Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='puchu']Szczurzasta nie jest tak wymagająca. Ona jest już szczęśliwa jeżeli może sobie poniuchać. A że jest mała to nikt się nie czepia że chodzi luzem (żeby nie było, słucha się ;)). Niestety nasze okoliczne pola ostatnimi czasu zamieniły się w błoto po kolana z dodatkowymi chmarami komarów, więc dużego wyboru nie mam.
No to tak jak jamnice, one też mogły by sobie chodzić po parku tylko i wąchać... Ale jednak duży, energiczny pies potrzebuje nieco więcej ruchu.

[quote name='Kajusza']ja podobnie, muszę gdzieś wybyć z psem, żeby mógł sie wybiegać, niby koło domu mam taka łąkę, ale tam, tyle psów, że wole tam nie chodzic z Wegą, ide tam tylko, żeby się załatwiła .... na prawdziwy spacer jeździmy nad Wartę albo taki kanał, tam może spokojnie sie wybiegać i wyszaleć do woli :-)

A Jari.... pomimo, że "szczypior" to i tak piękny :-)
Jest piękny, to wiem :loveu: I wydaje mi się, że nieco przytył jednak :)

[quote name='Ewa&Duffel']A moim zdaniem Jari jednak się zmienia i mężnieje :) Piękny chłopak z niego :loveu:
Ciekawe, czy z Dufflem by się teraz dogadali...;)
No ja też jestem bardzo ciekawa... Z Julkiem biegają już w kagańcach :p

[quote name='WATACHA']Tak to jest z tymi łapami, Mentor jak go wzięliśmy to chyba z 5 razy miał skaleczoną łapę.Raz tak , że mógł się wykrwawić, a my na wyjeździe i nie wiedzieliśmy gdzie wet.Teraz od dłuższego czasu jest spokój, po za drobnymi otarciami.
U nas też jest dużo miejsc spacerowych i Mentora gdzieś na uboczu spokojnie mogę spuścić, ale dla Leo to już muszę specjalne miejsca wybierać.

Wiesz ja się nie bardzo znam, ale swego czasu mój Mentor brał jakieś aminokwasy.On ma taki organizm, że przy zaleconej dawce miał zwiększoną ilość kup.Jeżeli dostawał powiedzmy pół tego co powinien wszystko było ok i nawet z tego co pamiętam trochę mi przytył.Z tym, że nasza wet teraz pracuje pod Warszawą, a ja nie pamiętam jak one się nazywały.Były niedrogie coś ok 10 zł.Nawet ostatnio u niej zamówiliśmy, ale za nim się wybraliśmy to pojechała sobie w sina dal :(.
Hm, to ciekawe to o czym piszesz. A to nie były przypadkiem enzymy?

[quote name='bianka19']ta czekoladka. :loveu: i już nawet bez trampka. :evil_lol:
No bez ;). Ta rana na tylnej łapie też się zagoiła i Jari lata jak nowy.

Byliśmy dziś chwilkę nad Zegrzem, ale było już późno i zdjęcia potraciły kolory. Jari z Cortiną szczekali i chcieli gryźć fale :eviltong:







Posted

widać że Jari zadowolony ! :lol:
jamnice takie spokojne się przy nim wydają ;)

do nas wczoraj w parku podbiegł dorosły doberman pies , chyba z rodo bo był wyjątkowo ładny podobny do Julka , przyznam że się mocno wystraszyłam ale jak mu moja suka naszczekała w pysk to pomerdał ogonem i odbiegł . śliczne są dobermany :loveu:

Posted

[quote name='gops']widać że Jari zadowolony ! :lol:
jamnice takie spokojne się przy nim wydają ;)

do nas wczoraj w parku podbiegł dorosły doberman pies , chyba z rodo bo był wyjątkowo ładny podobny do Julka , przyznam że się mocno wystraszyłam ale jak mu moja suka naszczekała w pysk to pomerdał ogonem i odbiegł . śliczne są dobermany :loveu:
To musiał być jakiś wyjątkowo spokojny albo właściciele wyjątkowo wyluzowani ;) żeby go tak puszczać bez smyczy... Jari zaraz by jakiś dym nakręcił :p On nie jest sam z siebie agresywny, tylko wyjątkowo bezczelny. Jakby go puścić w parku pełnym pieseczków to od razu by do jakiegoś podbiegł (oczywiście największego samca :p) i próbował dominować. Pieseczek pewnie by się nie dał i burda gotowa...

