Jump to content
Dogomania

>>>KRZYCZKI-obóz śmierci dla psów-WIELKI SUKCES- zapadł precedensowy wyrok !!!<<<


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

basia0607 napisał(a):
Arka ma rację.Jesteście tam ,widzicie.Nic na gebę i tyle. Na pewno na zebraniu odparli Arki zarzuty ! Potrzebne sa zdjecia ,obdukcje psów ,dowody ,bez tego nic sie nie da zrobic !


Zarzutow nie odparli bo pismo bylo stanowczo-ogolne, poinformowanie,ze znow sie zle dzieje.

To nie bylo spotkanie towarzyskie-wyraznie tu napisalam, ze jest to POSIEDZENIE RADY GMINY-najwyzszego organu wladzy samorzadowej-burmistrz im przeciez podlega, no ludzie..

Jak wiadomo wszystkim jest to NOWA rada wybrana jesienia i niektorzy z radnych(ci nowi, pierwsza kadencja) PIERWSZY RAZ uslyszeli o sprawie!!

Powiem jedno-przewodniczacy rady byl przejęty tym co uslyszal reszta lezy juz w rekach tych, co byli ostatnio w krzyczkach, widzieli i teraz glowa w piasek, nie wiem co mam o tym myslec wogole.

Ma byc za dwa tygodnie spotkanie z burmistrzem i czescia radnych-co mam im przedstawic??:angryy: ze na dogomanii jakas pani o pseudonimie alfa napisala, ze jest tragedia i wstawila zdjecia jakis psiakow-no spojrzcie na to z boku!:angryy:

Sprawy sadowe sa w toku i to bedzie trwalo a przeciez chodzi o to zeby wykorzystac inne drogi aby zatrzymac przyplyw ciagly zwierząt do Krzyczek.

Posted

Czy jest sens żeby na przykład pojechać tam, wyszarpać jakiegoś psa, zrobić mu obdukcję lekarską itp? Problem w tym że nie wiem czy dam radę takie coś pociągnąć, odbudowanie takiego psa pewnie sporokosztuje, ale waham się...

Posted

Neris napisał(a):
Czy jest sens żeby na przykład pojechać tam, wyszarpać jakiegoś psa, zrobić mu obdukcję lekarską itp? Problem w tym że nie wiem czy dam radę takie coś pociągnąć, odbudowanie takiego psa pewnie sporokosztuje, ale waham się...


Neris, zawsze jest sens wyrwac psa ze schronu, szczegolnie 'takieg' schronu. A co do pieniedzy-zawsze mozna zbiorke robic na leczenie.

Posted

To że ZAWSZE warto jest dla mnie jasne, przecież takich psów mam w domu kilka... tylko JAK WIELE to da. Czy obdukcja i zaświadczenie o stanie zdrowia jednego psa coś zmieni? Mam wielką nadzieję że tak, ale optymistką jestem średnią.

Posted

Arka, czy prosba do Polsatu/ ta stacja tv robila reportaz/ o ponowna interwencje pomoze wg ciebie? jesli tak, to trzeba do nich maila wyslac i powolac sie na poprzedni program. Boze, przeciez tak nie moze byc ze w sadzie sprawa a proceder jak rola przez chlopa, uprawiany.

Posted

dusje napisał(a):
Arka, czy prosba do Polsatu/ ta stacja tv robila reportaz/ o ponowna interwencje pomoze wg ciebie? jesli tak, to trzeba do nich maila wyslac i powolac sie na poprzedni program. Boze, przeciez tak nie moze byc ze w sadzie sprawa a proceder jak rola przez chlopa, uprawiany.


Owszem pomoglaby tylko jak zechca dane osob, które byly, widzialy. psy wyciagnely itd to kogo mam podac(Ty czy ja) kontakt, ze byli widzieli itd??

Raz juz tak bylo, o jakiejs lekarce handlarze psami, krzyk na dogo. Napisalam do programu Uwaga-zainteresowali sie-kiedy doszlo do konkretow-osoby-kontakty- to bylo, ze kolezanka kolezanki, kolega kolegi i ciotka babci itd. no i spliłam program "uwaga", wyszlam na idiotke:angryy:

Posted

Neris napisał(a):
To że ZAWSZE warto jest dla mnie jasne, przecież takich psów mam w domu kilka... tylko JAK WIELE to da. Czy obdukcja i zaświadczenie o stanie zdrowia jednego psa coś zmieni? Mam wielką nadzieję że tak, ale optymistką jestem średnią.


Neris, jesli dobrze licze to okolo 5 psow w ostatnim czasie zostalo wyrwanych. Wiem, ze jednego zabrala daisy-kto to jest daisy-ja naprawde nie wiem. Jedyne info co jest, to tu na dogo-nic wiecej. Na SGGW sa tez pisaki-pisala Aldona, KTO je wyciagal, kto po nie tam byl, w Krzyczkach, nie mam bladego pojecia. Nicki, nicki, nicki i nic wiecej..

