kasia124 Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 tojeszcze raz ja, wiecie tak mysle ze ten watek co tu pisze jest bardzo drastyczny i szczerze powiedziawszy pierwsza strona ze zdjeciami nie zacheca do dalszego poznawania losow Wiktorii, szczegolnie osoby o slabych nerwach, dlatego mysle zeby zalozyc jej nowy watek taki adopcyjny bardziej i mniej szokujacy, i te tragiczne wiadomosci o jej przeszlosci podawac w troche bardziej delikatny sposob, i zamiescic bardziej aktualne zdjecia bo to co jest na 1 stronie jest juz chyba nieaktualne, moze zdjecia z tymczasowego domku? one na pewno beda bardziej zachecac ewentualnego przyszlego wlasciciela.... nie mam doswiadczenia w tego typu akcjach, ale mysle ze Wiktorii trzeba w tej chwili bardziej pozytywnej reklamy, trzeba pokazac swiatu to co ma najpiekniejsze i juz zamknac tamten koszmarny rozdzial jej smutnego zycia. mam nadzieje ze nie potraktujecie mnie jako wymadrzajacego sie nowicjusza....:oops: Quote
ewatr Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 kasia124 napisał(a):tojeszcze raz ja, wiecie tak mysle ze ten watek co tu pisze jest bardzo drastyczny i szczerze powiedziawszy pierwsza strona ze zdjeciami nie zacheca do dalszego poznawania losow Wiktorii, szczegolnie osoby o slabych nerwach, dlatego mysle zeby zalozyc jej nowy watek taki adopcyjny bardziej i mniej szokujacy, i te tragiczne wiadomosci o jej przeszlosci podawac w troche bardziej delikatny sposob, i zamiescic bardziej aktualne zdjecia bo to co jest na 1 stronie jest juz chyba nieaktualne, moze zdjecia z tymczasowego domku? one na pewno beda bardziej zachecac ewentualnego przyszlego wlasciciela.... nie mam doswiadczenia w tego typu akcjach, ale mysle ze Wiktorii trzeba w tej chwili bardziej pozytywnej reklamy, trzeba pokazac swiatu to co ma najpiekniejsze i juz zamknac tamten koszmarny rozdzial jej smutnego zycia. mam nadzieje ze nie potraktujecie mnie jako wymadrzajacego sie nowicjusza....:oops: nie wiem jak inni ale ja sie przychylam do Twojego zdania -bo my na dogo to juz różne rzeczy widzielismy - ale potencjalni własciciele to wola na poczatku miec podane info zwyczajne -co lubi , jak reaguje czy goni koty :evil_lol: itp. a dopiero potem powolutku można przemycic trochę jej prawdziwej przeszłości :oops: Quote
GreenEvil Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Stan srodkow Viki na AFN - 150,00 Dziekujemy :) pzdr GreenEvil Quote
oktawia6 Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 [quote name='ewatr']nie wiem jak inni ale ja sie przychylam do Twojego zdania -bo my na dogo to juz różne rzeczy widzielismy - ale potencjalni własciciele to wola na poczatku miec podane info zwyczajne -co lubi , jak reaguje czy goni koty :evil_lol: itp. a dopiero potem powolutku można przemycic trochę jej prawdziwej przeszłości :oops: ----------------------------------------------------------------------- Dzisiaj ogłaszam publicznie-otrzymałam pierwszy raz kwotę 100 zł od Green Evil na Viktorię :Rose: potem pojechałam do SuperGosi-od niej otrzymałam karmę dla Viktorii zapasu starczy na miesiąc-Royal Canin dla małych ras-przesypałam od razu do szczelnej puchy oraz preparat dała Viktorii preparat na pchły i kleszcze:Rose: w spot-onie do zakroplenia na łopatki, jutro jadę Vikorii kupić posłanie i miseczkę-będzie w hurtowej cenie, szampon luxusowy dla psów już jest, oraz szczoteczkę do włosków, w niedzielę będzie moja stylistka i profesjonalnie dopracuje Viktorii fryzurę (na ok.12:30 u nas) tabletki na odrobaczenie swoich psów oczywiście już czekają - dostaną je jutro po śniadaniu-Viktoria też po rannym spacerze ma dostać tabletkę-wszystkie psy muszą być odrobaczone jednocześnie i tego samego dnia. O godzinie 14:30 odbieram Viktorię z hali głównej dworca centralnego-będzie