Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znam dwie Białorusinki, które wynajmują mieszkanie. Przyjechały w sierpniu i aż płakały, że nie mogły przywieźć swoich kotków. W końcu kotki przyjechały w grudniu transportem komercyjnym.

Wszystko zależy od ludzi,a nie skąd są.

Tolu, poszukajcie czy w Lublinie albo bliżej jest może dobry osteopata. A mężowi możesz tylko powiedzieć, że jedząc latami przeciwbólowe leki wykończy nerki i wątrobę.

Posted
Dnia 10.01.2022 o 21:47, Poker napisał:

Znam dwie Białorusinki, które wynajmują mieszkanie. Przyjechały w sierpniu i aż płakały, że nie mogły przywieźć swoich kotków. W końcu kotki przyjechały w grudniu transportem komercyjnym.

Wszystko zależy od ludzi,a nie skąd są.

Tolu, poszukajcie czy w Lublinie albo bliżej jest może dobry osteopata. A mężowi możesz tylko powiedzieć, że jedząc latami przeciwbólowe leki wykończy nerki i wątrobę.

Nie zamykam się na adopcje za wschodnią granicę, wyadoptowałam kotkę  do takiego małżeństwa, mieszkają  w Krakowie na stałe, mam dobry kontakt.

Ale najczęściej te zapytania dobrze nie rokują, więc odmawiam tym bardziej, ze oba koty znalazły bardzo szybko wspaniałe domy, tylko czekaliśmy do Nowego Roku na transport.

Z mężem rozmawiam cały czas, zdaje sobie sprawę z ubocznego działania takich leków, ale zazwyczaj dolegliwości ustępowały po paru dniach i wyjazd do lekarza odkładał w nieskończoność.

Teraz stan zapalny nie ustępuje, cierpi i mam nadzieję, że coś się zmieni.

Posted

Mam informacje od Hani o o trójłapku Sandzie, zwanym tutaj Łapeczkiem.

Piesio się rozkręcił, jest bardzo towarzyski,  kontaktowy.

Hania była na konsultacji u weterynarza, który do tej pory amputował łapki podopiecznym p. Beaty, ale on  już nie operuje, polecił lecznicę w Zielonej Górze.

W piątek Hania jedzie więc z Sandem na kolejne badanie, wtedy tez dowiem się jaki będzie koszt operacji, bo muszę założyć zbiórkę  na ten cel.

Mam tez obiecane zdjęcia.

12.01. nasze niedowidzące kociaki  Keksik i Sisi mają badania i też będzie wiadomo, jaki jest koszt tych zabiegów usunięcia gałek ocznych.

1641850614266.jpeg

 

Posted

Nie mam dobrych informacji o tych opuszczonych 2 suczkach  - dzisiaj koleżanka zawiozła budę, ale spotkała się z bardzo nieprzyjemna reakcją kobiety, która je dokarmia - bardzo krzyczała, nie pozwoliła wstawić budy, bo psy zostaną na zawsze:(

 Buda stoi więc na zewnątrz, psy nie mają do niej dostępu.

268950053_4665794346807019_4611681487743667928_n.jpg

Posted
Dnia 11.01.2022 o 22:26, Poker napisał:

Durny babsztyl. Jak pomóc biedusiom?  Czy ZEA jako organizacja nie może wpłynąć na nią?

Owszem, psy zostaną na zawsze jak zamarzną.

Dzisiaj nie dało się nic więcej zrobić. Tam wszystko jest pozabijane, siatka pozastawiana, żeby wnieść, budę trzeba byłoby do pomocy 2 mężczyzn, żeby dostać się do środka.

Kobieta wchodzi tam prawdopodobnie jakimś wąskim przejściem z drugiej strony. 

Koleżanka zawiozła słomę,  była tam też słoma  przywieziona przez kogoś innego, więc może chociaż trochę będzie suniom  cieplej.

Posted

Może trzeba byłoby pogadać z babą i zapewnić ja, że sunie będą zabrane, że szuka się dla nich miejsca, a póki co ta buda, żeby nie zamarzły.
Jakby jednak nie dało się wstawić tam budy to może lepsze schronisko niż śmierć z zimna?

Posted

Może ktoś jednak założy im watek? Może udałoby się wtedy umieścić sunie w różnych miejscach? Jedno hotelowe mogłoby być od razu u  nas. W najgorszej sytuacji, gdyby nic się nie znalazło, to obie. Tylko ktoś musi zbierać deklaracje, bo Tola jest zapsiona i nie da rady finansować a moje adopciaki starzeją się i chorują, wiec koszty spore i stąd tylko możliwość hotelowania. Może jak będzie watek to znajdzie się jakas opcja i miejsce?Tolu napisz o nich w tytule. Obawiam się, że sunie mogą tragicznie zniknąć.  Skoro schronisko i gmina ich nie przejmą, to skończą marnie. 

