Tola Posted January 4, 2022 Author Posted January 4, 2022 Dnia 4.01.2022 o 22:08, Tyśka) napisał: Ehhh... Do schroniska nie oddadzą, bo musieliby zapłacić niemałe pieniądze. Ciekawe co zrobią, jeżeli już będą musieli go oddać. Wyrzucą? A może da się z nimi rozmawiać i opłacą 3-4 miesiące w hotelu? Mogę go ogłosić, ale te zdjęcia są marne Wiem. Jutro TZ ma do nich dzwonić, może uda się tam podjechać i zrobić lepsze, ale to nie wiem kiedy dam radę. Na opłatę hotelu nie ma co liczyć, przynajmniej ze strony faceta, z którym rozmawiałam, był straszny. Quote
wiolhelm170 Posted January 4, 2022 Posted January 4, 2022 Czyli zgrzecznieli, najgorsze jest to że zaraz mogą wziąć następnego. Quote
Jaaga Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 3.01.2022 o 11:56, Ewa Marta napisał: A czy jest jakakolwiek szansa na jakieś miejsce dla niego? Bo może znowu wspólnymi siłami jakoś dałybyśmy radę uzbierać kasę? Żeby coś ruszyło, to trzeba załozyć mu wątek, szukać deklaracji stałych i miejsca. Widac, że jest starszym psem, może starszy od Andżeli. Spędza właśnie 13 miesiac zamknięty w tej drewnianej szopie z małym okratowaniem, które jest jego jedynym oknem na świat - bez wychodzenia stamtąd. Pies w międzyczasie na pewno nie zostanie zagryziony, nie umrze z głodu czy nie adoptowany ze schroniska z opinią "psa ludojada", więc mysle ze warto zadziałać z wątkiem. To zawsze krok do przodu. Dla mnie osobiście, jesli tak miałby spędzic resztę życia, litościwsza byłaby eutanazja. Nie macie pojęcia, jak wyglądała Andżela. Totalny smród, ulepiona moczem i brudem, łapy w drożdżakach. Mimo, ze pies żyje, to tak naprawdę nie jest życie, a umieranie na raty bez nadziei. 3 1 Quote
Ewa Marta Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 12:16, Jaaga napisał: Żeby coś ruszyło, to trzeba załozyć mu wątek, szukać deklaracji stałych i miejsca. Widac, że jest starszym psem, może starszy od Andżeli. Spędza właśnie 13 miesiac zamknięty w tej drewnianej szopie z małym okratowaniem, które jest jego jedynym oknem na świat - bez wychodzenia stamtąd. Pies w międzyczasie na pewno nie zostanie zagryziony, nie umrze z głodu czy nie adoptowany ze schroniska z opinią "psa ludojada", więc mysle ze warto zadziałać z wątkiem. To zawsze krok do przodu. Dla mnie osobiście, jesli tak miałby spędzic resztę życia, litościwsza byłaby eutanazja. Nie macie pojęcia, jak wyglądała Andżela. Totalny smród, ulepiona moczem i brudem, łapy w drożdżakach. Mimo, ze pies żyje, to tak naprawdę nie jest życie, a umieranie na raty bez nadziei. Niestety też uważam, że eutanazja byłaby w jego przypadku wybawieniem, jeśli ma tam dalej być. Nie założę wątku, bo nie możemy z Ellig wziąć kolejnego nieadopcyjnego psa na siebie. Mamy już 4 takie. Gdyby jednak ktoś się zdecydował, mogę podjąć się współodpowiedzialności za psiaka i za jego finanse. Może 3 osoby mogłyby razem wziąć go pod opiekę i zacząć szukać miejsca dla niego? Ja mogę być jedną z nich. 3 Quote