miała swojąksiążeczkę zdrowia ze szczepieniami, kropelki do oczu ze sposobem dawkowania i terminem kolejnej wizyty u dr Garncarza. osobiście nie przychylam się do zmiany jej wątku i "przemycania jej przeszłości":shake: -jest to pies wyjątkowy z traumatycznymi przeżyciami-nie jest to swawolny Pikuś-tylko osoba z dobrym sercem będzie jej godna-świadoma uwagi jaką musi jej poświęcić, Viktoria wymaga specjalnej troski z uwagi na jej oczy-jej przeszłość nie powinna być przemycana-bo dzięki niej jest jaka jest, jako dodatek doda się jak reaguje na kotki czy pieski-nie jest psem który będzie biegał za kotami na chwię obecną z uwagi chociażby na to, że jest niewidoma-jej wzrok jest szczątkowy i luzem nie będzie chodziła po ulicy:shake: -dopiero po kolejnej konsultacji dr Garncarza okaże się czy ma szansę odzyskać wzrok. W przyszłym tygodniu zrobię Vikorii sesję zdjęciową na kanapach-umieszczę jej zdjęcia tutaj-zostanie wydana po sterylizacji-którą przeprowadzi nie pierwszy lepszy wet/cep-oczywiście jak się u mnie zaklimatyzuje-niech odsapnie trochę;) . Potem sunię umieści się na Allegro-obowiązkowo umowa adopcyjna oraz sprawdzenie domu-bez tego żadnych szans:shake: . Quote
ewatr Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 oktawia6[B napisał(a):]już jutro Viktoria Cię przywitam:p czekamy z niecierpliwoscia razem z Tobą :loveu: Quote
oktawia6 Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 już na posterunku i na 14:30 na miejscu na centralnym-wieczorem zdam relacje:p Quote
Barbi Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Też nie jestem za zmianą wątku ani ukrywaniem historii WiKtori, osoba która ją adoptuje musi zdawać sobie sprawę z tego, że Wiktoria nie będzie rozbrykanym 2-3 latkiem biegającym za piłką i wrzeszczącym na wszystko co się rusza. Ona może będzie bała się kiedyś piłki, chałasu i gwałtownych ruchów. Moja starsza sunia jak się czymś przejmie lubczegoś wystraszy to dostaje takiej dziwnEj zadyszki, ale jak się ją przytuli i uspokoi to jej przechodzi. Nie wyobrażam sobie gdyby ją tak zostawić - chyba byłby gwarantowany zawał serca. To nie będzie zwykły psiak, nie będzie jej można dać zwykłago klapsa tak jak innemu zdrowemu psu jak coś zbroi, czy zesiusia się w domu. Tylko praca z naGrodami da efekt. Żadne kary tu nie pomogą w nauczeniu jej czego kolwiek. Odpada również pozostawianie jej samej w ciemnym pomieszczeniu bo doświadczenia z przeszłości wrócą. Ona musi być przez 24h z ludźmi - odpowiedzialnymi ludźmi. :thumbs: Oktawio trzymamy kciuki i myślami jesteśmy z Wami :thumbs: i cieszymy się że Wiktoria będzie w kochającym domkU :multi: choć niestety tylko tymczasowo:roll: . Oktawio wieczorkiem czekamy na informacje PA PA buziaki dla obydwu dziewczyn (Oktawi i Wiktori):lol: Quote
malawaszka Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 dziewczyny są już pewnie razem :razz: :loveu: Quote
ARKA Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 oktawia6 napisał(a):już na posterunku i na 14:30 na miejscu na centralnym-wieczorem zdam relacje:p :p no to bedziemy czekac.. Ciekaw czy rozpuszczone jedynaki przyjma dziewczyne jak prawdziwi faceci:razz: Quote
GreenEvil Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Ciotka pisz cos, bo Ci wiecej kasy nie dam... :mad: ;) pzdr GreenEvil Quote
SuperGosia Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Sunia jest juz u Oktawii. Jest bardzo grzeczna, dobrze reaguje na pozostale dwa psie lobuziaki. Powoli poznaje nowa cioteczke i otoczenie. Oktawia napisze pozniej, bo jest zmeczona, zaganiana i zajeta nowym domownikiem. Ciesze sie, ze wszystko dobrze sie uklada, trzymam kciuki za Vikusie ;) :lol: Quote
