Jump to content
Dogomania

gosia44z

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

About gosia44z

  • Birthday 08/26/1962

Contact Methods

Converted

  • Location
    warszawa
  • Interests
    zwierzeta,ksiazki,podroze,ogrod
  • Occupation
    kasjer loyniczy

gosia44z's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Przepraszam, dawno nic nie pisalam. Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu, ale u nas wszystko w porzadku. Farus ma sie dobrze. Ma nowa kolezanke Berte, ze schroniska w Lowiczu. Berta jest u nas od marca, ma podobno ponad 10 lat i od pieciu lat nie wychodziala z budy. Psiaki sie polubily i na szczescie zyja w zgodzie. Jedyny problem jaki mam z Farusiem to to, ze nie chce z nikim wyjsc na dwor. Zawsze czeka na mnie, nawet jak maz przyjdzie wczesniej z pracy to z nim nie wyjdzie, Boje sie, ze bedzie problem jak bedziemy chcieli gdzies wyjechac. Kiedys jak mnie nie bylo 2 dni to Faro w ogole nie chcial wyjsc z domu. Maz musial go ganiac po mieszkaniu a on biedny ze strachu posikiwal. Do ogrodka tez sam nie pojdzie, ze mna czasmi, ale na krotko. Najlepiej sie czuje w domu i uwielbia chodzic na spacery. Najszczesliwszy jest jak idziemy na spacer o 5 rano. Wtedy idzie bez smyczy i jest bardzo grzeczny. Wysle zdjecia do supergogi bo niestety nie umiem ich wstawic. Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie i zyczymy wszsytkim udanych wakacji.
  2. z okazji swiat zyczymy wszystkim zdrowych, pogodnych, spokojnych i bialych swiat, jak najmniej psow w potrzebie, jak najwiecej nowych domkow dla potrzebujacych psiakow. u farusia wszystko w porzadku. w dalszym ciagu jest milosnikiem spacerow, moglby ciagle spacerowac, pora nie ma znaczenia. czasami nawet spacerujemy bez smyczy. przybyl nam nowy czlonek rodziny, kocurek bercik, ktorego farus jak na razie unika. pozdrawiamy wszystkich serdecznie
  3. Witam po krotkiej przerwie. U Farusia wszystko w porzadku. Chlopak tak sie rozochocil do spacerowania, ze moglby wychodzic co godzine. Moze ktos wie jak go oduczyc pisczenia a wlasciwie calej arii. Wyglada na to, ze chlopak powinien miec na imie Janko Muzykant. Jak tylko widzi, ze zakladam bluzke lub spodnie to mu sie kojarzy ze spacerem i zaczyna koncertowac. Na ogrodek nie bardzo lubi wychodzic, wiec jak ja jestem na ogrodku to biega z domu do mnie i po drodze piszczy, albo siada w drzwiach domu i tez piszczy. Mnie to nie przeszkadza, sasiedzi na razie nic nie mowia, ale nie sa zbyt wyrozumiali. A jak Stasiek go uslyszy to wtedy jest koncert na dwa glosy, Faro piszczy a Stasiek skrzeczy. A tak wogole to przy Farusiu mozna by zegarek regulowac. Odkad zamieszkal w domu o godzinie 5.30 rano staje przy lozku i koniec spania, jak nie to piszczenie, dobrze, ze takie niesmiale. A i od maluchow na podworku nauczyl sie szczekac przez plot na inne psy i jak jestesmy na spacerze to az sie zwija tak szczeka na spotykane czworongi. Nie wiem czy by je ugryzl gdyby mogl podejsc, ale nie wyglada to na przyjacielskie szczekanie. Meza zaakceptowal tylko nie da mu sie poglaskac na zewnatrz. Moze ktos ma jakis pomysl na to piszczenie. Pozdrawiamy wszystkich wiosennie.
  4. Zyczymy wszystkim zdrowych, spokojnych Swiat, smacznego jajeczka a mokrego dyngusa chyba nie musimy zyczyc bo wyglada na to, ze i bez tego bedzie mokro. Teraz juz codziennie chodzimy na spacery, przy czym radosc jest okropna. Spiew i podskoki. Faro strasznie sie boi jadacych samochodow. Jak cos jedzie musze go przytulac bo wpada w panika i strasznie sie wyrywa. Dobrze, ze tutaj malo samochodowjezdzi. Do meza sie przyzwyczai pewnie za kilka dni. W kazdym badz razie z reki od niego bierze przysmaki, wiec wszystko na dobrej drodze.
  5. Uprzejmie domosimy, ze mamy pierwszy krotki spcerek za soba. Wprawdzie tylko kilkadziesiat krokow przed domem w jedna i druga strone po ulicy, ale wlasciwie bylo ok. Strasznie sie wszystkiego boi, ale chec pojscia na spacer z maluchami jest tak silna, ze przelamuje ten strach. Mi tylko jest trudno samej spacerowac z trzema psami, ale niedlugo wraca moj maz wiec bedzie latwiej. Pozdrawiamy wszystkich wiosennie.
