diana79 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 szerokiej drogi, trzymamy mocno kciuki :thumbs: Quote
amikat Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 No i pojechali. Ruszyli o 5:30. Teraz mają 50 km do Brna. Zdążą. Mała cały czas śpi i nie wymiotuje co ważne. Od wczoraj była u mnie. Przewraca sie co kilka kroków. "Ściąga" ją w lewo. Niestety - potwierdzam ze mała nic nie słyszy. Głucha jak przysłowiowy pień a raczej pieniek bo to maluch przecież. Przypomniała sobie że w domku załatwiać sienie należy. Dopiero rano przed wyjazdem zrobiła co trzeba na trawie mała dama. Taka mądrala. Dzisiaj w wyborczej ukazał sie artykuł na temat Lili. Zaraz po nim dzwoniła szkoła z Kostuchny, Chcą aby zrobić prelekcje dla dzieciaków na temat praw zwierząt. Chyba warto. Mam nadzieję ze Jarek i Kuba123 nie zamęczą Jasia tymi huralnymi śpiewami. Przecież chorą wiozą :roll:! Quote
bela51 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Biedne, kochane maleństwo. Bardzo mocno trzymam kciuki !. Quote
Glutofia Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 To moze by tak do tej szkoły z naszym pakietem edukacyjnym zawędrować..?? Quote
Jasza Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Zawędrujcie, zawędrujcie! Niech dzieci się uczą wrażliwości od najmłodszych lat! Quote
malawaszka Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Jak maleńka? coś już wiadomo? :kciuki: Quote
__Lara Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Przez ..... :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: to słodkie maleństwo nie będzie teraz słyszeć :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
Jasza Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Amikat pisała kilka postów wyżej.. Ale trzeba poczekać, jaka będzie diagnza lekarzy po dzisiejszej wizycie. Quote
Energy Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 A tak wcześniejszy wpis czytałam, ale można mieć nadzieję, że gdy zejdzie obrzęk to będzie słyszeć. Myślałam, że Lara ma już nowe wieści. Quote
maja7 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Też mam nadzieję, że nie jest to trwałe uszkodzenie słuchu. Wierzę, że uda jej się tak jak Cygankowi czy też Lilu. Już nie mogę z nerwów dzisiaj, pewnie jak wszyscy na tym w wątku. Quote
Energy Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Miejmy nadzieję, że imię Lilu przyniesie jej szczęście. Też niecierpliwie czekam na wiadomości. Quote
__Lara Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='maja7']Też mam nadzieję, że nie jest to trwałe uszkodzenie słuchu. Wierzę, że uda jej się tak jak Cygankowi czy też Lilu. Już nie mogę z nerwów dzisiaj, pewnie jak wszyscy na tym w wątku.[/QUOTE] Ja też mam nadzieję, że będzie słyszeć. Quote
PapryczkaChili Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 dzisiaj na Gazeta.pl był jej główny wątek :cool3: fajnie, że się rozgłos zrobił - komentarze były jednoznaczne, nawet jakiś głupich nie było ;) Quote
Cantadorra Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Fajnie, ze udalo sie naglosnic. Lili zdrowiej szybciutko. Quote
Jan Grzegorczyk (J@sio) Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 nIE BYLO TAK ZLE, PROBOWALISMY WSZYSCY "PIAC" ALE NIEWIELE Z TEGO WYSZLO, WROCILISMY CALI I ZDROWI :lol: Quote
amikat Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Wrócili cało i zdrowo. Jasiu dziękuje za to ze pojechałeś i ze poniosłeś koszt paliwa. DZIĘKUJEMY. Agunia - KUBA 123 dzieki za twój czas, za to ze chciało ci sie roboć za pielęgniarkę! Ojcze Dyrektorze mężu mój tobie też buzi za czas i chęci - drugi kierowco Mała badania zniosła dobrze. Diagnoza - po pobiciu wylew do mózgu i móżdżku. W efekcie - niedosłyszy na lewe ucho wcale . Dostała specjalne krople do ucha zmniejszające obrzęk. Prawe oczko nie reaguje - najprawdopodobniej też jest uszkodzone na skutek obrzęku. Prawa łapka ma uszkodzone odruchy obronne. Pies się nią nie posługuje . Uraz jest typowy dla stłuczenia tylnej części czaszki i szyjnego odcinka kręgosłupa. Celowany i miejscowy. Mamy zdjęcia z rezonansu a opinia z badania przyjdzie jutro mailem. Lili dostała również na 21 dni leki przeciwobrzękowe i przeciwzapalne. Pan doktor mówił ze często w takich przypadkach wystepuje padaczka pourazowa. Cóz, przyjdzie nam czekać i obserwować. DOktor kazał ściągnąć kołnierz. Powiedział ze ma ćwiczyć szyjkę nawet jak trochę boli. Do końca tygodnia mała musi być w klinice. Został powołany biegły sądowy z Lublina. Pani doktor powiatowa obiecała pomoc w przypadku braku decyzji (czytaj KOCHONES) prezydenta miasta. Ona powiedziała ze dołoży wszystkich starań zeby odebrać psa w trybie administracyjnym. Badanie i opinia kosztowały 450 EURO. Jutro wkleję fakturę. Dzięki Jasiowi nie płaciliśmy za paliwo!!! Quote
IKA & SONIA Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 A czy są szanse, ze po ustąpieniu obrzęku sunia będzie słyszała i widziała w jakimś stopniu na to oczko? Quote
malawaszka Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 a rokowania? jak zawsze - ostrożne? dzielna malutka :calus: [quote name='amikat'] Pani doktor powiatowa obiecała pomoc w przypadku braku decyzji (czytaj KOCHONES) prezydenta miasta.[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.