ihabe Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Bajka wie, jak trzymać ciotki w napięciu;-) Quote
J_ulia Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 ihabe napisał(a):Bajka wie, jak trzymać ciotki w napięciu;-) Zgadzam się, mam nadziej ,że będą pomyślne dla sprawy .. Quote
BajkaB Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Pozwólcie,ze na początek powiem coś,co moze zabrzmi jak banał.Dla mnie nauczycielka powinna być jak przysłowiowa ,,Zona Cezara,,-bez skazy To czego dopuściła sie ta osoba(pozwólcie ze bede uzywała określenia Pshemko z ,,Brzyduli,,)nie mieści sie w zadnych kategoriach moralnych.Osoba jest młodą ,30-letnią kobietą.Ma 3 letniego synka i wychowuje w rodzinie zastępczej 14 letniego brata,gdyz rodzice jej nie zyją.Jest nauczycielką w zespole szkół w Mikołowie(dane podam chętnym na priva) w klasach od 1-3.O posesję,na której rozgrywał sie dramat od kilku lat toczy sie spór w sądzie.W sąsiedztwie posesji mieszka jej siostra,a sąsiedzi są ponoć nastawieni do niej zyczliwie.Tym bardziej bulwersuje fakt ze nikt wcześniej nie reagował,a jej samej nie przyszło do głowy zostawić jedzenie i załatwić kogos do karmienia psiaków.Osoba mieszka z męzem i synkiem u teściowej w Mikołowie.Według jej słów mąz i teściowa kochaja zwierzeta i podobno nakłaniali ją do zabrania zwierzaków.Dlaczego tego nie zrobiłą nie potrafiła odpowiedzieć.Osoba wyprowadziła sie do Mikołowa w kwietniu i od tego czasu sporadycznie bywała na posesji.Przez te kilka miesiecy zafundowała psiakom powolne konanie z głodu w męczarniach ,zimnie i brudzie.Psy były według jej słów znajdami i miast ciepła i miłości znalazły cierpienie i śmierć. Sunia,jakjuz wspominałam wcześniej to mix husky.Na pewno wielu z was ma huskiego i wie ile powinien wazyc taki psiak.Czy waga 12 kg to waga huskiego?Bo tyle włąśnie wazyła sunieczka. Dodatkowe cierpienie suni pogłebiał fakt,ze byłą przywiązana do budy łańcuchem,który zaplątał sie w metalowe przesło tak,ze sunia nie była w stanie stanąc na łapy.Nie mogła tez chodzić po podwórzu aby poszukac kropli wody. Osoba przyjechała dzisiaj na spotkanie ze mną.Szlochała i starała mi się udowadniać,ze nie jest złym człowiekiem,zepomaga ludziom i zwierżetom,zeby dać jej szanse udowodnienia tego.Jakoś mnie nie przekonała.. Osoba panicznie boi sie utraty pracy,a w przypadku wyroku skazującego jest to dośc prawdopodobne.Bez protestu podpisała zrzeczenie włąsności psów.Gotowa jest przyznać sie do wszystkiego i poddać karze byle tylko nie powiadamiać szkoły.Fakty są jednak tak jednoznaczne,ze przyznanie sie do winy nie ma tu wiekszego znaczenia. Byłam na Policji,złożyłam oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z wnioskiem o uznanie naszego Oddziału za pokrzywdzonego i dopuszczenie do występowania w charakterze oskarzyciela posiłkowego. Jestem podbudowana postawa Policjantów z I Komisariatu Policji w Dąbrowie Górniczej -Strzemieszycach.Podeszli do sprawy bardzo poważnie i solidnie.Zdjęcia które pokazałam wstrząsneły wszystkimi.Prawie każdy z nich(łacznie z Komendantem) ma psa,którego uważa za przyjaciela i członka rodziny.Komendant nawet osobiście przyszedł podczas przesłuchania i uważnie słuchał.Marna to pociecha,ale byli tez zadowoleni z mojego zaangazowania w sprawe i pomocy.Przyznali,ze byli bezradni i nie wiedzieli