Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 295
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Murka napisał(a):
No i dooopa. Pan zadzwonił dzisiaj rano, że wyjeżdża do sanatorium i nie może teraz żadnego psiaka przygarnąć. Dziwne, że jeszcze wczoraj nic nie wiedział, bo rozmawiałam z nim, mówił jak to już cała rodzina (bo nie mieszka sam) jest w Nutce zakochana.
Rany, co się z tymi ludźmi dzieje??
Juz mielismy taki przypadek, czy ten pan na pewno byl z Gorzowa? Bo tamten 'sanatoriusz' byl gdzies z okolic Missieek. Ale wymowka identyczna.

Posted

Poczytałam wątek, ależ ma maleńka pecha do niezdecydowanych ludzi.

A ten dom z Grudziądza to też dziwne, pan nie mieszkał sam, niby wszyscy o sunię dopytywali, więc co za problem z wyjazdem do sanatorium :roll:.

Posted

On się tłumaczył, że ostatnio jak wyjechał do sanatorium to zostawił rodzinie pod opieką kota i tak się ten kot do tej rodziny przyzwyczaił, że teraz jest bardziej ich niż jego. Nie wiem, dziwne to. Może i dobrze się stało, że Nutka tam nie pojechała.

Posted

Mam chętny dom dla mojego Pączka, ale mały jest chory, więc nie mogę go wyadoptować.

Zaproponowałam Waszą Nutkę i są bardzo zainteresowani. Ale ten dom trzeba sprawdzić.

Moje rejony - Barcin k/ Bydgoszczy.

Nie chciałabym robić tam wizyty PA, bo to 105 km , ale TZ mógłby ją przywieźć z Warszawy bezpłatnie i mogę z nią pojechać do Barcina, jeśli uznacie, że warto.

Posted

Ta pani dzwoniła do mnie, są zdecydowani na Nutkę, ale trzeba koniecznie domek sprawdzić, jest wiele kwestii do przedyskutowania. To młode małżeństwo mieszkające w kamienicy.

Miejscowość to Barcin k. Bydgoszczy. Potrzebna osoba z Bydgoszczy do wizyty.

edit. Napisałam do paru osób z Bydgoszczy, czekam na odzew.

Z mojego zakończonego bazarku przekazuję na Nutkę 241,50 zł :)

Posted

Jak ktoś może pomóc w znalezieniu osoby do przeprowadzenia wizyty to proszę o pomoc.

Napisałam do: Mefi, paulinken, ania to ja, pepsicola, DarkWater, elinka. I żadnych konkretów, tylko elinka napisała, że ona mogłaby ewentualnie w przyszłym tygodniu i musiałaby mieć zwrot za paliwo (Barcin jest 25 km od Inowrocławia, skąd jest; z Bydgoszczy podobno jest to jeszcze dalej). Z Inowrocławia jest też Bazyliszek, ale też na pewno trzeba będzie przygotować się na zwrot paliwa, bo 50 km to jednak kawałek drogi.

Posted

No właśnie nie wiem co robić. Napisałam jeszcze do jednej osoby, ale nic z tego. Zostaje tylko elinka, ale tu potrzebne będzie zwrot kosztów transportu - to co uzgadniać z nią wizytę?
Czy Ci ludzie nie zrezygnowali nie wiem, bo nie odzywają się póki co.

Posted

Słuchajcie... odezwał się dzisiaj ponownie pan z Grudziądza... Ma przesunięte sanatorium na jesień i stwierdził, że w takim wypadku reflektowałby na Nutkę nadal. Zapytałam a co będzie z psiakiem jak znów wyjdzie sanatorium; z tego co zrozumiałam to chodziło o to, żeby Nutka podczas klimatyzowania się w domu (te pierwsze tygodnie/miesiące) była wraz z nim.
Mam mieszane uczucia, ale wizyty chyba nie zaszkodzi zrobić...

Posted

To jak Toyota może niech sprawdzi domek tutaj, a elinka za zwrotem kosztów tamten, jak się zgodzi, z bazarku pokryjemy albo jak się nie zgodzi ktoś to ja zapłacę za dojazd. 50 km tam i spowrote, niech pali auto nawet 8 na 100km, to 4 litry po 5 zł wychodzi 20 zł. Możesz KAsia do niej napisać z prośbą o wizutę? bo tak to czas leci i domki się rozmyją....

Posted

Słuchajcie....
Nie mogę nigdzie znaleźć tego numeru MP w którym mowa o "dalekich adopcjach".
Czy ktoś mógłby streścić o co chodzi?
Trafił się z pozoru super dom dla Barrego, mix ONka. Ale w Kielcach, a my pod Warszawą.
Pani udziela się w tamtejszym schronisku. Nasuwa się pytanie czemu więc szuka psa "gdzie indziej"?
Ona twierdzi, że pokochała Barrego....
Nie wiem co o tym myśleć.
Potrzebuje porady, bo ja początkująca w tym temacie jestem. Jak na razie funkcjonuję jako
dokarmiacz, transport w razie potrzeby, fotograf i ogłoszeniowiec ale z adopcjami mam mało wspólnego....

Posted

Marzenuś,
napisz do andzia69 albo do enedy i zapytaj o tę babkę. Podaj imię i nazwisko. To są dziewczyny, które ciągle siedzą u nas w schronie, więc Ci powiedzą co to za osoba i czy to w ogóle prawda, że się udziela.

U nas na chwilę obecną jest kilka onkowatych, więc faktycznie to dziwne, ale z drugiej strony: ja swojego Jarusia wypatrzyłam w podpisie u osoby, która wypowiadała się na wątki kieleckim i byłam przekonana, że jest gdzieś w Kielcach. Zanim zajarzyłam, że on jest u Murków, to już byłam taka zakochana, że wiedziałam, że on musi do nas przyjechać.

Posted

Dzwoniłam do Pana z Grudziądza i przez telefon robił bardzo dobre wrażenie. Prawdopodobnie wizyta będzie w sobotę. Będę jeszcze dzisiaj dzwonić, żeby Pan potwierdził czy będą mogli być wszyscy obecni. Jesli nie, to ustalimy jakiś inny dzień.

Pan miał w przeszłości psy rasowe - dobermana, buldożka francuskiego i ratlerka. Doberman z papierami, pozostałe nie wiem, ale widać, że lubi psy i zna się na rasach.

Zmartwiony, że Nutkę ktoś " sklikał " na allegro ;).

W domu cały czas ktoś jest, ale Pan chciałby, żeby piesek był z nim związany, dlatego początkowo odwołał adopcję ze względu na wyjazd do sanatorium, który jednak został odłożony.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...