Posted

Neris napisał(a):
O ile dobrze zrozumiałam 3 psy wyjęła funacja AFN. A juz fundacja składająca zawiadomienie brzmi lepiej niż prywatna osoba...


Jesli sam AFN wyciagnął psiaki, to dobrze, wiec rozumie, ze poczynia stosowne kroki, nic tu po nas bo ja nic w reku konkretnego nie mam.

Posted

Jutro bede miala cala papierologie stosowana z sggw, jak nie bede miala to podjade po nia w niedziele. Tylko nie mam drukarki kolorowej, zeby zdjecia wydruczyc :( tzn drukarke mam, ino tusz wyszedl :roll:. Calosc jak sie napisze, moze isc do Ciebie Arko do wiadomosci.
099999999999ghhhhhhh\\\\ <- to jest wiadomosc od mojego kota ;)


pzdr
GreenEvil

Posted

ARKA napisał(a):
Neris, jesli dobrze licze to okolo 5 psow w ostatnim czasie zostalo wyrwanych. Wiem, ze jednego zabrala daisy-kto to jest daisy-ja naprawde nie wiem. Jedyne info co jest, to tu na dogo-nic wiecej. Na SGGW sa tez pisaki-pisala Aldona, KTO je wyciagal, kto po nie tam byl, w Krzyczkach, nie mam bladego pojecia. Nicki, nicki, nicki i nic wiecej..


juz napisałam do Daisy

Posted

GreenEvil napisał(a):
Jutro bede miala cala papierologie stosowana z sggw, jak nie bede miala to podjade po nia w niedziele. Tylko nie mam drukarki kolorowej, zeby zdjecia wydruczyc :( tzn drukarke mam, ino tusz wyszedl :roll:. Calosc jak sie napisze, moze isc do Ciebie Arko do wiadomosci.
099999999999ghhhhhhh\\\\ <- to jest wiadomosc od mojego kota ;)


pzdr
GreenEvil


;) a Twoj kot to jeszcze nie spi?:crazyeye:

Zdjecia zmniejszone przeslij mi na e-mial to mi moj UM;) wydrukuje. Ja niestety zmienilam kolorowa drukarke na czarno-bialą jak mi sie kolorowa popsula.
Green Ty bylas w Krzyczkach po te psiaki?

I sprawdzcie czy psiaki maja tatuaze-podobno powinny miec! A jak nie mają to wyraznie trzeba o tym napisac-w opisie.

Posted

Dajcie mi chwilę, mam dokumentacje medyczną (przekaże ją GreenEvil), czekam na pisemne zeznania świadków-osób które tam ostatnio były. W takiej formie przygotowywałam dokumentację psów i osób z przed 10 czerwca.
Zdjęcia wyszły mi bardzo blado, może ktoś ma możliwość wydrukować -są na wątku GreenEvil.

Neris każdy następny pies to uratowane życie, ale także ważny dowód, że tam nadal zwierzęta nie mają szansy przeżyć.

Dziś byłam z Olą u psiaków, płakać mi się chce....zagłodzone ,poranione :-(
Alarmówka na każdym kroku przeprasza, że żyje.
Wszystkie psiulki zostały przez nas wykąpane, bały się okropnie. Żeby Szkapka mogła to przeżyć Olka weszła z nią pod natrysk, sunia wtuliła się i jakoś to przetrwała:lol:. Wszystkie są tak boleśnie chude, że krzyczeć się chce -jak tak można !!!!
One mają szczęście, niestety gro z tych najbardziej słabych juz nie ma w schronisku.

Ps. Psy nie mają tatuażu, ale podobno są i takie które mają ,z tym że na pewno nie te z przed 10.06.06.jeśli takie jeszcze żyją. Pomysł powstał, ale gorzej z wykonaniem.
Nie ma identyfikacji -nie ma psów ,nie ma problemu.
Urzędnicy mieli policzyć psy by powstała dokumentacja i identyfikacja by można było mieć kontrole nad ilością zwierząt, bo to jest najistotniejsze, ale z tego co mi wiadomo nikt niczego nie liczył .

Posted

Przepraszam, ze sie wtracam... ale skoro to 50 km od warszawy - czy na prawde nie da sie ludzi zorganizowac tak, aby np 1 raz w tygodniu ktos tam pojechal? bedzie wiecej swiadkow, wiecej szans na zebranie dowodow, ocene sytuacji. chyba zanim sie splodzi pisma do urzedow, trzeba wiedziec, o czym pisac.

skoro juz pojawialy sie porownania - w ligocie tez dlugo nikogo nie wpuszczali... albo pojedyncze osoby... i tylko do jednego pomieszczenia... reszta kwitla za ogrodzeniem... najwiekszej przeszkody nie stanowila pomoc psom jako taka, ale przebicie sie przez miejscowa "linie obrony"... czasem trzeba znizyc sie do pewnego poziomu i udawac przyjaciela... mowic to, co chca uslyszec... ale do tego nie wystarczy jedna wizyta :( sobanska z wlasnej woli sie nie wyprowadzila... ja wiem, ze tam jest inna sytuacja... ale moze do krzyczkowego buractwa tez da sie jakos dotrzec "polubownie". nie atakowac od wejscia. nie chwalac sie, ze jest sie z takiej czy innej organizacji i jak to teraz beda mieli prze..ne.

