Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Amber']
Skład High Prairie wydaje mi się OK, natomiast Pacific Stream już nie:

łosoś, ryba z oceanu (co to jest ryba z oceanu? :evil_lol:), słodkie ziemniaki, ziemniaki, kanadyjski olej rzepakowy, sproszkowany łosoś, wędzony łosoś, włókna ziemniaczane, naturalny zapach, suszony korzeń cykorii, pomidor, jagody, maliny, wyciąg z jukki Schidigera, Enterococcus Faecium, Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus casei, Lactobacillus casei and Lactobacillus plantarum, suszona trichoderma longierbrachiatum fermentation, wysokowartościowe witaminy (A, B1, B2, B6, B12, C, D, E), minerały (białko żelaza, cynku, miedzi, manganu, siarczan żelaza, siarczan cynku, siarczan miedzi, siarczan manganu), jodek potasu, tlenek manganu, biotyna, pantotenat wapnia, sód, kwas foliowy.

Ten olej rzepakowy powinien być zastąpiony olejem rybnym, natomiast sproszkowany łosoś to nic innego jak po prostu mączka z łososia :p Do tego jak dla mnie przynajmniej, za dużo tych pomidorów, jagód itp. Może dla zdrowego psa OK, dla nas nie. Dlatego u nas rybny TOTW odpadł od razu w przebiegach. Dla Duffla też myślę jak już brać to karmę bez mączki, jeśli cena jest ta sama.

Edit: A nie, przepraszam, nie doczytałam High Prairie też ma maczkę:

bizon, dziczyzna, suszona jagnięcina, suszone mięso drobiowe, jaja, słodkie ziemniaki, groszek, kanadyjski olej rzepakowy, gebratener Bison, pieczone mięso z bizona, pieczona dziczyzna, naturalny zapach, pomidory, sproszkowane ryby oceaniczne, Cholinchlorid, suszony korzeń cykorii, przecier pomidorowy, jagody, maliny, wyciąg z jukki Schidigera, Enterococcus Faecium, Lactobacillus casei, Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus casei und Lactobacillus plantarum, suszona trichoderma longierbrachiatum fermentation extract, wysokowartościowe witaminy (A, B1, B2, B6, B12, C, D, E), minerały (białko żelaza, cynku, miedzi, manganu, siarczan żelaza, siarczan cynku, siarczan miedzi, siarczan manganu), jodek potasu, tlenek manganu, biotyna, pantotenat wapnia, sód, kwas foliowy.

I jeszcze olej rzepakowy, kiepskiej jakości... Postawiłabym na WB w takim razie.

Co do białka to się w sumie nie orientuje, jedna teoria mówi o przebiałczeniu, inna np. zwolenników Orijena, że psowatym to dobrze robi. Ja patrzę na to tak, że z reguły karma wysokobiałkowa jest też wysoko tłuszczowa, a psom z wrażliwymi żołądkami tłuszcz robi straszne spustoszenie, więc albo albo ;).
No właśnie skład TOTW wcale nie powala, mimo wszystko ;)

A co myślisz o tej karmie ? Dostałam ostatnio próbki na wystawie, wydaje się całkiem fajny
http://swiatkarm.pl/p,naturaldelicious_fish_adult_dog_12kg,9964,810.html

Posted

Korenia napisał(a):
Migori, a próbowałaś Koebers'a?

Nie, jakoś do mnie nie przemawia skład.
Amber napisał(a):
No smród z paszczy jest, nie ma co ;) ale oprócz niego wszystko w najlepszych porządku - nie zauważyłam niczego złego z gruczołami, a dziś kupa którą zrobił była po prostu przepiękna ;). Po zjedzeniu wczoraj gara tej ryby i ziemniaków zrobi małą, suchą kupkę... Wcześniej co zjadł to wydalał, po 5 godz. od posiłku w postaci cuchnącego, lejącego się stolca. Pod koniec porcjowałam już 8 kubków karmy na dzień :p ale to nic nie dawało, po prostu robił większe kupska, a bąki sadził takie, że smród z paszczy to teraz fiołki ;). Widać było, że karma mu nie służy w ogóle. Teraz bąków nie ma oczywiście w ogóle.