kompletnie co zrobic z psiakami.Wiedzieli tylko,ze nie moga zostawić ich na posesji ani chwili dłużej. Myśłe,ze sposób prowadzenia sprawy będzie miał finał taki jaki powinien tu byc. Zbulwersowani są równiez wszyscy weterynarze w Klinice w Dąbrowie Górniczej.Podobnego przypadku nie widzieli juz dawno.Troskliwie zajmują sie szczeniakami i Aresem. Ares jest psiakiem wycofanym,zastraszonym wręćz przerazonym ,z lekką agresja lękową.Na widok człowieka wchodzącego do pokoiku w którym przebywa sika ze strachu.Wogóle sika bardzo duzo,zachodzi podejrzenie,ze moze mieć chore nerki lub pęcherz,czemu trudno sie dziwic.Póki co jest powoli oswajany,weterynarze staraja sie aby zaufał człowiekowi.Często wchodzą do niego,dużo mówią,karmią.Dostaje wzmacniajace leki,bo póki co trudno wykonać badania.Ares nie przebywa w klatce tylko w pokoiku(tym samym co nasz Emirek-a.piurek wie o co chodzi).W tym samym pomieszczeniu sa maluszki,wieć jest mu troche raźniej.Ares bardzo interesuje sie szczeniakami. Szczenioolki sa w formie niezłej,dokarmiane często,zaczynaja reagowac prawidłowo i interesowac sie otoczeniem. Bardzo potrzebujemy wsparcia finasowego bo przed nami ogrom wydatków.Od wczoraj tylko za leczenie suni i utylizacje oraz mleko dla maluszków zapłaciłam 320zł. Koniecznie będa wkrótce dla szczeniaków i Areska DT,a najlepiej stałe.Przez kilka dni muszą jednak zostać w klinice.Jeśłi ktoś mógłby pomóc i przytulic je w ramach ,,psiej rodziny zastępczej,,będe ogromnie wdzieczna. Jeżeli sa pytania,prosze pytać,odpowiem na wszystkie Quote
Agmarek Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Czy szkoła jednak zostanie powiadomiona? Quote
J_ulia Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Bajko moje ukłony za to co robisz... W pracy się dowiedzą, na pewno o tej "kochającej zwierzęta" nauczycielce... Mam nadziej ,że baba do końca życia popamięta to co zrobiła... Jutro mam parę miejsc do odwiedzenia.... w wiadomej sprawie... Quote
sonikowa Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Bajko, były tu dwie oferty DT dla szczeniaków (żebym nie pokręcila MartynaP i chyba Ola la?). Co do suni, to jest to tak wstrząsające, że znów sie cała trzęsę. Bardzo dobrze, że nie dajesz sie przekonać łzom tej osoby, bo boi się tylk konsekwencji, a nie ma w niej żadnych uczuć wobec zwierząt. Jeśli miała możliwosć zabrania psów, mąż i teściowa ją namawiali!!! a tego nie zrobiła to jest to tym większa zgroza. czemu ich nie puściła nawet na ulicę? Cokolwiek, tylko nei taka powolna śmierc w męczarniach... Powinien byc proces i trzeba go nagłośnić. Szkołę zawiadomić w pierwszej kolejności. Nie mam co do tego żadnych wątpliwosci. Tu nie chodzi o zemstę, ale o ograniczenie przyszłych czynów tej osoby...Co ona dzieciom może przekazać? Gdyby moje dzieci uczył ktoś taki, to walczyłabym o zmianę nauczyciela lub zmienila szkołę... Brawa dla policjantów! I dla ciebie bajka, ytrzymaj się, nie wiem czy wytrzymałabym to wszystko na twoim miejscu... Quote