Sowa Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Jednak ten pies - w sytuacji, która go przerosła - pogryzł człowieka. Kobieta zmarła na skutek wykrwawienia po pogryzieniach. Psy nie wiedzą, jakie skutki dla człowieka niesie szarpanie zębami, ten pies też nie jest ludojadem, ale absolutnie nie może trafić w przypadkowe ręce. Ktoś, kto nigdy psa nie szkolił, może popełnić elementarny błąd, który u innego psa skutkowałby gestem poddania lub cofnięciem się, lub oszczekaniem, a u tego może, nie musi, jednak może podziałać jak przypomnienie sytuacji, którą pies rozwiązał atakiem. Bo on nie wie, że trafił do schronu, dlatego że gryzł, za to pamięta, że poradził sobie z czymś trudnym atakując. Skłonność do zachowań agresywnych jest i samonagradzalna i rozszerzająca się na podobne sytuacje. Szkoleniowcy mają własne psy. Koszt dożywocia w klatce u trenera (Jamor?) jest gigantyczny. Wybór - eutanazja czy umieranie w cierpieniu długi czas - nie zależy od nas. Nie wiem, od kogo zależy. Coś lepszego choć na chwilę - zamojski, a teraz mój, Tito-Malutek przetrwał kanonadę sylwestrową - chociaż jest prawie głuchy, to i tak na wszelki wypadek wychodził na szorkach i obroży, na dwóch smyczach, z dwiema adresatkami. Zaczyna bawić się pluszakami, wprawdzie na chwilę, ale jednak, także na chwilę zaczyna cieszyć się kontaktem. Więcej od niego nie oczekuję. 3 1 Quote
Jaaga Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 12:58, Ewa Marta napisał: Niestety też uważam, że eutanazja byłaby w jego przypadku wybawieniem, jeśli ma tam dalej być. Nie założę wątku, bo nie możemy z Ellig wziąć kolejnego nieadopcyjnego psa na siebie. Mamy już 4 takie. Gdyby jednak ktoś się zdecydował, mogę podjąć się współodpowiedzialności za psiaka i za jego finanse. Może 3 osoby mogłyby razem wziąć go pod opiekę i zacząć szukać miejsca dla niego? Ja mogę być jedną z nich. To już coś. Może ktoś jeszcze zgłosi się do współopiekowania się biedakiem na wątku? Dnia 5.01.2022 o 16:30, Sowa napisał: Jednak ten pies - w sytuacji, która go przerosła - pogryzł człowieka. Kobieta zmarła na skutek wykrwawienia po pogryzieniach. Psy nie wiedzą, jakie skutki dla człowieka niesie szarpanie zębami, ten pies też nie jest ludojadem, ale absolutnie nie może trafić w przypadkowe ręce. Ktoś, kto nigdy psa nie szkolił, może popełnić elementarny błąd, który u innego psa skutkowałby gestem poddania lub cofnięciem się, lub oszczekaniem, a u tego może, nie musi, jednak może podziałać jak przypomnienie sytuacji, którą pies rozwiązał atakiem. Bo on nie wie, że trafił do schronu, dlatego że gryzł, za to pamięta, że poradził sobie z czymś trudnym atakując. Jestem taką "przypadkową osobą", nie szkoleniowcem, ale nie mamy z Andżelą problemów. Gdyby nie to, że przyjechał onek Maro i mamy inne duże, nieadopcyjne psy, to bez zastanowienia napisałabym, że go wezmę. Jednak na adopcję któregoś z psów u nas można czekać bardzo długo, a jego każdy dzień jest męką wegetacji. Andżela jedynie jazgotem zareagowała na kuriera. Biegała wzdłóz bramy. W domu jest fajna, nawet juz nie goni za małymi psiakami. Nie bałabym się jej dać do domu, gdzie wychodziłabym na smyczy na spacery. Byle nie była u kogoś maszynką do szczekania przy bramie. Bo to jedyna sytuacja kiedy wyraźnie odbija sie jej przeszłosć. ładnie przywitała córkę, która do nas przyjechała. Wg mnie każdy duży piez w schronisku z nieznaną przeszłościa może podobnie zareagowac. Wiekszosć z psów po prostu jest lepiej pilnowana. Juz o tym pisałam, że u nas w okolicy jest wiele duzych psów, szczególnie w typie ON, które podobnie wściekle reagują na swoich posesjach na obcych za ogrodzeniem. Ludzie zupełnie sobie z nimi nie radzą i nawet nie próbują odwoływać czy odciągać. Quote
