Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Green, ona jest naprawdę wspaniała-a charakterek to ja mam:diabloti: nie ona-do wanienki ją wsadzam by łapki po spacerze opłukać-dzisiaj przecież lało i jest błoto -więc ją na rączki i do wanny-za pierwszym razem w sobotę oponowała gdy ją podnosiłam-ale teraz to już sama "pomaga" i na lekkim drygnięciu z zaufaniem daje mi się podnieść-same superlatywy mogę o niej napisać:p ...

Posted

[quote name='oktawia6']o losie:B-fly: ile tu gości przyszło do Vikorii :multi: :multi: :multi:
Viktoria ma przyjechać na kontrolę oczu w poniedziałek lub wtorek-po południu tak przyjmuje dr Garncarz-zaraz zakombinuję z transportem na Sadybę-Pixie polecała IzaG lub Joa37 - są pomocne:loveu: więc zaraz wyślę priv by się zapytać.
Och te foty:oops: jutro bardziej profesjonalne (wiem, wiem cały czas obiecuję że będą profesjonalne-ale siostra z aparatem mieszka w innym końcu miasta więc jutro jadę to ją poproszę) a póki co dzisiaj jedna fotka z komórki:
:smilecol: :smilecol: :smilecol: :smilecol:

:smilecol: :smilecol: :smilecol: :smilecol:
P.S. jeśłi chcecie wiedzieć co robi Viktoria teraz-to właśnie się na tej kanapie rozłożyła i zaczyna lulać:sleep2:

prosimy też o przesyłanie każdej kwoty na niżej podany AFN-z dopiskiem "na leczenie Viktorii"



:crazyeye: :crazyeye: :loveu: :loveu:
Wiktoria nie ta sama!!:p Oktawia, zdalas egzamin na ciagly dom tymczasowy na 6+:loveu:

No Wiktoria wyglada jak podlotek a nie dorosla sunia:loveu: no pozytywny szok!!

Posted

oktawia6 napisał(a):
Green, ona jest naprawdę wspaniała-a charakterek to ja mam:diabloti: nie ona-do wanienki ją wsadzam by łapki po spacerze opłukać-dzisiaj przecież lało i jest błoto -więc ją na rączki i do wanny-za pierwszym razem w sobotę oponowała gdy ją podnosiłam-ale teraz to już sama "pomaga" i na lekkim drygnięciu z zaufaniem daje mi się podnieść-same superlatywy mogę o niej napisać:p ...


No za pare dni, bedzie Ciebie poganial abys łapki umyla jej:mad: :lol:

Posted


ARKA Viktoria przeszła tylko kilku minutową wizytę mojej groomerki -na początek by jej nie stresować-Viktorii oczywiście, za 2 tygodnie lub wcześniej ma przyjechać specjalnie dla niej i wystylizować Viktorię na Sznaucerkę:cool3: oby tylko reszta jej badań wyszła pozytywnie.

Posted

Oktawio

Super że zaopiekowałaś się ta bidulką. Jednak mam kilka spostrzezeń. Jest to pies po przejsciach i zgodze sie z tobą, że potrzebuje specjalistycznej opieki. Niemniej jednak nie musi chodzić do Profesora, mieć szamponu za 100 zl itp. Chetnie dorzucę się na jej leczenie 0 niemniej jednak chciałabym by te pieniądze były spożytkowane w sposób rozsądny- wydawanie 400 zł tylko dlatego ze to profesor nie jest dla mnie rozsądne. Jest bardzo dużo dobrych weterynarzy, nowoczesnie i profesjonalnie wyposażonych klinik, które przeprowadzą taki zabieg za połowę a może nawet taniej i przy zachowaniu nalezytej staranności.

Wiktorie czeka długotrwałe leczenie i trzeba pieniążki oszczędzać, bo niestety kazdy z nas ma ograniczony budżet i może się tak zdazyć że za tydzień sunia bedzie potrzebowała zabiegu ratującego życie a my nie bedziemy mogli przekazać ani zł.

