b-b Posted August 6, 2019 Posted August 6, 2019 Dobrze,że te smutne wieści łączą się i z tymi dobrymi. Powodzenia dla Edzia i kotków w nowych domkach! 1 Quote
Tianku Posted August 7, 2019 Posted August 7, 2019 12 godzin temu, Tola napisał: TZ dostał zgłoszenie o 5 osieroconych kocich maluchach - kotka odeszła, miała prawdopodobnie jakieś powikłania poporodowe, a jej 2 dniowe kociaki zostały. Wetka zgodziła się przyjąć kociaki do lecznicy, bo ma mamkę, ale niestety, nie udało się uratować kocich dzieci:( smutno biedna kocia rodzinka 1 Quote
Tola Posted August 8, 2019 Author Posted August 8, 2019 Napoleonka, teraz Carla znakomicie czuje się w nowym domu, co widać na zdjęciach;). 3 Quote
Tola Posted August 8, 2019 Author Posted August 8, 2019 Jej braciszek Omlecik pierwsze 2 dni bardzo płakał w nowym domu w Krakowie, ale jest już dobrze i pan przysłał zdjęcia. 2 Quote
Nesiowata Posted August 8, 2019 Posted August 8, 2019 13 minut temu, Tola napisał: Jej braciszek Omlecik pierwsze 2 dni bardzo płakał w nowym domu w Krakowie, ale jest już dobrze i pan przysłał zdjęcia. Lajki poszły sobie w siną dal. A kociak słodziak... Quote
Tianku Posted August 9, 2019 Posted August 9, 2019 kochani przepraszam że tutaj ale mam dylemat :( Na dworcu PKS w sąsiednim miasteczku mieszkają koty od kilku lat oczywiście mnożą się bo nikt się nimi nie interesuje. Jakiś czas temu kociczka wyprowadziła z ukrycia 4 młode kociaki no i postanowiłam że zgłoszę to do urzędu miasta. Oczywiście nie chcieli podjąć żadnej interwencji bo nie mają pieniędzy a wyłapanie przez podmiot z którym mają umowę na psy będzie kosztować 2-3 tys. :( jest światełko w tunelu ... ale to tak długo trwa że kotki już podrosły :( i są pół dzikuski i nie dadzą się już tak łatwo złapać :( tak czy siak z firm z którą gmina ma umowę (znam akurat tą dziewczynę) chcemy złapać te koty. Dwa małe udało jej się złapać. Dwa uciekły, jest problem są leciutkie klatka łapka się nie zamyka :( Ale może jakoś damy radę. Tylko mam dylemat czy kotkę która nie mam pojęcia czy jest w ciąży czy nie tez łapać czy nie? Bo jak gdzieś w ukryciu ma kotki to zdechną z głodu przecież :( a nie znam się na kotach a ona sie nie da złapać żeby zobaczyć czy karmi :( Czy tylko tę mamusię na razie próbować złapać i pozostałe młode i czekać czy tamta się pojawi z małymi... i jeszcze jedno pytanie czy nie pogoni mnie nikt jakbym zrobiła tu dla nich bazarek na dogo? jak gmina odda za sterylki to i tak potrzeba choćby na karmę czy szczepienia i odrobaczenia doradźcie proszę o to kotki jak był małe z mamą tu mały podrośnięty szary już sam je z miseczki i kociczki: mamusi i ta druga dorosła kociczka (córka z poprzedniego roku) Quote
Tyśka) Posted August 9, 2019 Posted August 9, 2019 Dnia 6.08.2019 o 08:43, Jaaga napisał: A co z kociakami? Tez mogą jechać, jeśli ich mama jest ta zaginioną kotką? Kotka śliczna, ma nietypową główkę, jak żbik wygląda. Trzymam kciuki, żeby to była Rysia. NIestety, ktoś inny musiałby podjąć się pomocy. Natalia nie da rady, naprawdę. Ona kastruje i oopiekuje się bezodmniakami na swój koszt, a sama nie śpi na pieniądzach. Może obecna karmicielka by wtedy wzięła pod swoje skrzydła koteczki... wiem, że obie karmicielki są w