TERESA BORCZ Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 A ja znam kościół gdzie odbywają się nabożeństwa dla piesków i ich właścicieli , w Krakowie u Bernardynów. u stóp Wawelu ,w odpowiedniej oprawie i z odpowiednim kazaniem, i to od kilku lat. Podobno też u Franciszkanów ale to nieco dalej od mego domku. Ciekawa jestem jak zapatruje się koścoł do którego chodzi nasza okrutna dama na taką sytuację, i czego uczy swych wiernych skoro to w tej wsi jest na porządku dziennym okrucieństwo wobec zwierząt Czyżby tam mieszkali jacys inni katolicy niż w Krakowie? Quote
UBOCZE Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 TERESA BORCZ napisał(a):A ja znam kościół gdzie odbywają się nabożeństwa dla piesków i ich właścicieli , w Krakowie u Bernardynów. u stóp Wawelu ,w odpowiedniej oprawie i z odpowiednim kazaniem, i to od kilku lat. Podobno też u Franciszkanów ale to nieco dalej od mego domku. Ciekawa jestem jak zapatruje się koścoł do którego chodzi nasza okrutna dama na taką sytuację, i czego uczy swych wiernych skoro to w tej wsi jest na porządku dziennym okrucieństwo wobec zwierząt Czyżby tam mieszkali jacys inni katolicy niż w Krakowie? To zależy... W mojej szkole uczy ksiądz, który mówi młodzieży, że przecież psy nie mają duszy, więc nie można sie nad nimi rozczulać. Ale inny katecheta już mówił coś całkiem odmiennego i nie żałował datków właśnie na zwierzęta. Bo jest przecież też inne oblicze kościoła. Św. Franciszek , ksiadz Twardowski, czy wymyślony przez Reymonta Rocho, który swoich przypowieściach uczy szacunku wobec zwierzaków. Oczywiście całym sercem jestem za drugą postawą, ale tam, gdzie ta pierwsza postawa moralnie rozgrzeszy zwykły, ludzki brak empatii wobec innych stworzeń - łatwiej o rzeczy wobec nich straszne... Po obejrzeniu filmu z biedną sunią chyba mam nockę z głowy, ale dobrze, ze film się pojawił... Trzymajcie się i jak najszybciej dojdźcie do siebie, kochane psiaki!!! Quote
gonia66 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 [quote name='UBOCZE']To zależy... W mojej szkole uczy ksiądz, który mówi młodzieży, że przecież psy nie mają duszy, więc nie można sie nad nimi rozczulać. Ale inny katecheta już mówił coś całkiem odmiennego i nie żałował datków właśnie na zwierzęta. Bo jest przecież też inne oblicze kościoła. Św. Franciszek , ksiadz Twardowski, czy wymyślony przez Reymonta Rocho, który swoich przypowieściach uczy szacunku wobec zwierzaków. Oczywiście całym sercem jestem za drugą postawą, ale tam, gdzie ta pierwsza postawa moralnie rozgrzeszy zwykły, ludzki brak empatii wobec innych stworzeń - łatwiej o rzeczy wobec nich straszne... Jest chyba gdzieś na dogomanii wątek poświęcony dyskusji na ten temat...ale niech sobie kto chce- mowi co chce-ja tam wierzę, ze psy maja dusze..nie taką sama jak człowiek(i bardzo dobrze)..ale taka psią...i wierzę naprawdę, choć wiem, ze to nie jest "teologiczne", ze spotkam sie z moimi psiakami w niebie..NIE WIERZE, ZE NIEBO JEST BEZ PSÓW...I INNYCH ZWIERZAT OCZYWISCIE TEZ...co to byłoby za niebo:):)"Same ludzie w nim"?????Niieeeee..... A jesli chodzi o drugi pogrubiony tekst- nie sadze, zeby ludzie ktorzy cos takiego robią, jak widzimy tu- spowiadali sie z tego- wobec czego- nie ma czego rozgrzeszac.....ale jeśli nawet- to tym bardziej byloby to nieteologiczne podejscie....