Bardzo nie podobają mi się twoje odpowiedzi do osób, które podobnie jak ty od poczatku przejeły się losem suczki i podobnie jak ty jej pomagają.
Wybacz, ale nieskorzystanie z pomocy Malawaszki, która ma naprawde duże doswiadczenie z psem niewidzacym uważam za pewną arogancję.

Co do zabiegów zabiegów pielegnacyjnch - mam nadzieję że twoja znajoma stylistka przeprowadzi je za darmo- jezeli nie to proszę byś ich nie wykonywała- na dgm jest dużo doswiadczonych gromerów, którzy chetnie pomoga bidulce wygladac pięknie ZUPEŁNIE ZA DARMO!

Trzeba porządnie zastanowic się zanim wyda się kazdą zlotowkę.

To takie moje spostrzeżenia po przeczytaniu całego watku.
mam nadzieję, że nie odniesiesz się do mnie z agresją tak jak do kazdej z osób, która przedstawiła inny niż ty punkt widzenia. Jestem pełna podziwu, że tak szybko zareagowałaś i dałas suni domek.

Posted

słuchaj - czepiaj się innej osoby nie mnie-jeśli masz ochotę wiedzieć to szampon jest za pieniądze i stylista również-przygotowyje psy doświatowych wystaw-jest moją przyjaciółką-coś jeszcze chcesz wiedzieć? jakieś wątpliwości? To wszystko-moje wypowiedzi są moimi wypowiedziami-nie życzę sobie ataku na moją osobę-tak jak mówię-przejdź się na wątek Goldena na pierwszej stronie i tam słusznie zwracaj uwagę paniusi pieska-nie mnie-to wszystko

Posted

A co będzie z suczką, jeśli w ciągu miesiąca (na taki okres zadeklarowałaś dom zastępczy, prawda?) nie znajdzie domu? Wróci do schroniska?
Zapewne potrzebny będzie hotel, a więc i pieniądze, niemałe pieniądze. Ja również, jak miniaga uważam, że szastanie kasą w takiej sytuacji jest delikatnie mówiąc... nierozsądne... :shake:
Dołozyłabym się do utrzymania suczki, bo każdy gorsz się liczy. Ale tego nie zrobię, bo nie zamierzam płacić za czyjes fanaberie :shake: Skoro uważasz, że suczce potrzebna jest sterylizacja za 400 zł (ile ta suczka waży? :shock: Ponoć jest w typie mini sznaucerka? :crazyeye:), to chyba wypadałoby różnicę pomiędzy standardową ceną zabiegu (myśle, że ok. 250 zł) dołożyć z własnej kieszeni, a nie wyciągać rękę do innych...
Za zabiegi pielęgnacyjne kto płaci? Ty Oktawio6, czy dogomaniacy?

Ciekawa tylko jestem co zrobisz, gdy inni się od ciebie odwrócą i zostaniesz z suczką sama... A swoją arogancką postawa raczej nie przysparzasz sobie zwolenników...

Posted

asher napisał(a):
Za zabiegi pielęgnacyjne kto płaci? Ty Oktawio6, czy dogomaniacy?


Z tego, co sie orientuje za szmpon i groomerke (nota bene jest osoba bardzo wrazliwa na krzywde psiakow i nie sadze, zeby brala za to jakies duze pieniadze, o ile w ogole cos wziela) nie placi zaden dogomaniak. Szampon zas Oktawia ma w domu - nie zapominajcie, ze ma tez inne psiaki.

Moj Shih Tzu mniejszy o polowe od suni wazy 7 kg, wiec ona na pewno ponad 10.
Kastracja wraz z naroza z zaintubowaniem psa kosztowalaby mnie ok. 300 zl u "zwyklego" chirurga wet. Dlaczego dodatkowe koszty za narkoze wziewna? Bo jest uwazana za bezpieczniejsza i jesli bym sie decydowala, to tylko na taka jej forme.