Barbi Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 My też trzymamy za nią kciuki. Dobrze że Wiktoria jest grzeczna wobec psiaczków Oktawi. Ja równierz trzymam kciuki. U Oktawi dobry domek tymczasowy będzie miała Wiktoria, bo w Warszawie i do dr. Garncarza blisko i jeszcze to doświadczenie z zakrapianiem oczek. Będzie OK ja to wiem:lol: Quote
oktawia6 Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 GreenEvil napisał(a):Ciotka pisz cos, bo Ci wiecej kasy nie dam... :mad: ;) pzdr GreenEvil litości ciotko Green:eviltong: -już jestem-wszystkie ciotki też czekają na relacje:otóż Viktoria przybyła na dworzec centralny z p.Haliną-odebrałam ją sama oczywiście. Byłam tak przejęta że dzisiaj poszłam spać o 6 rano do 9:30. Moje 2 maluchy oczywiście się rozszczekały na cały budynek:motz: :motz: :Dog_run: :Dog_run: jeden i drugi Viktoria była bardzo grzeczna-aż zadziwiło mnie jej zachowanie-bo nawet nie zawarczała na nie-na pewno dodatkowo była w stresie. Po jakimś czasie towarzystwo się uspokoiło-podałam jej od razu miseczkę z wodą-pierwszym odruchem było "zobacz Viktoria tu miseczka" ale ona kompletnie nic nie widzi-podałam jej pod pysiek i piła - była spragniona. Gdy szłyśmy to chcąc coś powochąc-jak każdy ciekawski piesek-nie szarpię do nogi tylko jęsli jest normalna rzecz to może wąchać ale tutaj jest inaczej nie można na to pozwolić gdy przed nami jest przeszkoda-cokolwiek-drzewo, krzaczek, nawet krawężnik-trzeba non stop patrzyć uważnie pod nogi i wokół-żeby się nie uderzyła o coś lub nie zachwiała-dlatego optowałam tak za szelkami (choć nie wiedziałam, że jest całkiem ślepa), gdy jest stopień czy schodki po prostu mówię "Viktoria schodki" i lekko ją podciągam za szeleczki na smyczce-idzie głądko i bez problemu-trzeba tylko iść jak po sznurku by nie zawadziła o coś-schodząć też-z taką samą uwagą. W domu na początku troszkę pozwiedzała-obijała się o sprzęty-na pewno pozna za jakiś czas topografię mieszkania-a jest niewielkie i już te stłuczki się nie pojawią-chodzi powoli w zasadzie drepcze. Zakropliłam jej preparat na pchły i kleszcze. Zrobiła wieczorem tylko siku bez kupki-niestety. Zjadła trochę karmy-nie męczę jej dzisiaj bo to ogromny stres dla niej. Na zdjęciach wygląda na o wiele większą-w realu jest o połowę mniejsza-ale nie waży jak p.Halina powiedziała 4-5 kg-tylko w granicach 13-14 kg-będzie jeszcze dokładnie zważona-wnoszę ją do mieszkania na 3 piętro-na dół jest o wiele prościej. Jak Wam wspomniała wcześniej jutro przyjeżdzą nasza stylista i Viktorię "odpicuje":loveu: -ma tak długie pazury jak dzika papuga z buszu więc to przy okazji też uporządkuje-około południa. W poniedziałe/wtorek chcę zorganizować konsultację Viktorii u weterynarza. Cycuszki ma faktycznie wyciągnięte-to nie cycuszki tylko piersi:shake: -biedna-na podwórku oczywiście furrora wśród sąsiadów-ale pozytywna-jedna pani jak usłyszała co Viktoria przeszła-to wprost swe zdanie wypowiedziała "kórestwo" i poszła lulając dzieciątko. Tz przyjął ją ciepło-lub psy i jest wyczulony na każde odchylenie czy patologię. Vikoria później nawet podskoczyła do mnie-zaczęłam jej szczebiotać wysokim głosem-skakała jak mogła-mam w cały mieszkaniu deski-więc z radości łapki się jej rozjeżdżały-przy figlach:sweetCyb: -nawet mnie lekko liznęła w policzek-tak dyskretnie-więc to naprawde bardzo dużo. Dręczy mnie tylko pytanie-kiedy ona dostanie cieczkę-wet na pewno to określi i w przybliżeniu stwierdzi kiedy. W tygodniu pożyczę aparat to zrobię jak obiecałam jej zdjęcia-nie poznacie jej-po groomingu:razz: . Jak będę w tyg. po aparat u siostry to zlecę jej by zamówiła Viktorii adresówkę przez allegro-taka wojskowa tabliczka-trwała i czytelna;) . Quote
