Asior Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 [quote name='Lucyna']Ten link mi się nie otwiera :-( PSI DRAMAT wyniszczone psychicznie i fizycznie BŁAGAMY O DEKLARACJE na dt - Strona 5 - Dogomania Forum Quote
lilk_a Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 a ja ciągle czekam na jakieś wiadomości o Piracie ..... zapraszam na bazarek dla psa , który dwa dni spędził uwięziony w mule :shake: Quote
Szarotka Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Zrobie malego offa:cool3::cool3: Grand w grudniu ma wrocic do ogolnych boksow, a to dla niego wyrok smierci, bo jest stary, bezzebny i ma problemy skorne. Brakuje 60 zl. Miejsce w hotelu juz czeka na Grandzika. Kazde 5 zl. robi roznice!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! http://www.dogomania.pl/forum/f28/ratunku-malenki-staruszek-umiera-w-schronisku-brakuje-1-3-deklaracji-pomocy-146415/index37.html Quote
lilk_a Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Gosiuuu ... co u Piratka ........?? cisza taka ..... Quote
gosia44z Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Od zeszlego tygodnia wlasciwie nic sie nie zmienilo.Doszedl tylko jeden nowy przysmak - nalesniki, ktore zjada z reki i czeka na jeszcze. Natomiast jakies plucka suszone, mieso suszone czy wszelkie inne przysmaki zjada, ale dopiero jak mu zostawie i wyjde. Zauwazylam jeszcze, ze jak ide do niego i mowie mu ze ide to zaczyna wydawac z siebie takie odglosy jakie wydaja szczeniaki, czyli takie popiskiwanie. Tlumacze sobie, ze to taka oznaka radosci z jego stony, ale moze wcale tak nie jest. Moze to oznacza cos zupelnie innego. W kazdym badz razie wykazuje zainteresowanie tym czy i co mu przynioslam do jedzenia. no i tak sobie cierpliwie czekam na jakis wiekszy objaw milosci z jego strony. Quote
Randa Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 cierpliwości Gosia, tylko patrzeć jak będzie chciał Ci buzię wylizać:lol: Quote
Ajula Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 gosia44z napisał(a): Zauwazylam jeszcze, ze jak ide do niego i mowie mu ze ide to zaczyna wydawac z siebie takie odglosy jakie wydaja szczeniaki, czyli takie popiskiwanie. to już jest jakas reakcja, coś się dzieje :lol: Quote
Lilmo Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Piraciku wybacz mi ten off-topic, ale Tobie szczęściarzu się udało, a tutaj tyle dobrych ciotek u Ciebie. Kochane ciotki czy mogłybyście zajrzeć do przerażonych biedaków z poniższego wątku? Ja nie jestm w stanie im pomóc w żaden sposób, a bardzo, bardzo siedzą mi w głowie. Proszę o pomoc dla nich lub chciażby o zajrzenie na ich wątek: http://www.dogomania.pl/threads/1738...eramy-na-hotel Quote
Szarotka Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Pirat zacznij wreszcie machac ogonem :):) Quote
Ajula Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 ciekawe co u pieska? czy już się trochę ośmielił? Quote
Lilmo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Pewnie Faro dalej w spokoju zajada się serkami :) Także chętnie bym się dowiedziała czy są jakieś postępy u Farusia :) Quote
gosia44z Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 U Pirata wlasciwie bez wiekszych zmian i mysle, ze predko tych zmian nie bedzie. To jest jednak bardzo trudny przypadek, ale ja mam czas i cierpliwie poczekam. Pirat jest znowu u siebie w szopce i tam na chwile obecna jest najszczesliwszy. Nie mam sily go nosic na gore i na dol a on jednak w dalszym ciagu nie chce przy mnie chodzic. Za to rozszerzyl sobie jadlospis i z reki zjada nie tylko ser zolty ale takze nalesniki i placki ziemniaczane. Staram sie smazyc nalesniki co weekend, wiec dogadzam mu jak umiem. Apetyt mu dopisuje. Sniadania i kolacje zjada, ale poza zasiegiem mojego wzroku. Wydaje mi sie, ze sie poprawil i ladnie wyglada. No i chyba czuje sie juz tutaj jak u siebie w domu. Prowadzi nocny tryb zycia i slysze jak szczeka w nocy. Przed wczoraj wieczorem jak zanosilam mu jedzenie to byl na tylach ogrodku, nie zdazyl sie schowac zanim przyszlam. Stanelam przy wejsciu do szopki bo myslalam, ze moze podejdzie, da sie poglaskac, ale gdzie tam. Jak zobaczyl, ze stoje to malo sie nie zabil tak szybko lecial na swoje poslanie. Na poslaniu moge go glaskac do woli i nawet juz sie nie odsuwa, szczegolnie jak przyjde z serem lub nalesnikiem. No i caly czas jak slyszy, ze ide do niego to popiskuje po swojemu. Czasami rano jak juz sie rozwidli i widze go z okna to normalnie chodzi po ogrodku i musze przyznac, ze niezly z niego przystojniak sie zrobil No i jest jaki jest, ale nie zamienilabym go na innego. Quote