Oktawia ma taki charakter, jaki ma. Mozna to zaakceptowac wiedzac jak bardzo lezy jej na sercu los zwierzat i przywyknac do jej charakterystycznych form wypowiedzi, lub... nie. Powiem jedno - ona robi dla tej suki wszystko, co jest dla zwierzecia najlepsze - to samo, co zrobilaby dla swoich pieskow. Mysle, ze Wy tez o tym wiecie :razz:

I naprawde nie martwicie sie o ten nieszczesny szampon i groomerke ;)

Posted

SuperGosiu, ja nie neguję tego, że Oktawia pomaga zwierzakom i ma dla nich serce. Ale chyba powinna nieco zrewidować swoją postawę wobec osób, które są wobec niej życzliwe, które chcą być pomocne, a odpowiedzią na ich chęć pomocy są aroganckie, żeby nie powiedzieć chamskie odzywki... :shake:

Jeszcze jedno, czy to 400 zł to cena za sam zabieg, czy za zabieg + opieka pooperacyjna? Bo jeśli to drugie, to nie jest drogo, jest normalnie. Ale jeśli za sam zabieg, to niestety koszta wzrosną jeszcze o jakieś 150 - 200 zł (ubranko/kołnierz, antybiotyki, leki przeciwbólowe, zdejmowanie szwów, wizyty kontrolne). Za taką cenę w Elwecie można wykastrować suczkę ważącą 35 kg. Operację przeprowadza chirurg, narkoza wziewna.

Posted

asher napisał(a):
A co będzie z suczką, jeśli w ciągu miesiąca (na taki okres zadeklarowałaś dom zastępczy, prawda?) nie znajdzie domu? Wróci do schroniska?
Zapewne potrzebny będzie hotel, a więc i pieniądze, niemałe pieniądze. Ja również, jak miniaga uważam, że szastanie kasą w takiej sytuacji jest delikatnie mówiąc... nierozsądne... :shake:
Dołozyłabym się do utrzymania suczki, bo każdy gorsz się liczy. Ale tego nie zrobię, bo nie zamierzam płacić za czyjes fanaberie :shake: Skoro uważasz, że suczce potrzebna jest sterylizacja za 400 zł (ile ta suczka waży? :shock: Ponoć jest w typie mini sznaucerka? :crazyeye:), to chyba wypadałoby różnicę pomiędzy standardową ceną zabiegu (myśle, że ok. 250 zł) dołożyć z własnej kieszeni, a nie wyciągać rękę do innych...
Za zabiegi pielęgnacyjne kto płaci? Ty Oktawio6, czy dogomaniacy?

Ciekawa tylko jestem co zrobisz, gdy inni się od ciebie odwrócą i zostaniesz z suczką sama... A swoją arogancką postawa raczej nie przysparzasz sobie zwolenników...

-----------------------------------------------------------------------
To w takim razie-daruj sobie i nie dokładaj się na "fanaberie" suczka nie jest mini tylko waży ponad 10 kg-czytaj wątek-to będziesz wiedziała kto płaci-dokładnie-nie będę kopiować tego non stop-na kolejnej stronie-traktuje ją jak swojego psa-arogancja??? a gdzie te mądrości w wątkach które wprost rażą swoją głupotą, po raz wtóry: Labradorka chora myta z hydrantu na podwórku szlaufem, Golden z pierwszej strony PWP, maleńki kotek z urazem głowy-po pobiciu-zezwolenie na podróż do innego miasta? czemu tam najazdu nie zrobisz? albo kolejna osoba, która jest oburzona. Jeśli w miesiąc się nie znajdzie domu to nie bój się do schronu nie pójdzie. Chamskie odzywki? zaczęło się od szelek i obrózki-to kuriozum-nie będę tu wcale zaglądać bo mam już dość tych ataków na moją osobę-zrewiduj się sama. To jest wątek psa w potrzebie dzięki tobie i kilku innym rozchisteryzowanym ale pod złym adresem nie pojawię się tutaj.

Posted

Asher, nie mam pojecia, czy to cena za caly zabieg.

