malawaszka Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 [quote name='amikat'] Łącznie na dzisiaj sobota 31.10.2009 r. mamy 808 zł. Dziękujemy i nadal apelujemy o wsparcie. kochani pomóżcie Lili!!!! to ciągle mało!!!! Quote
Glutofia Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 byłam u Lili, czuje sie lepiej mam zdjęcia!!! Ale zostawiłam baterie od aparatu w klinice.... jedna która mi została ładuje się jak się podładuje wrzucę fotki jeszcze dzisiaj nie wiem czy coś wyszło nie zdążyłam obejrzeć bo ostatnia bateria zdechła.. Quote
bela51 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 [quote name='amikat']Wczoraj po południu do kliniki przyszła pani Lili. Chciała zobaczyć jak sie pies czuje W klinice były juz wszystkie dokumenty informujace o tym ze pies jest pod opieka Fundacji. Lekarze przynieśli suczkę. Chcieli zobaczyć jak mała zareaguje na panią. Kiedy ta kobieta zaczęła do niej mówić i chciała pogłaskać , Lili wbiła głowę się pod pachę lekarki, zaczęła sie trząść i nie chciała nawet popatrzeć!!!! To nam o czymś mówi prawda? .[/QUOTE] Czy ci "ludzie" maja jeszcze jakieś prawa do Lili???? Dlaczego pokazano im psa i dlaczego w ogóle rozmawia sie z kimś takim?:shake: Może ja czegos nie rozumiem...:shake: Chyba, że to był tylko taki eksperyment. Quote
Klementynkaa Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 załatwiłam ogłoszenie i prośbę o wsparcie dla LILI na portalu psich sportów STRONA GŁÓWNA - POLSKI PORTAL SPORTÓW KYNOLOGICZNYCH może ludzie, dla których pies jest partnerem i towarzyszem prawdziwym dorzucą grosik! Quote
diana79 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 zrobiłam przelew w imieniu Taks dla suni 100zł ale zapomniałam dopisać w przelewie, że to dla Lili :oops: wysłałam PW z wyjaśnieniem, przepraszam za pomyłkę :oops: trzymam kciuki za zdrowie suni i za to, żeby jej były właściciel poniósł dużą karę za to co zrobił :mad: Quote
Glutofia Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 jeśli ktoś potrzebuje zdjęcie do bazarku, na stronę, do allegro można korzystać Quote
Jolanta08 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Nie wiem co powiedzieć ... brak mi słów :-( kochana psinko DLACZEGO miałaś takiego pecha i dostałaś się w ręce zywrodnialca ??? Zdrowiej śliczna panienko ,na przekór temu draniowi Quote
Glutofia Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 i na koniec najlepsze! Widzicie to?? nasza malutka wstała! Ale kręci się w kółko i w konsekwencji się przewraca, jakby rzeczywiscie coś z błędnikiem miała... jeszcze niemrawo się porusza, poza tym nie reaguje na dżwięki. Natomiast bardzo ciepło z nami się przywitała machała ogonkiem, przyszła się przytulić:loveu: Temu draniowi nie wiem co bym zrobiła taka malutka psiunieczka.. Quote
Bjuta Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Cudne maleństwo!!! Allegro cegiełkowe z takimi fotkami na pewno zadziała! :loveu: Quote
bela51 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Jak można było skrzywdzić takie kochane maleństwo. Brak mi słów.:-( Zdrowiej skarbie, na przekór temu ......:mad: Quote
Odi Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Oby tego zwyrodnialca spotkało to samo, co on zrobił tej maleńkiej sunieczce. Oby to ludzkie ścierwo szczezło jak najszybciej. [quote name='"Bela51"'] Cytat: Napisał amikat Wczoraj po południu do kliniki przyszła pani Lili. Chciała zobaczyć jak sie pies czuje W klinice były juz wszystkie dokumenty informujace o tym ze pies jest pod opieka Fundacji. Lekarze przynieśli suczkę. Chcieli zobaczyć jak mała zareaguje na panią. Kiedy ta kobieta zaczęła do niej mówić i chciała pogłaskać , Lili wbiła głowę się pod pachę lekarki, zaczęła sie trząść i nie chciała nawet popatrzeć!!!! To nam o czymś mówi prawda? . Czy ci "ludzie" maja jeszcze jakieś prawa do Lili???? Dlaczego pokazano im psa i dlaczego w ogóle rozmawia sie z kimś takim?:shake: Może ja czegos nie rozumiem...:shake: Chyba, że to był tylko taki eksperyment. Wydaje mi się, że dobrze się stało, iż ta morwicha przyszła zobaczyć Lili. Reakcja Lili jest jednoznaczna, bo pies nie kłamie - morwicha też katowała Lili. Każdy psi psycholog może wydać taką opinię na podstawie obserwacji, które poczyniła Pani Doktor wet. będąca świadkiem wizyty morwichy w lecznicy. Opis tego zdarzenia też można dołączyć do akt sprawy. W poniedziałek wpłacę grosik dla sunieczki. Quote