malawaszka Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Oktawia - super, że wszystko jest w porządku :loveu: :multi: BŁAGAM O WPŁATY NA WIKUNIĘ!!!! inaczej nie damy rady :shake: co do prowadzenia niewidomego pieska - mój Boluś też nie widzi - jest doskonale nauczony co oznacza każdy ruch smyczką - na lekkie pociągnięcie do góry automatycznie podnosi wyżej przednią łapkę, reaguje już też na hasło "uważaj schody" - wtedy tak rozczulająco drobi kroczki imaca sobie gdzie dokładnie schody się zaczynają :loveu: ale nie o tym chciałam - kiedyś wzięłam Bolusia na szeleczki - znacznie gorzej się go prowadziło - nie potrafił tak celnie unikać przeszkód jak z obróżką, skręcać, itd, był zdezorientowany i widziałam, że nie czuje się komfortowo - Oktawia może spróbujesz chociaż czy Wiktorii nie będzie wygodniej z obróżką - mam w domu obróżkę Rogza czerwoną - mogłabym ją wysłać bo to obróżka którą dostałam od Olivki ze sznaucerów dla potrzebujących piesków :loveu: Quote
oktawia6 Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 dzięki Barbi-żadnej obróżki-jak kiedyś będę mieć Pit Bulla samca - to będzie obroża-żadnego psa nie będę ciągać w obroży-tymbardziej niewidomej, którą trzeba cały czas kierować na specerku. Ona nigdy nie była socjalizowana z człowiekm-żyła w ciemności w swoich odchodach-rodząc-bita-potem awansowała na schronisko-teraz jest w domku tymczasowym-potem trafi na stałe-ale dom będzie prześwietlony-cały wywiad z osobą-która się nią zainteresuje-wszystko-oppadają rozwrzeszczane bachory w domu Proszę też o dodanie jednego słowa do jej tytułu wątku .....na tymczasie" reszta b.z. Quote
Kar0la Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Dobrze, że Rita juz u Ciebie.:lol: Ze zmianą tytułu będzie problem, bo Julia od jakiegoś czasu nie zagląda na dogo.:roll: Quote
malawaszka Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 [quote name='oktawia6']dzięki Barbi :razz: no cóż Twoja decyzja - ja po prostu mam już doświadczenie z niewidomym psem i chciałam się podzielić spostrzezeniami, no ale Ty się nią zajmujesz teraz więc... tylko jedna mała sugestia - odpowiadając w ten sposób (czyt. ironiczny delikatnie mówiąc) na różne próby pomocy Wiktorii zniechęcasz ludzi i w końcu zostaniesz nią sama :shake: Quote
oktawia6 Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 [quote name='malawaszka']:razz: no cóż Twoja decyzja - ja po prostu mam już doświadczenie z niewidomym psem i chciałam się podzielić spostrzezeniami, no ale Ty się nią zajmujesz teraz więc... tylko jedna mała sugestia - odpowiadając w ten sposób (czyt. ironiczny delikatnie mówiąc) na różne próby pomocy Wiktorii zniechęcasz ludzi i w końcu zostaniesz nią sama :shake:[/quote] poważnie? może to napisz normalnie-moją rolą jest jak najlepiej Vikorię zaprzentować z "całym dobrodziejstwem inwentarza"-jaka ironia? jakie róże sposoby pomocy? nie rozumiem o co Ci chodzi-ja obecnie za nią odpowiadam-a nie wiesz jako osoba doświadczona że psów po traumie nie wydaję się do domu z rozwrzeszczanym małym dzieckiem-lub w liczbie mnogiej? czy dalej chcesz mnie prowokować do zbędnych dywagacji? Quote
malawaszka Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 spokojnie bo nie jesteśmy tu po to, żeby się kłócić, tylko żeby wspólnie pomóc Wiktorii - moja wypowiedź doyczyła tylko mojego poprzedniego postu o obróżce, którą to wypowiedź nieładnie skrytykowałaś - przynajmniej tak to odebrałam; nigdzie nie pisałam, że masz Wiktorię wydać do domku z rozwrzeszczanymi dziećmi :cool1: :roll: Quote
oktawia6 Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 dzisiaj kolejny dzień-Viktoria i ja poszłyśmy na spacer-oczywiście to dla mnie czysty relaks-nie atakuje psów-nie warczy-trzeba tylko uważać-znam każdego psa z osiedla i właścicieli-nie ma tu natężenie Amstaffów agresorów ale porządni ludzie-wręcz Jamniczka Dzina się z ząbkami na nią rzuciła-wyglądło to niezyt ale Dzinka lanie dostała-do moich jest grzeczna ale do Viktorii ząbki pokazała-mała cholera:evil_lol: Viktoria i ja natychmiast się odsunęłyśmy-jak ona dziwnie siusiu robi-podnosi nogę-na drzewko-potem zagrzebuje jak pies:crazyeye: i tak z pięć razy:eviltong: raz normalnie-potem chciała się wytarzać na trawce i się wytarzała-zaraz-za około godzinkę będzie fryzurkę miała dopracowaną-śniadanie zjadła-tylko kupki od wczoraj nie było:shake: Quote