św. Franciszek jest w Kościele postacią "SWIĘTĄ"..i wszyscy chyba wiemy dlaczego..a święci maja byc przeciez dla nas przykładem:):):)(Kurcze..naprawde mi ten Swięty pomaga- mozecie wierzyc lub nie:):):)) Dobra.....nie myslalam, ze bedziemy jeszcze gadac na ten temat- bo to wątek Naszej Suni Neli(Matko- widziałam te oczy....nie moge ich zapomnieć)... ..i szczeniaczków..i dla nich tu jesteśmy....Dla nas Nelunia- to prawdziwa BOHATERKA....dała z siebie wszystko...teraz odpoczywa.....ale kiedyś jeszcze te cudne oczy na pewno zobaczymy...... Quote
UBOCZE Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 gonia66 napisał(a):NIE WIERZE, ZE NIEBO JEST BEZ PSÓW...I INNYCH ZWIERZAT OCZYWISCIE TEZ...co to byłoby za niebo:):)" Jestem, Goniu, tego samego zdania... Czekamy na dobre wieści od psiaków. I nie możemy zawieść suni... Quote
ANIA_C Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Boże...właśnie tu dotarłam i obejrzałam film. W życiu nie widziałam czegoś tak strasznego:placz::placz::placz: Quote
Kaja i Aza Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Przezylam kilkadziesiat lat, rozne rzeczy widzialam, czasem mysle, ze nic mnie juz w zyciu nie zaskoczy, a jednak. Dla mnie najtragiczniejsze w tej sprawie jest to, ze to nie jest tak naprawde jedna osoba, tylko cala spolecznosc. Przeciez ani maz, ani tesciowa, ani sasiedzi nic nie zrobili zeby psom pomoc. Musze uznac, ze to co wyroznia nas sposrod innych gatunkow to zdolnosc do podlosci. Quote
natalijo Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 I po co oglądałam ten film..... Już mam po dniu - cały czas słyszę w głowie słyszę jej jęki...... Biedna sunia!! Quote
Javena Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Nie wiem,co napisac,bo rózne słowa cisną mi sie na usta. Na południu Włoch zwłaszcza na prowincji,jest bardzo duzo psów bezdomnych. Ludzie wystawiaja jedzenie przed domy.Psy mają jakies swoje rewiry,ale kiedy były upały nawet do 50* psy chłodziły sie w kosciele. Nikt ich z tamtąd nie wyrzucał.Natomiast w mojej miejscowosci pewnego razu ,przyszedł mały piesek i pewnie szukał własciciela.Pewien pan ,niewiele myśląc łapnał za skórę i poprostu wyrzucił. Potem szedł do komuni,tego obrazu długo nie mogłam zapomnieć.Jak jesteśmy wychowani ,taki mamy stosunek do wszelkich istot żywych.Wszystko zaczyna sie w rodzinie ,tej najmniejszej społecznosci. WIERZE ,ŻE KAZDY SPOTKA SIE KIEDYS ZE SWOIM PUPILEM A OPRAWCA ZE SWA OFIARĄ,TYLKO,ZE ROLE SIĘ ODMIENIA. Quote
BajkaB Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Nawiązując do Waszych wypowiedzi powiem,ze kościół tak naprawde to ludzie..I od postawy ludzi zalezy jaki będzie.A księża,no cóż,to tez ludzie,z róznymi słabostkami i przywarami.Tak jak owa osoba nie powinna być nauczycielką,tak niektórzy nie powinni być księżmi.Pozwólcie jednak,ze przytocze fragmenty wspaniałego wywiadu z Ks.Twardowskim,budujacego i dającego nadzieję..To chyba najlepszy z możliwych topik,aby fragmenty te zacytowac: "Jan Strzałka: — Proszę Księdza, mam psa i często — nie tylko przy okazji tej książki — rozmawiam z ludźmi o ich czwo*ronożnych przyjaciołach, jednak ciągle nie wiem, czym jest zwierzę. Ks. Jan Twardowski: - I wcale się temu nie dziwię, gdyż o zwierzętach wiemy mniej niż o aniołach. O aniele wiemy, że jest posłańcem Boga, ale czym jest zwierzę? Zwierzę jest nam bliższe niźli anioł, choć bardziej