andzia69 Posted October 26, 2019 Posted October 26, 2019 Dnia 21.10.2019 o 20:53, Aldrumka napisał: Klikasz kolejno andzia69 (w lewym górnym roku) ustawienia konta sygnatura (w kolumnie z prawej strony ) i spróbuj wykasować wszystko z pola sygnatura i zapisz udało się :) dzięki :) Quote
Havanka Posted October 26, 2019 Posted October 26, 2019 Moich kciuków też nie może zabraknąć ! 1 Quote
Nesiowata Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 A może będą jakieś wieści o poczynaniach Kenzo? Quote
Tola Posted October 27, 2019 Author Posted October 27, 2019 Dnia 25.10.2019 o 03:59, Nesiowata napisał: Oby się udało. Dnia 25.10.2019 o 06:58, iza121 napisał: Trzymam kciuki oby mu się udało :) Dnia 25.10.2019 o 08:28, Nadziejka napisał: Serduchem sciskamy za wszytko Dnia 25.10.2019 o 09:13, beataczl napisał: trzymam kciuki za ,,zywa iskierke" :) Dnia 25.10.2019 o 11:09, Poker napisał: dołączam do kciukających. Dnia 25.10.2019 o 12:58, Tyś(ka) napisał: Zaciskam kciuki i ja - od 2017 roku właśnie przez swoją żywiołowość domu szuka Szogun... nie może znaleźć, jednak ludzie boją się terierów z krwi i kości... a szkoda, bo fanastyczny pies. Dlatego tym bardziej cieszę się, że Kenzo znalazł swoją rodzinę. Dnia 25.10.2019 o 14:59, Bogusik napisał: Kciuki mocno trzymam aby Kenzo dobrze się zaaklimatyzował w nowej rodzinie. Dnia 25.10.2019 o 17:04, Jo37 napisał: Mam nadzieję, że polubi się z koleżanką, która też jest po przejściach. Dnia 26.10.2019 o 19:17, b-b napisał: Zaciskam i ja! Dnia 26.10.2019 o 19:55, Havanka napisał: Moich kciuków też nie może zabraknąć ! 21 godzin temu, Figunia napisał: Niech sie uda! 14 godzin temu, Nesiowata napisał: A może będą jakieś wieści o poczynaniach Kenzo? Bardzo dziękuję za wsparcie i kciuki, ale wieści z nowego domu nie są niestety optymistyczne:( Zapoznanie Kenzo z onką Dorą niestety nie powiodło się i psy zareagowały na siebie bardzo ostro - Dora zaatakowała warczącego Kenzo. W tej chwili psy są izolowane od siebie; behawiorysta, który do tej pory pracował z onką zaleca wspólne spacery, ale jak one maja przebiegać to nie wiadomo. Spróbuję poprosić Sowę o pomoc i zobaczymy, ale biorę też pod uwagę ewentualny powrót Kenzo do nas. Pani Ania podchodzi do tego bardzo emocjonalnie, cały czas obwinia się, że chciała poprawić los Kenzo i dać mu dom , a teraz musi go zamykać w osobnym pomieszczeniu. Przezywa też stres swojej suczki, która jest bardzo rozdrażniona sytuacją, podobno wymiotowała, nie je. Quote
Poker Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 O psia kość. Przydałaby się pomoc szkoleniowca na miejscu. Quote
Figunia Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 Kurczę, niedobrze... Uparciuchy, nie chcą sobie pomoc... Kciuki dalej zaciśnięte! Quote
Tola Posted October 27, 2019 Author Posted October 27, 2019 20 minut temu, Poker napisał: O psia kość. Przydałaby się pomoc szkoleniowca na miejscu. 2 minuty temu, Figunia napisał: Kurczę, niedobrze... Uparciuchy, nie chcą sobie pomoc... Kciuki dalej zaciśnięte! Pomoc niby jest, bo Dora to też onka po przejściach, zabrana ze schroniska, zapoznanie było podobno w obecności behawiorysty, ale stało się, jak się stało no i zaleceń co dalej pani też nie ma. Quote
