GoskaGoska Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 a ja uwazam tak jak dziewczyny i cieszę się, że Bary znalazł domek:) - sama wyciągałam psy ze schroniska , bez wizyt opierając się na rozmowach telefoniczny - i naprawdę da się dużo wyczuć, takie domy zawsze dawały mi znać co z psami, przyjeżdzali po psa przez pół PL i czasami dobroć dla zwierząt czuć, a niewypały zawsze się zdarzają. Quote
Rudzia-Bianca Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 O jakie tu dobre wieści :) Bary kochanie oby to już był twój dom na stałe na zawsze :) A wizyta - chyba przeceniamy tak naprawdę jej znaczenie ;) co ma być i tak będzie chociażbyśmy prześwietlili rodziny kilka pokoleń wstecz ... Quote
dorota1 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 A są wieści z domku Barego? Może jakieś zdjęcia? Quote
Jaaga Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Erka pewnie napisze coś, bo miała rozmawiac z panią. Zdjęć raczej nie bedzie, bo Bary mieszka ze starszą Pania bez dostepu do internetu. Quote
savahna Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Też mam taka nadzieje,że tylko dobre będą. To czekamy na Erkę...:siara: Quote
erka Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Za chwlię mnie coś trafi:diabloti:. Opisałam sie o Barym, a jak zatwierdziłam post, to mnie wylogowało:mad:. To juz dzisiaj drugi raz mi sie zdarza, kiedy piszę post przez pół godz, a potem mnie wywala:mad:. Quote
erka Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Wszystkich zainteresowanych losem Barego uspokajam,ze wszystko jest , jak najbardziej ok. Jedynym zmartwieniem pani jest to,ze Bary b.mało pije. Pani zaczęła mu dolewac do ryżu z miesem rosołu i to wypija, ale samej wody nie. Jaaga, a jak u Was było? Może nie ma dużych potrzeb, bo nie je suchej karmy/nie lubi/, ale pania to martwi, codziennie wymienia wode na świeżą i wydaje jej się ,ze nic nie ubywa. W mieszkaniu Bary zachowuje sie idealnie, śpi na swoim posłaniu, nic nie niszczy, rano budzi panią taki dziwnymi dźwiękami, jak chce wyjść . W ogrodzie tez zachowuje sie porządnie, załatwia sie tylko w jednym miejscu;). Wogóle bardzo lubi przebywać w ogrodzie i co mnie zdziwiło, podobno bardzo przyjaźnie zachowuje się wobec psiaków przechodzących koło posesji. Również do dzieci, bo kiedyś pani widziała, jak głaskały go przez ogrodzenie. Ale potrafi również kogos obszczekać . Kiedys tak ostro zareagował na sąsiada, który rozmawiał z pani za ogrodzeniem, aż rzucał sie na płot. Mam nadzieję,ze nie będzie jakiegos problemu, bo to sąsiad, który często pomaga pani w pracach w ogrodzie. Bary na razie wzbudza respekt wśród znajomych przychodzących do domu, trochę się go boją:eviltong:. Ale o takiego psa właśnie pani chodziło, bo choc mieszka w Krakowie, to trochę na uboczu i przy Barym może czuc się bezpieczniej. Na razie, jak pani wychodziła na krótko z domu, to zostawiała go w ogrodzie, powiedziałam,ze na teraz, jak zima, to niech zostawia go w domu, na początku na króko, jak ma obawy. Tak,ze myślę,ze Bary naprawdę trafił dobrze, ja juz sie o niego nie martwię:). Quote
savahna Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 erka napisał(a):Za chwlię mnie coś trafi:diabloti:. Opisałam sie o Barym, a jak zatwierdziłam post, to mnie wylogowało:mad:. . Erka ja mam to samo, więc jak piszę cos dłuzszego to na wszelki wypadek zanim wczytam kopiuje sobie. Jak wywali to wklejam od nowa i juz, ale chyba nawet wystarczy zrobić cofnij(przejdź do poprzedniej strony) i znowu masz ten wpisany tekst. Logujesz się ponownie i wysyłasz. Mnie sie wydaje,ze to tak jest, jak zbyt długo się pisze...:roll: BARY powodzenia.:loveu: To może tytuł zmienić...:razz: Quote
Jaaga Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Bary tu też mało pił. Widocznie tyle mu wystarcza. Ja dawałam moczone suche z mięsem, więc tez nie miał potrzeby duzo pić. Zawsze mozna spróbować dać wodę z dodatkiem chudego mleka. To sposób, który mi lekarz polecił przy maltance z tym samym problemem. jej rzeczywiście zaszkodzilo picie za małych ilości wody, bo miała cały pecherz w kryształkach. Może nowa Pani Barego zobaczy na spacerze kolor moczu. Jesli jest ciemnożółty, zagęszczony, to znaczy że za mało, jesli normalny, to widocznie tyle wystarcza. Cieszę się, że nie reaguje źle na psy. On generalnie agresywnie reagował na duze, mmiejsze olewał. Bary w domu może zostać bez obaw, on niczego nie zniszczy. Kładzie się i spi. Quote
ewelinka_m Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 cudownie czytać takie wieści! na coś takiego czekałam, żeby z przyjemnością zmienić tytuł :p Quote
erka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Słuchajcie , ja nie ma wydałam jednego psa do adopcji, tylko jest ich trochę więcej, niestety nie mam kasy, żeby co trochę dzwonić do wszystkich właścicieli , bo juz na bieżace psie sprawy wydaje kilkaset zł mies. na telefony. Za jakis czas na pewno sie dowiem, ale jak jest ok, to nie nękam ds telefonami. Quote
savahna Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Miałam napisac właśnie,ze w tym przypadku brak wieści to dobre wieści. Quote
Polek Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Z tego miejsca chciałbym złożyć wszystkim serdeczne życzenia - Wesołych Świąt. Quote
savahna Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Oj, a ja myślałam,ze cos nie teges sie dzieje w kwestii Barego. Bardzo dziękujemy i wzajemnie oczywiście.:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.