Co do jamnic i spokoju... Jari jest mocno nakręcony nawet jak na dobermana, więc bez porównania ;)

[quote name='Kachna']poznałam na zdjęciach Zegrze, fajne miejsce ;)
Fajne, fajne, to akurat było pod takim wałem co ja mam przy domu ;) ale ile można chodzić w jedno miejsce? Niestety śmieci mnóstwo :shake:

[quote name='dOgLoV']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9957.jpg bo wodorosty sa pyszne :evil_lol:
To akurat gałązka :D

[quote name='FredziaFredzia']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9966.jpg łaaaaaał! :)
O tak, udało mi się uchwycić to co nieuchwytne ludzkim okiem - on jest naprawdę szybki ;)

[quote name='AgataP']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9930.jpg
Cortina chyba nie ma ochoty się ściagać? Jamnice w ogóle lubią pływać? I dotrzymują kroku Jariemu?
Jamnice nie znoszą pływać, to, że Cortina weszła do wody to jakieś święto w ogóle. A na spacerze każdy idzie swoim tempem. Jamnik ma zupełnie inne zainteresowania niż doberman - Jari by tylko latał w kółko i świrował, jamnik lubi wejść w zarośla, wąchać, i szukać żarcia ;)

[quote name='bianka19']super, że Jari już się ma dobrze i, że wszystko wróciło do normalności. ah ten szogunek. ;)

uwielbiam to zdjęcie!:loveu:
http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9938.jpg
Dzięki :)

Dziś na spacerze szła grupka głośnych nastolatków, stałam z Jarim na skrzyżowaniu i czekałam na zmianę światła, nagle słyszę komentarz od jednego gówniarza "fajny pies, ale chudy jakiś, pani go karmić więcej musi" :diabloti: Jako, że mam trochę więcej lat to zrobiłam mu wjazd na psychikę lustrując wzrokiem i mówiąc "tobie też by się przydało, chudzinko" :diabloti: Jako, że szedł z dziewczynami to mina mu zrzedła i wykrztusił tylko "no i dobrze" :evil_lol: Z drugiej strony przykro mi się oczywiście zrobiło, ech... :(

Posted

Amber napisał(a):
To musiał być jakiś wyjątkowo spokojny albo właściciele wyjątkowo wyluzowani ;) żeby go tak puszczać bez smyczy... Jari zaraz by jakiś dym nakręcił :p On nie jest sam z siebie agresywny, tylko wyjątkowo bezczelny. Jakby go puścić w parku pełnym pieseczków to od razu by do jakiegoś podbiegł (oczywiście największego samca :p) i próbował dominować. Pieseczek pewnie by się nie dał i burda gotowa...


znam trochę charter dobermanów dlatego miałam prawie zawał na miejscu jak biegł do nas dorosły dobek , tym bardziej że znam moją sukę , zdziwiłam się że nie zareagował na zaczepkę , ale jakby zareagował to na pewno dzwoniła bym na sm bo to lekko nie odpowiedzialne puszczać psa którego większość ludzi się boi i pozwalać na podbieganie do innych psów.
z Jariego niezłe ziółko :lol:

co do chudości Jariego to nie jest źle według mnie, wygląda dobrze :lol:

Posted

Amber napisał(a):
Dziś na spacerze szła grupka głośnych nastolatków, stałam z Jarim na skrzyżowaniu i czekałam na zmianę światła, nagle słyszę komentarz od jednego gówniarza "fajny pies, ale chudy jakiś, pani go karmić więcej musi" :diabloti: Jako, że mam trochę więcej lat to zrobiłam mu wjazd na psychikę lustrując wzrokiem i mówiąc "tobie też by się przydało, chudzinko" :diabloti: Jako, że szedł z dziewczynami to mina mu zrzedła i wykrztusił tylko "no i dobrze" :evil_lol: Z drugiej strony przykro mi się oczywiście zrobiło, ech... :(


Ja już się uodporniłam na takie komentarze, ale kiedyś na grillu jedna pijana laska prawie dostała ode mnie w zęby :diabloti: Jak była względnie trzeźwa to się wypytywała dlaczego Baron taki chudy, a jak już się podpiła to zaczęła komentować pijackim szeptem, że widać, że nie dbam o psa, że wygląda jak ze schroniska, że jest chudy i ma chore oczy (Baron miał wtedy dość duże zacieki). I tak przez pół wieczoru chodziła koło mnie i mendziła i nic do niej nie trafiało i dopiero po mojej bardzo ostrej reakcji zbastowała :mad:

Posted

nie przejmuj się.. niestety w takim nastolatkowym wieku to jest normalne,a gdyby nawet to chłopak nie wie co mówi, bo chyba nie widział w życiu dobermana.. Jari jest subtelnej i bardzo dobrej budowy ciała. :) ale z twojej strony dobrze, że mu tak nagadałaś. :lol:

Posted

Ha,ha,ha doooopka z za krzaczka

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9923.jpg


Wegetarianin

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9938.jpg

Mistrzunio akrobatyki

http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9966.jpg




Kompletnie nie pamiętam co to było na pewno były aminokwasy i witaminy, ale nic więcej nie pamiętam.W sumie muszę się zebrać i do niej zadzwonić, bo mi by się też przydały, w razie co dam znać.

Posted

Mój Mentor też szczupły, ale tak źle nie wygląda, bo w sumie oprócz pani doktor nikt mi uwagi nie zwrócił.Mi też by było smutno gdyby jednak coś takiego się zdarzyło.Człowiek się naprawdę stara, robi co może, a tu taki co nie wie o co chodzi wyjeżdża z tego typu tekstem.

Posted

ja jak wzięłam Wege ze schronu - wychudzenie straszne :-( to też się nasłuchałam i naoglądałam znaczących min :-( Po kilku dniach - jak kilku osobom opowiedziałam o przeszłości Wegi - a one "w zaufaniu" podały to dalej - miałam spokój, co najwyżej ktoś współczującym tonem coś powiedział :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...