Tola Posted October 27, 2019 Author Posted October 27, 2019 Zdjęcia Kenzo są na str. 901, 902, 903 Quote
Anula Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 Niekiedy jest tak,że psy nigdy się nie zaakceptują,będą ze sobą walczyć.A zamykać psy w pokojach to żadne rozwiązanie na dłuższą metę.A może pomogą dłuższe wspólne spacery. Quote
Tola Posted October 27, 2019 Author Posted October 27, 2019 2 godziny temu, Anula napisał: Niekiedy jest tak,że psy nigdy się nie zaakceptują,będą ze sobą walczyć.A zamykać psy w pokojach to żadne rozwiązanie na dłuższą metę.A może pomogą dłuższe wspólne spacery. Niestety, już nie pomogą, Kenzo wraca z adopcji po 2 dniach, tyle dostał czasu na aklimatyzację. Quote
elik Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 1 godzinę temu, Tola napisał: Niestety, już nie pomogą, Kenzo wraca z adopcji po 2 dniach, tyle dostał czasu na aklimatyzację. Biedactwo :( Quote
Sowa Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 Decyzja zapadła? Czy Kenzo był wcześniej wybuchowy do innych psów, bo na takie utrwalone zachowania kastracja wpływu nie ma, i czy respektował suki. Bardzo niebezpieczny dla wszystkich samców znajomy mi bull był podprowadzany do trzymanej na siłę, stojącej tyłem do niego suki - gdy bull upewnił się, że to suka, od razu okazywał entuzjazm. To już uwagi na przyszłość, jeśli Kenzo wraca. I jeszcze jedno - zanim nowy przyszły właściciel zechce psa zapoznawać z innymi zwierzakami - musi najpierw mieć jakąś wiedzę o reakcjach swojego psa i władzę nad nim, a tego nie uzyskuje się przez dwa dni. Zawsze wolę pomoc doświadczonego trenera-praktyka niż behawiorysty-teoretyka - chyba że behawiorysta ma za sobą wyszkolenie co najmniej kilkudziesięciu psów w zakresie podstawowego posłuszeństwa 2 Quote
Tola Posted October 27, 2019 Author Posted October 27, 2019 10 minut temu, Sowa napisał: Decyzja zapadła? Czy Kenzo był wcześniej wybuchowy do innych psów, bo na takie utrwalone zachowania kastracja wpływu nie ma, i czy respektował suki. Bardzo niebezpieczny dla wszystkich samców znajomy mi bull był podprowadzany do trzymanej na siłę, stojącej tyłem do niego suki - gdy bull upewnił się, że to suka, od razu okazywał entuzjazm. To już uwagi na przyszłość, jeśli Kenzo wraca. I jeszcze jedno - zanim nowy przyszły właściciel zechce psa zapoznawać z innymi zwierzakami - musi najpierw mieć jakąś wiedzę o reakcjach swojego psa i władzę nad nim, a tego nie uzyskuje się przez dwa dni. Zawsze wolę pomoc doświadczonego trenera-praktyka niż behawiorysty-teoretyka - chyba że behawiorysta ma za sobą wyszkolenie co najmniej kilkudziesięciu psów w zakresie podstawowego posłuszeństwa Tak, pani ewidentnie nie chce już Kenzo i właściwie szukała tylko pretekstu, aby o tym powiedzieć. Myślę, że od początku nie była przygotowana na jakiekolwiek problemy. Myślę też, że wczoraj przy zapoznawaniu psów nie miała żadnego wsparcia w postaci behawiorysty. Quote
Sowa Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 Czy są szanse, aby po powrocie tymczasowy opiekun psa mógł trochę popracować z nim? Quote
