zaba14 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Może dobki mają taki styl pływania i już... :D fajnie, że w ogóle pływa.. ja ostatnio widziałam jak babka rzucała psu z skałek patyki do wody pies się odbijał w powietrze i plum do wody.. ekstra :) ja swoją musiałabym wystrzelić w procy <lol> Quote
kalyna Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 aż chce się oglądać na fotkach takie pluskanie :) to chociaż Jari jest zadowolony z tego wyższego poziomu wody, gdy wszyscy narzekają... Quote
Maalwi Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Super fotki :) U mnie na osiedlu jest taka fajna czarna dobka 7,5 miesięczna, tak się super bawiła z Bibi, wulkan energii z niej a najlepsze,że jej posiadaczka,jest na oko 60 letnia kobieta :D Quote
evel Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9473.jpg świetne to foto! :) Zazdraszczam fajnych terenów i kąpiącego się psa :oops: Quote
Amber Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 [quote name='zaba14']Może dobki mają taki styl pływania i już... :D fajnie, że w ogóle pływa.. ja ostatnio widziałam jak babka rzucała psu z skałek patyki do wody pies się odbijał w powietrze i plum do wody.. ekstra :) ja swoją musiałabym wystrzelić w procy <lol> Mój jak wystrzelony to się tylko na pozoranta potrafi rzucić :evil_lol: [quote name='kalyna']aż chce się oglądać na fotkach takie pluskanie :) to chociaż Jari jest zadowolony z tego wyższego poziomu wody, gdy wszyscy narzekają... No, nas akurat ta powódź nie dotyczy za bardzo, mimo, że mieszkam tuż za wałem, to nigdy nas jeszcze ani razu nie podtopiło... Nawet dość blisko nie było w 1997 r. jak była ta największa powódź. [quote name='Maalwi']Super fotki :) U mnie na osiedlu jest taka fajna czarna dobka 7,5 miesięczna, tak się super bawiła z Bibi, wulkan energii z niej a najlepsze,że jej posiadaczka,jest na oko 60 letnia kobieta :D Oooo musisz koniecznie jakieś fotki jej zrobić ;). Ona jest rodowodowa? Z jakiej hodowli? Wybacz, ale mam dobko świra i wszystko lubię wiedzieć :D [quote name='evel']http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9473.jpg świetne to foto! :) Zazdraszczam fajnych terenów i kąpiącego się psa :oops: A Zu to taki typ "łapy nie zamoczę" jak moje jamnice? ;) Teraz może napiszę coś apropo mojej wiecznej walki z żołądkiem Jariego. Wczoraj byłam bliska załamania, dziś jednak zaświeciło światełko w ciemności ;). WB przyszedł, więc zaczęłam podawać kilka kulek do gotowanego - w sumie pół kubka na dzień rozłożone na 3 posiłki. Niestety na porannym spacerze były 4 kupy + ostatnia wodnista... Na wieczornym już tylko wodnista... Czyli powtórka z rozrywki. Karma uczula - wracam do garów NA WIECZNOŚĆ :vamp: :p Na forum dobermanów jednak poradzono jeszcze spróbować rozmoczyć karmę, rozgnieść widelcem na papę i tak podaną zmieszać... Przyjęłam to sceptycznie, bo moczenie karmy zwykle kij dawało, ale co szkodzi spróbować? Podałam tak wieczorny posiłek i dziś rano była... ładna, mała, twarda kupka :multi: Teraz tylko nie wiem czy to faktycznie efekt moczenia, czy po prostu karma się przyjęła, ale raczej stawiam na moczenie... Podobno po rozmięknięciu karma zupełnie inaczej się trawi. Zastawiający może być fakt, że te same składniki w formie suchej są nietolerowane, a w wodzie już tak... Nie jestem chemikiem, nie znam się na tym, ale żołądek Jariego chyba rozumuje w ten pokrętny sposób ;). Zobaczymy co będzie w następnych dniach... :roll: Quote
AgataP Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Gratulujemy światełka w tunelu, taka mala koopa a cieszy i uskrzydla:evil_lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9604.jpg hę? Quote
FredziaFredzia Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Ostatnie fotki mi się najbardziej podobają. :D Quote
Migori Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Nooo cały dzień czekałam na wieści na temat jedzonka. Trzymam dalej kciuki, może uda sie Jariego przestawić. I wiem jak może cieszyć ładna kupeczka ;) Quote
WATACHA Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Cudowne zdjęcie :) http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9604.jpg Quote
