Amber Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 Potem pojechaliśmy jeszcze na chwilę na Pola Mokotowskie, spotkać się z kimś... Nie jeżdżę tam nigdy w celu spacerów, bo jak w każdym większym skupisku zawsze znajdą się jakieś osobniki bez rozumu no i oczywiście tak też było tym razem. Podbiegające, całe mokre po kąpieli w fontannie 2 szczeniaki ONka nie wzbudziły mojej irytacji, choć mogły, natomiast foksterierka o najwyraźniej samobójczych zamiarach, wystrzelona spod ławki "przemiłych staruszków" i chcąca dziabać Jariego po nogach już tak. Całe szczęście TŻ trzymał smycz i się nie musiałam szarpać z Jarim, do którego co chwila coś podbiegało (przy restauracji jakieś 2 spore kundle, ale sama je pogoniłam :razz: ) , tyle dobrego, że zrobiłam jeszcze kilka fotek przy fontannach - oczywiście na Jariego kropiła woda i był z tego faktu wielce niezadowolony ;) No i komentarze ludzi były miłe - Jari wzbudza zainteresowanie. Tym razem nawet usłyszałam komentarz po angielsku "ooh this dog is beautiful" :grins: ;) Quote
Amber Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 [quote name='puchu']Ależ on jest piękny :loveu: Dzięki :) Quote
Mutare Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Cudny jest... Widać ze chłopak dojrzewa, zmienia się niesamowicie :) Quote
łamAga Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Świetne zdjęcia !!!! http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9722.jpg :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
awaria Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 :lol: Świetne zdjęcie. http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9831.jpg Quote
Maalwi Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Piękne zdjęcia, a tam na tych polach mogą psy "ras agresywnych" chodzić bez kagańca? Mi kazali mojej Bibi zakładać a to całe 6 kg ciałka ;) Quote
Talucha Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Nooo wreszcie zdjęcia :) Piękności :loveu: Heh, mój psiun się za to wczoraj spodobał ludziom z Niemiec :P a jedna kobieta pytała czy jest na sprzedaż *.* Quote
gops Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 świetne zdjęcia! i jamnice :loveu: Jari super wygląda w łańcuszkach ;) Quote
Naklejka Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Piękne zdjęcia! :loveu: U mnie ostatnio działa przyciąganie psa do nogi, głośne "nie wolno, zostaw" i ludzie od razu zgarniają psy. Chociaż on w ogóle nie jest agresywny :lol: Quote
Kachna Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Foty śliczne jak zawsze, Jari ma przepiękną kolię ! Maalwi, doberman nie należy do ras agresywnych :eviltong: i może chodzić bez kagańca. My wczoraj byliśmy na Starówce - bez kagańca :smile: Quote
FredziaFredzia Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Jari jest cudny, nigdy się nie napatrzę.:loveu: Quote
Maalwi Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 To ja jestem niepoinformowana hahahaha W każym razie każdy tak mówił,że dobek zły to pomyślałam,ze go umieślici na tej liście ;) Quote
Amber Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 [quote name='Mutare']Cudny jest... Widać ze chłopak dojrzewa, zmienia się niesamowicie :) Dzięki :). Ale szczerze to dla mnie on nic, a nic nie mężnieje :( Klatka piersiowa wąziutka, boki się zapadają... Wszystko przez te problemy trawienne... On już pewnie do końca życia będzie taki wątły niestety... [quote name='Maalwi']Piękne zdjęcia, a tam na tych polach mogą psy "ras agresywnych" chodzić bez kagańca? Mi kazali mojej Bibi zakładać a to całe 6 kg ciałka ;) W Warszawie nie ma nakazu wyprowadzania psów w kagańcach i na smyczach na terenach mało uczęszczanych, a dobermana nie ma na liście psów agresywnych więc wszystko zgodnie z prawem ;). [quote name='Talucha']Nooo wreszcie zdjęcia :) Piękności :loveu: Heh, mój psiun się za to wczoraj spodobał ludziom z Niemiec :P a jedna kobieta pytała czy jest na sprzedaż *.* I co? Za ile sprzedałaś? ;) [quote name='gops']świetne zdjęcia! i jamnice :loveu: Jari super wygląda w łańcuszkach ;) Ten łańcuch dostaliśmy w prezencie od Julka, bo był na niego za duży... Cóż, teraz pewnie już by nie był :eviltong: [quote name='Naklejka']Piękne zdjęcia! :loveu: U mnie ostatnio działa przyciąganie psa do nogi, głośne "nie wolno, zostaw" i ludzie od razu zgarniają psy. Chociaż on w ogóle nie jest agresywny :lol: Na za przeproszeniem rozmarzonych matołków na Polach Mokotowskich nic nie działa, to są ludzie pokroju "mam pieseczka, jest taki słodki, chce się tylko bawić, po co ma być na smyczy?". Stoją ludzie całymi grupami z psami na trawniku i przez to czują się bezkarni - z grupy co chwila odłącza się jakiś pies, wpada na ścieżkę, pod rowery, pod ludzi, robi zamęt, a właściciele mają z tego niezły ubaw i jeszcze są zadowoleni, że się psiaczek "socjalizuje" :p [quote name='Kachna']Foty