gosia44z Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Wczoraj dostalam prezent od Farusia. Sam przyszedl do domu. Moze to byla jednorazowa akcja, moze przestraszyl sie strzalu bo akurat ktos wystrzelil petarde. W kazdym badz razie otworzylam drzwi, zawolalam go, troche sie wachal, ale przyszedl. Moze sobie pomyslal, ciesz sie babo w koncu Swieta to masz prezent ode mnie bo gadal z toba nie bede. Cala nasza gromadka zyczywszystkim zdrowych i spokojych Swiat. Quote
bagulek Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 My również życzymy zdrowych, wesołych i spokojnych świąt :) od samego początku śledzimy wątek i trzymamy mocno kciuki za Pirata !!! pozdrawiamy Bagi i Magda Quote
hop! Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 gosia44z napisał(a):Wczoraj dostalam prezent od Farusia. Sam przyszedl do domu. Moze to byla jednorazowa akcja, moze przestraszyl sie strzalu bo akurat ktos wystrzelil petarde. W kazdym badz razie otworzylam drzwi, zawolalam go, troche sie wachal, ale przyszedl. Moze sobie pomyslal, ciesz sie babo w koncu Swieta to masz prezent ode mnie bo gadal z toba nie bede. Cala nasza gromadka zyczywszystkim zdrowych i spokojych Swiat. Faktycznie Faro zrobił świąteczną niespodziankę! :multi: Quote
Szarotka Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Faro juz czas na to, zebys sie osmielil :):) Quote
Asior Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 gosia44z napisał(a):Sam antybiotyk/zastrzyk kosztuje 245 zlotych. rany boskie a czemu tak drogo!!!!! Quote
gosia44z Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 To jakis taki antybiotyk ktory sie podaje w zastrzyku raz na 2 tygodnie. Zamiast tego moglam mu dawac proszki, ale to wyszloby jakies 50 pln taniej i nie mialabym pewnosci, ze je zjadl. Strzaly dobrze wplywaja na nasza integracje. Dzisiaj Farus znowu przyszedl sam do domu. Chyba jednak czuje sie z nami w domu bezpieczniej niz na dworze. Quote
hop! Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Asior napisał(a):to oby więcej strzałów :D Oby mniej w mojej okolicy, bo moja Nika nie chce wychodzić z mieszkania. Zaczyna się koszmar... :( Quote
supergoga Posted December 26, 2009 Author Posted December 26, 2009 Moja chopra na serce suka dostaje zapaści w Sylwestrowe wieczory. Boję się tego roku. Oby nie strzelali. Faro - w domu jest super. Quote
gosia44z Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Zaszly wielkie zmiany. Jak wracam z pracy wolam Faro chodz do domu i on przychodzi. Wprawdzie jeszcze chodzi z brzuchem przy ziemi, ale wazne, ze w ogole chodzi przy nas. Teraz jestem sama z cala ferajna i Faro smiga po domu z jezorem do kolan i zwiedza. Jest sliczny. Az mi szkoda jutro wyjezdzac. Mam nadzieje, ze mu sie nie odwidzi podczas mojej nieobecnosci. Faro strasznie sie boi chlopaka mojej corki, on za szybko sie rusza, jak go widzi to ma panike w oczach. Dzisiaj ja szlam z malymi psami na spacer to Farus nie wiedzial co ma robic. Popiskiwal i chodzil po schodach w gore i na dol.Tak jakby chcial powiedziec, ze niedlugo na spacer tez z nami pojdzie. Mam nadzieje, ze ten dzien nastapi. Quote
lilk_a Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 cudowne wiadomości :):) a jak sobie radzi na trzech łapkach ...? Quote
Szarotka Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Widzialam film z pobytu u Jamora i w sumie calkiem niezle radzi sobie na 3 lapach. Super, ze sie lepiej czuje. Quote
lilk_a Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='Szarotka']Widzialam film z pobytu u Jamora i w sumie calkiem niezle radzi sobie na 3 lapach. Super, ze sie lepiej czuje.[/QUOTE] ja też widziałam :) ale pytam o takie życie codzienne :):) Quote