Co do karm bezzbożowych to ten Wolsblut jest też inny ze względu, że jest niskobiałkowy i tłuszczowy w przeciwieństwie do innych bezbożówek, które również zabijają, nie tyle co składem co ciężkością - Jari jadł przedtem White Wolfa, ale ta karma miała aż 16% tłuszczu i może to namieszało + jagnięcina.

Ja sobie i nam naprawdę współczuje przez to co musimy przechodzić z naszymi psami. Jak patrze na jamnice, które są obecnie na Bricie i robią idealne kupki, to chce mi się płakać. Niestety nie ma sztywnej reguły - jeden pies ma alergię na to, inny na tamto... Jari tylko i wyłącznie na tej diecie teraz nie ma problemów, ale nie może na niej pozostać na zawsze i to mnie martwi... :shake:

Muszę usiąść i na spokojnie przeanalizować skład tych nowych karm co są teraz na rynku. Może coś znajdę w miarę logicznego.
Moja dostaje sterydy i leki na jelito drażliwe. Póki dostawała 3xdziennie prednizolon, to było okej. Teraz dostaje 0,5 raz dziennie i już widzę luźne kupy, częste wypróżnianie i ogólnie to co zwykle. A nie moge jej trzymać na sterydzie bo mnie na to nie stać - sorry (tygodniowa kuracja to koło 150zł).

Dlaczego Jari nie może jeść ziemniaków z rybą, ze względu na zdrowie czy na finanse ?

Posted

Ja bym skladu TOTW az tak sie nie czepiala, bo jesli analizowac KAZDY skladnik danej karmy to wyjdzie na to, ze mozna psa karmic krowa i marchewka z pola:evil_lol: a i to nie bedzie dobre, krowa dobrze chowana nie jest, ze o marchewce nie wspomne.

Koebers to porazka wg mnie, mialam probki, takiej bieguny to moj pies po karmie nigdy nie mial.

Tyle ode mnie, bo karm przetestowalam z 10-15:diabloti:

Posted

jak czytam te Wasze problemy żywieniowe to, aż człowiekowi wierzyć się nie chce aby psy miały takie problemy. I (odpukać) moje to chyba mają bardzo dobre żołądki. Cokowiek nie dałabym im to i tak zjedzą i potem nie ma problemów. Wielu martwi się, żeby przy zmianie karmy kontrolować dawki nowej i starej i nowej aby nie było rewolucji, a ja nawet tego nie muszę pilnować. Z dnia na dzień mogę zmienić i wszystko ok jest. Teraz jesteśmy na Barfie i psiaki jeszcze lepiej wyglądają. A i zamiatają, że aż miło się patrzy. Na karmie kupa byłą większa, a teraz jest mała... jak na Sonię to na prawdę jest małą a dostaje dużo jeść. I jak zjedzą to nie mają żadnej alergii. Zostawią tylko to co im nie smakuje. Ostatnio zostawiła potartą marchewkę i ogórka, ale wzięłam wymieszałam z surowym jajkiem i chwilka i śladu nie było. Więc widzę, że mam w domu żywieniowe marzenie.... :)

Posted

Agnes napisał(a):

Koebers to porazka wg mnie, mialam probki, takiej bieguny to moj pies po karmie nigdy nie mial.


U mojej wręcz odwrotnie i to była jedyna karma którą zjadła ze smakiem. Co prawda już nie je jej, bo jej już nie smakuje - z resztą jak 25 innych(a może i więcej), które próbowała...
Na szczęście Amy nie ma problemu z koopami :multi:

Posted

U mnie też problem z karmami :(
Pies alergik (na drób) i do tego wybredny... Ciągle wypada my sierść strasznie, nie wiem jaką karmę wypróbować mu teraz.

Posted

Talucha napisał(a):
U mnie też problem z karmami :(
Pies alergik (na drób) i do tego wybredny... Ciągle wypada my sierść strasznie, nie wiem jaką karmę wypróbować mu teraz.


Mojemu też wypadała strasznie sierść , podaje mu Bosch sensitiv dla psów z alergia pokarmowa i kłaczy o wiele mniej ;)
ale z doswiadczenia wiem ze każdego psiaka uczula co innego :roll:

Posted

Ciekawa dyskusja wywiązała się a propos szkoleń. Fajnie było poczytać.
Nowe zdjęcia "z placu" - super!

