterylizacja, ale to musi być podleczona reszta najpierw. Więc nawet jeśli to ona i tak nie jest jeszcze w najbliższym czasie gotowa do adopcji, ale ja myślę że uda się wszystko tak zgrać, że będzie mogła z Dorotą zamieszkać i tej wersji się trzymam kurczowo bo wtedy można być o Mokkę spokojnym na milion procent1 point
-
Dziekuje kolejnej kobiecie za wstawienie zdjec Tyczuni.....:) i dzieki Aga za info......:) nie spodziewalam sie innego.....:) Tynia zawsze byla grzeczna,dobra,madra sunia i szczescia w zyciu nie miala trafiajac do takiej rodziny,dlatego tak wszyscy sie cieszymy z obecnego zycia suni.1 point
-
Rób zapas mąki - TEN dzień z pewnością nadejdzie! ;) Dostąpiłam dziś w nocy wielkiego zaszczytu! Imcia spała pomiędzy mną a Sonią, przytulona do mnie, z głową na poduszce, przykryta kołdrą :) Aż tak dobrze, żeby sobie sama taką miejscówkę nie było - ułożyłam ją stosując lekkie metody przymusu bezpośredniego ;) Ale specjalnie się nie broniła :) Westchnęła sobie tylko głośno i zasnęła. W nocy się oczywiście gdzieś wymiksowała. Za to rano - po porannej przebieżce, SAMA (bez asysty psów) wparowała na łóżko i dała się pougniatać :)1 point
-
fajnie czarnulka wygląda :D1 point
-
Każdy facet ma bzika na punkcie swoich klejnotów, a co dopiero tych straconych...;)1 point
-
Jak dobrze Tyczunia wygląda na zdjęciach :) Widać, że nowe życie jej służy :)1 point
-
1 point
-
Mnie powaliło to jak ona (po raz pierwszy puszczona luzem) się nas trzymała, pilnowała, była taka szczęśliwa, normalna, radosna. To cudowny psiak, który jest wyjątkowo nastawiony na człowieka.1 point
-
Pirat i Parys są w Zwierzęcej Polanie, więc można je wycofać z ogłoszeń1 point
-
Jest może i masa, ale wszystko zapsione po dziurki w nosie....Ale oczywiście nie można rezygnować...trzeba próbować wszystkiego :)1 point
-
Tak, mam, zaraz wstawię :) Śliczne zdjęcia :) Dzięki :)1 point
-
A ja chciałam przeprosić i Heniutka i heniowe ciocie, bo obiecałam w środę wystawić ogłoszenia, ale z przyczyn ode mnie niezależnych, po prostu nie mogłam. Mam teraz nie do końca sprawną rękę i to prawą :( i klikanie jest możliwe, ale na pewno mocno utrudnione. Ja normalnie i tak wystawiam ogłoszenia całe wieki (straaasznie długo mi to zajmuje), a teraz, to już masakra... Ale żeby tak do końca Was nie zawieść, zrobiłam chociaż kilka ogłoszeń, żeby były: http://olx.pl/oferta/henio-czy-te-oczy-moga-klamac-pies-ideal-CID103-ID89UAr.html#9cacdbd6e3;promoted- ponownie WYRÓŻNIONE na 30 dni http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/krakow/henio-czy-te-oczy-moga-klamac-pies-ideal-619872257 (ten link nie będzie długo aktywny, bo będę go kasować i wystawiać od nowa) http://alegratka.pl/ogloszenie/henio-czy-te-oczy-moga-klamac-pies-ideal-25872321.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/261406/Henio--czy-te-oczy-moga-klamac--pies-ideal/#.VOobMeaG-OM http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/78101/henio--czy-te-oczy-moga-klamac---pies-ideal/ Na razie tyle, przepraszam, że tak mało, ale chwilowo naprawdę więcej nie dam rady :( Jakby była jeszcze jakaś bardzo popularna strona, co jest dużo wejść na nią, to piszcie, pojedynczo i powoli będę robić.1 point
-