kontakcie, Natalia ma mi jedynie dać znać jak uda się jej podjechać i dowie się czy to Rysia. Bardzo cieszę się z adopcji, zwłaszcza z adopcji Edzia.Tianku, ja aż tak na kotach się nie znam, ale jeżeli kotka ma małe z reguły jest wychudzona (tzn i sierść brzydsza, i widać że coś ją wyciąga) i nie zostawia ich na długo. Widać też po jej cycusiach czy karmi. Ja bym próbowała łapać wszystkie koty. Co do bazarków, musisz zerknąć na regulamin, zdaje mi się, że można jedynie robić na bezdomne zwierzaki, które mają swój wątek. 1 Quote
AlfaLS Posted August 9, 2019 Posted August 9, 2019 Tianku, możesz założyć wątek w dziale koty https://www.dogomania.com/forum/forum/805-koty-w-potrzebie/ i wtedy bez problemu możesz zrobić bazarek i ewentualnie szukać domów jak kociaki się pozwolą oswoić :-). 1 Quote
Tola Posted August 9, 2019 Author Posted August 9, 2019 14 godzin temu, Tianku napisał: kochani przepraszam że tutaj ale mam dylemat :( Na dworcu PKS w sąsiednim miasteczku mieszkają koty od kilku lat oczywiście mnożą się bo nikt się nimi nie interesuje. Jakiś czas temu kociczka wyprowadziła z ukrycia 4 młode kociaki no i postanowiłam że zgłoszę to do urzędu miasta. Oczywiście nie chcieli podjąć żadnej interwencji bo nie mają pieniędzy a wyłapanie przez podmiot z którym mają umowę na psy będzie kosztować 2-3 tys. :( jest światełko w tunelu ... ale to tak długo trwa że kotki już podrosły :( i są pół dzikuski i nie dadzą się już tak łatwo złapać :( tak czy siak z firm z którą gmina ma umowę (znam akurat tą dziewczynę) chcemy złapać te koty. Dwa małe udało jej się złapać. Dwa uciekły, jest problem są leciutkie klatka łapka się nie zamyka :( Ale może jakoś damy radę. Tylko mam dylemat czy kotkę która nie mam pojęcia czy jest w ciąży czy nie tez łapać czy nie? Bo jak gdzieś w ukryciu ma kotki to zdechną z głodu przecież :( a nie znam się na kotach a ona sie nie da złapać żeby zobaczyć czy karmi :( Czy tylko tę mamusię na razie próbować złapać i pozostałe młode i czekać czy tamta się pojawi z małymi... i jeszcze jedno pytanie czy nie pogoni mnie nikt jakbym zrobiła tu dla nich bazarek na dogo? jak gmina odda za sterylki to i tak potrzeba choćby na karmę czy szczepienia i odrobaczenia doradźcie proszę o to kotki jak był małe z mamą tu mały podrośnięty szary już sam je z miseczki i kociczki: mamusi i ta druga dorosła kociczka (córka z poprzedniego roku) 9 godzin temu, Tyś(ka) napisał: NIestety, ktoś inny musiałby podjąć się pomocy. Natalia nie da rady, naprawdę. Ona kastruje i oopiekuje się bezodmniakami na swój koszt, a sama nie śpi na pieniądzach. Może obecna karmicielka by wtedy wzięła pod swoje skrzydła koteczki... wiem, że obie karmicielki są w kontakcie, Natalia ma mi jedynie dać znać jak uda się jej podjechać i dowie się czy to Rysia. Bardzo cieszę się z adopcji, zwłaszcza z adopcji Edzia.Tianku, ja aż tak na kotach się nie znam, ale jeżeli kotka ma małe z reguły jest wychudzona (tzn i sierść brzydsza, i widać że coś ją wyciąga) i nie zostawia ich na długo. Widać też po jej cycusiach czy karmi. Ja bym próbowała łapać wszystkie koty. Co do bazarków, musisz zerknąć na regulamin, zdaje mi się, że można jedynie robić na bezdomne zwierzaki, które mają swój wątek. Myślę podobnie jak Tyśka, ja też próbowałabym zabrać koty i ich mamę. Jeśli uda się Wam zabrać je wszystkie daj znać, spróbujemy pomóc w pokryciu kosztów odrobaczenia. 1 Quote
