Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tojeszcze raz ja, wiecie tak mysle ze ten watek co tu pisze jest bardzo drastyczny i szczerze powiedziawszy pierwsza strona ze zdjeciami nie zacheca do dalszego poznawania losow Wiktorii, szczegolnie osoby o slabych nerwach, dlatego mysle zeby zalozyc jej nowy watek taki adopcyjny bardziej i mniej szokujacy, i te tragiczne wiadomosci o jej przeszlosci podawac w troche bardziej delikatny sposob, i zamiescic bardziej aktualne zdjecia bo to co jest na 1 stronie jest juz chyba nieaktualne, moze zdjecia z tymczasowego domku? one na pewno beda bardziej zachecac ewentualnego przyszlego wlasciciela.... nie mam doswiadczenia w tego typu akcjach, ale mysle ze Wiktorii trzeba w tej chwili bardziej pozytywnej reklamy, trzeba pokazac swiatu to co ma najpiekniejsze i juz zamknac tamten koszmarny rozdzial jej smutnego zycia. mam nadzieje ze nie potraktujecie mnie jako wymadrzajacego sie nowicjusza....:oops:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kasia124 napisał(a):
tojeszcze raz ja, wiecie tak mysle ze ten watek co tu pisze jest bardzo drastyczny i szczerze powiedziawszy pierwsza strona ze zdjeciami nie zacheca do dalszego poznawania losow Wiktorii, szczegolnie osoby o slabych nerwach, dlatego mysle zeby zalozyc jej nowy watek taki adopcyjny bardziej i mniej szokujacy, i te tragiczne wiadomosci o jej przeszlosci podawac w troche bardziej delikatny sposob, i zamiescic bardziej aktualne zdjecia bo to co jest na 1 stronie jest juz chyba nieaktualne, moze zdjecia z tymczasowego domku? one na pewno beda bardziej zachecac ewentualnego przyszlego wlasciciela.... nie mam doswiadczenia w tego typu akcjach, ale mysle ze Wiktorii trzeba w tej chwili bardziej pozytywnej reklamy, trzeba pokazac swiatu to co ma najpiekniejsze i juz zamknac tamten koszmarny rozdzial jej smutnego zycia. mam nadzieje ze nie potraktujecie mnie jako wymadrzajacego sie nowicjusza....:oops:

nie wiem jak inni ale ja sie przychylam do Twojego zdania -bo my na dogo to juz różne rzeczy widzielismy - ale potencjalni własciciele to wola na poczatku miec podane info zwyczajne -co lubi , jak reaguje czy goni koty :evil_lol: itp. a dopiero potem powolutku można przemycic trochę jej prawdziwej przeszłości :oops:

Posted

[quote name='ewatr']nie wiem jak inni ale ja sie przychylam do Twojego zdania -bo my na dogo to juz różne rzeczy widzielismy - ale potencjalni własciciele to wola na poczatku miec podane info zwyczajne -co lubi , jak reaguje czy goni koty :evil_lol: itp. a dopiero potem powolutku można przemycic trochę jej prawdziwej przeszłości :oops:
-----------------------------------------------------------------------
Dzisiaj ogłaszam publicznie-otrzymałam pierwszy raz kwotę 100 zł od Green Evil na Viktorię :Rose:
potem pojechałam do SuperGosi-od niej otrzymałam karmę dla Viktorii zapasu starczy na miesiąc-Royal Canin dla małych ras-przesypałam od razu do szczelnej puchy oraz preparat dała Viktorii preparat na pchły i kleszcze:Rose: w spot-onie do zakroplenia na łopatki,
jutro jadę Vikorii kupić posłanie i miseczkę-będzie w hurtowej cenie, szampon luxusowy dla psów już jest, oraz szczoteczkę do włosków,
w niedzielę będzie moja stylistka i profesjonalnie dopracuje Viktorii fryzurę (na ok.12:30 u nas)
tabletki na odrobaczenie swoich psów oczywiście już czekają - dostaną je jutro po śniadaniu-Viktoria też po rannym spacerze ma dostać tabletkę-wszystkie psy muszą być odrobaczone jednocześnie i tego samego dnia.