  6. W koncu znowu mam dostep do internetu. Faro ostatnio nas odcial, tzn przegryzl kabel w ramach rozrywki. Nudzi sie chlopakowi. Nie mialam kiedy kupic nowego kabla, ale w koncu jest. Dobrze, ze kabel nie byl podlaczony do pradu. Zima chyba tak sobie mu sie podoba. Ostatnio przyszla do mnie siostra to tak ja obszczekal, ze bala sie wejsc do mieszkania. Broni chlopak swojego. Niesamowite jest jak on sie cieszy jak wracam do domu, az sie przewraca na tych swoich 3 lapkach, przy tym strasznie glosno spiewa z radosci. Naprawde to wspanialy piesio. Zastanawiam sie tylko jak on sie przyzwyczai do mojego meza jak ten wroci do domu za 2 miesiace. Faro panicznie boi sie facetow. Ale nie beda mieli wyjscia chlopaki i beda musieli sie jakos dogadac. Wczoraj wieczorem nawet udalo mi sie wziasc go na smycz, ale na spacer jeszcze za wczesnie. Musimy nad tym popracowac, tylko pogoda nie jest sprzyjajaca. Mam nadzieje, ze niedlugo sie ociepli. Pozdrawiamy wszystkich cieplutko.
  7. No i sie porobilo ! Spimy wszyscy razem. Farus pierwszy gramoli sie do lozka. Jest kochany. Jak on sie cieszy jak wracam z pracy. Musze mu teraz robic badanie moczu i zaniesc kupki do badania, ale nie mam jak. Uparl sie chlopak, ze nie bedzie sikal w domu a kupki w tym sniegu ciezko znalesc. Mam nadzieje, ze niedlugo przyjdzie odwilz.
  8. Dzieki za przelew i za wspanialego, madrego przyjaciela.Za to, ze sie nim zajeliscie i ze trafil do mnie. Mam nadziej, ze Faro tez przylacza sie do podziekowan.
  9. Trzeba przyznac, ze udal sie psiak. Chyba teraz trzeba bedzie przygotowac go do spacerow. Kupilam mu juz szelki i chyba zczne mu zakladac na troche. Jak idziemy na spacer to ustawia sie w kolejce do furtki, ale jak chce go dotknac to ucieka. Dopiero jak wracam to da sie poglaskac, ale tez jest ostrozny. Za to z daleka slysze jak piszczy z radosci, ze juz wracamy do domu. Farus jest naprwde kochany i bardzo sie ciesze, ze jest tu ze mna.
  10. Zdjecia nie sa najlepsze, ale moze dojde do wprawy w przyszlosci. Pewnie, ze mozna je wykorzystac i oby tacy ludzie jak ten pan wyciagneli odpowiednie wnioski. A Faro jest naprawde bardzo madrym i kochanym psiakiem.
  11. Niestety tez nie umiem, ale jak przyjdzie corka i nie bedzie umiala wkleic zdjec to wysle do ciebie. Dzieki.
  12. Zrobilam mu kilka zdjec, wprawdzie nie na moim lozeczku, ale nie umiem ich wkleic. Moze jak corka bedzie w domu to bedzie umiala to zrobic. Niestety nie jestem dobra w komputeriwe klocki.
  13. Zrobilam mu kilka zdjec, wprawdzie nie na moim lozeczku, ale nie umiem ich wkleic. Moze jak dzieciaki wroca to beda wiedzieli jak to zrobic. Ja niestety nie jestem najlepsza w komputerowe klocki.
  14. Faro zaskakuje mnie teraz codziennie. Dzisiaj w nocy spalismy w stalym skladzie czyli jeden buldozekw nogach pod koldra, drugi w nogach na koldrze,kocur na poduszce obok glowy i nagle czuje, ze ktos sie gramoli na poduszke miedzy moja glowa a sciana. I kto to ? Oczywiscie Faro. Ale chyba nie bylo mu zbyt wygodnie bo polezal chwile troche mnie oplul, bo jezor mu wisi prawie do kolan i poszedl na swoje poslanie. Jak idziemy na spacer to Faro zostaje na podworku. Dzisiaj jak wrocilismy tak sie cieszyl, ze az tanczyl z radosci. Ma ochote chodzic z nami, ale boi sie smyczy. Ale teraz jestem pewna, ze wspolny spacer nastapi szybciej niz siespodziewam.
  15. Fakture wyslalam dzisiaj. Jak wrocilam z pracy to Farus bardzo sie ucieszyl i nawet troche machal ogonkiem. Wzielam male psy na spacer i mam wrazenie, ze niedlugo 3 beda chodzic razem ze mna. Faro troche rozpaczal jak wychodzilismy. Biegl z nami do furtki, popiskiwal i bardzo sie cieszyl jak wrocilismy. Jest tez dosc mocno zainteresowany papuga. Koniecznie chce ja wachac, ale Stasiek /papuga/ nie wyglada na zainteresowanego zawieraniem blizszej znajomosci. Koty chyba wogole go nie interesuja.
×
×
  • Create New...