kaska_82 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Jaka słodka,no wierna kopia mojej psiny :loveu: oby szybko wrociła do pełni sił,a temu dyaniowi trzeba by było cos urwac :mad: Quote
Magnesiatko Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Eeeeh ona to taka śliczna, delikatna... no przekochana!! Im częściej tu zaglądam tym mam większą ochotę temu facetowi :mad: Quote
fizia Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Mam nadzieję, że jak podnosi się, merda ogonkiem, reaguje na człowieka to już będzie tylko lepiej - oby! Jest taka śliczna! Quote
gonia66 Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 [quote name='amikat']Wczoraj po południu do kliniki przyszła pani Lili. Chciała zobaczyć jak sie pies czuje W klinice były juz wszystkie dokumenty informujace o tym ze pies jest pod opieka Fundacji. Lekarze przynieśli suczkę. Chcieli zobaczyć jak mała zareaguje na panią. Kiedy ta kobieta zaczęła do niej mówić i chciała pogłaskać , Lili wbiła głowę się pod pachę lekarki, zaczęła sie trząść i nie chciała nawet popatrzeć!!!! To nam o czymś mówi prawda? . jESTEM W SZOKU!!!!!!!!!!!!!:mad::mad::mad:JAk to przyszla???Moze chciala sie upewnic ze mala nie przezyje...zebyy sobie ulzyć..Nie mogę normalnie....jak tak mozna....czy ta "paniusia" w ogole cos mowila????JAk tłumaczyła, ze Lusia chowa sie przed nią w panice?????:placz::placz::placz::placz: Quote
Isadora7 Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 [quote name='amikat']Wczoraj po południu do kliniki przyszła pani Lili. Chciała zobaczyć jak sie pies czuje W klinice były juz wszystkie dokumenty informujace o tym ze pies jest pod opieka Fundacji. Lekarze przynieśli suczkę. Chcieli zobaczyć jak mała zareaguje na panią. Kiedy ta kobieta zaczęła do niej mówić i chciała pogłaskać , Lili wbiła głowę się pod pachę lekarki, zaczęła sie trząść i nie chciała nawet popatrzeć!!!! To nam o czymś mówi prawda? [....]. Trzeba mieć niezły tupet. Quote
bico Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Cytat: Napisał amikat Łącznie na dzisiaj sobota 31.10.2009 r. mamy 808 zł. Dziękujemy i nadal apelujemy o wsparcie. [quote name='malawaszka']kochani pomóżcie Lili!!!! to ciągle mało!!!! z allegro cegiełkowego pewnie by się udało trochę kasy nazbierać... mój przelew pewnie w pon. dotrze. Quote
Rudzia-Bianca Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 piękne :loveu: Maleńka zdrowiej szybciutko :loveu:trzymamy wszyscy za ciebie kciuki . Będę podnosić . Quote
Pliszka Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 [quote name='bico']Cytat: Napisał amikat Łącznie na dzisiaj sobota 31.10.2009 r. mamy 808 zł. Dziękujemy i nadal apelujemy o wsparcie. wieczorem zrobię bazarek dla kruszynki Quote
Daria_13 Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Przeczytałam cały wątek z zapartym tchem, a może warto było by zrobić suczce konto na nk? ze zdjęciami, prośbą o pomoc finansową oraz prawną? może jakieś pieniążki by wpłynęły a dodatkowo jakiś prawnik by postanowił pomóc? mogę napisać do jednej pani, która jest prawnikiem, kocha zwierzęta i jest dobrą koleżanką wet. Klorygi?? Quote
Daria_13 Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Napiszcie tylko a zrobię suczce konto na nk ;) chociaż tyle mogę pomóc... Quote
amikat Posted November 1, 2009 Author Posted November 1, 2009 Konto na NK super pomysł - zrób i rozsyłaj. Pomoc prawna mamy ale dziekuje za propozycję Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.