Tola Posted October 27, 2019 Author Posted October 27, 2019 15 minut temu, Sowa napisał: Czy są szanse, aby po powrocie tymczasowy opiekun psa mógł trochę popracować z nim? Jak najbardziej, będziemy wdzięczni za wskazówki. Z sukami nigdy nie było problemu na spacerach, z psami często popadał w konflikt przy mijaniu, najczęściej wtedy, gdy inny pies okazał nieprzyjazne zamiary. Na pewno nie jest psem uległym. Kolejnym problemem jest nadpobudliwość i być może to drażni inne psy - wciąż jest w ruchu, podskakuje, biega, węszy. Quote
Tola Posted October 27, 2019 Author Posted October 27, 2019 Pani jeszcze rano mówiła o szukaniu pomocy u innego specjalisty, wydawało się, że zechce powalczyć. Ale po 16 zadzwoniła, że Kenzo 2 razy nasikał u rodziców za kominkiem, poszarpał poduszkę i to chyba zadecydowało, ze nie dostał już tych paru dni. U nas Kenzo nigdy nie nabrudził w kojcu, potrafił wytrzymać od 19 wieczorem do 10 rano, bo tak był wyprowadzany. Nie było tez problemów z czystością w lecznicy przez te 8 dni. Stres w nowym miejscu? Quote
Jo37 Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 Nie spodziewałam się, że pani wytrwa tylko dwa dni. W rozmowie było zupełnie inaczej przedstawiane. A specjalnie pytałam co będzie jak psy się nie polubią. Rozwiązanie było, tylko w praktyce " się zmyło". Szkoda Kenzo i tyle. Wydaje mi się, że to behawiorysta uważał, że drugi psiak powinien trafić do domu szybko. Niby pracuje z sunią owczarka ale chyba jej nie zna. Myślę też, że pani nie zastosowała się do mojej rady i nie zaprosiła kogoś z psem do domu., żeby sprawdzić czy suka zaakceptuje drugiego psa w domu. Quote
iza121 Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 Ehh, wiadomo, że pies w nowym domu przez pierwsze dni może nie zachowywać czystości. Czy oni w ogóle zapoznali te psiaki w neutralnym miejscu tj poza domem? 1 Quote
Tola Posted October 27, 2019 Author Posted October 27, 2019 24 minuty temu, iza121 napisał: Ehh, wiadomo, że pies w nowym domu przez pierwsze dni może nie zachowywać czystości. Czy oni w ogóle zapoznali te psiaki w neutralnym miejscu tj poza domem? Przypominałam o tym i podobno było to poza posesją, ale z rozmowy z p. Anią wynika, psy zobaczyły się i usłyszały najpierw na posesji; najpierw wprowadziła Kenzo do ogrody i jak zobaczyła w oknie szczekająca onkę to zadecydowali, ze nie ma co odwlekać momentu spotkania. Wyszła z Kenzo kawałek poza posesję, a ojciec za chwilę przyprowadził tam Dorę. Quote
Poker Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 Myślę ,że Kenzo nie przeżywa powrotu. Jego zachowanie świadczy o wielkim stresie. Pani nie zachowała się rozsądnie zaprowadzając go do kolejnego nowego miejsca czyli do rodziców. Szkoda tylko waszych emocji i straty czasu. 1 Quote
iza121 Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 9 minut temu, Tola napisał: Wyszła z Kenzo kawałek poza posesję, a ojciec za chwilę przyprowadził Dorę. Onki są z natury szczekliwe, a jeszcze jeśli spotkanie było na smyczach, to tym bardziej, a ona jest jeszcze po przejściach więc tu potrzebna była delikatność . Z tego co piszesz, to ja osobiście wątpię że nad tym spotkaniem kontrolę miał behawiorysta. Szkoda psiaka, a właściwie psiakow :/ Quote
b-b Posted October 27, 2019 Posted October 27, 2019 Szkoda, że znowu chęci były ale się jakoś po drodze rozmyły... 2 2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.