Jump to content
Dogomania

Naklejka

Members
  • Content Count

    2,854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Naklejka

  1. Bo z każdym psem trzeba pracowac. Tylko z jednym jest łatwiej osiągnąć zamierzone efekty, a z innym będziesz walczyć przez pół jego życia ;) No i skutki zepsucia są różne. Wiesz, Jetsu dla mnie jest super psem, ale domowników już tak nie respektuje i pojawiają się problemy. Bo z psem nie pracowali, bo nie byli konsekwentni... Arniczki słucha i kocha każdego ;) Arnika bez obaw zostawię z osobą nawet niedoświadczoną, Jetsna nigdy. Zostawię go tylko z mamą. U mnie kolejny pojawi się dopiero, gdy stanę nas nogi i poukładam sobie w miarę życie :) Póki mam moją dwójkę nie spieszy mi się :)
  2. Otóż to. Jetsa odwołałam od saren, wiec Onka się nie da? ;) Nie da się przewidzieć ile zawsze będzie się miało czasu dla psa, różnie to w życiu bywa, ale musisz wziąć to pod uwagę. Są psy które wymagają sporo ruchu i zajęcia, a co za tym idzie trzeba im poświęcać dużo czasu- i nie ma że nie się chce. Są rasy, które lepiej znoszą brak zajęcia ;) Moim odwala jak nie mają długo spacerów. Od jakiegoś czasu codziennie wychodzimy na godzinę, dwie. Arni dodatkowo musi się wyszaleć z zabawką, pobiegać przy rowerze i jest znośny. Pracuję aktualnie na prawie pełny etat, wiadomo że są też inne obowiązki(chociaż ja i tak mam luz, bo nie jestem matką ;) ), a i czas dla najbliższych też jest potrzebny(plusy posiadania zapsionych znajomych i propsiego faceta są takie, że można połączyć spotkania i spacery :P gorzej z rodziną... ). Więc rozumiem, że ciężko czasem zebrać siły na spacer a co gorsza na pracę z psem.
  3. Męczące, ale wolne dni w tygodniu to tez fajna sprawa :) W moim zawodzie pracuje się czasami całymi dniami, w weekendy też. A czasami tylko kilka godzin, bo nie ma pracy. Chwilami mam ochotę olać szkołę i zająć się czymś innym. Tylko lubię to, co robię...
  4. Aga, przykro mi z powodu Nerona :( Moja Onkowata suczka też nagle odeszła. Wtedy ktoś mi powiedział, że u owczarków to dosyć częste :( Bratowa jest pielęgniarką, pracuje po 12h, na zmianę idzie na noc i na rano, pomiędzy wpadają dni wolne. Najgorzej jest w weekendy i święta, bo często musi być w pracy. I kurcze no... nie ma jak się spotkać! a ja ostatnio często wychodzę z domu przed 8, a wracam o 21 jak nie później, wpadam w międzyczasie do domu tylko na chwilkę. Dobrze, że dzień długi, to psy mają normalne wieczorne, długie spacery :)
  5. Łeee, to ortodonta zepsuł sprawę. U mnie szyny się dobrze sprawdzają, chociaż właśnie 8 się pchają i boję się, że trochę zepsują efekt leczenia, ale na razie nie ma tak źle.
  6. Moje tematy <3 Nie miałaś robionego RTG przed założeniem aparatu? I po ściągnięciu? Ortodonta powinien sprawdzić co się dzieje z ósemkami i wcześniej zadziałać. Po leczeniu ortodontycznym trzeba zadbać o utrzymanie efektu, najczęściej stosuje się retainery tzw. szyny. No i trzeba je dość długo nosić, nawet kilka lat. Te szyny się przydają, gdy ma się problemy z bruksizmem ;) Implanty to cholernie droga sprawa :P tyle krwi, wiercenie kości, fuuj :P
  7. Wszystko w porządku :) Arni tylko ma nierówno pod sufitem. Ostatnio nie panuje nad emocjami, więc walczymy z samokontrolą ;)
  8. Nie mogę w to uwierzyć, cały czas mam przed oczami te nasze ostatnie spacery... Żegnaj, Bonku... :(
  9. Okazało się, że zab to najmniejszy problem i ból. Błona śluzowa była w gorszym stanie. Stan zapalny. Więc dostał antybiotyki, kroplówke, maść, przy okazji miał robione badania krwi. Apetyt wrócił, ale na razie je gotowane. Skoro już jezdzimy do weta, zabrałam królika i kota na przegląd. Jeszcze czekam na wyniki badania moczu Arnika, bo coś ma ostatnio problemy z pęcherzem, albo głową :P
  10. nie zawsze, jak im zależy, to bardzo szybko działają :P  Jetsu robi zmiany pozycji szybciej niż Arnik, pięknie paca (Arnika musiałam tego uczyć), z siadu do pozycji stój potrafi wyskoczyć na metr w przód :P 