O godzinie 14:30 odbieram Viktorię z hali głównej dworca centralnego-będzie miała swojąksiążeczkę zdrowia ze szczepieniami, kropelki do oczu ze sposobem dawkowania i terminem kolejnej wizyty u dr Garncarza.

osobiście nie przychylam się do zmiany jej wątku i "przemycania jej przeszłości":shake: -jest to pies wyjątkowy z traumatycznymi przeżyciami-nie jest to swawolny Pikuś-tylko osoba z dobrym sercem będzie jej godna-świadoma uwagi jaką musi jej poświęcić, Viktoria wymaga specjalnej troski z uwagi na jej oczy-jej przeszłość nie powinna być przemycana-bo dzięki niej jest jaka jest, jako dodatek doda się jak reaguje na kotki czy pieski-nie jest psem który będzie biegał za kotami na chwię obecną z uwagi chociażby na to, że jest niewidoma-jej wzrok jest szczątkowy i luzem nie będzie chodziła po ulicy:shake: -dopiero po kolejnej konsultacji dr Garncarza okaże się czy ma szansę odzyskać wzrok.

W przyszłym tygodniu zrobię Vikorii sesję zdjęciową na kanapach-umieszczę jej zdjęcia tutaj-zostanie wydana po sterylizacji-którą przeprowadzi nie pierwszy lepszy wet/cep-oczywiście jak się u mnie zaklimatyzuje-niech odsapnie trochę;) . Potem sunię umieści się na Allegro-obowiązkowo umowa adopcyjna oraz sprawdzenie domu-bez tego żadnych szans:shake: .

Posted

Też nie jestem za zmianą wątku ani ukrywaniem historii WiKtori, osoba która ją adoptuje musi zdawać sobie sprawę z tego, że Wiktoria nie będzie rozbrykanym 2-3 latkiem biegającym za piłką i wrzeszczącym na wszystko co się rusza.
Ona może będzie bała się kiedyś piłki, chałasu i gwałtownych ruchów. Moja starsza sunia jak się czymś przejmie lubczegoś wystraszy to dostaje takiej dziwnEj zadyszki, ale jak się ją przytuli i uspokoi to jej przechodzi. Nie wyobrażam sobie gdyby ją tak zostawić - chyba byłby gwarantowany zawał serca.

To nie będzie zwykły psiak, nie będzie jej można dać zwykłago klapsa tak jak innemu zdrowemu psu jak coś zbroi, czy zesiusia się w domu. Tylko praca z naGrodami da efekt. Żadne kary tu nie pomogą w nauczeniu jej czego kolwiek. Odpada również pozostawianie jej samej w ciemnym pomieszczeniu bo doświadczenia z przeszłości wrócą. Ona musi być przez 24h z ludźmi - odpowiedzialnymi ludźmi.

:thumbs: Oktawio trzymamy kciuki i myślami jesteśmy z Wami :thumbs:
i cieszymy się że Wiktoria będzie w kochającym domkU :multi: choć niestety tylko tymczasowo:roll: .
Oktawio wieczorkiem czekamy na informacje

PA PA buziaki dla obydwu dziewczyn (Oktawi i Wiktori):lol:

Posted

oktawia6 napisał(a):
już na posterunku i na 14:30 na miejscu na centralnym-wieczorem zdam relacje:p

:p no to bedziemy czekac..
Ciekaw czy rozpuszczone jedynaki przyjma dziewczyne jak prawdziwi faceci:razz:

Posted

Sunia jest juz u Oktawii.
Jest bardzo grzeczna, dobrze reaguje na pozostale dwa psie lobuziaki. Powoli poznaje nowa cioteczke i otoczenie.

Oktawia napisze pozniej, bo jest zmeczona, zaganiana i zajeta nowym domownikiem.

Ciesze sie, ze wszystko dobrze sie uklada, trzymam kciuki za Vikusie ;) :lol:

Posted

My też trzymamy za nią kciuki. Dobrze że Wiktoria jest grzeczna wobec psiaczków Oktawi.

