divia_gg Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 [quote name='erka']Divia_gg, nie ma żadnego wysypu, rozważam ta drugą ofertę, która była wcześniej. I nie wiem, czy wogóle cos z tego wszystkiego będzie.[/QUOTE] No wlasnie, zeby nie bylo "gdzie kucharek szesc"....Trzymam kciku mocno za jakis domek. ten czy ten, ale Barego;) Quote
wojtuś Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 [quote name='divia_gg']No wlasnie, zeby nie bylo "gdzie kucharek szesc"....Trzymam kciku mocno za jakis domek. ten czy ten, ale Barego;)[/QUOTE] Domek dla Barego - też trzymam kciuki:) Erko ale mam nadzieję że domek będzie, ten w Krakowie wydawał sie dobry, to prosimy napisz jak coś będzie wiadomo:) Quote
Jaaga Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Stracic nie straci. Lepiej, zeby nigdzie nie jechał, niż ma wrócić szybko z powrotem. Prawdopodobnie pojedzie do Opola. Dom dobry, a ludzie maja chęć i mozliwość przyjechać. Pani z Krakowa była poruszona kosztami transportu, gdzie same bramki kosztują 32 zł. Jesli ktoś dostaje psa wykastrowanego, zaszczepionego na wirusówki, wściekliznę, odrobaczonego, z obrozą przeciwpchelną, to mógłby zapłacić chociaż za transport. Skoro to za duzo, to jakos nie widzę na różowo dalszego utrzymania tak duzego psa. Jego miesieczne wyżywienie to już spory koszt. Dom z Opola miał już tak dużego psa, więc ludzie są doświadczeni. Quote
wojtuś Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Jaaga napisał(a):Stracic nie straci. Lepiej, zeby nigdzie nie jechał, niż ma wrócić szybko z powrotem. Prawdopodobnie pojedzie do Opola. Dom dobry, a ludzie maja chęć i mozliwość przyjechać. Pani z Krakowa była poruszona kosztami transportu, gdzie same bramki kosztują 32 zł. Jesli ktoś dostaje psa wykastrowanego, zaszczepionego na wirusówki, wściekliznę, odrobaczonego, z obrozą przeciwpchelną, to mógłby zapłacić chociaż za transport. Skoro to za duzo, to jakos nie widzę na różowo dalszego utrzymania tak duzego psa. Jego miesieczne wyżywienie to już spory koszt. Dom z Opola miał już tak dużego psa, więc ludzie są doświadczeni. A wiesz Jaaga że przez Ciebie przemawia duże doświadczenie w wyborze domków i adopcjach :), i chyba taka intuicja przy rozmowach. Ten drobny szczegół że ... transport drogi... daje do myślenia..., na żadnym psiaku nie można oszczędzać. Bary będziesz miał ekstra domek... czekamy na wiadomości:) Quote
ewelinka_m Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 Barusiu..zaglądam stale i kciuki trzymam!:) Quote
Jaaga Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Erko, daj mi znać, czy rozmawiałaś z Pania z Opola czy mam dzwonić, czy jeszcze jakos umówiłyscie się? Jutro jedziemy chyba wszyscy do Krosna, czyli nie dam rady spotkać się. Wczoraj pół dnia spedziłam z Tomim w lecznicy, więc Andrzej nie zdążył do Wrocławia i musi jechać w przyszłym tygodniu. Gdybyś rozmawiała z Panią, to wstępnie na wtorek popołudniu mógłby dowieźć Barego do zjazdu na Opole. Quote
mercy Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 trzymam kciuki za Barusia!!! fotki z 1-szej str rewelacyjne :) Quote
Jaaga Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 No i Bary dalej został. Wczoraj przyjechał zobaczyć go Pan spod Opola, bo akurat był na trasie. Pan miły, kulturalny, byłby dobrym nowym opiekunem, tylko stwierdził że Bary wcale taki duzy nie jest. Do tego zachwałam, jaki zrównowazony i towarzyski, a Pan powiedział, że szuka psa, który obroniłby żone, bo często zostaje sama w domu. Powiedział, ze zastanowią się wspólnie i najwyżej żona da znać. To było wczoraj popołudniu, więc nie wiem, czy cos jeszcze z tego wyjdzie. Quote