Potwierdzam, że będę. Proszę mi przesłać dane do wpłacenia zaliczki. PS. Czy mogę dopisać do ewentualnej listy rezerwowej moją znajomą z poza Dogomanii z parą charcików włoskich? Może ktoś wypadnie i uda jej się wskoczyć.1 point
-
Witam serdecznie u Muszynki:) Kochani być może ten 2015 faktycznie okaże się dla tej małej szczęsliwy- mamy 21 lutego- pytało o Muszkę już 5 osób!:) To dla niej ogromny sukces- być może jedna z 3 ostatnich okaże się jej przeznaczeniem:)1 point
-
1 point
-
Zagladamy w nowem dzioneczku i slemy pozdrowionka1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Doda, odpuść. Przestań wreszcie zachowywac sie jak zakompleksiona nastolatka. To juz sie robi nudne. Dorośnij. Ja wiem, ze Twoim sposobem na "sukces" stało się gnojenie innych, ale nie będziesz od tego ani trochę lepsza. Weź się do roboty, to może zasłużysz na jakiś szacunek. Póki co jestes żałosna. Świadome unikanie spłaty zobowiązań jest równoznaczne z kradzieżą. Nie dorzucaj sobie etykietki złodziejki, juz wystarczająco dużo "zasług" masz na koncie.1 point
-
Uważam, że nie należy innym narzucać swojego zdania. Jeśli ktoś szkoli swojego psa, bawi się z nim, to w jakim celu mu przeszkadzać? Pies skupiony na swojej "pracy" nie odczuwa w tej chwili potrzeby bawienia się z innymi psami, tylko poświęca uwagę właścicielowi. Dla mnie to jest jasny sygnał, pieski nie będą się bawić i już. Ja też mam taki system, że jak idę do parku to mam dla psów czas na trening, zabawę, aporty a jak upuszczą energię to niech się zapoznają z innymi psami, wąchają trawkę i swobodnie spacerują. Nie wszystkie psy lubią kotłowaninę w sforze, moje np. unikają takich ekscesów, bawią się tylko ze znajomymi, sprawdzonymi psami. Każdy pies ma swój charakter i preferencje i trzeba to uszanować. Moje psy to takie właśnie psy "cyrkowe". Z collie trenuję frisbee od wielu lat i dla niej to jest cały świat, no może oprócz wyprowadzania krów na pastwisko. Czasami to bym tak chciała stanąć sobie z papieroskiem w gronie psiarzy i pogadać o pierdołach a mój piesek by się sam pobawił, ale się nie da. Dla mnie nie wszystkie psy muszą być na smyczach, ale wiele powinno. Niestety u nas wielu upośledzonych psiarzy puszcza luzem agresywne psy i myślę, że stąd wiele lęków. Biegacz, rowerzysta obszczekany wielokrotnie, czy wyszarpany za nogawkę w końcu przestanie lubić jakiekolwiek psy. Właściciel psa, ktory został pogryziony też będzie zachowywał wzmożoną czujność. Często, zanim właściciel agresora zrozumie, że jego pies stwarza realne zagrożenie to musi minąć wiele tygodni lub miesięcy, a często kończy się to dotkliwym pogryzieniem lub zagryzieniem innego psa. Bywa, że ucierpi człowiek. Jeśli mentalność właścicieli psów w Polsce się zmieni to i zmieni się podejście innych ludzi. Co do dzieci. Dla mnie kuriozalne jest pozwalanie małym dzieciom na podchodzenie do psa, czy psu zbliżanie się do dzieci. Jeśli jakiś rodzic spyta się czy dziecko może pogłaskać psa to nie robię problemu. Dostaje do wyczochrania szetlanda dzieciolubnego. Moja córka, choć wychowywana z psami wiedziała i wie, że do obcych psów podchodzimy z respektem i do głowy jej nie przyszło, aby rzucać się na obce psy. Pies to nie zabawka.1 point
-
Ja także, nawet na 200 %. Dzięki Ayame za chęć pomocy :D1 point
-