Barbi Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 [quote name='oktawia6']dzięki Barbi-żadnej obróżki-jak kiedyś będę mieć Pit Bulla samca - to będzie obroża-żadnego psa nie będę ciągać w obroży-tymbardziej niewidomej, którą trzeba cały czas kierować na specerku. Ona nigdy nie była socjalizowana z człowiekm-żyła w ciemności w swoich odchodach-rodząc-bita-potem awansowała na schronisko-teraz jest w domku tymczasowym-potem trafi na stałe-ale dom będzie prześwietlony-cały wywiad z osobą-która się nią zainteresuje-wszystko-oppadają rozwrzeszczane bachory w domu Proszę też o dodanie jednego słowa do jej tytułu wątku .....na tymczasie" reszta b.z. He He ja też jestem zwolennikiem szeleczek, moje głupolki na obróżkach tak się ciągną i charczą, że tylko szelki wchodzą w rachubę. Myślę że Wiktoria też się do szelek przywyczai. A swoją drogą to choć Cię nie znam osobiście to jakoś sobie tak wrażliwej dziewczyny nie wyobrażam z pitbulem samcem na obroży:diabloti: . Chyba zaszła tu pomyłka co do wypowiedzi. Malawaszka nie obrażaj się bo tu chodzi o dorbro Wiktori. Może Wiktori lepiej będzie przywyknąć do szeleczek niż do obrózki - w końcu nie wiemy czy ktoś kiedyś uczył ją chodzić na smyczy w obróżce. Być może Bolusiowi trudno było w szelkach się odnależć bo był już przyzwyczajony do obróżki. Szelki mają jedną zaletę w razie niebezpieczeństwa (typu rozhukany dzieciak na rowerze jadący) można psinkę szarpnąć i nic się jej nie stanie, a obroża przydusi troszeczkę. Oktawio nie myl nas proszę więcej. Moja sunia po prawej nie jest nawet w rzeczywistości podobna do Bolusia. Boluś jat arystokratą maści piieprz&sól moja Punia natomiast jest maści rudej tzn tam gdzie sznaucer p&s ma sól (tzn białę włosy) ona ma wszelkie odcienie kremu i rudego - jest rasowym kundelkiem (przynajmniej ze strony swojej mamy, jak było z tatą - nik nie wie, bo nikt nigdy nie widział w okolicy skąd ją zabrałm podobnego do niej psa.) A co do sąsiadki - mówiłam że Wiktorią natychmiast zainteresują się sądziedzi (miłośnicy psów):razz: Znam to z autopsji. Opowiadaj o niej jak najczęściej może właśnie to ktoś ze znajomych będzie nowym panem. Widząc Wiktorię na żywo, i to jak należy się nią zajmować - ktoś naprawdę może nieprzejść obok niej obojętnie i zakochać się w niej. Oczywiście, że Wiktoria nie może trafić do domu z małymi dziećmi, które będą oczekiwały czego innego od psa i nie zapewnią jej właściwego spokoju i opieki. Rozwrzeszczane dzieciaki tym bradziej odpadają. Choć może np niepe łnosprawne umysłowo (zespólł downa) lub fizycznie dziecko mogłoby docenić Wiktorię i być dla niej dobrym przyjacielem. A co do podnoszenia nogi (w stylu samca) to moje obydie dziewczyny tak robią i nie widzę w tym nic dziwnego - po prostu lubią swój teren zaznaczyć wyżej niż na płaszczyźnie - będzie z niej jeszcze dominantka ha ha. Otkawio piszesz, że Wiki trochę różni się wymiarowo od tego co sądziliśmy. Czy wobec tego Wiktoria jest średniakiem? Quote
ARKA Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 oktawia6 napisał(a):jak ona dziwnie siusiu robi-podnosi nogę-na drzewko-potem zagrzebuje jak pies:crazyeye: i tak z pięć razy:eviltong: To tylko potwierdza zasadnosc kastracji, ma zaburzenia hormonalne. Moja Perla tez tak robila. Jakis czas po kastracji, zaczela byc z susianiem normalną sunią-pozycja tzw.concord a nie jakis akrobata:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.