Niestety ostatnio tez jestem na etapie doboru karmy dla Vesper. Zawsze była niejadkiem i musiałam kombinować ale teraz doszła biegunka i kompletny strajk żywieniowy. Póki co sprawdza się sparzona wołowina+płatki owsiane (co sugeruje że karma kurczak+ryż nie jest dobra) ale to też przejściowo bo nie wydolę. Przeglądam karmy na www.ekozwierzak.pl - spory wybór, mam już kilka na oku poleconych przez obsługę sklepu, która jest świetna i pomaga w wyborze. Nie jest to fajne. Dirki wcina wszystko i nic jej nie szkodzi ani nie podrażnia (tfu tfu całe szczęście).

Posted

kalyna napisał(a):
Więc widzę, że mam w domu żywieniowe marzenie.... :)


to tak jak my. Etna nie miała sensacji nawet po zjedzeniu 50ml kremu do twarzy :roll: nie wiem, jak ona go otworzyła, ale cóż. po pomadkach też nic :diabloti: ale oczywiście nie karmię psa kosmetykami :lol:
ostatnio urozmaiciłam jej BARF i kupiłam różności na Hali Mirowskiej, powiem tylko, że korpusy są OBRZYDLIWE, nie mogłam na to patrzeć :lol:

Posted

Wszyscy, których psy nie mają kłopotów żołądkowo-wypróżnieniowo-przyswajalnych - nawet nie podejrzewacie jaki skarb macie w domu :shake:

Pomijam koszty wetów, "specjalnych" karm, badań, to jest akurat sprawa drugoplanowa. Ale ile nerwów człowieka kosztuje praktycznie każda kupa pupila, każde stracone 200 g z wagi, makabra :razz:

A ile się jeszcze można nasłuchać wychodząc na spacery z taką chudziną :cool3:

Posted

[quote name='Kajusza']Dingo drapał sie tylko na tej jednej karmie, po sórowym czy ugotowanym kurczaku nie było drapania, więc niewiem co to było Ale ma chłopak delikatny żołądek i często jakies dodatkowe posiłki np. organizowane samodzielnie w domu bardzo odczuwamy
Kurczak świeży, a kurczak w karmie mają ze sobą tyle wspólnego co nic. "Kurczak" w większości karm, to przeważnie wysoko przetworzona maczka, która może jak najbardziej uczulać.

[quote name='Ewa&Duffel']No właśnie skład TOTW wcale nie powala, mimo wszystko ;)

A co myślisz o tej karmie ? Dostałam ostatnio próbki na wystawie, wydaje się całkiem fajny
http://swiatkarm.pl/p,naturaldelicious_fish_adult_dog_12kg,9964,810.html
Faktycznie, skład bardzo fajny... Ale za taką cenę nic dziwnego ;). Chociaż moim zdaniem niektóre karmy mają ceny podobne, a składy naprawdę nie relatywne np. Biomill, Nutram, AFN itp.

[quote name='Migori']Nie, jakoś do mnie nie przemawia skład.

Muszę usiąść i na spokojnie przeanalizować skład tych nowych karm co są teraz na rynku. Może coś znajdę w miarę logicznego.
Moja dostaje sterydy i leki na jelito drażliwe. Póki dostawała 3xdziennie prednizolon, to było okej. Teraz dostaje 0,5 raz dziennie i już widzę luźne kupy, częste wypróżnianie i ogólnie to co zwykle. A nie moge jej trzymać na sterydzie bo mnie na to nie stać - sorry (tygodniowa kuracja to koło 150zł).

Dlaczego Jari nie może jeść ziemniaków z rybą, ze względu na zdrowie czy na finanse ?
Rozumiem cię. Leczenie Jariego nie powiem ile już pieniędzy pochłonęło, myślę, że spokojnie drugiego dobka można było by kupić ;) najgorsza była diagnostyka i ja się naprawdę cieszę, że mam to już chyba za sobą. Nie zliczę ile badań zrobiłam - z krwi, kału oczywiście RTG i USG na dokładkę. U nas całe szczęście nie skończyło się na sterydzie, chociaż kto to jeszcze wie..?