gonia66 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='BajkaB'] Dodatkowe cierpienie suni pogłebiał fakt,ze byłą przywiązana do budy łańcuchem,który zaplątał sie w metalowe przesło tak,ze sunia nie była w stanie stanąc na łapy.Nie mogła tez chodzić po podwórzu aby poszukac kropli wody. Osoba przyjechała dzisiaj na spotkanie ze mną.Szlochała i starała mi się udowadniać,ze nie jest złym człowiekiem,zepomaga ludziom i zwierżetom,zeby dać jej szanse udowodnienia tego.Jakoś mnie nie przekonała.. Przeczytalam wszystko i teraz dopiero nie moge sie otrząsnąc....jak to sunia nie byla w stanie stanąc na łapy?????Czyli konala i nie mogla sie naWET PODNIEŚĆ???jEZZZZZZZZUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU:(:(:( Quote
ihabe Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Bajeczko , Martyna oferowała DT dla dwóch szczeniaków. Ile w sumie mamy dzieciaków? Brawo kochana, brawo, nie popuszczaj!!! Skrucha tej kobiety przyszła tylko dlatego, że zaczęła się bać. Niech się boi, bo prawdziwi ludzie mają już dosyć pobłażania i ulegania władz, tłumaczeniem to tylko pies, to tylko kot, to tylko koń!!! Czy psiaki można odwiedzić? Zrobic jakieś zdjęcia? coś przywieźć? Oprócz pieniędzy czego potrezbujesz Bajko? Quote
gonia66 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='sonikowa'] brawa dla policjantów! i dla ciebie bajka, ytrzymaj się, nie wiem czy wytrzymałabym to wszystko na twoim miejscu...ja też nie wiem czy dalabym rade przez to przejść:(:(:( Quote
L/Olka Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 gonia66 napisał(a):Przeczytalam wszystko i teraz dopiero nie moge sie otrząsnąc....jak to sunia nie byla w stanie stanąc na łapy?????Czyli konala i nie mogla sie naWET PODNIEŚĆ???jEZZZZZZZZUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU:(:(:( matko, wstrząsające :-(:-(:-( Quote
matamata Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Włos się jeży, kiedy się czyta to, co pisze Bajka. Oprócz powiadomienia szkoły myślę, że ABSOLUTNIE trzeba powiadomić także lokalne kuratorium oświaty i organ zarządzający szkołą - niech wiedzą kogo zatrudniają. Quote
Agmarek Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='ihabe']Bajeczko , Martyna oferowała DT dla dwóch szczeniaków. Ile w sumie mamy dzieciaków?QUOTE] 5 Quote
sonikowa Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Bajko,szkoła będzie powiadomiona, tak? Według mnie trzeba koniecznie. Quote
kuba123 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Ambra napisał(a):jestem kolejny raz w głebokim szoku! Strzemieszyce to jednak zabita dechami wiejska dzielnica Dąbrowy! W czwartek byłam z Amikat na interwencji w tej dzielnicy - pies na 40 cm łancuchu, zastraszony, brud smród i ubóstwo - przyjechała policja i spytała: czy to sa wg pań złe warunki dla psów? bo my sie nie orietujemy? Po czym dodali że znają miejsca z interwencji w Strzemieszycach gdzie psy są w 100 razy gorszych warunkach i nikomu to nie przeszkadza - pyt czemu policja znając takie miejsca nie zgłosi tego do odpowiednich komórek, fundacji? czemu jest taka znieczulica ze nie reagują patrząc na krzywde zwierząt? Stwierdzili że jeśli uważamy ze to sa złe warunki i kobiecie nalezy odebrać psy to takim tokiem myslenia w strzemieszycach wszystkie psy powinny zostać zabrane! byłam zdruzgotana postawą policji!! wiedzą ale nie powiedzą bo nie wiedzą komu i że 3ba! ogromnie i przykro z powodu suni! Licze że odpowiednia kara spotka ta kobietę! Ambro to chyba właśnie dzięki Waszej interwencji zmienił się strzemieszyckim policjantom ''punkt widzenia'', bo jeśli tamte warunki były dla psów tragiczne , to w tym wypadku chyba nie byli w stanie tego nazwać widać,że panowie z komisariatu w Strzemieszycach szybko się połapali o co chodzi w ''pomocy zwierzętom krzywdzonym'' to bardzo dobrze rokuje na przyszłość jest szansa ,że zaczną to zmieniać,będą od mieszkańców wymagać poprawy warunków trzymanych zwierzaków szkoda tylko,że takim kosztem Quote