  11. Wychowanie molosa to nie jest jakiś hardcore, tylko trochę żyje się z tymi psami inaczej.  Tylko to mądre i cwane bestie, wykorzystają każdą słabość człowieka. Moja rodzinka jakoś daje rade, nie jest pięknie, pies się ich nie słucha, siostrę ledwo akceptuje, ale sami sobie na to zapracowali ;) Mamuśka tylko daje radę, bo to ona zajmuje się psami, gdy ja nie mogę, bardzo mi pomagała ze szczeniakiem.  Tak od siebie jeszcze dodam, że raczej w przyszłości nie wezmę tak dominującego, mocnego, niezależnego psa. Po co sobie utrudniać? :P  Jetsu uwielbiam nad życie i wiem, że drugiego tak genialnego tybetana nie będę miała, ale nie zawsze jest z nim łatwo. 
  12. Mój następny pies będzie kompaktowy i raczej współpracujący :P  Jetsu nie patrzy jak lezie, podepcze, przetrąci.  Kiedyś przeszkadzała mu brama, to ją wyrwał.  Brama była zastawiona walcem (taki ogrodowy, do ugniatania ziemi), to go przesunął (ja tego nie umiem zrobić!).  Chciał wyjść z kojca, więc rozwalił taki drewniany panel dający cień. Na szczęście kraty są mocniejsze :P  Gdy nie chciał iść, wychodził z obroży, czy szelek. Chciał do pieska, to mi wyrywał rękę.  Jest nieprzekupny, serio, mogę rzucić mięso do kojca i on do niego nie wejdzie, gdy wyczuje, że chce go zamknąć (kojarzy fakty, jest w tym najlepszy).  Nie lubi być zamknięty w jednym pokoju, w ogóle nie lubi jak są gdzieś drzwi zamknięte, musi czuć wolnosć :P Musi mieć możliwość obserwacji.  Najgorzej było, gdy dorastał. Teraz jest całkiem posłuszny :D Oczywiście polecenia wykonuje z wielką łaską i nie przyjmuje nagród :P  Ale... w stosunku do psów, zwierząt jest przezajebisty. Niesamowicie delikatny, unika sprzeczek (o ile to nie jest ON), CSuje.  Szczególnie uważa na małe psy i kocha szczeniaczki, jest też bardzo wyrozumiały dla psów z problemami, pomaga mi socjalizować psy znajomych.   
  13. A Jestu jest uparty, on na wagę nie wejdzie, bo nie i już, do łazienki nie wejdzie, bo go kiedyś do wanny wrzuciłam, do samochodu też nie, bo może pojedzie do weta. Do piwnicy nie zejdzie, bo tam został dwa razy wykąpany, do kojca też nie, bo przecież czasami go zamknęłam. Długo go muszę do czegoś nakłaniać, zazwyczaj siłą i cierpliwościa :P Jak zauważy, że nie odpuszczę, to zrobi co mu każę. Chociaż czasami mnie zaskakuje i od razu wykonuje polecenia :)  Wchodzenie do kojca wałkowałam długo i teraz nawet jest spoko.  Samochód musiałam mu skojarzyć z czymś milszym i nawet juz nei ucieka na jego widok. 
  14. Masz zdjęcie sprzed 2lat. Jetsu teraz jest potężniejszy, ja też :P  Mam szalone 160cm wzrostu :P 
  15. Kłamiesz.  Wyszłam na spacer z aparatem i zaczęło padać. Wróciłam do domu, wyszło słońce.
  16. Wiecie czemu jest taka pogoda? Bo ostatnio nie musiałam chodzić do pracy. Mam mnóstwo wolnego czasu. Gdy jestem poza domem 12h pogoda jest piękna :P 
  17. Dziękuję! Jetsu nie lubi zdjęć, tych pozowanych oczywiście, zawsze ma minę debila. Czasami czymś się zainteresuje i wtedy wygląda przyzwoicie :P 
  18. Naklejka

    Sląsk

    Ja chętnie, ale nie wiem jak z wolnym czasem w tygodniu, w weekend na pewno dam rade. 
  19. Cześć, dzięki :)  starym canonkiem 450d i 55-250, 50, 18-55mm. Marzy mi się nowy sprzęt... 
  20. Moje rude walczy z każdym obcym kotem :P  w okresie młodości wiecznie wracała do domu poobijana, z powyrywaną sierścią.  Wątpię, że zniosłaby drugiego kota, potrzebowała 2lat, by zaakceptować Arnika, chociaż do tej pory potrafi wbić mu pazury w kufę i ugryźć w nos. 
  21. Ja bym wolała wiedzieć jakie psy mają problemy z agresją :P  Tybetan atakujący swoich ludzi?  Dno, porażka.  Nie wiem czy współczuję ludziom, czy psu.  
  22. Naklejka

    Cioteły.

    Bo Coma nie lubi dzieci, jest lękliwa, trzeba na nią uważać, by nie zwiała itd. 
×
×
  • Create New...