Ewa Marta Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 16:30, Sowa napisał: Jednak ten pies - w sytuacji, która go przerosła - pogryzł człowieka. Kobieta zmarła na skutek wykrwawienia po pogryzieniach. Psy nie wiedzą, jakie skutki dla człowieka niesie szarpanie zębami, ten pies też nie jest ludojadem, ale absolutnie nie może trafić w przypadkowe ręce. Ktoś, kto nigdy psa nie szkolił, może popełnić elementarny błąd, który u innego psa skutkowałby gestem poddania lub cofnięciem się, lub oszczekaniem, a u tego może, nie musi, jednak może podziałać jak przypomnienie sytuacji, którą pies rozwiązał atakiem. Bo on nie wie, że trafił do schronu, dlatego że gryzł, za to pamięta, że poradził sobie z czymś trudnym atakując. Skłonność do zachowań agresywnych jest i samonagradzalna i rozszerzająca się na podobne sytuacje. Szkoleniowcy mają własne psy. Koszt dożywocia w klatce u trenera (Jamor?) jest gigantyczny. Wybór - eutanazja czy umieranie w cierpieniu długi czas - nie zależy od nas. Nie wiem, od kogo zależy. Coś lepszego choć na chwilę - zamojski, a teraz mój, Tito-Malutek przetrwał kanonadę sylwestrową - chociaż jest prawie głuchy, to i tak na wszelki wypadek wychodził na szorkach i obroży, na dwóch smyczach, z dwiema adresatkami. Zaczyna bawić się pluszakami, wprawdzie na chwilę, ale jednak, także na chwilę zaczyna cieszyć się kontaktem. Więcej od niego nie oczekuję. Bardzo Ci dziękuję Sowo za mądre słowa. Myślałam, że gdyby w ogóle udało się go wyciągnąć, to tylko do kogoś, kto pracowałby z psem i dałby mu szansę na pobieganie luzem. Z klatki do klatki nie ma sensu go przenosić. Ale już duży kojec z możliwością wychodzenia na spacery to luksus dla niego. O eutanazji pisałam myśląc o jego obecnej wegetacji, bo to nie jest życie. 2 Quote
konfirm31 Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Nie do końca zgadzam się z Jagą. Większość psów w typie ON, to zajadli, podpłotowi szczekacze, co nie oznacza, że tego kto wejdzie, zaraz zagryzą, czy chociażby zaatakują. Jeśli nie były szkolone do pilnowania (przeważnie z błędami) , w znakomitej większości przypadków, przestaną szczekać, a zaczną machać ogonem. Oczywiście, jeżeli nie miały takich doświadczeń, o jakich napisała wyżej Sowa. Dlatego myślę, że psy które na poważnie już raz zaatakowały człowieka, o ile nie zostaną przygarnięte przez kogoś, kto naprawdę zna się na takich psach, powinny być poddane eutanazji, bo w tym przypadku strach oddać komuś do adopcji, a nie zasłużyły na "życie" w chorobie, poniżeniu i deprywacji. Mniej pewne są małe kundelki, które nie tylko zajadle szczekają, ale b. często mają ogromną ochotę dziabnąć obcego w łydkę , ale to jest zdecydowanie mniej groźne od ataku ONka, czy TTB. Quote
Sowa Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 16:52, Jaaga napisał: Jestem taką "przypadkową osobą", nie szkoleniowcem, ale nie mamy z Andżelą problemów. Nie jesteś przypadkową osobą. Masz psy nie od wczoraj i nie od wczoraj hodujesz. Znasz reakcje psów w różnych sytuacjach i mogę się założyć, że na dzień dobry nie obejmowałaś i nie ściskałaś Andżeli, nie całowałaś jej w pysk ani nie wyganiałaś ścierką z kuchni. A na takie pomysły potrafią wpadać właściciele niejednego psa. I niejeden pies to wytrzyma. Suka wytrzyma łatwiej zresztą niż pies. 2 1 Quote