Jari nie może zostać na rybie i ziemniakach z kilku prostych powodów. Po pierwsze jest to DIETA, a więc pies na niej w ogóle nie tyje, wręcz przeciwnie. Jari schudł 1,5 kg jeszcze. Po drugie w końcu pojawią się niedobory, bo ryba i pyry przecież nie zawierają kompletu witamin, a sztuczna suplementacja nie wystarczy, no i po trzecie... jest strasznie droga ;)

[quote name='FredziaFredzia']Amber - zajrzyj na mój bazarek, może coś znajdziesz dla siebie. A i na dobry cel! :)
Okej, zajrzę :)

[quote name='Agnes']Ja bym skladu TOTW az tak sie nie czepiala, bo jesli analizowac KAZDY skladnik danej karmy to wyjdzie na to, ze mozna psa karmic krowa i marchewka z pola:evil_lol: a i to nie bedzie dobre, krowa dobrze chowana nie jest, ze o marchewce nie wspomne.

Koebers to porazka wg mnie, mialam probki, takiej bieguny to moj pies po karmie nigdy nie mial.

Tyle ode mnie, bo karm przetestowalam z 10-15:diabloti:
Możesz się śmiać z tego brania składu pod lupę, ale gdybyś miała takiego psa jak mój to byłoby to już mniej śmieszne. Dla Jariego karma musi być najlepsza i każda mączka, każdy olej kiepskiej jakości może spowodować totalny rozstrój - użeram się z tym od kiedy go mam, gdyby nie to jadłby Brita i wszyscy bylibyśmy szczęśliwi. Twoja suka z tego ci widzę ma się wspaniale, Jari wygląda jak po miesięcznej głodówce, wierz mi, że ciężko mi się patrzy na jego wystające żebra.

TOTW ma moim zdaniem niezły skład na psów ZDROWYCH, w porównaniu do np. RC to genialny. Ale poczepiać się można, bo mógłby być po prostu lepszy jak na karmę tej klasy.

[quote name='kalyna']jak czytam te Wasze problemy żywieniowe to, aż człowiekowi wierzyć się nie chce aby psy miały takie problemy. I (odpukać) moje to chyba mają bardzo dobre żołądki. Cokowiek nie dałabym im to i tak zjedzą i potem nie ma problemów. Wielu martwi się, żeby przy zmianie karmy kontrolować dawki nowej i starej i nowej aby nie było rewolucji, a ja nawet tego nie muszę pilnować. Z dnia na dzień mogę zmienić i wszystko ok jest. Teraz jesteśmy na Barfie i psiaki jeszcze lepiej wyglądają. A i zamiatają, że aż miło się patrzy. Na karmie kupa byłą większa, a teraz jest mała... jak na Sonię to na prawdę jest małą a dostaje dużo jeść. I jak zjedzą to nie mają żadnej alergii. Zostawią tylko to co im nie smakuje. Ostatnio zostawiła potartą marchewkę i ogórka, ale wzięłam wymieszałam z surowym jajkiem i chwilka i śladu nie było. Więc widzę, że mam w domu żywieniowe marzenie.... :)
To tak jak moje jamnice ;). One nawet jak zeżrą jakieś najgorsze świństwo na spacerze to albo po prostu zwymiotują, ale jedną kupę będą miały luźniejszą - nie ma mowy o jakiś biegunkach, gdzie tam, wszystko przetrawią na wysokoprocentowy tłuszczyk! :lol: Finki kupa jest tak ciemna, mała i twarda, że chyba same wióry zostają - zawsze taką miała, nawet jak na początku, kiedy się nie znałyśmy z mamą i była karmiona Pedrigree ;)

[quote name='Korenia']U mojej wręcz odwrotnie i to była jedyna karma którą zjadła ze smakiem. Co prawda już nie je jej, bo jej już nie smakuje - z resztą jak 25 innych(a może i więcej), które próbowała...
Na szczęście Amy nie ma problemu z koopami :multi:
Jak pies ma mocny żołądek, to jak pisałam, zje i Chappi i będzie szczęśliwym grubaskiem ;).

[quote name='Talucha']U mnie też problem z karmami :(
Pies alergik (na drób) i do tego wybredny... Ciągle wypada my sierść strasznie, nie wiem jaką karmę wypróbować mu teraz.
A tylko ma na kurczaka czy na zboża też? Karm jest dużo i jest sporo sensownych. Ja teraz jestem tak obkuta we wszystkich, że mogłabym się bez problemu zatrudnić w zoologu i sprzedawać :lol:

[quote name='dOgLoV']Mojemu też wypadała strasznie sierść , podaje mu Bosch sensitiv dla psów z alergia pokarmowa i kłaczy o wiele mniej ;)
ale z doswiadczenia wiem ze każdego psiaka uczula co innego :roll:
Dokładnie. Skład tego Bosha jest mało delikatny moim zdaniem, ale może Neron jest uczulony na coś czego akurat w Boshu nie ma.