Ja równierz trzymam kciuki. U Oktawi dobry domek tymczasowy będzie miała Wiktoria, bo w Warszawie i do dr. Garncarza blisko i jeszcze to doświadczenie z zakrapianiem oczek. Będzie OK ja to wiem:lol:

Posted

GreenEvil napisał(a):
Ciotka pisz cos, bo Ci wiecej kasy nie dam... :mad:

;)

pzdr
GreenEvil


litości ciotko Green:eviltong: -już jestem-wszystkie ciotki też czekają na relacje:otóż Viktoria przybyła na dworzec centralny z p.Haliną-odebrałam ją sama oczywiście. Byłam tak przejęta że dzisiaj poszłam spać o 6 rano do 9:30. Moje 2 maluchy oczywiście się rozszczekały na cały budynek:motz: :motz: :Dog_run: :Dog_run: jeden i drugi Viktoria była bardzo grzeczna-aż zadziwiło mnie jej zachowanie-bo nawet nie zawarczała na nie-na pewno dodatkowo była w stresie. Po jakimś czasie towarzystwo się uspokoiło-podałam jej od razu miseczkę z wodą-pierwszym odruchem było "zobacz Viktoria tu miseczka" ale ona kompletnie nic nie widzi-podałam jej pod pysiek i piła - była spragniona. Gdy szłyśmy to chcąc coś powochąc-jak każdy ciekawski piesek-nie szarpię do nogi tylko jęsli jest normalna rzecz to może wąchać ale tutaj jest inaczej nie można na to pozwolić gdy przed nami jest przeszkoda-cokolwiek-drzewo, krzaczek, nawet krawężnik-trzeba non stop patrzyć uważnie pod nogi i wokół-żeby się nie uderzyła o coś lub nie zachwiała-dlatego optowałam tak za szelkami (choć nie wiedziałam, że jest całkiem ślepa), gdy jest stopień czy schodki po prostu mówię "Viktoria schodki" i lekko ją podciągam za szeleczki na smyczce-idzie głądko i bez problemu-trzeba tylko iść jak po sznurku by nie zawadziła o coś-schodząć też-z taką samą uwagą. W domu na początku troszkę pozwiedzała-obijała się o sprzęty-na pewno pozna za jakiś czas topografię mieszkania-a jest niewielkie i już te stłuczki się nie pojawią-chodzi powoli w zasadzie drepcze. Zakropliłam jej preparat na pchły i kleszcze. Zrobiła wieczorem tylko siku bez kupki-niestety. Zjadła trochę karmy-nie męczę jej dzisiaj bo to ogromny stres dla niej. Na zdjęciach wygląda na o wiele większą-w realu jest o połowę mniejsza-ale nie waży jak p.Halina powiedziała 4-5 kg-tylko w granicach 13-14 kg-będzie jeszcze dokładnie zważona-wnoszę ją do mieszkania na 3 piętro-na dół jest o wiele prościej.
Jak Wam wspomniała wcześniej jutro przyjeżdzą nasza stylista i Viktorię "odpicuje":loveu: -ma tak długie pazury jak dzika papuga z buszu więc to przy okazji też uporządkuje-około południa. W poniedziałe/wtorek chcę zorganizować konsultację Viktorii u weterynarza. Cycuszki ma faktycznie wyciągnięte-to nie cycuszki tylko piersi:shake: -biedna-na podwórku oczywiście furrora wśród sąsiadów-ale pozytywna-jedna pani jak usłyszała co Viktoria przeszła-to wprost swe zdanie wypowiedziała "kórestwo" i poszła lulając dzieciątko. Tz przyjął ją ciepło-lub psy i jest wyczulony na każde odchylenie czy patologię. Vikoria później nawet podskoczyła do mnie-zaczęłam jej szczebiotać wysokim głosem-skakała jak mogła-mam w cały mieszkaniu deski-więc z radości łapki się jej rozjeżdżały-przy figlach:sweetCyb: -nawet mnie lekko liznęła w policzek-tak dyskretnie-więc to naprawde bardzo dużo.
Dręczy mnie tylko pytanie-kiedy ona dostanie cieczkę-wet na pewno to określi i w przybliżeniu stwierdzi kiedy. W tygodniu pożyczę aparat to zrobię jak obiecałam jej zdjęcia-nie poznacie jej-po groomingu:razz: . Jak będę w tyg. po aparat u siostry to zlecę jej by zamówiła Viktorii adresówkę przez allegro-taka wojskowa tabliczka-trwała i czytelna;) .