Tola Posted August 11, 2019 Author Posted August 11, 2019 Przedstawiam Azję - jej poprzednia właścicielka przyprowadziła sunię do lecznicy w Zamościu do uśpienia. Dostaliśmy od razu informację z lecznicy; okazało się, suczka miała niezwykle ciężkie życie, w chwili przekazania miała pociętą nożem łapkę; pomimo takich traumatycznych przeżyć nadal ufa człowiekowi. Suczka ma ok. 3, 5 lat, jest wysterylizowana, zaszczepiona, łapka już wygojona. Azja trafiła do nas w chwili, kiedy przejęliśmy 4 szczeniaki i ich matkę, a w kojcu wciąż przebywał Edzio... Z pomocą przyszła grupa Adopcje Zamość i Azja trafiła do DT do jednej działających tam osób. Chciałam pomóc, zrobiłam OLx, z pomocą jak zawsze przyszła Havanka - pięknie Elu dziękuję Wysłałam tez sunię do koleżanki, aby umieściła na profilu na Fb. No i wczoraj zadzwonił pan z okolic Zamościa, który stracił niedawno suczkę (komplikacje po sterylce), bardzo podobną do Azji. W rozmowie tel. pan wypadł bardzo dobrze, wydaje się, że to empatyczna, psiolubna rodzina. Jest już umówiona wizyta (na wtorek), prosimy o kciuki!!! Azja 2 Quote
Tola Posted August 11, 2019 Author Posted August 11, 2019 Napoleonka vel Carla i jej koci raj w DS Sosnowcu:) 1 1 Quote
Havanka Posted August 11, 2019 Posted August 11, 2019 9 godzin temu, Tola napisał: Przedstawiam Azję - jej poprzednia właścicielka przyprowadziła sunię do lecznicy w Zamościu do uśpienia. Dostaliśmy od razu informację z lecznicy; okazało się, suczka miała niezwykle ciężkie życie, w chwili przekazania miała pociętą nożem łapkę; pomimo takich traumatycznych przeżyć nadal ufa człowiekowi. Suczka ma ok. 3, 5 lat, jest wysterylizowana, zaszczepiona, łapka już wygojona. Azja trafiła do nas w chwili, kiedy przejęliśmy 4 szczeniaki i ich matkę, a w kojcu wciąż przebywał Edzio... Z pomocą przyszła grupa Adopcje Zamość i Azja trafiła do DT do jednej działających tam osób. Chciałam pomóc, zrobiłam OLx, z pomocą jak zawsze przyszła Havanka - pięknie Elu dziękuję Wysłałam tez sunię do koleżanki, aby umieściła na profilu na Fb. No i wczoraj zadzwonił pan z okolic Zamościa, który stracił niedawno suczkę (komplikacje po sterylce), bardzo podobną do Azji. W rozmowie tel. pan wypadł bardzo dobrze, wydaje się, że to empatyczna, psiolubna rodzina. Jest już umówiona wizyta (na wtorek), prosimy o kciuki!!! No to trzymam mocno kciuki za DOBRY DOMEK dla Azji ! Niech jej się w końcu poszczęści !!! A Napoleonka faktycznie trafiła do kociego RAJU ! Wkrótce przerośnie nowego, psiego kumpla. W takim domku nie ma czasu na tęsknoty za rodziną i poprzednim życiem. 1 Quote
Magdarynka Posted August 11, 2019 Posted August 11, 2019 Przeczytałam tytuł, że transport kociaka potrzebny do Warszawy. Jeśli to aktualne to za tydzień do Warszawy przyjedzie mała koteczka z lecznicy w Izbicy, więc może udało by się jakoś dogadać i przewieźć oba kotki? No chyba, że ten kotek jest zupełnie w innym miejscu. 1 Quote
Jaaga Posted August 12, 2019 Posted August 12, 2019 Tolu, to znowu macie kolejne szczeniaki? Dobrze, że są prerspektywy na dom dla Azji. Jedna adopcja, a na miejsce zwierzaka trafia kilka kolejnych. Quote