Wiecie co? Czytam i nie mogę uwierzyć. Zastanawiaja mnie dwie rzeczy: Po pierwsze jak ktoś wszedł w posiadanie pitów Makili? (Bo jak inaczej wiarygodnie oszacowac dochód?) I po drugie jak można namawiać, by nie spłacic długu?! Najczystsza postac złośliwości i zawiści w dogomaniackim wydaniu. Dług to rzecz święta. Jesli jest dług u Makili, to znaczy - zwyczajnie - że dziewczyna nie dostała pieniędzy, które jej się należą. Są jej i już. A ile ma i czy zarabia 10 czy 100 tys miesięcznie nie ma tu nic do rzeczy. Deklaruje 20 zl jednorazowo dorzutki do tego, co będziecie zbierać na pokrycie długu. Dlaczego? Bo tak jest uczciwie i doceniam honorowych Deklarowiczów. Prosze o numer konta.1 point
-
1 point
-
Będziemy pamiętać i do weekendu cierpliwie czekać na wiadomości.1 point
-
Świat byłby lepszy gdyby ludzie bardziej wsłuchiwali się, naśladowali Braci Mniejszych.....od NICH trzeba uczyć sie pokory, miłości, przebaczania...mimo wszystko. Jak wspominam moje już za TM jamniki, ich zmagania z chorobami....teraz Dumcia, Grunia.....tak dzielnie znoszą trudy, diety....a my....ja ? Czasem zjem coś co nie powinnam a ONE zalezne od nas......Boże.... Kocham te moje kruche ISTOTKI....tak kruche jak silne....1 point
-
Moja mała kochana staruszka pozdrawia [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
Magdalenko333. Wszystko fajnie ale ...jak chcesz kryć swoją sunię to poczytaj sobie regulamin hodowli psów rasowych ZKwP. Czyli musiałabyś zapisać suczkę i siebie do Związku Kynologicznego, wystawić suczkę na conajmniej 3 wystawach w klasie dorosłej ( pośrednia lub otwarta) w tym jednej międzynarodowej lub klubowej uzyskać 3 oceny co najmniej bardzo dobre,od 2 różnych sędziów, postarać się o wpis w rodowodzie o treści ,, suka hodowlana" , jeśli masz sukę rasy pracującej to może być wymagany jakiś certyfikat użytkowości, znaleźć ODPOWIEDNIEGO reproduktora, pobrać w oddziale jesli było by krycie w Polsce włascielel repa musi mieć tzw. kartę krycia , wypełnicie kartę, zapłacisz i kryjesz. Oczywiście najpóźniej w dniu krycia musicie zawrzeć umowę w której będą podane warunki rozliczenia jak sobie to uzgodnicie zależy od was. Za granicą Ty musić mieć kartę krycia i wcześniej dostarczyć dokument potwierdzający, że dany pies ma uprawnienia. Także ważną kwestą jest upewnienie się czy zwierzęta nie są zarażone chorobami wenerycznymi. W niektórych rasach są wymagane także aktualne badania obowiązkowe i certyfikaty. Tak więc jak widzisz nie jest to takie hop siup. I jeżeli nie masz suczki z rodowodem to w ogóle nie należy jej kryć. Tym bardziej, że krycie suki bez uprawnień czy repem bez uprawnien jest nielegalne.1 point
-
[quote name='magdalenka 333']wiem że schroniska są pszeełnione ale moje szczeniaki zostły by w rodzinie wiesz coś może o tym kiedy płacić za krycie?[/QUOTE] Płaci sie za krycie reproduktorem z uprawnieniami. Skoro masz suke bez uprawnień to raczej tez kryć będziesz zwykłym psem (bez uprawnień bo właściciel repa nie pokryje psem suki bez uprawnień - grozi mu za to wypad ze związku i odebranie uprawnień). Za krycie zwykłym psem sie nie płaci... bo i nie ma za co. Zwykłe bzykanko jest bezpłatne. Za to ty poniesiesz wielkie koszty związane z odchowem szczeniąt, których nie wolno ci sprzedać bo prawo ci tego zabrania i są przwidziane kary za jego złamanie. Warto? Rodzina chce pieska? To niech se kupią w hodowli a jak ich nie stac - w schroniskach do wyboru do koloru, za free1 point