Posted

Oktawia - super, że wszystko jest w porządku :loveu: :multi:


BŁAGAM O WPŁATY NA WIKUNIĘ!!!! inaczej nie damy rady :shake:

co do prowadzenia niewidomego pieska - mój Boluś też nie widzi - jest doskonale nauczony co oznacza każdy ruch smyczką - na lekkie pociągnięcie do góry automatycznie podnosi wyżej przednią łapkę, reaguje już też na hasło "uważaj schody" - wtedy tak rozczulająco drobi kroczki imaca sobie gdzie dokładnie schody się zaczynają :loveu: ale nie o tym chciałam - kiedyś wzięłam Bolusia na szeleczki - znacznie gorzej się go prowadziło - nie potrafił tak celnie unikać przeszkód jak z obróżką, skręcać, itd, był zdezorientowany i widziałam, że nie czuje się komfortowo - Oktawia może spróbujesz chociaż czy Wiktorii nie będzie wygodniej z obróżką - mam w domu obróżkę Rogza czerwoną - mogłabym ją wysłać bo to obróżka którą dostałam od Olivki ze sznaucerów dla potrzebujących piesków :loveu:

Posted

dzięki Barbi-żadnej obróżki-jak kiedyś będę mieć Pit Bulla samca - to będzie obroża-żadnego psa nie będę ciągać w obroży-tymbardziej niewidomej, którą trzeba cały czas kierować na specerku. Ona nigdy nie była socjalizowana z człowiekm-żyła w ciemności w swoich odchodach-rodząc-bita-potem awansowała na schronisko-teraz jest w domku tymczasowym-potem trafi na stałe-ale dom będzie prześwietlony-cały wywiad z osobą-która się nią zainteresuje-wszystko-oppadają rozwrzeszczane bachory w domu

Proszę też o dodanie jednego słowa do jej tytułu wątku .....na tymczasie" reszta b.z.

Posted

[quote name='oktawia6']dzięki Barbi

:razz:

no cóż Twoja decyzja - ja po prostu mam już doświadczenie z niewidomym psem i chciałam się podzielić spostrzezeniami, no ale Ty się nią zajmujesz teraz więc...

tylko jedna mała sugestia - odpowiadając w ten sposób (czyt. ironiczny delikatnie mówiąc) na różne próby pomocy Wiktorii zniechęcasz ludzi i w końcu zostaniesz nią sama :shake:

Posted

[quote name='malawaszka']:razz:

no cóż Twoja decyzja - ja po prostu mam już doświadczenie z niewidomym psem i chciałam się podzielić spostrzezeniami, no ale Ty się nią zajmujesz teraz więc...

tylko jedna mała sugestia - odpowiadając w ten sposób (czyt. ironiczny delikatnie mówiąc) na różne próby pomocy Wiktorii zniechęcasz ludzi i w końcu zostaniesz nią sama :shake:[/quote]

poważnie? może to napisz normalnie-moją rolą jest jak najlepiej Vikorię zaprzentować z "całym dobrodziejstwem inwentarza"-jaka ironia? jakie róże sposoby pomocy? nie rozumiem o co Ci chodzi-ja obecnie za nią odpowiadam-a nie wiesz jako osoba doświadczona że psów po traumie nie wydaję się do domu z rozwrzeszczanym małym dzieckiem-lub w liczbie mnogiej? czy dalej chcesz mnie prowokować do zbędnych dywagacji?

Posted

spokojnie bo nie jesteśmy tu po to, żeby się kłócić, tylko żeby wspólnie pomóc Wiktorii - moja wypowiedź doyczyła tylko mojego poprzedniego postu o obróżce, którą to wypowiedź nieładnie skrytykowałaś - przynajmniej tak to odebrałam; nigdzie nie pisałam, że masz Wiktorię wydać do domku z rozwrzeszczanymi dziećmi :cool1: :roll:

Posted

dzisiaj kolejny dzień-Viktoria i ja poszłyśmy na spacer-oczywiście to dla mnie czysty relaks-nie atakuje psów-nie warczy-trzeba tylko uważać-znam każdego psa z osiedla i właścicieli-nie ma tu natężenie Amstaffów agresorów ale porządni ludzie-wręcz Jamniczka Dzina się z ząbkami na nią rzuciła-wyglądło to niezyt ale Dzinka lanie dostała-do moich jest grzeczna ale do Viktorii ząbki pokazała-mała cholera:evil_lol: Viktoria i ja natychmiast się odsunęłyśmy-jak ona dziwnie siusiu robi-podnosi nogę-na drzewko-potem zagrzebuje jak pies:crazyeye: i tak z pięć razy:eviltong: raz normalnie-potem chciała się wytarzać na trawce i się wytarzała-zaraz-za około godzinkę będzie fryzurkę miała dopracowaną-śniadanie zjadła-tylko kupki od wczoraj nie było:shake:

