Jump to content
Dogomania

>>>KRZYCZKI-obóz śmierci dla psów-WIELKI SUKCES- zapadł precedensowy wyrok !!!<<<


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:loveu: Briard jest psem dorosłym, bardzo zaniedbanym i skołtunionym ale spokojny nieagresywny do ludzi i innych psów, jeżeli nawet sa prawdziwi chętni którzy zapewnią mu docelowy dom, oddam i pomogę w tanszej pielegnacji jego futerka
spadam, miłlo sie wreszcie zrobiło ale praca wzywa
jak sie zmieni wasze ustosunkowanie to moze wiecej czasu poswiece waszym wątpliwosciom i pytaniom
pozdrawiam
Baśka

Posted

schronisko-krzyczki napisał(a):
i tak mnie zywcem grzebiecie to co za róznica w jaki sposób umrę ale jedno pewne dzis postanowienie noworoczne/lepiej pozno niz wcale/ nie rzuce palenia moze choc w ten sposób cos wam pomogę:evil_lol:


I to własnie jest to co mnie podnosi na duchu - to sie nazywa NADZIEJA a dzieki niej znowu mam wiecej energii i chęci - kocham wiosne .

Poprosze o informacje dot. suni A410 ,czy jeszcze jest i kiedy mozna się umówic na adopcje. Nie ja będę adoptować więc nie powinno być problemów.

Posted

[quote name='kasiaprodex']a w jakich godzinach i w jakich dniach wolontariusze bedą mogli przebywać?


schronisko-krzyczki
a czy na to pytanie dostane odpowiedz czy pozostanie też bez odpowiedzi jak poprzednie.

Posted

A czy to piesek czy sunia to obojetne przeciez nikt nie jest rasistą a czy gruby czy chudy - no cóż nobody is perfect . Przekaże osobie bezpośrednio zainteresowanej numer telefonu.

ps. a to tak dla rozrywki , malutka kopia z postu #375

A suczka która wszyscy są zainteresowani jest, ale jakos nikt nie wie ze to chłopczyk - debilizm - szukają a nie wiedzą czego :crazyeye:

Posted

[quote name='kasiaprodex']schronisko-krzyczki
a czy na to pytanie dostane odpowiedz czy pozostanie też bez odpowiedzi jak poprzednie.

eee tam - to są "niewygodne" pytania i szanowna wszechwładna i niepodległa pani DYREKTOR ich nie widzi!!!!:cool3:

Posted

andzia69 napisał(a):
eee tam - to są "niewygodne" pytania i szanowna wszechwładna i niepodległa pani DYREKTOR ich nie widzi!!!!:cool3:

ja też jestem ciekawa, czy i kiedy moga przychodzić do schroniska wolontariusze?

Posted

Nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Pani Dyrektor tak bardzo się stara promuje zwierzęta, ogłasza, leczy, przytula , a My tego nie doceniamy.
Tak bardzo chciałabym zobaczyć te wszystkie starania, te ogłoszenia,bilbordy,te wielką galerię psów na stronie, no i "podziwiam" te godziny otwarcia jakże dogodne, bo w tygodniu i w czasie pracy dzięki temu każdy może wyskoczyć adoptować sobie psa- wspaniale !

Najbardziej podobało mi się stwierdzenie "sam sobie dozuje pokarm". Chyba większość sobie tak dozuje, że wreszcie nie ma siły żyć.
To takie smutne...nie pomagamy i to pewnie przez nas.
No i te wszystkie chore i słabe one dopiero trafiły do schroniska-tradycyjna wersja "znaleziony w lesie przy drzewie biedaczek"( dziś lub wczoraj ,dopiero co trafił )


.....Kiedy juz tam pojedziesz po danego psa możesz usłyszec że poszedł do adopcji. Musisz wiedzieć, że tam jest więcej adopcji niż w Warszawskim schronisku, choć schronisko w Krzyczkach jest wciąż zamknięte.
Proszę o receptę do sukcesu -jak robić adopcje bez ludzi ?
Tak poważnie to nie czekam na odpowiedź, widziałam wystarczająco dużo .

