Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja to wogóle zastanawiam się co też ludzie zrobili temu biednemu psiakowi że tak trudno mu jest się przekonać do życzliwych mu osób , musiał mieć ciężkie życie i to bardzo że taki nieufny jest tak długo ....
Ale może ma też taki charakter że trochę w swoim świecie żyje ....
Miałam takiego psa który mimo że wabił się Nero to dostał od nas przydomek cichociemny bo nie było go ani widać ani słychać choć wielki był jak potwór , najlepiej było mu na własnym leżeniu i na podwórku .... trudno było go namówić na zabawę ,ale jak już zaczął się bawić to wszystko przechodziło mu jak łapą odjął .... lubił się przytulać i jak chciał to szukał z nami kontaktu ale był taki trochę oddalony ....
Gosiu, trzymam kciuki że uda Ci się pokonać nieśmiałość Faro :loveu:

  • Replies 988
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cytat:
Napisał Kana
Vega znowu nie robi żadnych postępów...
Czasami mam wrażenie że nie mam żadnego psa w domu !
Ciągle lezy tylko albo w poslaniu albo w kącie.
Moja cierpliwość się skończyla.
:shake:

Otóż metody behawiorystki nie przynoszą żadnych efektów a mianowicie nic na sile i wszystko powolutku zaprzestane ich.
Otóż od wczoraj zaczynam swoje metody calkowicie odwrotne gdyż mam wrażenie że w tym wypadku tak będzie lepiej...
Mianowicie na sile i nie po "dobroci" :diabloti:
Wczoraj ją podnioslam :razz:... i polozylam do siebie na lozko ;]
O dziwo nie uciekala od razu i tak sobie spalysmy z 4 godzinki :multi:
Dzisiaj przyniose ją na noc z wyrkiem i będzie spala kolo nas.
Zamknę bramkę tak żeby nie miala możliwości natychmiastowej ucieczki w kąt.
Oczywiscie pierw z nią wyjde na siku :evil_lol: i pochowam wszystko :eviltong:




Oczywiście że nie ma idealnej recepty na każdego psa i do każdego trzeba podejść całkiem indywidualnie i na najprzeróżniejsze sposoby ważne żeby były skuteczne a w każdym przypadku one mogą być inne

Posted

Wiecie, jak patrzę na Faro, to myślę, że to wręcz rasa taka i psychika tak samo działa... Mam sucz o bardzo podobnym wyglądzie, tylko uszy stoją i może waży jakieś 35 kilo. Poza tym identiko. Sucz zabrana ze schronu jako szczeniak, żadnych przeżyć traumatycznych a boi się własnego cienia. I nie jest przez nas zastraszona, bo mamy dwa psy i drugi jest luzak jak się patrzy;)

Posted

gosia44z, uważaj z tym obcinaniem pazurów, jeśli tego wcześniej nie robiłaś, bo możesz wystraszyć i pokaleczyć łapy Faro.Mój pies ma długie pazury, o wiele dłuższe niż sunia, a to dlatego,że ma bardzo długą miazgę pod pazurem i łatwo o jej skaleczenie przy obcinaniu, a wtedy piesio wyje w niebogłosy a ja się denerwuję,że sprawiłam mu ból i krew się leje na dodatek:placz:. Sunia ma inną budowę pazurka i jej mogę spokojnie obcinać pazury.Życzę bezstresowego obcinania pazurów Faro.

Posted

Obcinanie pazurów faktycznie nie jest proste - zwłaszcza u dużych psów. Trzeba mieć sporo siły i wprawy, żeby takie grube pazury skrócić. Na dodatek Faro ma ciemne pazury i nie widać rdzenia... Skaleczenie bardzo boli.