Natomiast odnosnie wypowiedzi Oktawii, postaram sie ja troche usprawiedliwic. Styl ma taki, jaki ma - wystarczy poczytac jej posty w innych tematach. Niektore wypowiedzi mozna odebrac jako zaczepke, choc w istocie nia nie sa, tak jak ta wypowiedz o red nose i szelkach - ona tu nie miala nic zlego na mysli, choc ktos kto jej nie zna chocby "z czytania" oczywiscie moze to odebrac inaczej.
Poza tym wezcie pod uwage fakt, ze ona naprawde sie zdenerwowala i przejela stanem suki. Nawet jesli zbyt impulsywnie napisala cos Malawaszce, to nie sadze, ze dlatego, iz jest wredna czy tez uwaza sie za "najmadrzejsza na swiecie". Kazdy z nas ma swoje wyprobowane sposoby odnosnie dbania o zdrowie czy wychowanie psa. Malawaszka ma pozytywne doswiadczenia z obroza, ale jesli Oktawii jest latwiej wyprowadzac suke na szelkach - psu przeciez nie stanie sie przez to krzywda.
Troche szkoda, ze wyszlo jak wyszlo, ale NAPRAWDE nie krytykujcie zbyt mocno Oktawii, tylko postarajcie sie "wczuc w jej skore". Jak bardzo zalezy jej na tym psie (i losie innych "bid") - mozecie poczytac nieco wczesniej.

Przypomne niesmialo, ze nie kazdy zdobylby sie na taki gest jak ona i zaopiekowal powaznie chorym psem, majac w domu dwa odchuchane maluchy, z czego jeden tez do najzdrowszych nie nalezy. Ja juz przerobilam cos podobnego i mialam w domu 3 chore psy (zamiast jednego-tymczasowego)przez pewien okres czasu. Teraz nie stac mnie juz na takie gesty - glownie ze strachu, ze sobie zwyczajnie nie poradze, albo "zalatwie" ktoregos ze swoich psow na amen. Tym bardziej ja podziwiam i staram sie zrozumiec.

Oktawia! Masz tu pisac i wiecej dystansu!
Nie traktuj wszystkiego zbyt osobiscie, mysle ze ludzie - mimo pewnych nieporozumien - wiedza, ze robisz wszystko, zeby malej bylo jak najlepiej ;)

Posted

asher napisał(a):

Jeszcze jedno, czy to 400 zł to cena za sam zabieg, czy za zabieg + opieka pooperacyjna? Bo jeśli to drugie, to nie jest drogo, jest normalnie. Ale jeśli za sam zabieg, to niestety koszta wzrosną jeszcze o jakieś 150 - 200 zł (ubranko/kołnierz, antybiotyki, leki przeciwbólowe, zdejmowanie szwów, wizyty kontrolne). Za taką cenę w Elwecie można wykastrować suczkę ważącą 35 kg. Operację przeprowadza chirurg, narkoza wziewna.


Cokolwiek by ta cena znaczyla ale 400 zl i to profesor, to nie spodziewam sie:
-ani kolnierza czy ubranka
-ani zadnego zdejmowania szwow
-jak i podawanie antybiotyku wlasciwie nie jest zasadne, przy bez problemowym zabiegu.

Poza tym Oktawia nie powiedziala ostatniego slowa, ze profesor itp.
Gotowa byla przeciez na wetke, ktora znam, tylze ona nie uzywa narkozy wziewnej.

Szkoda asher, ze az tak aktywna nie bylas w sensie pozytywnym tylko bylas wprost tez "ponizej pasa" drwiąca w temacie psy trzymane w klatkach kenelowych, w domach.

Wole zdecydowanie 'fanaberyjną' Oktawie, ktora suczke po przejsciach nie zamknela w klatce, na dzien dobry, na zas, tylko traktuje Ją tak jak swojego ukochanego psiaka i tak jak pies w domu winien byc traktowany. BRAWO OKTAWIA!:loveu:
No fakt, nerwy ja troche poniosly z malawaszką, nie zasluzyla sobie na to Monika, ale po co ciagnac to dalej?