wiolhelm170 Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Jaaga Ty wiesz bardzo dużo o psach, masz doświadczenie. Quote
Jaaga Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 17:38, Sowa napisał: Nie jesteś przypadkową osobą. Masz psy nie od wczoraj i nie od wczoraj hodujesz. Znasz reakcje psów w różnych sytuacjach i mogę się założyć, że na dzień dobry nie obejmowałaś i nie ściskałaś Andżeli, nie całowałaś jej w pysk ani nie wyganiałaś ścierką z kuchni. A na takie pomysły potrafią wpadać właściciele niejednego psa. I niejeden pies to wytrzyma. Suka wytrzyma łatwiej zresztą niż pies. No tak, myślałam że chodzi o wiedzę praktyka szkoleniowca. To o czym piszesz, rzeczywiście mi nawet do głowy nie przyszło. I nie pomyślałam, że ktoś mógłby tak robić, nie biorąc pod uwagę kilkulatków, a do domów z takimi dziećmi na pewno nie zaryzykowałabym oddania Andżeli. Dnia 5.01.2022 o 17:25, konfirm31 napisał: Nie do końca zgadzam się z Jagą. Większość psów w typie ON, to zajadli, podpłotowi szczekacze, co nie oznacza, że tego kto wejdzie, zaraz zagryzą, czy chociażby zaatakują. J Mój ON mix Fly zaatakowałby. I Ciapciak choć nie owczarek, też. Gdyby kazdy był pojedynczo, pewnie skonczyłoby się na ugryzieniu, ale we dwóch mogłoby być jak z Andżelą i jej kolegą. Dlatego zawsze są zamknięci na klucz, jak ktoś jest u nas. Quote
konfirm31 Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 17:56, Jaaga napisał: No tak, myślałam że chodzi o wiedzę praktyka szkoleniowca. To o czym piszesz, rzeczywiście mi nawet do głowy nie przyszło. I nie pomyślałam, że ktoś mógłby tak robić, nie biorąc pod uwagę kilkulatków, a do domów z takimi dziećmi na pewno nie zaryzykowałabym oddania Andżeli. Mój ON mix Fly zaatakowałby. I Ciapciak choć nie owczarek, też. Gdyby kazdy był pojedynczo, pewnie skonczyłoby się na ugryzieniu, ale we dwóch mogłoby być jak z Andżelą i jej kolegą. Dlatego zawsze są zamknięci na klucz, jak ktoś jest u nas. Moje 4 ONki-sunie, chociaż kochały szczekanie pod płotem na działce, nigdy nikogo nie zaatakowały, kto pomimo tabliczki "Uwaga pies", wszedł na działkę. Fakt, były jedynaczkami. Jak do ONki Bliss, doszła kundelka Lerka, to malizna kłapała zębami, nie Duża. Quote
Sowa Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 https://nosem.pl/aktualnosci/szczekanie-na-psa-grozny-trend-na-tiktoku/ To tak o pomysłach dorosłych wydawałoby się ludzi. Quote
Jaaga Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 18:07, Sowa napisał: https://nosem.pl/aktualnosci/szczekanie-na-psa-grozny-trend-na-tiktoku/ To tak o pomysłach dorosłych wydawałoby się ludzi. Chyba wolałam żyć w niewiedzy i łudzić się że ludzie są bardziej inteligentni. Szczekanie na nasze psy przez przechodniów przerabiamy na bieżąco. Ludzie są debilami. Mialabym czasem ochotę wypuścić jednego takiemu cwaniakowi. Ciekawe czy bez metalowej bramy tez byłby dalej szczekającym chojrakiem. Quote
