Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 988
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Od zeszlego tygodnia wlasciwie nic sie nie zmienilo.Doszedl tylko jeden nowy przysmak - nalesniki, ktore zjada z reki i czeka na jeszcze. Natomiast jakies plucka suszone, mieso suszone czy wszelkie inne przysmaki zjada, ale dopiero jak mu zostawie i wyjde. Zauwazylam jeszcze, ze jak ide do niego i mowie mu ze ide to zaczyna wydawac z siebie takie odglosy jakie wydaja szczeniaki, czyli takie popiskiwanie. Tlumacze sobie, ze to taka oznaka radosci z jego stony, ale moze wcale tak nie jest. Moze to oznacza cos zupelnie innego. W kazdym badz razie wykazuje zainteresowanie tym czy i co mu przynioslam do jedzenia. no i tak sobie cierpliwie czekam na jakis wiekszy objaw milosci z jego strony.

Posted

gosia44z napisał(a):
Zauwazylam jeszcze, ze jak ide do niego i mowie mu ze ide to zaczyna wydawac z siebie takie odglosy jakie wydaja szczeniaki, czyli takie popiskiwanie.

to już jest jakas reakcja, coś się dzieje :lol:

  • 3 weeks later...
Posted

U Pirata wlasciwie bez wiekszych zmian i mysle, ze predko tych zmian nie bedzie. To jest jednak bardzo trudny przypadek, ale ja mam czas i cierpliwie poczekam. Pirat jest znowu u siebie w szopce i tam na chwile obecna jest najszczesliwszy. Nie mam sily go nosic na gore i na dol a on jednak w dalszym ciagu nie chce przy mnie chodzic. Za to rozszerzyl sobie jadlospis i z reki zjada nie tylko ser zolty ale takze nalesniki i placki ziemniaczane. Staram sie smazyc nalesniki co weekend, wiec dogadzam mu jak umiem. Apetyt mu dopisuje. Sniadania i kolacje zjada, ale poza zasiegiem mojego wzroku. Wydaje mi sie, ze sie poprawil i ladnie wyglada. No i chyba czuje sie juz tutaj jak u siebie w domu. Prowadzi nocny tryb zycia i slysze jak szczeka w nocy. Przed wczoraj wieczorem jak zanosilam mu jedzenie to byl na tylach ogrodku, nie zdazyl sie schowac zanim przyszlam. Stanelam przy wejsciu do szopki bo myslalam, ze moze podejdzie, da sie poglaskac, ale gdzie tam. Jak zobaczyl, ze stoje to malo sie nie zabil tak szybko lecial na swoje poslanie. Na poslaniu moge go glaskac do woli i nawet juz sie nie odsuwa, szczegolnie jak przyjde z serem lub nalesnikiem. No i caly czas jak slyszy, ze ide do niego to popiskuje po swojemu. Czasami rano jak juz sie rozwidli i widze go z okna to normalnie chodzi po ogrodku i musze przyznac, ze niezly z niego przystojniak sie zrobil No i jest jaki jest, ale nie zamienilabym go na innego.

Posted

No i całe szczęście,że tak uważasz gosiu44z! Pięknie o nim opowiadasz...Fajnie się czyta.Z czasem zrozumie,że nic mu już nie grozi, nikt mu nie zrobi krzywdy i ...jest u siebie, u swojej pańci....

Posted

Wiem jak to jest z tym czasem, cagle go malo. Pewnie spotkamy sie w przyszlym roku jak bedziesz miala troche czasu. Teraz przed swietami wszyscy sa zabiegani. Po swietach mam zamiar wyjechac na jakis tydzien. Moje zwierzaki zostana z corka. Jestem ciekawa czy Faro bedzie za mna tesknil, moze w ogole nie zauwazy mojej nieobecnosci.

Posted

gosia44z napisał(a):
No i jest jaki jest, ale nie zamienilabym go na innego.