[quote name='weszka']Ciekawa dyskusja wywiązała się a propos szkoleń. Fajnie było poczytać.
Nowe zdjęcia "z placu" - super!

Niestety ostatnio tez jestem na etapie doboru karmy dla Vesper. Zawsze była niejadkiem i musiałam kombinować ale teraz doszła biegunka i kompletny strajk żywieniowy. Póki co sprawdza się sparzona wołowina+płatki owsiane (co sugeruje że karma kurczak+ryż nie jest dobra) ale to też przejściowo bo nie wydolę. Przeglądam karmy na www.ekozwierzak.pl - spory wybór, mam już kilka na oku poleconych przez obsługę sklepu, która jest świetna i pomaga w wyborze. Nie jest to fajne. Dirki wcina wszystko i nic jej nie szkodzi ani nie podrażnia (tfu tfu całe szczęście).
Bardzo fajne są te karmy tam, mam nadzieję, że coś podpasuje Vesper.

[quote name='motyleqq']to tak jak my. Etna nie miała sensacji nawet po zjedzeniu 50ml kremu do twarzy :roll: nie wiem, jak ona go otworzyła, ale cóż. po pomadkach też nic :diabloti: ale oczywiście nie karmię psa kosmetykami :lol:
ostatnio urozmaiciłam jej BARF i kupiłam różności na Hali Mirowskiej, powiem tylko, że korpusy są OBRZYDLIWE, nie mogłam na to patrzeć :lol:
Ja ogólnie lubię mięso i przebywanie z nim (haha jak to brzmi :evil_lol:), jedynymi rzeczami jakie nieco mnie wyprowadzały z rówagi były kurze łapki. Przed gotowaniem ich zazwyczaj obcina się pazurki no i to jest takie trochę... creepy ;). Moja mama powiedziała, że robiła to pierwszy i ostatni raz, bo jej te łapki zbyt przypominały dziecięce rączki :diabloti:

[quote name='awaria']Wszyscy, których psy nie mają kłopotów żołądkowo-wypróżnieniowo-przyswajalnych - nawet nie podejrzewacie jaki skarb macie w domu :shake:

Pomijam koszty wetów, "specjalnych" karm, badań, to jest akurat sprawa drugoplanowa. Ale ile nerwów człowieka kosztuje praktycznie każda kupa pupila, każde stracone 200 g z wagi, makabra :razz:

A ile się jeszcze można nasłuchać wychodząc na spacery z taką chudziną :cool3:
Taaa, jak spadnie 200 g to widać jedną kość biodrową, spadnie drugie 200, to drugą, jak kolejne to żeberka i tak po kolei :evil_lol: U nas ta waga się chyba już zatrzymała mam nadzieję, że Jari wygląda jak dla mnie fatalnie :shake:

Posted

Amber napisał(a):
Nie, nie to nie jest Jari. Ten pies po lewej to Choco (już za TM), a po prawej to suczka Becherovka.


A który to składnik? Ja ją wybrałam też z tego powodu, że ma tych składników mało ;)





Skrobia ziemniaczana

Posted

[quote name='Agnes']Amber patrzylas na bento kronen np z lososiem? (chyba ze bytowe karmy w ogole nie wchodza w gre)
Przepraszam, co to znaczy karmy bytowe? Bo już kilka razy spotkałam się z ty określeniem, a nie wiem, co ono oznacza.

Posted

[quote name='WATACHA']Skrobia ziemniaczana
A co jest złego w skrobi? Wydaje mi się, że każda karma z ziemniakami zawiera i skrobię, jako integralną część każdego ziemniaka ;) A w WB jest ona po prostu dodatkowo wymieniona w składzie. Skrobia ziemniaczana to chyba nic innego jak ziemniak pozbawiony wody.

[quote name='Agnes']Amber patrzylas na bento kronen np z lososiem? (chyba ze bytowe karmy w ogole nie wchodza w gre)
Karny bytowe średnio wchodzą w grę z uwagi na zwyczajowe składniki użyte do ich produkcji, w przypadku Bento Kroen jest to oczywiście ryż. Ja szukam karmy z ziemniakami.