niepojęte. Aniołowie spełniają wolę Boga świadomie, zwierzęta - nieświadomie. Ciekawe, iż w języku an*gielskim na zwierzę mówi się animal, a słowo to wy*wodzi się z łacińskiego rzeczownika anima, czyli du*sza. Zwierzę ma więc nie tylko ciało, ale i ducha, którego tchnął w niego Bóg. Nigdy zatem nie powiem: pies zdechł, lecz wyzionął ducha, o koniu mó*wię, że padł, o pszczole, że usnęła. Co więc z duszą zwierzęcą stanie się po śmierci? Co z psem, koniem, pszczołą? Wierzę, że całe stworzenie, ludzie i wszel*kie zwierzęta, spotkają się w przyszłym życiu, bo dlaczego czworonogi nie miałyby dostąpić zbawie*nia, skoro czasami bywają lepsze, bardziej bezintere*sowne i szlachetniejsze od człowieka? Nawet taka świnka, którą niefrasobliwie oczerniamy. Święty Paweł Apostoł w Liście do Rzymian po*wiada: „Stworzenie bowiem zostało poddane marno*ści — nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zosta*nie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia" (Rz 8, 20-22). Ciekawe słowa. Czy św. Pa*weł chce nas zapewnić, że zmartwychwstaną również zwierzęta, dla nich też znajdzie się miejsce na nowej ziemi i pod nowym niebem? Wierzę, iż zbawienie będzie powszechne i obejmie całe stworzenie, a zwie*rzęta zostaną zbawione od rozpaczy nieistnienia. [FONT="]— [/FONT][FONT="]Zwierzęta towarzyszą nam od chwili, gdy Bóg ule*pił z gliny pierwszego człowieka, byty więc w raju, potem wraz z naszym praojcom zostały wygnane z Edenu, ale były też w stajence lichej, kłaniając się przyszłemu Odkupicielowi...[/FONT] - A czy mogło być inaczej? Zwierzęta towarzyszą nam zawsze i wszędzie, pomagając w codziennym trudzie, dając nam czystą radość, bez nich człowiek czułby się źle na tym świecie, bo ileż radości daje tak piękna i rozumna istota jak pies. Jeśli spojrzymy na to stworzenie oczyma wiary, zrozumiemy, że pies po*kazuje nam nawet drogę do Pana Boga. Psa przy*wiązanego przed sklepem — o czym kiedyś pisałem w wierszu — warto pocałować w łapę, „bo uczy, jak na Boga czekać"... Pies również towarzyszy nam od niepamiętnych czasów. Jak dobrze wracać do domu, wiedząc, że nie oczekuje nas pustka czterech ścian, lecz przywita się z nami serdecznie stworzenie, które na nasz widok z radości szaleje ogonem, ogon zaś to „wypróbowa*ny przyrząd do powitań i pożegnań". Jak nie wspo*mnieć o starym Argosie, latami czekającym na po*wrót Odysa? Tylko wierne psisko rozpoznało uko*chanego pana, choć Odys odziany był w łachmany nędzarza. [FONT="]Jak jednak wytłumaczyć ludzkie postępowanie wo*bec tych braci mniejszych, którego nie sposób uspra*wiedliwić ich ofiarą dla naszego dobra? Popełniamy wiele grzechów wobec zwierząt, zapominając o dniu ostatecznym, kiedy sądzeni będziemy przez Pana, lecz i przez zwierzęta.[/FONT] - Czy zdarzyło się, by podczas spowiedzi penitent przy znal się Księdzu, ze skrzywdził zwierzę i prosi o odpuszczenie grzechu? - Tak, i to nieraz; spowiadają się z tego grzechu do*rośli i dzieci — gdyż ludzie mają świadomość, że drę*czenie zwierząt jest grzechem. Tym, którzy go po*pełniają, a czują wyrzuty sumienia, radziłbym prze prosić czworonoga/Znałem człowieka, który szcze*rze przepraszał swojego kota, i dobrze czynił. Jak przepraszać kota? Najprościej, mówiąc na przykład: „Przepraszam cię, kocie kochany!" Warto też chwalić zwierzęta, chwalić należy wszel*kie stworzenie - gdy na przykład chwalimy