Ps.Straszna ta plaga kleszczy, to juz przesądzone, wiele piesków zachoruje.

Posted

schronisko-krzyczki napisał(a):
:loveu: Briard jest psem dorosłym, bardzo zaniedbanym i skołtunionym ale spokojny nieagresywny do ludzi i innych psów, jeżeli nawet sa prawdziwi chętni którzy zapewnią mu docelowy dom, oddam i pomogę w tanszej pielegnacji jego futerka
spadam, miłlo sie wreszcie zrobiło ale praca wzywa
jak sie zmieni wasze ustosunkowanie to moze wiecej czasu poswiece waszym wątpliwosciom i pytaniom
pozdrawiam
Baśka



O! to bardzo ciekawe!
Bo jak dwa tygodnie temu dzwoniłam do Pani dowiedzieć się o briarda to Pani rzuciła słuchawką!
A jak zadzwoniłam na stacjonarny do schroniska, to nikt nie wiedział co to briard!

Posted

[quote name='schronisko-krzyczki'] A suczka która wszyscy są zainteresowani jest, ale jakos nikt nie wie ze to chłopczyk - debilizm - szukają a nie wiedzą czego :crazyeye: a i nie jest przeznaczony do adopcji bo to mój faworyt i na noce jezdzi ze mną do domu a na schronisku pełni role zastępcy dyrektora, także marne szanse abym oddała członka rodziny ale wy panie tak byscie zrobiły wiec szkoda tłumaczenia mojego.

:crazyeye: albo to jest pani pies, adoptowany przez pania ze schroniska albo jest psem do adopcji. Darujmy sobie te górnolotne słowa o faworytach, ma to spowodowac placz wzruszenia, u kogo, chyba nie u psa? kierownicy są a potem ich nie ma a psy zostaja.
Zdaje sie, ze prowadzac schronisko nie zna pani podstawowych zasad, regulaminu schroniskowego-o ile taki istnieje w Krzyczkach.:razz:
Swojego psa trzyma sie u siebie w domu a nie na schroniskowym "wikcie i opierunku".

Posted

enia napisał(a):
No i cisza.......
a tyle osób chce pomóc tym psom ze zdjęć.....:shake:


no bo zadajecie pytania w godzinach otwarcia schroniska. Pani musi się zająć tymi nieprzebranymi tłumami, które ochoczą bieżą adoptować zwierzaki, zwalniając się wcześniej z pracy lub biorąc urlop okolicznościowy.

Posted

Wcześniej w tym wątku pisano że jest w Krakowie dom dla suni która okazała się psem i pracuje jako prawa ręka kierownika. Może jednak dałoby się tego psiaka wyadoptować, skoro dom czeka?

Posted

schronisko-krzyczki napisał(a):

jak sie zmieni wasze ustosunkowanie to moze wiecej czasu poswiece waszym wątpliwosciom i pytaniom
pozdrawiam
Baśka


nie wiem na co liczycie , przeciez wyraźnie napisano o ustosunkowaniu ( nie rozumiem tego słowa ale to na pewno coś ważnego i sie na 100 % nie zmieniło ) a poza tym użyto trybu przypuszczającego ... może .....

Posted

nooo i napisała tez pani DYREKTOR,że nie bedzie wydawała psów dogomaniaczkom bo przekazujemy je dalej a to nie towar:angryy: więc rozumiem,że np. ktos z Krakowa musi się osobiscie udać w pokłony do jasnie pani coby móc adoptować psa i kajać sie na kolanach!

Posted

andzia69 napisał(a):
więc rozumiem,że np. ktos z Krakowa musi się osobiscie udać w pokłony do jasnie pani coby móc adoptować psa i kajać sie na kolanach!


tylko niech dobrze obliczy droge, zeby wcelowac w godziny otwarcia...

Posted

malagos napisał(a):
a my jak widać, gadamy same ze sobą :cool1:


ale jak to miło pogadać czasem z kimś sympatycznym a jeszcze w dodatku grającym do tej samej bramki ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...