motyleqq Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 awaria napisał(a):Gratulujemy małej koopy :D ależ to brzmi :D Quote
chrupcia Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9600.jpg jaka powaga :loveu: ja dzisiaj u mnie na terenach spacerowych chyba spotkałam dobka czarnego z niekopiowanymi uszami, przynajmniej z daleka wyglądał mi na dobka ;) tylko był tak mega spokojny, państwo położyło się na kocyku, a on sobie oglądał mojego szczekającego oszołoma :eviltong: Quote
Unbelievable Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9582.jpg no ale że co? świetne zdjęcie :evil_lol: gratki ślicznej kupki :diabloti: boże jak to brzmi :evil_lol: Quote
evel Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9592.jpg szczęśliwy szaleniec :) Zuz w zeszłym roku popłynęła w jeziorze za piłką, później jednak się obdęła na śmierć i z własnej woli ani myśli się moczyć dalej jak do wilczych pazurków - zobaczymy jak w tym roku :evil_lol: Quote
Amber Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 Trochę nas nie było, mamy swoje wzloty i upadki... z kupą oczywiście :evil_lol: Otóż, przy łączeniu więcej ziemniaków - mniej karmy jest OK, przy łączeniu pół na pół też, ale kupska już większe, a przy samej karmie... niestety: bąki i spore kupska na każdym spacerze. Nie jest to luźna kupa: ona jest uformowana, ale gruba i wielka. Chyba objętościowo taka sama jak to co wcześniej zjadł, a tak nie może być. No i za szybko ją oddaje. Rybę z pyrami mógł i 24h trawić, natomiast karmę jak pisałam, oddaje na każdym spacerze. Więc teraz znów powróciłam do gotowania ziemniaków, może pomogą mu wiązać karmę w środku na dłużej. Najśmieszniejsze jest to, że w karmie też są przecież ziemniaki, ale widocznie jakieś złe i podłe :p Acha, karma musi być oczywiście namoczona i rozgnieciona na miazgę, inaczej mamy w brzuchu III wojnę światową. Zdjęć nie mam nowych, jakoś braknie mi weny ostatnio - Julek wyjechał i cały czas go nie ma. Nad Wisłą takie komary i błoto (a raczej szlam), że ledwo da się chodzić. Ściągnęłam sobie aplikacje na iPhona, która ma podobno odstraszać komary dźwiękami :lol: próbował ktoś? Ja chwytam się już najróżniejszych sposobów jak odstraszyć tych krwiopijców, bo zwykłe spreje już dawno nie dają rady na te Wiślane mutanty ;). Jako, że nie mam swoich zdjęć pokażę coś innego. Często tu pisze, że nie ma lepszej rasy niż doberman ;) i co ważniejsze bardziej uniwersalnej. Jari tak naprawdę polubił wodę, bo ja zawsze chciałam mieć psa, który będzie aportował z wody, a nie z obrzydzeniem moczył pazury jak jamnice i po prostu go tego nauczyłam... Jeden pan z Rosji miał jednak nieco bardziej ekstremalne marzenie związane z dobermanami... A dobermany, jak to dobermany pozwoliły mu je spełnić bez względu na wszystko: powiedz słowo, a doberman stanie się kim chcesz. To jeszcze jedna cudowna właściwość tej rasy :). Więcej zdjęć tutaj: http://www.santkreal.ru/eng/fairytale.htm Oczywiście one biegają w jakiejś tam jednej kategorii (nie znam się na zaprzęgach ;) ) ale jak widać są w niej w czołówce. Nie ma psa nad dobermana :D (dobra, wychodzi ze mnie fanatyzm, idę już sobie... :evil_lol: ) Quote
WATACHA Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 A ja znalazłam dowcipy o dobermanach Do baru wchodzi nieśmiały mężczyzna. Rozgląda się niepewnym wzrokiem po obecnych, przełyka kilkakrotnie nerwowo, wreszcie podnosi nieco głos i grzecznie pyta: - Przepraszam bardzo, czyj to doberman jest uwiązany przed barem? W odpowiedzi odwraca się znad baru zarośnięty osiłek, z wytatuowanymi ramionami, w skórzanej kurtce nabijanej ćwiekami. - To mój pies, o co chodzi? Widząc osiłka, facecik zmalał w oczach i długo nie mógł wykrztusić słowa, wreszcie rzekł: - Zdaje się, że mój ratlerek właśnie zabił pana psa... Facet znad baru wytrzeszczył oczy z niedowierzaniem: - Facet, co ty mi chcesz powiedzieć, że twój ratlerek załatwił mojego dobermana? A co on mógł mu takiego zrobić? - Stanął mu w gardle... Jedna z niedziel po karnawałowej imprezie. Leżący na podłodze facet otwiera ciężko powieki, próbuje unieść głowę, odkleja język od podniebienia i cicho woła - Max... chodź tu piesku... Z przedpokoju przybiega olbrzymi doberman i zaczyna radośnie lizać pana po twarzy. Facet ostatkiem sił chucha psu prosto