gosia44z Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Faro troche sie slizga na podlodze, ale to dlatego, ze jak chodzi to jest taki przykulony i chce przejsc jak najszybciej. W sumie zupelnie dobrze mu idzie. Wczoraj wieczorem sam przyszedl do mojej sypialni i wcale sie nie zdziwie jak ktorejs nocy wgramoli sie nam do lozka. A troche nas jest w tym wyrku, przwaznie 2 buldozki i kocur. Zastanawiam sie czy Faro zaczyna przechodzic prawdziwa przemiane czy moze wczesniej zle sie czul i dlatego byl taki jaki byl. W sumie taraz tez jeszcze bardzo duzo mu brakuje do zachowania normalnego psa. Wystarczy jakis gwaltowniejszy ruch i wpada w panike. Jeszcze dluga droga przed nami, ale na pewno jest duzo lepiej. Quote
supergoga Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 To naprawdę dobre wieści. Tak czułam, że jedynie prawdziwy dom może uleczyc powoli Farusiowe leki. Trzymamy kciuki mocno i za zdrowie i za socjalizację. Quote
bagulek Posted December 30, 2009 Posted December 30, 2009 Z ogromną przyjemnością czytam wszystkie dobre wiadomości o Piracie :) trzymam mocno kciuki za naszego bohatera i Gosię która pozwoliła mu na nowo poznać co to znaczy mieć prawdziwy dom :) życzę aby Nowy Rok przyniósł wielkie, pozytywne zmiany...a może Pirat też polubi spanie w sypialni Gosi ? :P pozdrawiam serdecznie Magda ps. czy możemy prosić o jakieś aktualne foty psiurka ? Quote
Ajula Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 ale się cieszę, że są jakies zmiany :) trzymam kciuki i wszystkiego najlepszego w nowym roku! Quote
gosia44z Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Wrocilam wczoraj wieczorem i jestem zdziwiona. Faro chyba troche sie ucieszyl, ze mnie widzi, ale nie byla to jakas wielka fala uczuc. Niunio caly czas mieszkal w domu bo tak chcial. Czasami zostawal na dworzu jak corka szla do pracy i podobno bardzo sie cieszyl jak wracala. Farus jest bardzo czysciutki, niegdy nie zrobil siusiu w domu. Bedzie problem z zaniesieniem siuskow do badania, nie bardzo bede miala jak je zlapac.Moja corka twierdzi, ze to bardzo dobry psiak. Jest tylko bardzo nerwowy, szczegolnie wtedy kiedy jej chlopak jest w domu. Zachowuje sie jak dzicko z adhd, caly czas w ruchu. Ma zapedy lozkowe. Wczoraj przyuwazylam go dwa razy na moim lozku. Ciekawe co bedzie jak zdecyduje sie spac z nami w nocy. Chyba nie bardzo bde sie wysypiala. Zyczymy wszystkim wszytkiego dobrego w Nowym Roku. Quote
anawa Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Dobrze byłoby, gdyby Faro zgodził się na Twoje towarzystwo w łóżku ;) bo na razie, jak rozumiem, wyleguje sie w nim sam :) A w Nowym Roku życzę Ci dalszych sukcesów w oswajaniu Faro a nam wszystkim wiecej takich Ludzi, jak Ty :) Quote
lilk_a Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 gosia44z napisał(a):Wrocilam wczoraj wieczorem i jestem zdziwiona. Faro chyba troche sie ucieszyl, ze mnie widzi, ale nie byla to jakas wielka fala uczuc. Niunio caly czas mieszkal w domu bo tak chcial. Czasami zostawal na dworzu jak corka szla do pracy i podobno bardzo sie cieszyl jak wracala. Farus jest bardzo czysciutki, niegdy nie zrobil siusiu w domu. Bedzie problem z zaniesieniem siuskow do badania, nie bardzo bede miala jak je zlapac.Moja corka twierdzi, ze to bardzo dobry psiak. Jest tylko bardzo nerwowy, szczegolnie wtedy kiedy jej chlopak jest w domu. Zachowuje sie jak dzicko z adhd, caly czas w ruchu. Ma zapedy lozkowe. Wczoraj przyuwazylam go dwa razy na moim lozku. Ciekawe co bedzie jak zdecyduje sie spac z nami w nocy. Chyba nie bardzo bde sie wysypiala. Zyczymy wszystkim wszytkiego dobrego w Nowym Roku. a to jest ten sam Faro ? :):):) Gosiu ... to już masz prawie normalnego psa :) wielką pracę wykonałaś :) Quote
supergoga Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 Czytam i nie wierzę. To najlepsze co mogłam przeczytać. Faro w domu i... w łożku. Cóz, myśle, że jeśli wpuści Cie do łóżka to sukces, jak nie - to może zamów sobie jakieś legowisko hihihi. Czekam na fakture i numer konta - wspomożemy Was z Farusiem. Quote
Ajula Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 to musi być wspaniały widok :D wspaniałą pracę wykonałas trzymam kciuki za dalsze postępy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.