Tyśka) Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Ja widziałam na Tik Toku jeszcze coś gorszego... prowokowanie psa do warczenia, pokazywania zębów i irytacji, i śmiechy z tego powodu. I tak dziecko zaczepia zirytowanego Wilczaka i ucieka przed jego zębami ku uciesze mamy (ona nagrywa) - wilczak kawałek goni dziecko z warkotem i zębami na wierzchu, i wraca na legowisko, gdzie go dopada znowu dzieciak.... i tak facet prowokuje swojego rottka do agresji I też ma z tego ubaw, jaki z niego macho, bo agresywnego rottka się nie boi Ludzie są zupełnie bez rozumu... Quote
Jaaga Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 21:01, Tyśka) napisał: Ja widziałam na Tik Toku jeszcze coś gorszego... prowokowanie psa do warczenia, pokazywania zębów i irytacji, i śmiechy z tego powodu. I tak dziecko zaczepia zirytowanego Wilczaka i ucieka przed jego zębami ku uciesze mamy (ona nagrywa) - wilczak kawałek goni dziecko z warkotem i zębami na wierzchu, i wraca na legowisko, gdzie go dopada znowu dzieciak.... i tak facet prowokuje swojego rottka do agresji I też ma z tego ubaw, jaki z niego macho, bo agresywnego rottka się nie boi Ludzie są zupełnie bez rozumu... A potem psy kończą jak bity kolega Andżeli skazaniec. Quote
Tola Posted January 5, 2022 Author Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 12:58, Ewa Marta napisał: Niestety też uważam, że eutanazja byłaby w jego przypadku wybawieniem, jeśli ma tam dalej być. Nie założę wątku, bo nie możemy z Ellig wziąć kolejnego nieadopcyjnego psa na siebie. Mamy już 4 takie. Gdyby jednak ktoś się zdecydował, mogę podjąć się współodpowiedzialności za psiaka i za jego finanse. Może 3 osoby mogłyby razem wziąć go pod opiekę i zacząć szukać miejsca dla niego? Ja mogę być jedną z nich. Bardzo Ci dziękuję za ten wpis, myślę że to duży krok do przodu. Ze strony ZEA mogę obiecać pomoc w opłaceniu badań, szczepień, ewentualnego leczenia. Quote
Tola Posted January 5, 2022 Author Posted January 5, 2022 Trochę lepsze zdjęcia wyżełka. Pies ma 2 lata, wychowywał się z małym dzieckiem, lubi się bawić, dosyć energiczny - młody, niekochany, niepotrzebny nikomu w rodzinie, nikt nie czuje żalu. Jakby ktoś mógł go pokazać go na FB - będę wdzięczna. Jutro sama spróbuje też coś szukać. Quote
Poker Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Biedny pies. Czy on nie ma problemu ze skórą wokół oczu ? Quote
elik Posted January 5, 2022 Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 21:59, Poker napisał: Biedny pies. Czy on nie ma problemu ze skórą wokół oczu ? To samo chciałam napisać. Czy to może być nużyca? EDIT Na szczęście chyba nie, bo nie widać wyłysień gdzie indziej. Chroniczne zapalenie spojówek? Quote
Tola Posted January 5, 2022 Author Posted January 5, 2022 Dnia 5.01.2022 o 21:59, Poker napisał: Biedny pies. Czy on nie ma problemu ze skórą wokół oczu ? Dnia 5.01.2022 o 22:15, elik napisał: To samo chciałam napisać. Czy to może być nużyca? Nie wiem... Mnie to też wygląda na zmiany spowodowane nużycą. 1 Quote
Sowa Posted January 6, 2022 Posted January 6, 2022 Wiem, że Panie nie kochacie myśliwych, ja też nie, ale może lepiej u myśliwego niż w azylu? Może warto dać na jakąś stronę użytkowych wyżłów? 1 Quote
Mazowszanka13 Posted January 6, 2022 Posted January 6, 2022 Na fb jest SOS dla wyżłów. Tam nie ma myśliwych, tylko miłośnicy rasy. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.