Posted
Dnia 12.01.2022 o 10:15, Jaaga napisał:

Tolu napisz o nich w tytule. Obawiam się, że sunie mogą tragicznie zniknąć.  Skoro schronisko i gmina ich nie przejmą, to skończą marnie. 

Też się tego obawiam.   Dla spadkobiercy są jedynie ciężarem. Spadek - tak,  psy - nie.

Na razie płaci za dokarmianie, ale nie myśli o nich, bo gdyby myślał, to nie pozwoliłby im tam zamarzać. 

Ta bezsilność zabija człowieka  😞 

Posted
Dnia 11.01.2022 o 22:23, Tola napisał:

Nie mam dobrych informacji o tych opuszczonych 2 suczkach  - dzisiaj koleżanka zawiozła budę, ale spotkała się z bardzo nieprzyjemna reakcją kobiety, która je dokarmia - bardzo krzyczała, nie pozwoliła wstawić budy, bo psy zostaną na zawsze:(

 Buda stoi więc na zewnątrz, psy nie mają do niej dostępu.

268950053_4665794346807019_4611681487743667928_n.jpg

W sprawie suczek dzwoniłam do Ewy do Ostatniej Szansy, rozmawiamy z właścicielem - spadkobiercą, prosimy o kciuki...

  • Like 3
Posted
Dnia 13.01.2022 o 19:31, Tola napisał:

W sprawie suczek dzwoniłam do Ewy do Ostatniej Szansy, rozmawiamy z właścicielem - spadkobiercą, prosimy o kciuki...

To trzymam... oby zadziało się dobro.

Posted

Dzisiaj TZ był w schronisku, bo pojawiła się szansa dla tej suni, miała jechać w przyszym tyg. do hoteliku.

Niestety już jej nie było w schronisku:(

1642099494780.jpg

Posted
Dnia 13.01.2022 o 19:50, Tola napisał:

Dzisiaj  Keksik i Sisi były w lecznicy, niestety, stan oka Kesika jest bardzo zły,  jutro ma zabieg usuwania gałki:(

Prosimy o kciuki.

1638897234585.jpg

Trzymam.... Będzie dobrze i znajdzie też dom mimo braku oczka. 

Ale się dzieje u Was, macie ręce pełne roboty. 

Posted
Dnia 13.01.2022 o 19:31, Tola napisał:

W sprawie suczek dzwoniłam do Ewy do Ostatniej Szansy, rozmawiamy z właścicielem - spadkobiercą, prosimy o kciuki...

Kciuki trzymam również za kociaki. 

Posted
Dnia 13.01.2022 o 19:50, Tola napisał:

Dzisiaj  Keksik i Sisi były w lecznicy, niestety, stan oka Kesika jest bardzo zły,  jutro ma zabieg usuwania gałki:(

Prosimy o kciuki.

1638897234585.jpg

Keksik po zabiegu, niestety w nocy był bardzo niespokojny, pomimo kołnierza trochę sobie poocierał skórę nad okiem, dzisiaj znowu był w lecznicy:(

Posted

W piątek na badaniach i konsultacji był też Łapeczek Sand.

Koszt operacji to 900 zł +opłaty za wizyty po operacji.

Koszt piątkowej wizyty wyniósł 200 zł.

Jutro postaram się przygotować zbiórkę na Ratujemy Zwierzaki, bo psiulek nie ma nic.

Tymczasem parę zdjęć  słodziaka

271380915_662134945135054_8578838723442141070_n.jpg

271383081_501486694625793_5419755109491253578_n.jpg

271512932_238035368481330_3616314702670084027_n.jpg

271609284_450140616761555_1558231026842541690_n.jpg

Posted

Mam też  informację o rudym staruszku z  zamojskiego schroniska, którego pokazywałam tutaj na zamojskim - został przeniesiony do boksu otwartego przy budynku administarcyjnym na miejsce Wolfika, jest tam z innym starszym psem.

Dostałam info od wolontariuszki,  że bardzo się otworzył, dobrze dogaduje się z kolegą.

Może i do niego uśmiechnie się szczęście.

Tutaj jeszcze w boksie ogólnym

1639324240552.jpg

1639324246370.jpg

271197201_697613151227255_8128072903205577511_n.jpg

 

270663917_656819125737120_7763154232737133826_n.jpg

To kolega z wybiegu 

271548020_341149044523825_350356884431312359_n.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...