Posted

Z jednym tu tylko dość ciężko mi się zgodzić...z tym, że "kasę potem uzbieramy"...na SGGW są trzy psy i jakoś nie widać wielkiego zainteresowania...kilka wpłat...i koniec...
Ja sama też mogłabym pojechać któregoś dnia do Krzyczek, ale co....nie wezmę żadnego psa będąc tam już...a nie wezmę bo nie mamy na leczenie...ot koło się zamyka :( bo po co jechać skoro nie uratuje żadnego..
oczywiście zakładając, że udałoby mi się jakiegoś wziąć...

Posted

Poprosilam o przelanie zawartosci skarpety Maliny na te 3 pieski. Tak na dobry poczatek :)

A mysle, ze warto tam jezdzic mimo wszystko - pracownicy beda czuli, ze ma sie na nich oko i moze np wywalczy sie wode dla psow. A po drugie moze udaloby sie w koncu pocykac jakies zdjecia? No i to zawsze wiecej swiadkow.

Posted

[quote name='Aga_Mazury']Z jednym tu tylko dość ciężko mi się zgodzić...z tym, że "kasę potem uzbieramy"...na SGGW są trzy psy i jakoś nie widać wielkiego zainteresowania...kilka wpłat...i koniec...
Ja sama też mogłabym pojechać któregoś dnia do Krzyczek, ale co....nie wezmę żadnego psa będąc tam już...a nie wezmę bo nie mamy na leczenie...ot koło się zamyka :( bo po co jechać skoro nie uratuje żadnego..
oczywiście zakładając, że udałoby mi się jakiegoś wziąć...

A moze trzeba poszukac innej klinik-tanszej-głosno mysle.

Wlasnie, caly problem to pieniadze-moze psiaki wystawiac n allegro-caly czas- z prosba o wplaty.

No i musimy szeregi zacisnic aby jednak zmusic wladze lokalne do odebrania pozwolenia Krzyczkom, wtedy gminy beda musialy odstapic od umow. Inaczej tego nie widze. Owszem, powstaje pytanie z jaka nastepna mordownia podpisza gminy umowe, tak jak bylo z Legnica a zakonczylo sie to wlasnie Ligotą:-( Gminy musza zaczac tworzyc wlasne schroniska!

Posted

[quote name='dziuba'] ja wiem, ze tam jest inna sytuacja... ale moze do krzyczkowego buractwa tez da sie jakos dotrzec "polubownie". nie atakowac od wejscia. nie chwalac sie, ze jest sie z takiej czy innej organizacji i jak to teraz beda mieli prze..ne.

dziuba :shake:

Posted

Czy w Krzyczkach też są obecnie jakieś kociuchy, bo mam wrażenie, że schron to nie tylko psy? Pytam, bo nie widziałam na miau nic na ten temat a myslę, że ktoś od nich też mógłby pomóc, zresztą nie tylko stamtąd. Czy one mają byc skazane, bo nie są psami?

Posted

Tweety Są koty , ale one żyją jeszcze krócej niż psy. Zdrowe z chorymi itd. W zeszłym roku jeździły tam ze mną dziewczyny z miau ,ale krótko:-( Koty przy mnie zabrane w domu tymczasowym żyły tydzień może dwa.
Ale jakbyś zobaczyła ich wybieg-pięknie kolorowo, opona do bujania, gałązki do skrobania do pazurków tylko kotki są łyse i ledwo trzymają się na nogach.:shake:
Dziuba masz dużo racji szczególnie z tym, że tam wciąż ktoś powinien wpadać z wizytą ot tak w poszukiwaniu pieska do adopcji-potrzebna nam jest opinia wielu osób. Jednak z tymi "ludźmi" z Krzyczek nie można "polubownie", już to przerabiałam ... kiedy wracałam ponownie po danego psa Panowie z szyderczym uśmieszkiem oznajmiali mi, że piesek poszedł do "adopcji "czyli do nieba.

Posted

Oprócz wielu pięknych psów jest tam Posokowiec i Briard może choć one mają szanse na dom ?

Dwa tygodnie temu BYŁA tam ta sunia. Zagłodzona ledwo chodziła. Nie wiem co się z nią stało i czasem już wiedzieć nie chcę:-(







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...