śliczne jak zawsze, Jari ma przepiękną kolię ! Maalwi, doberman nie należy do ras agresywnych :eviltong: i może chodzić bez kagańca. My wczoraj byliśmy na Starówce - bez kagańca :smile: My też mieliśmy iść na starówkę, ale w końcu stanęło na tych nieszczęsnych Polach, na starówce przynajmniej mniej psów i nie biegają luzem. [quote name='FredziaFredzia']Jari jest cudny, nigdy się nie napatrzę.:loveu: [quote name='WATACHA']Szalony ten Twój Jari, wariacik :) [quote name='dOgLoV']Świetne zdjęcia !!!! http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9722.jpg :loveu::loveu::loveu::loveu: [quote name='awaria']:lol: Świetne zdjęcie. http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_9831.jpg DZIĘ-KU-JE-MY! :grins: A dziś Jari znowu rozciął sobie łapę :p Kurczę, cały czas coś z nimi ma - jak mam jamnice tyle lat to one miały raz taką kontuzję. Tym razem tylna łapa, przecięta między palcami :shake: Krwi cale szczęście nie było, ale ból chyba gorszy niż poprzednio bo nie chciał nawet na niej stawać. Ja już mam wszystkie potrzebne środki do tego typu ran łącznie z butami, więc jestem wyposażona i doświadczona :p Quote
puchu Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Dlatego też PM omijam. Zdecydowanie lepiej chodzi się po Szczęśliwickim, Moczydle i Szymańskiego. Ostatnio chyba jakieś złe fluidy krążą - mojego kurdupla użądliła pszczoła. Quote
Amber Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 Ja w ogóle omijam wszelkie parki i inne większe skupiska ludzi i psów - dla nas spacerki na smyczy dookoła parku nie mają większego zastosowania, Jari lubi się porządnie wybiegać z aportowaniem bez smyczy i do tego najlepiej nadają się pola albo las - całe szczęście mam takie tereny koło domu. Teraz natomiast zaprzestałam chodzić nad Wisłę, bo jestem naprawdę zmęczona tymi komarami i błockiem. Zamiast tego chodzę na "duży sralnik" ;) tj. kawał pola między osiedlami. Jest tam większa szansa na spotkanie jakiegoś psa, ale za to nie ma błota i rowerzystów. "Na miasto" lubimy czasem wyskoczyć z TŻ w weekend ale to jak mówię, sporadycznie i bardziej jest to wycieczka dla nas niż dla psa. Quote
puchu Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Szczurzasta nie jest tak wymagająca. Ona jest już szczęśliwa jeżeli może sobie poniuchać. A że jest mała to nikt się nie czepia że chodzi luzem (żeby nie było, słucha się ;)). Niestety nasze okoliczne pola ostatnimi czasu zamieniły się w błoto po kolana z dodatkowymi chmarami komarów, więc dużego wyboru nie mam. Quote
Kajusza Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 [quote name='Amber']Ja w ogóle omijam wszelkie parki i inne większe skupiska ludzi i psów - dla nas spacerki na smyczy dookoła parku nie mają większego zastosowania, Jari lubi się porządnie wybiegać z aportowaniem bez smyczy i do tego najlepiej nadają się pola albo las - całe szczęście mam takie tereny koło domu. Teraz natomiast zaprzestałam chodzić nad Wisłę, bo jestem naprawdę zmęczona tymi komarami i błockiem. Zamiast tego chodzę na "duży sralnik" ;) tj. kawał pola między osiedlami. Jest tam większa szansa na spotkanie jakiegoś psa, ale za to nie ma błota i rowerzystów. "Na miasto" lubimy czasem wyskoczyć z TŻ w weekend ale to jak mówię, sporadycznie i bardziej jest to wycieczka dla nas niż dla psa.[/QUOTE] ja podobnie, muszę gdzieś wybyć z psem, żeby mógł sie wybiegać, niby koło domu mam taka łąkę, ale tam, tyle psów, że wole tam nie chodzic z Wegą, ide tam tylko, żeby się załatwiła .... na prawdziwy spacer jeździmy nad Wartę albo taki kanał, tam może spokojnie sie wybiegać i wyszaleć do woli :-) A Jari.... pomimo, że "szczypior" to i tak piękny :-) Quote
Ewa&Duffel Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 A moim zdaniem Jari jednak się zmienia i mężnieje :) Piękny chłopak z niego :loveu: Ciekawe, czy z Dufflem by się teraz dogadali...;) Quote
WATACHA Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Tak to jest z tymi łapami, Mentor jak go wzięliśmy to chyba z 5 razy miał skaleczoną łapę.Raz tak , że mógł się wykrwawić, a my na wyjeździe i nie wiedzieliśmy gdzie wet.Teraz od dłuższego czasu jest spokój, po za drobnymi otarciami. U nas też jest dużo miejsc spacerowych i Mentora gdzieś na uboczu spokojnie mogę spuścić, ale dla Leo to już muszę specjalne miejsca wybierać. Wiesz ja się nie bardzo znam, ale swego czasu mój Mentor brał jakieś aminokwasy.On ma taki organizm, że przy zaleconej dawce miał zwiększoną ilość kup.Jeżeli dostawał powiedzmy pół tego co powinien wszystko było ok i nawet z tego co pamiętam trochę mi przytył.Z tym, że nasza wet teraz pracuje pod Warszawą, a ja nie pamiętam jak one się nazywały.Były niedrogie coś ok 10 zł.Nawet ostatnio u niej zamówiliśmy, ale za nim się wybraliśmy to pojechała sobie w sina dal :(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.