-
[quote name='magdalenka 333']witam mam pytanie kiedy mam zapłacić właścicielowi reroduktora za krycie :roll: nie mam o tym pojęcia bo douszczm moją sunie pierwszy raz nie prowadzę chodowli poprostu chcę dopuścić ja raz a potem wysterylizować proszę o pomoc[/QUOTE] Nie dopuszczaj jej w ogóle tylko wysterylizuj, suka wcale nie musi mieć młodych, wystarczająco dużo jest w schroniskach psów.1 point
-
czytam i czytam i włos na głowie mi się prostuje.... upss... mam 2 czynne repy w domu, trzeci za niecały rok będzie już gotowy do tego. Mialam też sucz i miot po niej. I większość pomysłów tu pisanych o kant dooopy potłuc (zwłaszcza rozbawił mnie ten o "pomocy" w wychowaniu miotu....). Kto o zdrowych zmysłach pozwala osobie obcej na kontakty z maluchami - zwłaszcza w pierwszych dniach po narodzinach - które są narażone na wszelkie choróbska przenoszone również przez ludzi. Ja już nie liczę ile kasy wydałam na swoje psy (samce), na ich badania, wyjazdy na wystawy (pies aby miec uprawnienia ma większe wymagania niż sucz, bo na samych doskonałych a sucz może i na bardzo dobrych...). I jak się ktoś pyta o krycie to najpierw dostaje ode mnie listę badań jakich ja żądam od jego suki, bo po pierwsze chcę mieć pewność że urodzone dzieci nie będą miały wad wrodzonych - moje psy są wolne od tego, a po kolejne - psy mają takie badania które są ważne tylko i wyłącznie jeśli suka ma takie same badania, w przeciwnym razie badania moich psów są nieważne (do czego dopuścić nie mogę), albo właściciel suki płaci za inseminację, jeśli nie ma badań - ja psa do niebadanej suki nie dopuszczę, bo nie wiem czy ona jest nosicielem jakiej "psiej wenery". Za dużo mnie to kosztowało aby "kryć co popadnie". No i poza tym jest też to ważne dla przyszłych dzieci - zdrowi rodzice to zdrowe dzieci i mniej problemów ze śmiertelnością szczeniąt.1 point
-
[quote name='Tutami']Wiesz Asher im więcej czytam twoich postów tym bardziej jestem przekonana iz nie masz bladego pojęcia o czym piszesz:cool1: No bo teoretyzować to każdy potrafi,ile takich umów zawarłaś,ile razy poszło bez zgrzytów a ile razy mimo zapewniam cię bardzo precyzyjnej umowy zostałaś oszukana? Ja zawsze używam rozumu i dokładnie precyzuję umowę co jednak jest dużo trudniejsze gdy nie ma zadnych zasad ,a ty znowu nie zrozumiałaś sęsu wypowiedzi i jak mała dziewczynka obrażasz sie na wszystko i wszystkich. Nie trzeba prowadzić hodowców za rączkę bo w przeciwiństwie do osób które nie widzą sęsu w zasadch sa to na ogół ludzie inteligentni i odpowiedzialni. A tak na marginesie to może zlikwidujmy np.kodeks drogowy ,po co komu zasady przecież kierowcy to dorośli ludzie i rozumem siępokierują nie trzeba ich za rączkę prowadzić -to właśnie twój tok rozumowania! CHA,CHA,CHA ale śmieszne![/quote] [B]Tutami[/B], kodeks drogowy to nie jest umowa między dwoma podmiotami, więc przykład jest chybiony ;) To po pierwsze. Po drugie nigdy w życiu nie zawierałam "takich" umów (jak już pisałam - nie mam ani suki hodowlanej, ani reproduktora), ale zawierałam całe mnóstwo innych umów, np. umów o dzieło, umów zlecenie - między