[quote name='dog193']Przepraszam, co to znaczy karmy bytowe? Bo już kilka razy spotkałam się z ty określeniem, a nie wiem, co ono oznacza.

Karma bytowa jest karmą, którą stosujemy w karmieniu zdrowych psów. Zapewniają one prawidłowy i harmonijny wzrost w przypadku szczenięcia oraz zapewniają niezbędne składniki pokarmowe dla dorosłych i starszych psów.

Czyli krótko mówiąc to większość karm ze średniej/niskiej półki, nie wyspecjalizowanych np. w alergiach, chorobach nerek itp., weterynaryjnych lub spełniającej jakieś wyższe standardy np. bezzbożowe, wysokobiałkowe, niskotłuszczowe itp.

Posted

Amber napisał(a):
Jak pies ma mocny żołądek, to jak pisałam, zje i Chappi i będzie szczęśliwym grubaskiem ;).


Hehe ;) Co to, to nie ;) Żołądka ona aż tak mocnego nie ma, tyle że wraca to drugą stroną niż u Jarego. Też musimy uważać na to co jej dajemy, ale przy normalnej diecie - sucha dobrej jakości (obecnie Mastery, ale to różnie bywa - w sensie firmy, ale zawsze te dobrej jakości) i gotowanym mięsie (ew. z ryżem i warzywami) jest ok. Jedynie co to musi mieć drobno krojone(np.serca), bo przy większych kawałeczkach jest zwrot (paszczą).

Posted

Tylko na kurczaka. Chociaż tak sobie myślę... może faktycznie coś z tymi zbożami? Bo póki co w karmach, które mieliśmy zawsze jest trochę tego zboża a z sierścią Lastiego w sumie poprawy nie ma, dlatego też tak kombinuję z karmami.... Muszę poszukać czegoś bez zbożowego i wypróbować

Posted

[quote name='awaria']Wszyscy, których psy nie mają kłopotów żołądkowo-wypróżnieniowo-przyswajalnych - nawet nie podejrzewacie jaki skarb macie w domu :shake:

Pomijam koszty wetów, "specjalnych" karm, badań, to jest akurat sprawa drugoplanowa. Ale ile nerwów człowieka kosztuje praktycznie każda kupa pupila, każde stracone 200 g z wagi, makabra :razz:

A ile się jeszcze można nasłuchać wychodząc na spacery z taką chudziną :cool3:
Dokładnie, ja już doszłam do takiej paranoi że z nerwami patrzę jaką to dziś sucz kupę wydali, bo wiem co oznacza luźna kupa. Na luźnej kupie sie nie kończy, bo potem zaraz jest bieguna, potem to już krew i śluz i mega infekcja, którą leczy się dwa tygodnie. A za dwa tygodnie powtórka z rozrywki.
Amber, a jak wet radzi? Podsunął jakąś karmę ?
I jeszcze zapytam, jak wydedukowałaś że te konkretne składniki szkodzą ?

Posted

[quote name='Korenia']Hehe ;) Co to, to nie ;) Żołądka ona aż tak mocnego nie ma, tyle że wraca to drugą stroną niż u Jarego. Też musimy uważać na to co jej dajemy, ale przy normalnej diecie - sucha dobrej jakości (obecnie Mastery, ale to różnie bywa - w sensie firmy, ale zawsze te dobrej jakości) i gotowanym mięsie (ew. z ryżem i warzywami) jest ok. Jedynie co to musi mieć drobno krojone(np.serca), bo przy większych kawałeczkach jest zwrot (paszczą).
No to ona po prostu ma zdrowy żołądek, a moje jamnice pancerny ;). Przypomniałam sobie jak Finka zjadła żywe ryby z wiaderka :diabloti: Może na BARFujących psach nie robi to wrażenia, ale pies, który całe życie jest na suchym i nagle zje coś takiego powinien dostać giga sraczki... gdzie tam, kupka jak marzenie :p