rośliny, te lepiej rosną, gdyż także posiadają duszę, roślinną co prawda, lecz to niewątpliwie dusza, pewna for*ma świadomości. Powiada się, że drzewa płaczą, gdy zbliża się chwila ich wyrębu. Wspominałem, że zwierzęta towarzyszą człowie*kowi w codziennym trudzie, nie pozwalają nam cier*pieć w samotności, ale wspierają też naszą wiarę. Pe*wien człowiek wyznał mi, że nauczył się modlić dzięki psu: był zaganiany, wiecznie brakowało mu czasu na modlitwę, aż w końcu kupił psa, z którym spacero*wał trzy razy dziennie i aby urozmaicić sobie space*ry, odmawiał wówczas różaniec. Przepraszajmy więc zwierzęta i za wszystko im dziękujmy." Przepraszam sunieczko,że dotarłam zbyt późno.. Quote
Isadora7 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 [quote name='Isadora7'][FONT=Arial Black]Aukcja cegiełkowa:[/FONT] http://www.allegro.pl/item829291361_koszmar_psiej_matki_i_jej_dzieci.html zaraz pouzupełniam nowe dane A ja przypominam o aukcji cegiełkowej. Te maleństwa potrzebują opieki. Edyto może umieść link na 1 stronie w wolnej chwili. Quote
BajkaB Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Juz wstawiłam Isadorko. A ja ponawiam prośbe o zestawienie osób chętnych do przytulenia szczeniolków w DT Quote
ligia Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 brakuje słów a w zasadzie juz wszytsko zostało powiedziane.... mój umysł tego nie obejmuje a tej osobie to zycze wszytskiego co nagorsze. Podciagnełam w miare mozliwosci allegro. Spij spokojnie psinko , twoje dzieciatka sa bezpieczne :(:( Quote
Javena Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Święty Piotr u nieba wrót Stoi,trzymając listę cnót. A wszystkie dusze w milczeniu Przypatrują się jego skinieniu. "Ten wejdzie pierwszy, kto Był lekiem na całe zło; Kto do końca wierny był, Kochał i służył ze wszystkich sił, Brzydził się złością, Dzielił radością, Na dobre i na złe. Kto jednego tylko chce: Kochać wiecznie jak szalony". Piotrowa dłoń otwiera drzwi - Lśnią oczy, merdają ogony - Pierwsze do raju wchodzą psy. (Sąd Ostateczny-M.Bobleter) Bajka B --PIĘKNIE TO NAPISAŁAŚ.WZRUSZYŁAM SIĘ DO ŁEZ.:-( Quote
Jasza Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Nie wiem, czy oczytałam, ale może dopiszcie w pierwszym poście, że szukamy DT dla szczeniorków. A Ares? Szukamy DT ? Quote
Vlk Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 gonia66: masz rację, nie każdy taki jest. Nie wolno oczerniać każdego katolika. Jednak normą w naszym kraju jest katolik, który za grosz nie ma w sobie "miłości bliźniego" czy szacunku dla "braci mniejszych". Niestety na codzień właśnie takich spotykam. Tym cenniejsi są więc ludzie tacy jak Ty, z wrażliwością i chęcią uczenia jej. Niestety u nas mało kto myśli o zwierzętach, ludzie, którzy powinni nauczać zazwyczaj bardziej zajęci są polityką i kolejnym tłustym kąskiem do chapnięcia niż czymś, co dochodów nie przynosi a wymaga dużo zachodu i troski a także pieniędzy. Niestety wiele psów księży żyje w tragicznych warunkach, wiele psów u ludzi wierzących także nie ma lepiej. Jednak nie powinniśmy patrzeć w co kto wierzy, bo różni są ludzie, ich wartości nie wyznacza wiara czy kościół, lecz to, co mają w sobie. Ateista, katolik, buddysta - to nie jest ważne. Ważna jest wrażliwość. A hierarchowie kościelni niech sami sobie gonią za swoim lśniącym bogactwem - wbrew naukom, przecież powinni żyć skromnie. A filmik mi nie działa - ale może to i lepiej, bo bym dzisiaj nic nie podziałała, tylko myślała o tym, co obejrzałam. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Św. Franciszek z Asyżu mówił : " Wszystkie stworzenia ziemi czują jak my...." Ta kobieta najwidoczniej, mimo swojego wykształcenia o tym nie chciała pamiętać... Etyka jest uniwersalna, jest wielu ludzi różnych profesji, przestrzegających tych uniwersalnych zasad. Dywagacje nie zmienią tego, o czym słusznie napisałaś, Goniu, to człowiek odpowiada za to, co czyni. Bajko, pięknie to napisałaś... Te piękne oczy Nelly... to cierpienie, w nich wyryte, nie można tego zapomnieć.... Trudno pojąć te tłumaczenia ... Zastanawia mnie jedno, czy byłoby tej osobie żal także wtedy, gdyby nikt nigdy się o tej psiej tragedii nie dowiedział? Quote
Vlk Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 chyba jasne, że nie. Czy ktoś, komu mogłoby być żal, byłby w stanie tak bardzo zaniedbać psy i skazać je na takie cierpienia? To już nawet nie jest głupota i niedbalstwo... to jest dużo więcej. Quote
lunarmermaid Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Czytam wątek od początku.I wolę nic nie pisać,bo dostałabym chyba bana od ręki. I to ma być nauczycielka??? Filmik mi się nie otwiera.... Quote
lunarmermaid Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Nie otwiera mi się filmik.... Czytam wątek od początku i ...wolę nic nie pisać,żeby bana nie dostać,bo tylko takie słowa cisną się na usta... Moja siostra jest nauczycielką.Znam trochę środowisko i nie mogę uwierzyć,że taka BABA może uczyć czegokolowiek dzieci!!! Powinna zostać BARDZO przykładnie ukarana i to nie tylko grzywną jak to zazwyczaj bywa. A jako rodzina zastępcza nigdy nie powinna dostać żadnego dziecka na wychowanie.Bo jak ona je wychowa? Na sadystę? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Vlk napisał(a):chyba jasne, że nie. Czy ktoś, komu mogłoby być żal, byłby w stanie tak bardzo zaniedbać psy i skazać je na takie cierpienia? To już nawet nie jest głupota i niedbalstwo... to jest dużo więcej. Dokładnie, pytanie retoryczne. Ale chętnie bym je tej osobie zadała, mimo wszystko... Perfidia do kwadratu. Quote
diana79 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 a może warto zrobić profil na naszej klasie z opisem tego dramatu wysłać zaproszenia do wszystkich z Mikołowa i innych ludzi, może pomoc będzie większa? biedny Ares co on musiał przejść :shake: :-( mam nadzieję, że przynajmniej szczeniaczki nie będą pamiętały tego całego zła :shake: Quote
BajkaB Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Napisałam do kliku gazet.Odezwała sie do mnie Pani Redaktor z Dziennika Zachodniego,zaoferowała pomoc.Napisała: 'Witam Panią serdecznie! poraziło mnie to co przeczytałam i zobaczyłam na zdjęciach, e-maila przesłałam dalej do reportera dyżurnego- Piotra Sobierajskiego, podam Pani namiary do niego: [email protected] tel. (32)634 21 66 " Pozdrawiam! "Witam raz jeszcze, może mogę jakoś pomóc, proszę wstępnie zredagować treść ogłoszenia i podać numer tel. do kontaktu, postaram się nadać go do DZ, Jarmarku i Oferty, może znajdą się chętni do adopcji tych zwierzaków Pozdrawiam! Urszula Szydłowska " Czy ktoś mógłby pomóc w zredagowaniu ogłoszenia?Bardzo gorąco proszę! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.