Amber Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 CND... Zdjęć mam ogólnie 462 :eviltong: ale wkleję tylko 100. Przesłałam je też awarii więc i ona coś pewnie u siebie wklei potem :). Quote
WATACHA Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Ha,ha,ha baletnica http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8449.jpg Z tego zdjęcia to można pęknąć ze śmiechu http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8509.jpg Quote
awaria Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Proszę się nie śmiać z mojego bardzo poważnego psa ;) I Baronowi i mi szkolenie bardzo się podobało. Martin super człowiek, z niesamowitym podejściem do psów, klimat panujący na placu szkoleniowym bardzo pozytywny, oglądanie pracujących psów (zwłaszcza tych "pro) coś wspaniałego :) Na pewno nie był to nasz ostatni raz, na następne spotkanie bierzemy także Batalię. P.S. Dziękujemy za piękne zdjęcia :) Quote
Kajusza Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 ja też tak chcę :-) czemu u nas nie ma takich szkółek?? fotki super! i widać, że psy bawią się wyśmienicie :-) Quote
kavala Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Przystojny ten twój Jari!:loveu: A do jamników to mam sentyment, mieliśmy jamnika gdy byłam dzieckiem :) [quote name='Amber'] http://i53.tinypic.com/oazocp.jpg Od razu widać, że to Duffel, żaden inny pies się tak nie brudzi.:evil_lol: Quote
Ewa&Duffel Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 [quote name='kavala']Od razu widać, że to Duffel, żaden inny pies się tak nie brudzi.:evil_lol: Haha :diabloti: Jari w akcji jest boski ! :loveu: A Baron musiał się pochwalić swą bogatą mimiką pyska :lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8509.jpg Quote
awaria Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 [quote name='Ewa&Duffel']Haha :diabloti: Jari w akcji jest boski ! :loveu: A Baron musiał się pochwalić swą bogatą mimiką pyska :lol: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC_8509.jpg Jari w akcji nadaje wprost z krainy korby i szaleństwa, aż miło :) A Baron, no cóż, boksery w ruchu nie należą do najelegantszych ;) Quote
łamAga Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Świetne zdjęcia :loveu: Co tak w ogole ma na celu szkolenie na agresje ?? Chodzi o to żeby pies atakował na komendę?? Quote
evel Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Jezus, to nie jest szkolenie na agresję, ludzie :D To jest obrona sportowa, polowanie na rękaw ;) Quote
Kachna Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 to ja, właścicielka tego dobermana w kolcach. Torres na co dzień chodzi w łańcuszku, kolcy używam tylko na szkoleniu. Do czego nam służą ? ano do korekty. Cale posłuszeństwo robiłam na smaczki i piłkę, teraz kolcami koryguję tylko błędy, czyli poprawność. Kolce muszą być dopasowane do szyi, umiejscowione tuż za uszami, lekkie szarpnięcie powoduje, że kolce szczypią psa w szyję, nie wbijają się. Nadal jako podstawowe narzędzie nauki używam piłki, często wystarczy, że pies wie że ma kolce na szyi i inaczej pracuje. Nie potrzebuję wyciszać psa podczas pracy na posłuszeństwie, ja nakręcam psa, wówczas praca jest szybka i dynamiczna. Wyciszam psa na obronie, bo na początku był zbyt nerwowy. Chwyt (czyli wgryzienie się w rękaw) ma być pewny i spokojny i nad tym pracujemy. Następnie ma być puszczenie na komendę. Nie wzbudzam tymi szkoleniami w psie agresji, raczej czy to posłuszeństwo czy obrona pracuję nad kontrolą nad psem. Dla psa to czysta frajda. W posłuszeństwie oczekując na komendę macha ogonkiem, chodzi z postawionymi uszami a cała praca przeplatana jest z zabawą. Na obronie pies ma największą uciechę jak zdobędzie łup, którym jest rękaw. Na co dzień mam słodkiego przytulaka, który swoje waży, ale nie potrzebuję żadnych narzędzi tortur. Praca z psem to dla mnie i mojego Torrka sposób na nawiązanie wspólnej więzi i świetnie spędzony czas. Każdy ma swoje metody szkolenia i swoje plany co do spędzania czasu z psem. Ja nikogo nie neguję o ile osiąga zamierzone cele. Quote
Amber Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Dzięki za tę wypowiedź Kachna :). Kachna w przeciwieństwie do mnie ;) myśli poważnie na temat szkolenia i Torres jest od początku prowadzony jako pies sportowy, więc to co pisze jest mam nadzieje cenne. Mam wrażenie, że po prostu każdy ma jakiś tam pomysł na wspólne spędzanie czasu z psem - jedni wybierają bardzo modne teraz agility, inni polują, jeszcze inni uprawiają sporty zaprzęgowe, siłowe... My akurat wybrałyśmy szkolenie obronne, gdyż raz, że przynajmniej ja dobrze się czuje na placu, lubię patrzeć na te nakręcone psy, na ich radość i ekspresje oraz świetny kontakt z przewodnikiem, a dwa niektóre rasy, w tym doberman zostały stworzone do tego typu zachowań. Dobek to rasa wszechstronna, może równie dobrze startować w agility, biegać w zaprzęgu, ciągnąć coś, a tropi też doskonale, ale największą radość mam wrażenie sprawia jej wgryzienie się w rękaw. No, przynajmniej Jari to uwielbia ;). Ja jeszcze nie wiem co zdecyduje w przyszłości, może mnie najdzie, tak jak Kachnę, ochota na spróbowanie sportu na serio, a nie tylko dla zabawy. Wiem, że mam super psa, tylko przewodnik do dupy, ale nie będę robić nic na siłę... ;) Wklejam resztę fotek z sobotniego treningu, btw, zapomniałam dodać, że Jari ponownie przegryzł smycz (w tym samym miejscu - moja wina :p) i do tego urwał metalowy karabińczyk (ten zwykły, nie wzmacniany)... dobrze, że ta smycz ma 4 metry, bo coraz mniej się jej robi :evil_lol: ale spoko mam jeszcze co najmniej 1,5 metra zapasu ;). A karabińczyk już wymyśliłam, kupię w sklepie alpinistycznym i doszyję :p Dobrze, że straty jak na razie są tylko w sprzęcie, a nie w ludziach :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.