[quote name='Talucha']Tylko na kurczaka. Chociaż tak sobie myślę... może faktycznie coś z tymi zbożami? Bo póki co w karmach, które mieliśmy zawsze jest trochę tego zboża a z sierścią Lastiego w sumie poprawy nie ma, dlatego też tak kombinuję z karmami.... Muszę poszukać czegoś bez zbożowego i wypróbować
A no widzisz, musisz niestety sama ustalić co jest nie tak... Karma bez zbożowa jest idealna do wykluczenia czy to zboża ;). Na sierść poza tym jest mnóstwo suplementów, które możesz podawać by ją wzmocnić. Pierwszym niezastąpionym jest stare dobre siemię lniane. Ziarenka zalewasz ciepłą wodą, ostawiasz na kilka godz - robi się z tego taki glutek i tym możesz zalać karmę, psy na ogół to lubią. W siemieniu jest od groma minerałów, witamin oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych. Świetnie się też sprawdza w przypadku zatwardzeń, bo wyściela przewód pokarmowy. Inną rzeczą jest olej rybny czy to w kapsułkach (Omega 3 i 6) czy w wersji płynnej, nawet teraz na bazarku możesz tanio kupić butelkę oleju (zwykle jest dużo droższy) http://www.dogomania.pl/threads/210844-Ryba-suszona-i-olej-rybi-dla-FZNJR-do-31-lipca Ostatnim jest po prostu ludzki suplement ze skrzypem. Sama powiem, że takiej sierści jak teraz po tej rybnej diecie to Jari nie miał nigdy, wcześniej było pełno włosów w mieszkaniu, teraz można rzadziej odkurzać ;)

[quote name='Migori']Dokładnie, ja już doszłam do takiej paranoi że z nerwami patrzę jaką to dziś sucz kupę wydali, bo wiem co oznacza luźna kupa. Na luźnej kupie sie nie kończy, bo potem zaraz jest bieguna, potem to już krew i śluz i mega infekcja, którą leczy się dwa tygodnie. A za dwa tygodnie powtórka z rozrywki.
Amber, a jak wet radzi? Podsunął jakąś karmę ?
I jeszcze zapytam, jak wydedukowałaś że te konkretne składniki szkodzą ?
Ech... Co ty masz z tą swoją psicą :shake: Wet żadnej karmy nie polecał, bo każdy pies może mieć nietolerancję na co innego. Naszą nietolerancję wywnioskowałam po stercie zjedzonych karm, po których były ciągłe luźne stolce - dodam, że zawsze zmęczyliśmy 15 kg worek, więc to nie tak, że "nie zdążył się przestawić", bo poprawa po rybno-ziemniaczanej diecie była po... 2 dniach :p Najwięcej było oczywiście karm bytowych, kilka weterynaryjnych i jedna bez zbożowa (ale wysoko tłuszczowa). Przeczytałam składy wszystkich i teraz muszę zakupić coś co nie ma żadnego z tych składników, no oczywiście pamiętać by była jak najlżejsza pod względem bilansu energetycznego - czyli w naszym przypadku Wolfsblut Cold River.

Co do postępowania przy diecie eliminacyjnej, wkleję może fragment maila od mojego weta, z czym to się je:

"Co do dalszego postepowania - efekty zastosowanej diety wskazują wyraźnie,
że przyczyną wi ększości dolegliwości była nietolerancja/alergia pokarmowa u
psa. Podstawowe postepowanie obejmuje tzw dietę eliminacyjną (ona właśnie
jest stosowana) przez 4 tygodnie i dodatkowo witaminę b!2 przez 6 tygodni.
Po tym czasie, jeżeli objawy nie wystąpią przystępuje się do 2 etapu, a
mianowicie do tzw prób prowokacyjnych co oznacza wprowadzanie pojedynczych
produktów do dotychczasowej diety (wzbogacania jej) w taki sposów aby każdy
produkt (pojedyncza rzecz - określony gatunek mięsa, dodatek gotowej karmy
itp.) był dodawany pojedynczo na okres 2 tygodni. W tym czasie obserwuje się
psa i jeżeli nie wystapią niepokojące objawy może on być już stosowany (bo
nie wywołuje niekorzystnych reakcji) a kolejny produkt może być oceniany w
tym samym dwu tygodniowym cyklu. Jest to trochę metoda prób i błędów ale
jest jedyną skuteczną jmetodą w sprawdzeniu, które składnimi diety psa nie
działają niekorzystnie.
Natomiast, jeżeli po wprowadzeniu nowego składnika pojawią sie objawy
niepożądane (najczęściej w ciągu kilku dni) należy go natychmiast odstawić
(zapomnieć o nim jako składniku diety psa) ponownie odczekać 10-14 dni na
dotychczasowej diecie eliminacyjnej i ponownie wprowadzić nowy - innych
składnik.
W ten sposób po jakimś czasie opracuje Pani listę produktów które pies może
bez obawy o stan p.pokarmowego jeść"