divia_gg Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Jaaga napisał(a):No i Bary dalej został. Wczoraj przyjechał zobaczyć go Pan spod Opola, bo akurat był na trasie. Pan miły, kulturalny, byłby dobrym nowym opiekunem, tylko stwierdził że Bary wcale taki duzy nie jest. Do tego zachwałam, jaki zrównowazony i towarzyski, a Pan powiedział, że szuka psa, który obroniłby żone, bo często zostaje sama w domu. Powiedział, ze zastanowią się wspólnie i najwyżej żona da znać. To było wczoraj popołudniu, więc nie wiem, czy cos jeszcze z tego wyjdzie. A to ten domek, jeden z dwoch - Kraków i Opole? Kurcze....No zeby nie wykrakac, ze gdzie kuchrek szesc....Nie no nie moze tak byc..Trzymam kciuki...Dalej... Quote
elkate Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 No ten pan się udał. Pies który jest zrównoważony i towarzyski nie będzie bronił swojego "stada"? Najlepszy pies byłby taki, który "pożarł by jego i żonę Quote
Jaaga Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Elkate, Bary nie bedzie chyba bronił, bo on jest bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi. Macha ogonem na widok obcych, przychodzi sie przywitać. Odstraszać może tylko wielkością. Próbowałam przekonac, ze jako kobieta takiego chciałabym, bo przynajmniej jest posłuszny, a nie uznaje mnie za swoją własność, której nalezy bronić. Tam chyba najbardziej spasowąłby pies w typie onka, który miałby tendencje do bronienia stada. Onki to własnie takie psy miłe dla właścicieli, ale zdystansowane wobec obcych. Quote
erka Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 No niestety, tak często bywa. Jednak zobaczymy, może jeszcze się zdecydują. Quote
wojtuś Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 No cóż, czekamy dalej w takim razie - a może jednak Państwo przemyślą:) Quote
andzia69 Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Jaaga napisał(a): Tam chyba najbardziej spasowąłby pies w typie onka, który miałby tendencje do bronienia stada. Onki to własnie takie psy miłe dla właścicieli, ale zdystansowane wobec obcych. jakbyś poznała mojego Heńka to od razu zmieniłabys zdanie o onkach - strózach:evil_lol: i do tego nieufnych do obcych! jakbym miała samego Heńka to by mnie wynieśli z domu razem z nim, a on by nawet nie jęknął:diabloti: szkoda...2 domy odpadły...ech do kitu:shake: Quote
sylwija Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Przecież niektóre psy samym wyglądem odstraszają, nie muszą wcale szczekać ani warczeć.. Quote
erka Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Bary dalej czeka na dom. Dla jednych za mały, dla drugich za duży, za łagodny albo za groźny... zawsze cos nie tak:(. Quote
Jaaga Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Bary czeka na czlowieka, który uzna, ze jest odpowiedni, w sam raz. Ma naprawdę chłopak pecha. Quote
elkate Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Mój 10 kg Czarek (na dogo jako Ben), rok temu kiedy go adoptowałam łasił sie do każdego człowieka bez wyjatku. Mały wcześniej musiał być bardzo bity i poniewierany, nerwusek łasił się o zabiegał o człowieka, starał się przypodobać ze wszystkich sił. Teraz gdy poczuł, że ma swój dom, mnie, poczucie bezpieczeństwa muszę go pilnować, bo jest bardzo żle nastawiony do "nieciekawych kobiet i mężczyzn tzn. lubiących alkohol". Dosłownie grożnie ich obszczekuje i zastawia mnie swoim małym ciałkiem! I nie łasi się juz do kazdej osoby , a domu pilnuje. Więc nie można z góry zakładać, że Bary nie będzie dobrym stróżem i obrońcą. Ten pies szukał człowieka i starał się każdemu przypodobać, bo inaczej by padł z głodu. Quote
Isiak Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Szkoda, że nie mam chałupy z ogródkiem, bo Bary byłby już u mnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.