Posted

jakby w ferworze walki :evil_lol: ktos zapomniał o co chodzi na wątku

to ja niesmiało przypomne to o mnie chodzi o Wiktorie coraz piekniejsza i oby coraz zdrowsza dzieki ciezkiej pracy wykonywanej codziennie w domku tymczasowym

Posted

[quote name='ewatr']jakby w ferworze walki :evil_lol: ktos zapomniał o co chodzi na wątku

to ja niesmiało przypomne to o mnie chodzi o Wiktorie coraz piekniejsza i oby coraz zdrowsza dzieki ciezkiej pracy wykonywanej codziennie w domku tymczasowym

Dziewczyny - proszę nie dajcie się zwariowac !!!!Przecież nikt,poza Oktawią nie zaproponował " domowej" opeki nad Wiktorią !!!! Najważniejsza jest przecież SUNIA ,która widać ,że czuje się wspaniale.MA DOM- tymczasowy wprawdzie ,ale DOM !!!!! Oktawio ! ja codziennie czytam wątek Wiktorii i ze strachem myślę ,że jutro nie zobaczę wieści o niej ?!Nie rób mi tego-PROSZĘ !!!!!:placz: :placz: :placz:

Posted

czytam juz 3 temat gdzie DOBRE DUSZYCZKI ,,dostaja po nosie,, jeszcze troche ...i chyba nikt nie podejmie sie takiej akcji-lub nic o swoich poczynaniach nie bedzie pisal na DOGO...

Posted

GoniaP napisał(a):
Oktawia sie nie zrazi... Pamiętam jak pierwszy eaz napisalam na dogo i mnie osaczono!!! Straszne uczucie. Al wytrwałam i jestem:evil_lol: Oktawia też będzie.
Mam taką cichą ( i niskromną :oops: ) nadzieję , bo z postów wynika ,że to "twarda" kobieta !!!!;)

Posted

Uff ale tu się gorąco zrobiło:evil_lol: . Nie kłóććie się i nie sprzeczajcie przecież wszystkim chodzi o dobro Wiktori a przecież Oktawia b. dobrze się opiekuje Wiktorią i wcale nie szasta pieniędzMi (moim zdaniem). Nie zapominajcie że przecież też ją karmi (wcześniej psała o chyba 15kg Royal Caninie - przecież to ok. 200 zł, które wyłożyła z własnej kieszeni zanim jeszcze wpłynęła do Oktawi jaka kolwiek złotówka). Wypowiedziałą się tu osoba (nie pamiętam nicku), że wpłaci pieniążki jak Oktawia będzie mniej "rozrzutna" - Jezu przecież dla Wiktori potrzebna jest każda złotówka. Oktawia naprawdę rozsądnie wydaje pieniądze. Przecież teraz zbieramy na sterylkę (czy to nie jest rozsądne z jej strony - przecież ma 2 samce - i sterylka jest konieczna!!!). Co do cen to przecież mówimy o Warszie jak chce ktoś porównywać to dodam iż mieszkam w niedużym mieście (Częstochowa) i w moim mieście koszt sterylki (bez badań żadnych, na standardowej narkożie, zwyczajnym cięcie - patrz jak leci ciach, żadnych dodatków typu leki p.bólowe czy kołnierze) uwaga szwy ściągają za darmo - CENA 200zł dla takiego samego psa. Czy można to porównywać??? Wg mnie NIE. Ja jak bym miała wybór tai jak Oktawia to bym się nigdy nie zastanawiała, a tak dalej (czyt. od jakiegoś czasu) szukam normalnej lecznicy wet. i suńki pilnujemy żeby szczeniaków nie było. Ale przecież u Oktawi nie wchodzi to w grę żeby zwlekać ze sterylką.

Przypominam również, że lepszego (stałego lub tymczasowego) domku dla Wiktorii nie mamy póki co bo nikt z nas nie odważył się lub nie mógł zaopiekować się Wiktorią tak więc nie rzucajcie sobie kłód pod nogi tylko pomóżcie jeśli możecie.

Jak nie podoba się kom↓ś cena sterylizacji u prof. to przecież zawsze może popytać w swojej lecznicy (Warszawa wchodzi tylko w grę oczywiście) i jeśli znajdzie weta który taniej wykona zabie (małego cięcia, z narkozą wziewną i opieką i będzie to lecznica godna zaufania a nie jacyś partacze) to przecież można Oktawi Zaproponować i nr tel. przekazać. Nie jest to zabronione.

Przecież każa pomoc jest na wagę złota, a spory naprawdę niczego nie rozwiążą.