Posted

Wszystko już rozumiem. Podoba mi się rozumowanie Twojego weta, że nie kazał Ci robić testów alergicznych a właśnie testy prowokacyjne. One dają prawdziwy obraz sytuacji. Jest to troche pewnie żmudne, ale będzie wiadomo co i jak.
Czyli chcesz wyeliminować z diety Jariego wszystko to co było składnikiem poprzednich karm, w dodatku jeszcze żeby karma była niskotłuszczowa. Fajne rozumowanie. Jestem szalenie ciekawa jak zareaguje na nową karmę. Mam nadzieję że przejdzie na nią gładko i zacznie przybierać na wadze.

Posted

To masz troche zabawy przed soba:shake: Oj nie zazdroszcze, ja tylko raz mialam jazdy alergiczne z moja suka i nie chce do nich wracac
Tak jak Migori napisala, madrze pisze Twoj wet ;)

Posted

Dlatego siedzę teraz w necie w poszukiwaniu karm bez zbożowych :P
A olej rybny mamy i też podajemy. A że siemię lniane jest na to dobre to nie wiedziałam, może też wypróbuję :D

Posted

Migori napisał(a):
Wszystko już rozumiem. Podoba mi się rozumowanie Twojego weta, że nie kazał Ci robić testów alergicznych a właśnie testy prowokacyjne. One dają prawdziwy obraz sytuacji. Jest to troche pewnie żmudne, ale będzie wiadomo co i jak.
Czyli chcesz wyeliminować z diety Jariego wszystko to co było składnikiem poprzednich karm, w dodatku jeszcze żeby karma była niskotłuszczowa. Fajne rozumowanie. Jestem szalenie ciekawa jak zareaguje na nową karmę. Mam nadzieję że przejdzie na nią gładko i zacznie przybierać na wadze.


Testów alergicznych nie robiłam, bo jak już gdzieś pisałam, Jari nie ma alergii pokarmowej - ona objawia się poprzez skórę, bardzo rzadko daje efekty ze strony przewodu pokarmowego u psów. On ma po prostu nietolerancję pokarmową, poza tym nigdy się nie drapał. Ale dieta eliminacyjna jest też oczywiście stosowana w przypadku alergii, wtedy trzeba sprawdzać częstotliwość drapania ;)Ech, ja też mam nadzieję, że może tym razem wszystko będzie dobrze i cudowne słowo "przytyje" znajdzie realne odzwierciedlenie u Jariego ;)
Agnes napisał(a):
To masz troche zabawy przed soba:shake: Oj nie zazdroszcze, ja tylko raz mialam jazdy alergiczne z moja suka i nie chce do nich wracac
Tak jak Migori napisala, madrze pisze Twoj wet ;)

Mam zabawę... Choć w sumie już mniejszą, bo tak naprawdę odpadły nam prawie wszystkie suche karmy ;). Skoro Jari dobrze toleruje pyry i rybę - niech będzie karma pyro rybna. Surowe i gotowane mięso to już inna sprawa, bo jak pisałam, to "mięso" znajdujące się w bytówkach to mączka mająca niewiele wspólnego z oryginałem.

A, że wet mądry... Cóż, to prof. dr hab. n. wet. Roman Lechowski ;) więc powinien być nieco mądrzejszy od "zwykłych" wetów. Ja dostałam do niego skierowanie z mojej lecznicy, w której rozłożyli ręce :p On specjalizuje się w dietetyce.

Talucha napisał(a):
Dlatego siedzę teraz w necie w poszukiwaniu karm bez zbożowych :P
A olej rybny mamy i też podajemy. A że siemię lniane jest na to dobre to nie wiedziałam, może też wypróbuję :D

Ze składu jak pisałam bardzo dobrze wygląda Wolfsblut właśnie. Siemienia spróbuj - dla ludzi też jest podobno bardzo dobre, choć ten glut jest odrażający :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...