święte słowa
miał psiak szczęscie, że trafił do Ciebie, że akceptujesz go takiego, jesteś cierpliwa i nie zmuszasz do niczego :Rose:

Posted

Super, ze masz takie podejscie do zwierzat. To jak dlugo on jest u Ciebie? Mojemu kotu zajelo 2 miesiace, ale on zadnego wypadku nie przezyl, tyle tylko, ze moja corka wziela go z DT.
Pirat musi w koncu odpusicic i zaczac sie zachowywac jak Pirat:evil_lol::evil_lol::evil_lol:/ Faro :):)

Posted

Przyjechal do mnie na poczatku pazdziernika, wiec niedlugo beda 3 miesiace. Mysle, ze nastepne 3 to malo, zeby zaczal sie zachowywac jak normalny, zdrowy pies. Moze do wakacji sie bardziej rozrusza.

Posted

gosia44z napisał(a):
Wiem jak to jest z tym czasem, cagle go malo. Pewnie spotkamy sie w przyszlym roku jak bedziesz miala troche czasu. Teraz przed swietami wszyscy sa zabiegani. Po swietach mam zamiar wyjechac na jakis tydzien. Moje zwierzaki zostana z corka. Jestem ciekawa czy Faro bedzie za mna tesknil, moze w ogole nie zauwazy mojej nieobecnosci.


Myślę, że zauważy, nawet jeśli Ty nie zauważysz tego. On swoje wie i swoje czuje. Może jeszcze boi się to pokazać, żeby nie stracić. Może jakaś nutka w nim przestrzega przed człowiekiem.
Alr to kochany pies.
Tak się ciesze, że jest bezpieczny, że dałaś mu dom. Gdy do nas trafił, gdy zobaczyłam go po operacji w hotelu, załamałam się. To był totalny wrak.
Dostawałam meile że powinnam go uśpić, że nie da rady.
Nawet przez moment tak myślałam. Po czym głaskałam jego głowe, on patrzył (ma takie przejmujące oczy) i wiedziałam, że bęziemy walczyć o niego.
Dzięki Wam, tu na dogo - dostał szansę.
Małgosiu, dzięki Tobie - dostał dom i bezpieczeństwo.
Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję!!!

Posted

gosia44z napisał(a):
Przyjechal do mnie na poczatku pazdziernika, wiec niedlugo beda 3 miesiace. Mysle, ze nastepne 3 to malo, zeby zaczal sie zachowywac jak normalny, zdrowy pies. Moze do wakacji sie bardziej rozrusza.

nasz Gacek jest już u nas rok i 2 miesiące, i nadal nie jest do końca dobrze
nie stracił nogi tak jak Pirat, ale miał ją mocno uszkodzoną - bezdomny był dosyć długo, potwornie boi się ludzi
teraz jest lepiej o tyle, że zmniejszył się lęk przed światem (być może dzięki fluoksetynie na którą się w końcu zdecydował nasz wet) - ale to jeszcze nie jest normalny pies

trzymam kciuki za pomyslny rozwój sytuacji :)

Posted

Dobrze, ze przyszly te mrozy i wzielam Faro do domu. Jest strasznie zestresowany, ale nie o to chodzi. Wydaje mi sie, ze cos jest z nim nie tak, tzn wczoraj robil siusiu w domu ale na ciemna podloge, dzisiaj na jasna i bardzo nie podobaja mi sie te siuski. Jamor pisal o kilku kroplach krwi a ja mam wrazenie, ze te siuski sa cale takie krwawego koloru. Zebralam je strzykawka do buteleczki i zaniose dzisiaj do lekarza niech zrobia badanie. Podobno najpierw trzeba je zbadac a potem stwierdza co mu jest. Faro wogole nie wyglada na chorwgo. Ma apetyt, wcina wszystko 2 razy dziennie plus przekaski w ciagu. Jak nikogo nie ma biega po ogrodku, ale sadzac po siuskach cos jest nie tak. Troche sie zaczynam martwic, ale mam nadzieje, ze jakies proszki wystarcza i ze to tylko jakis stan zapalny. Jak bede wiedziala cos wiecej to napisze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...