Posted

myślę że jak Gosia weźmie już te szczypce do ręki i przymierzy się do pazura to odpuści :evil_lol:

ja tylko raz miałam taki pomysł żeby suce obciąć pazury .... po jednym ruszyły do akcji jej zęby .... poczułam na ręce siłę jej szczęk ... złapała i trzymała ....

drugi raz nie próbowałam , adrenalina prawie z nóg mnie ścięła :evil_lol:

nie obcinam bo bardzo dużo biega , biega też wyczynowo po asfalcie i twardych powierzchniach i sama sobie ściera

ale onkowate to chyba mają w genach szybko rosnące pazury a jak Faro nie biega dużo to trzeba obciąć :)

Posted

Mylicie się. Faro uparł się, że na razie zapuszcza pazury... ;)

Może w weekend odwiedzę Małgosię i jej zwierzaki. Może nawet zrobię jakieś zdjęcia. :cool3:

Posted

Przynajmniej nie będzie trzeba zbierać na tipsy dla Faro :evil_lol:

Hop! może powiesz nam jednak coś więcej? :cool3: Ta Twoja zwięzłość wypowiedzi zawsze pozostawia u mnie niedosyt :lol:

Posted

[quote name='Kamila_s']jak chce tak zapuszczac to trzeba mu jakis lakier zarzucic:eviltong::lol:;)[/QUOTE]
Tylko jaki kolor mu wybrać? :hmmmm: ;)

[quote name='Lilmo']Przynajmniej nie będzie trzeba zbierać na tipsy dla Faro :evil_lol:

Hop! może powiesz nam jednak coś więcej? :cool3: Ta Twoja zwięzłość wypowiedzi zawsze pozostawia u mnie niedosyt :lol:[/QUOTE]
Nigdy nic nie wiadomo. Pewnego dnia może zażądać tipsów... :lol:

A co ja mogę napisać? Może napiszę kilka zdań po wizycie u Małgosi. ;)

Posted

lilk_a napisał(a):
ja to wogóle zastanawiam się co też ludzie zrobili temu biednemu psiakowi że tak trudno mu jest się przekonać do życzliwych mu osób , musiał mieć ciężkie życie i to bardzo że taki nieufny jest tak długo ....

niekoniecznie był krzywdzony/bity
wystarczą braki socjalizacyjne by pies bał się człowieka i nie umiał przy nim wyluzować

Posted

U Faro wszystko w porzadku. Zakupilam obcinarke do pazurow, ale nie mam odwagi mu ich obciac. Chyba zaprosze jakiegos lekarza. Najbardziej sie boje sie, ze jak mi nie wyjdzie to Faro sobie to zapamieta i sie zrazi. Postaram sie w przyszlym tygodniu umowic z jakims lekarzem. Atak wogole to Faro jest uzalezniony od sera. Nie wazne w jakiej postaci, moze byc zwykly, topiony nawet bialy, byle ser. Jak jestem kolo niego z tym serem to szyje ma jak zyrafa. Jest bardzo delikatny. Po serku topionym to nawet palce wylizuje. Chyba nie chce, zeby dla mnie cos zostalo. I poza tym " postepem " nic nowego. Nie chce chodzic przy mnie, nie chce jesc przy mnie sniadan i kolacji. Ale mam duzo cierpliwosci i spokojnie poczekam na zmiany, przeciez ciagle nie moze byc taki obojetny na moje pieszczoty.

Posted

gosia44z napisał(a):
Ale mam duzo cierpliwosci i spokojnie poczekam na zmiany, przeciez ciagle nie moze byc taki obojetny na moje pieszczoty.

cierpliwość i spokój to najlepsza metoda
nasz Gacek z trudną przeszłością jest już u nas rok i miesiąc, i jeszcze nie jest ok, jednak jest o wiele lepiej
ale my daliśmy mu czas i nie narzucamy mu niczego
całujemy, tulimy kiedy pozwala, jak nie chciał i mruczał - odsuwaliśmy się
teraz chce coraz częsciej, sam zaczął przychodzić na przytulanki, dwa dni temu po raz pierwszy sam z siebie dał mi buzi
trudno, może jeszcze jeden rok musimy czekać, żeby było normalnym psem, może nie będzie nim nigdy - trudno, my poczekamy, a on niech sie przystosowuje w swoim tempie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...