Posted

[quote name='oktawia6']dzięki Barbi-żadnej obróżki-jak kiedyś będę mieć Pit Bulla samca - to będzie obroża-żadnego psa nie będę ciągać w obroży-tymbardziej niewidomej, którą trzeba cały czas kierować na specerku. Ona nigdy nie była socjalizowana z człowiekm-żyła w ciemności w swoich odchodach-rodząc-bita-potem awansowała na schronisko-teraz jest w domku tymczasowym-potem trafi na stałe-ale dom będzie prześwietlony-cały wywiad z osobą-która się nią zainteresuje-wszystko-oppadają rozwrzeszczane bachory w domu

Proszę też o dodanie jednego słowa do jej tytułu wątku .....na tymczasie" reszta b.z.

He He ja też jestem zwolennikiem szeleczek, moje głupolki na obróżkach tak się ciągną i charczą, że tylko szelki wchodzą w rachubę. Myślę że Wiktoria też się do szelek przywyczai. A swoją drogą to choć Cię nie znam osobiście to jakoś sobie tak wrażliwej dziewczyny nie wyobrażam z pitbulem samcem na obroży:diabloti: .

Chyba zaszła tu pomyłka co do wypowiedzi. Malawaszka nie obrażaj się bo tu chodzi o dorbro Wiktori. Może Wiktori lepiej będzie przywyknąć do szeleczek niż do obrózki - w końcu nie wiemy czy ktoś kiedyś uczył ją chodzić na smyczy w obróżce. Być może Bolusiowi trudno było w szelkach się odnależć bo był już przyzwyczajony do obróżki. Szelki mają jedną zaletę w razie niebezpieczeństwa (typu rozhukany dzieciak na rowerze jadący) można psinkę szarpnąć i nic się jej nie stanie, a obroża przydusi troszeczkę.

Oktawio nie myl nas proszę więcej. Moja sunia po prawej nie jest nawet w rzeczywistości podobna do Bolusia. Boluś jat arystokratą maści piieprz&sól moja Punia natomiast jest maści rudej tzn tam gdzie sznaucer p&s ma sól (tzn białę włosy) ona ma wszelkie odcienie kremu i rudego - jest rasowym kundelkiem (przynajmniej ze strony swojej mamy, jak było z tatą - nik nie wie, bo nikt nigdy nie widział w okolicy skąd ją zabrałm podobnego do niej psa.)

A co do sąsiadki - mówiłam że Wiktorią natychmiast zainteresują się sądziedzi (miłośnicy psów):razz: Znam to z autopsji. Opowiadaj o niej jak najczęściej może właśnie to ktoś ze znajomych będzie nowym panem. Widząc Wiktorię na żywo, i to jak należy się nią zajmować - ktoś naprawdę może nieprzejść obok niej obojętnie i zakochać się w niej. Oczywiście, że Wiktoria nie może trafić do domu z małymi dziećmi, które będą oczekiwały czego innego od psa i nie zapewnią jej właściwego spokoju i opieki. Rozwrzeszczane dzieciaki tym bradziej odpadają. Choć może np niepe łnosprawne umysłowo (zespólł downa) lub fizycznie dziecko mogłoby docenić Wiktorię i być dla niej dobrym przyjacielem. A co do podnoszenia nogi (w stylu samca) to moje obydie dziewczyny tak robią i nie widzę w tym nic dziwnego - po prostu lubią swój teren zaznaczyć wyżej niż na płaszczyźnie - będzie z niej jeszcze dominantka ha ha. Otkawio piszesz, że Wiki trochę różni się wymiarowo od tego co sądziliśmy. Czy wobec tego Wiktoria jest średniakiem?

Posted

oktawia6 napisał(a):
jak ona dziwnie siusiu robi-podnosi nogę-na drzewko-potem zagrzebuje jak pies:crazyeye: i tak z pięć razy:eviltong:


To tylko potwierdza zasadnosc kastracji, ma zaburzenia hormonalne. Moja Perla tez tak robila. Jakis czas po kastracji, zaczela byc z susianiem normalną sunią-pozycja tzw.concord a nie jakis akrobata:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...