zachary Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 No i całe szczęście,że tak uważasz gosiu44z! Pięknie o nim opowiadasz...Fajnie się czyta.Z czasem zrozumie,że nic mu już nie grozi, nikt mu nie zrobi krzywdy i ...jest u siebie, u swojej pańci.... Quote
hop! Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Małgosiu, dzięki za wieści. Jakoś nie mogę się do Was wybrać w odwiedziny. Ciągle coś się dzieje i czasu brak. Quote
gosia44z Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Wiem jak to jest z tym czasem, cagle go malo. Pewnie spotkamy sie w przyszlym roku jak bedziesz miala troche czasu. Teraz przed swietami wszyscy sa zabiegani. Po swietach mam zamiar wyjechac na jakis tydzien. Moje zwierzaki zostana z corka. Jestem ciekawa czy Faro bedzie za mna tesknil, moze w ogole nie zauwazy mojej nieobecnosci. Quote
Ajula Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 gosia44z napisał(a): No i jest jaki jest, ale nie zamienilabym go na innego. święte słowa miał psiak szczęscie, że trafił do Ciebie, że akceptujesz go takiego, jesteś cierpliwa i nie zmuszasz do niczego :Rose: Quote
Szarotka Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Super, ze masz takie podejscie do zwierzat. To jak dlugo on jest u Ciebie? Mojemu kotu zajelo 2 miesiace, ale on zadnego wypadku nie przezyl, tyle tylko, ze moja corka wziela go z DT. Pirat musi w koncu odpusicic i zaczac sie zachowywac jak Pirat:evil_lol::evil_lol::evil_lol:/ Faro :):) Quote
gosia44z Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Przyjechal do mnie na poczatku pazdziernika, wiec niedlugo beda 3 miesiace. Mysle, ze nastepne 3 to malo, zeby zaczal sie zachowywac jak normalny, zdrowy pies. Moze do wakacji sie bardziej rozrusza. Quote
supergoga Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 gosia44z napisał(a):Wiem jak to jest z tym czasem, cagle go malo. Pewnie spotkamy sie w przyszlym roku jak bedziesz miala troche czasu. Teraz przed swietami wszyscy sa zabiegani. Po swietach mam zamiar wyjechac na jakis tydzien. Moje zwierzaki zostana z corka. Jestem ciekawa czy Faro bedzie za mna tesknil, moze w ogole nie zauwazy mojej nieobecnosci. Myślę, że zauważy, nawet jeśli Ty nie zauważysz tego. On swoje wie i swoje czuje. Może jeszcze boi się to pokazać, żeby nie stracić. Może jakaś nutka w nim przestrzega przed człowiekiem. Alr to kochany pies. Tak się ciesze, że jest bezpieczny, że dałaś mu dom. Gdy do nas trafił, gdy zobaczyłam go po operacji w hotelu, załamałam się. To był totalny wrak. Dostawałam meile że powinnam go uśpić, że nie da rady. Nawet przez moment tak myślałam. Po czym głaskałam jego głowe, on patrzył (ma takie przejmujące oczy) i wiedziałam, że bęziemy walczyć o niego. Dzięki Wam, tu na dogo - dostał szansę. Małgosiu, dzięki Tobie - dostał dom i bezpieczeństwo. Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję!!! Quote
gosia44z Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 To prawda, ze Faro ma niesamowite, madre oczy i nie da sie ich zapomniec jak juz sie w nie spojrzy. Quote
Ajula Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 gosia44z napisał(a):Przyjechal do mnie na poczatku pazdziernika, wiec niedlugo beda 3 miesiace. Mysle, ze nastepne 3 to malo, zeby zaczal sie zachowywac jak normalny, zdrowy pies. Moze do wakacji sie bardziej rozrusza. nasz Gacek jest już u nas rok i 2 miesiące, i nadal nie jest do końca dobrze nie stracił nogi tak jak Pirat, ale miał ją mocno uszkodzoną - bezdomny był dosyć długo, potwornie boi się ludzi teraz jest lepiej o tyle, że zmniejszył się lęk przed światem (być może dzięki fluoksetynie na którą się w końcu zdecydował nasz wet) - ale to jeszcze nie jest normalny pies trzymam kciuki za pomyslny rozwój sytuacji :) Quote
gosia44z Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Dobrze, ze przyszly te mrozy i wzielam Faro do domu. Jest strasznie zestresowany, ale nie o to chodzi. Wydaje mi sie, ze cos jest z nim nie tak, tzn wczoraj robil siusiu w domu ale na ciemna podloge, dzisiaj na jasna i bardzo nie podobaja mi sie te siuski. Jamor pisal o kilku kroplach krwi a ja mam wrazenie, ze te siuski sa cale takie krwawego koloru. Zebralam je strzykawka do buteleczki i zaniose dzisiaj do lekarza niech zrobia badanie. Podobno najpierw trzeba je zbadac a potem stwierdza co mu jest. Faro wogole nie wyglada na chorwgo. Ma apetyt, wcina wszystko 2 razy dziennie plus przekaski w ciagu. Jak nikogo nie ma biega po ogrodku, ale sadzac po siuskach cos jest nie tak. Troche sie zaczynam martwic, ale mam nadzieje, ze jakies proszki wystarcza i ze to tylko jakis stan zapalny. Jak bede wiedziala cos wiecej to napisze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.