w nos i mówi ochryple: - Szukaj... Na spacerze z psami spotyka się dwóch gości. Jeden ma dobermana, a drugi ratlerka. Gadają sobie i postanowili pójść do pobliskiego lokalu na kawę. Facet z dobermanem stwierdza: - Ale tam jest napis, że nie można wejść z psami. - Założymy czarne okulary i będziemy udawać niewidomych z psami-przewodnikami. Tak zrobili. Gdy siedzą przy stoliku podchodzi do nich kelner i zwraca się do właściciela dobermana: - Przykro mi prószę pana, ale do naszego lokalu nie wolno wprowadzać psów. - Ale to mój pies przewodnik! - Przecież dobermany nie są psami przewodnikami! - Jak to nie? Są świetnymi przewodnikami! Są świetnie ułożone i zapewniają bezpieczeństwo. - Dobrze przepraszam, nie wiedziałem - wycofuje się kelner i nagle zauważa drugiego psa - Proszę pana, tu nie wolno wprowadzać psów! - Ale to jest mój pies-przewodnik! - O nie. Mogę uwierzyć w dobermana jako psa - przewodnika, ale w ratlerka nie uwierzę! - Co??? Dali mi ratlerka??!?? Złodziej idzie obrabować mieszkanie. Nagle słyszy: - Jezus patrzy, Jezus patrzy. Idzie dalej i znowu słyszy: - Jezus patrzy, Jezus patrzy. Odwraca się i widzi papugę, która mówi: - Jezus patrzy. - A Ty jak masz na imię? - Genowefa, Genowefa. - Kto mógł nazwać papugę - Genowefa? - Ten sam co nazywa dobermana - Jezus. Quote
awaria Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 A już się zaczynaliśmy o was martwić :evil_lol: Szkoda, że Jari nie zareagował na karmę tak fajnie jak na ziemniaki z mięchem, przyznam się szczerze, że wiązałam z tą karmą niemałe nadzieje :razz: My aktualnie jesteśmy na RC Gastro Intensinal, wet doradził nam to jako "podstawkę" pod inne karmy. Podobno nieźle łagodzi podrażnienia jelit, reguluje ich pracę i w ogóle ma zbawienny wpływ na wszystko :razz: Jak na razie nie jest źle, ale, że tak powiem, dupy nie urywa :roll: Dobermany w zaprzęgu prezentują się fenomenalnie :loveu: Nawet nie podejrzewałam jaki w tej rasie drzemie potencjał. Quote
Amber Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 @WATACHA Fajne kawały ;). Ten z papugą słyszałam już w różnych wariacjach imion i ras ;) [quote name='awaria']A już się zaczynaliśmy o was martwić :evil_lol: Szkoda, że Jari nie zareagował na karmę tak fajnie jak na ziemniaki z mięchem, przyznam się szczerze, że wiązałam z tą karmą niemałe nadzieje :razz: My aktualnie jesteśmy na RC Gastro Intensinal, wet doradził nam to jako "podstawkę" pod inne karmy. Podobno nieźle łagodzi podrażnienia jelit, reguluje ich pracę i w ogóle ma zbawienny wpływ na wszystko :razz: Jak na razie nie jest źle, ale, że tak powiem, dupy nie urywa :roll: Dobermany w zaprzęgu prezentują się fenomenalnie :loveu: Nawet nie podejrzewałam jaki w tej rasie drzemie potencjał. No, ja też jestem nieco podłamana :p ważne, że nie jest to jednak śmierdząca, luźna sraka jak było po bytówkach :razz: jednakże jak piszesz, dupy nie urywa. Niedobrze jak pies wali ogromniaste klocki, bo co ma mu potem zostać na grzbiecie? :shake: Co do weterynaryjnych to ja po WB spróbuje chyba tego Trovetu: http://karmazdostawa.pl/trovet-duck-potato-diet-dpd-dla-psow-10kg-p-735.html ze względu na minimalistyczny skład. Trochę źle brzmi te 16% tłuszczu, ale co zrobić? A Baronowi po RC co się właściwie dzieje? Też duże kupska? A co do zaprzęgu, to doberman ma niesamowite właściwości do biegania. Trzeba go raczej hamować by nie padł na serce, bo korbę to ma mega. Raz jak Jari biegł obok samochodu to prawie by go policja mogła złapać za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym :evil_lol: Quote
motyleqq Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 wczoraj już nawet pytałam awarii co się z Tobą stało :cool3: może byśmy poszły na jakiś spacerek? ;) Quote
Amber Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 A miałam ostatnio trochę innych spraw + ciągła walka z tymi kupami nie nastrajają pozytywnie ;). Na spacerek chętnie, ale sama nie wiem kiedy, bo mi się może wyjazd szykować. Na ndz. jest też szkolenie w Gościeńczycach, ale w pt. będę wiedzieć czy dam radę się zjawić. Jutro spacerek mógłby być fajny, tylko nie wiem o której wrócę z roboty no i gdzie iść? Acha i ma padać :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.