Havanka Posted August 12, 2019 Posted August 12, 2019 18 godzin temu, Magdarynka napisał: Przeczytałam tytuł, że transport kociaka potrzebny do Warszawy. Jeśli to aktualne to za tydzień do Warszawy przyjedzie mała koteczka z lecznicy w Izbicy, więc może udało by się jakoś dogadać i przewieźć oba kotki? No chyba, że ten kotek jest zupełnie w innym miejscu. Magdarynko, nasza kotka Bagietka też jedzie z Izbicy do Warszawy. Powiadomiłam już Tolę, ponieważ przez dwa dni nie miała dostępu do internetu. Dziś już wraca i skontaktuje się z Tobą w tej sprawie. Dziękujemy za odzew. 1 Quote
Tola Posted August 13, 2019 Author Posted August 13, 2019 Dnia 11.08.2019 o 22:54, Magdarynka napisał: Przeczytałam tytuł, że transport kociaka potrzebny do Warszawy. Jeśli to aktualne to za tydzień do Warszawy przyjedzie mała koteczka z lecznicy w Izbicy, więc może udało by się jakoś dogadać i przewieźć oba kotki? No chyba, że ten kotek jest zupełnie w innym miejscu. Dnia 12.08.2019 o 17:55, Havanka napisał: Magdarynko, nasza kotka Bagietka też jedzie z Izbicy do Warszawy. Powiadomiłam już Tolę, ponieważ przez dwa dni nie miała dostępu do internetu. Dziś już wraca i skontaktuje się z Tobą w tej sprawie. Dziękujemy za odzew. Tak jak już napisała Havanka, z lecznicy w Izbicy do DS do Warszawy wybiera się malutka Bagieta, kocia została już drugi raz zaszczepiona. Transportu szukam od momentu pierwszego szczepienia, ale niestety nie udało się i Państwo przyjeżdżają jutro osobiście po Bagietkę, bo nie mogą się już doczekać. Magdarynka - napisz, czy za tydzień masz już pewny transport, czy szukasz kogoś, kto będzie wtedy jechał do Warszawy? Quote
Tola Posted August 13, 2019 Author Posted August 13, 2019 W czwartek do swojego nowego DS w Zamościu wybywa Noa:). Quote
Tola Posted August 13, 2019 Author Posted August 13, 2019 Domu nadal szukają: Aramis Fantazja (kotka jest w trakcie leczenia, nie mam aktualnych zdjęć) Kajmak - (w trakcie leczenia) Kremik - (w trakcie leczenia) Quote
Tola Posted August 13, 2019 Author Posted August 13, 2019 Na nowy dom czeka tez reszta kociaków zabranych z Żurawnicy Żurek Muffinek Precelek Mamcia Chałwa ( w tym tyg. ma być sterylizowana) Quote
Tola Posted August 13, 2019 Author Posted August 13, 2019 Babeczka - 5 letnia mamcia Napoleonki i Omlecika ma dom - po sterylizacji zamieszka u wetki w Izbicy:) Quote
Alaskan malamutte Posted August 13, 2019 Posted August 13, 2019 Malutka Gremi pozdrawia z domku stałego!! Pierwotnie miała jechać do babci Oli, która ją znalazła. Jednak malutka skradła serducha wszystkim domownikom, pięknie dogaduje się z sunią spanielką Deisy, dlatego zostaje!!!Będę miała malutką za ścianą!!! 2 4 Quote
Tola Posted August 15, 2019 Author Posted August 15, 2019 Mam parę zaległych informacji, zacznę chyba od tych schroniskowych. Podjechałam tam dzisiaj, bo dawno nie byłam - jest trochę nowych psów, ale sporo też tych, które widziałam w ciągu ostatnich miesięcy, może i lat:( Jak zawsze zastałam wszechobecny smutek i wszechobecny brak nadziei:(. Na dzisiejszych zdjęciach dużo siwiejących mordek, zbyt dużo:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.