Ola la Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Nie dajmy sie zwieźć tej kobiecie...Jak widać jest niezłą aktorką. Może tą profesje powinna wybrać nasza pani pedagog :angryy: W razie czego tak jak pisalam wcześniej ,oferuje DT dla jednego szczeniora. Quote
funia Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 piep....ć ja i jej prace .Konająca sunia z małymi ,,,,Wyobrażacie sobie jak ona rodziła uwiązana na łańcuchu ? Chryste co tymi ludzmi,,,, Quote
TERESA BORCZ Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Pierwszy post i prawie kompromitacja. myślę o osobie pod nickiem MARECKI. Czyżby taki zbieg okoliczności , akurat dziś i taki post? co tu jest jeszcze do sprawdzania?? CZY SYTUACJA I FOTOGRAFIE NIE MÓWIA ZA SIEBIE??. Nie wydaje mi się że dogomania to odpowiednie forum dla tej osoby. dogomaniacy mają prawo osądzić taki przypadek. Osądzą to też odpowiednie organa do tego upoważnione. wszyscy powinniśmy dopilnować aby już nigdy nie było wyroku małego z powodu 'małej szkodliwości społecznej" w tym przypadku jest olbrzymia szkodliwość społeczna i każdy normalny człowiek właściwie to powinien oceniać. osoba o takiej moralności nie powinna mieć prawa wykonywania zawodu, i absolutnie pozbawiona funkcji rodziny zastępczej na zawsze!!! Nie widzę też tutaj u zbulwersowanych dogo cioteczek wulgaryzmów. Marecki raczej się domyśla co w takich sytuacjach można powiedzieć czy napisać. wszystkie znane mi wulgaryzmy, choć ich nigdy nie używam, są nie wystarczająco mocne dla tej" nauczycielki" dlatego nie ma sensu ich używać. Osobo o niku marecki zweryfikuj sens obecności na forum, bo albo się mylę albo nie podoba Ci się reakcja obecnych na tym porażającym wątku obrońców zwierząt. To bardzo smutne.MNIE NIE PODOBA SIĘ TWOJA REAKCJA NA TYM FORUM. Quote
matamata Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 W każdej szkole jest również Rada Rodziców, organ może i mało funkcjonalny, ale może się okazać przydatny przy nacisku na dyrekcję w sprawie zajęcia odpowiedniego stanowiska wobec tej "nauczycielki". Gdybym była rodzicem chciałabym wiedzieć, że ktoś taki uczy moje dziecko. Quote
sonikowa Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 matamata;13564417[B napisał(a):]W każdej szkole jest również Rada Rodziców, organ może i mało funkcjonalny, ale może się okazać przydatny przy nacisku na dyrekcję w sprawie zajęcia odpowiedniego stanowiska wobec tej "nauczycielki". Gdybym była rodzicem chciałabym wiedzieć, że ktoś taki uczy moje dziecko. Trafna uwaga, Rada Rodziców w tej sytuacji mogaby pomóc. Quote
Lidan Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Nie mogę uwierzyć, że coś takiego mogło się stać :placz: To się poprostu w głowie nie mieści :niewiem: Quote
bela51 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Czy zakład pracy, czyli szkoła zostanie powiadomiona " z urzedu" czy tez my powinniśmy wysłac pismo do szkoły i organów nadzorujących? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.