mną, a osobą, która zlecała mi wykonanie jakiejś określonej pracy. Oczywiście, jest Kodeks Pracy, który normuje ogólne kwestie w tej dziedzinie, ale całe mnóstwo istotnych szczegółów, takich jak kto, co, kiedy i za ile - pozstaje w gestii osób bezpośrednio zainteresowanych. Nie zdarzyło mi się na szczęście zostać oszukaną, ale jeśli by tak się zdarzyło, to po bezskutecznych próbach polubownego rozwiązania problemu - sprawa wylądowałaby w sądzie. I tyle. Więc nie bardzo rozumiem, kto i jak cię - pomimo zawarcia precyzyjnej umowy - mógł oszukać? Zwłaszcza, że w przypadku, kiedy właściciel reproduktora wbrew umowie domaga się od ciebie większej kwoty za krycie, ewentualnie domaga sie szybszej, niż zostało to przewidziane w umowie zapłaty, to on musiałby pozwać cię do sądu... Po trzecie, kto powiedział, że nie ma żadnych zasad? Jest powszechnie obowiązujące prawo, choćby Kodeks Cywilny, które reguluje pewne kwestie i którego postanowień żadna umowa nie może łamać. Po czwarte (wynikające po części z trzeciego) - tworząc precyzyjną umowę sama tworzysz pewne zasady. Więc w czym problem? Po piąte - skąd wniosek, że ja się na kogoś obrażam? Mam po prostu ine, niż Ty zdanie na ten temat, przy czym Twoje podejście do sprawy wydaje mi się ciut dziecinne ;) Ale oczywiście masz prawo do swoich poglądów, tak jak ja mam do swoich.1 point
-
[quote name='Tutami']asher Czy jak kryję czyimś reproduktorem to go do tego zmuszam?:crazyeye: [/quote] Oczywiście, że nie. Ale to ty prowadzisz swoją hodowlę, a nie właściciel reproduktora. Szczenięta, które się urodzą będa twoje, a nie wlaściciela reproduktora. Za swoją hodowlę odpowiedzialna jesteś ty, a nie właściciel reproduktora. [quote]Nie więc nie są to tylko moje decyzje!!!!!!!![/quote] A czyje? Czy to własciciel reproduktora decyduje o tym, że kryjesz w danym momencie swoją sukę? Czy to własciciel reproduktora powinien zastanawić się, czy będzie zbyt na szczenięta? Litości, przecież to ty - hodowca jestes za to odpowiedzialna! Czy gdybyś prowadziła biznes i miałabyś dostawców/podwykonawców to też czyniłabyś ich odpowiedzialnymi za to, że ci interesy nie idą? :niewiem: [quote]Dlatego że jeżeli nie jest określona kwota ekwiwalentu tylko jak to się często spotyka zwrot "średnia rynkowa wartość szczenięcia"A szczenięta sprzeda hodowca w cenie np.między 800 a 1200 zł to powinien zapłacić ŚREDNIĄztej sumy,a nie np1500 bo za tyle ktoś gdzieś sprzedawał,a tak niestety często bywa.[/quote] [B]Tutami[/B], średnia rynkowa, to średnia rynkowa, a nie średnia ze sprzedaży szczeniąt jednego hodowcy :lol: [quote]Trzeba być odpowiedzialnym za stworzenia powołane do życia i ta odpowiedzialność spada na dwie strony.:cool3: [/quote] Owszem, ale ja inaczej rozumiem tę odpowiedzialność. Gdybym miała reproduktora, to po prostu starannie selekcjonowałabym jego partnerki. Ale absolutnie nie zgodziłabym się na branie odpowiedzialności za hodowlę własciciela suki. A gdybym miała sukę hodowlaną, to absolutnie nie oczekiwałabym od właściciela reproduktora brania odpowiedzialności za moją hodowlę. Jasne, pomoc przy sprzedaży szczeniąt to miły gest, ale moim zdaniem nie nieodzowny. Takie podejście do sprawy to uprzejmość i dobra wola własciciela reproduktra, a nie obowiązek.1 point