Pozdrawiam wszystkich, ale Wiktorię i jej tymczasową rodzinę najbardziej

Posted

:shake: chce tylko przypomniec, ze niektorzy dogomaniacy 'za dobre serce i opieke' nad zwierzetami w potrzebie liczyli sobie 20zl dziennie. Miesiecznie bylo to ok 600zl plus koszty zabiegow itp oczywiscie, a Oktawia nic sobie nie liczy, nie jest wiec to tak, ze jest rozrzutna.
Takze asher, swoj wklad ma i nie jest to naprawde tak, jak piszesz...

Posted

no cóż, pierw anonimowo przeczytałam teraz się zalogowałam spodziewając się eskalacji na mnie-ale widzę kilka głosów pozytywnych, więc kilka słów o Vitktorii,zrobiłam zdjęcia dobrym aparatem Viktorii jutro resztę sesji-dzisiaj 4 nie wyszły 3 wyszły-i to w siadzie i zbliżenie pysi. Na poniedziałek lub wtorek-w godzinach popołudniowych Vikoria będzie miała rekonsultację okulistyczną u dr Garncarza-SuperGosia ofiarowała swoją pomoc w zawiezieniu nas na Sadybę:Rose::Rose::Rose:.
Podkreślę tylko swoją "rozrzutność" moja groomerka wystylizuje Viktorię za darmo-gdzie wizyta w jej salonie to koszt 200 zł a ona przyjedzie do domu i poświęci dla Viktorii swoją niedzielę-i jeszcze jest szczęśliwa mogąc pomóc, szampony o ktorych pisałam są "na stanie" w moim domu-nie używam mydła Jeleń do kąpieli swoich-więc są ot tak. Wymacałam przy sutku Vikorii guzek:roll: jest ruchomy-w wielkości ziarna fasoli-poproszę lekarza by zrobił USG lub ew, BAC czy PCI-taka procedura jest u ludzi-niech zadecyduje co będzie alternatywą-doktor na pierwszej wizycie nie macała jej piersi-pobierał badania-Viktoria pokazała zęby wówczas więc w tygodniu trzeba to wyjaśnić-takie guzki są różnego typu-ale nie należy tego bagatelizować-ja osobiście jej zbadałam piersiki-i to jest moje odkrycie-ciekawe czy wet w schronie czy kiedykolwiek na to zwrócił uwagę-ale jest to do rozwiązania w tym tygodniu, w tym tygodniu również będą wyniki zeskrobin ze skóry. Coraz mniej wnoszę ją po schodach-bardzo powolutku uczy się chodzić po schodach-schodzi natomiast pewniej, z wejściem jest gładko-przychodzi moment gdy się zastanawia i wówczas nie można ani ciut ciut podciągnąc ją za szeleczki-tak jak przy schodzeniu-bo reaguje negatywnie zapiera się-więc chwila na jej zastanowienie się, przybliżenie do ściany i dalej jest naprawdę gładko-powoli i bez stresu. Vikotria na dworzu robi po kilka razy siusiu-jak pisałam nieraz po męsku i jak pies naznaczy murek po innym psie nieraz szurgnie nóżką po siknięciu, kupki nigdy nie zrobi na środku chodnika-zawsze na trawce-to też mnie zadziwia-bo to maniery ułożonego psa-tak samo nie załatwia się w domu-to kolejne pozytywne zaskoczenie.

P.S. zdecydowałam się na dom tymczasowy dla Vikorii bo jej historia mnie poruszyła - krańcowo-gorzej już tylko może mieć pies na testowaniu w laboratorium w fazie obłędu ona jest o szczebel wyżej ale również jej przypadek jest krańcowo patogenny-patogenne jest jej zaniedbanie-raczej było, wiem że ryzykuję zdrowiem swoich 2 psów-jak zauważyła SuperGosia, nie posiadam obszernego domu-mam tylko 34 m kw więc kwaratanny zrobić nie mogę, kolejny akcent za który biorę odpowiedzialność to taki że moje psy są przed kastracją a Vikoria przed sterylizacją-to już chyba tyle.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...