Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No więc tak: Marcelek jest na razie jak aniołek. P.Renata bardzo bała się dzisiejszego dnia, zostawiła Marcelowi do dyspozycji przedpokój i łazienkę. Ale po powrocie z pracy dosłownie NIC nie było ruszone, pytała sąsiadów i Marcel ani nie szczekał, ani nie wył. Powitał Pańcię ogólną wielką radością, skakał, kręcił doopką itp. Ma ulubioną zabawkę: kaczuszkę, którą zamęcza p.Renatę, bo chce, żeby wciąż się z nim bawić. Nie odstępuje p.Renaty na krok, nawet pranie p.Renata robi w asyście. P.Renata chwali sobie, że przy tym wszystkim Marcel jest bardzo spokojny, opanowany, jest bardzo mądry i wszystko rozumie. Nie szczeka np. na dźwięk domofonu, radośnie wita gości (zapoznał się już z sąsiadami i ich psami :) ), goście oczywiście przynoszą coś na przekupienie :evil_lol: Wie np. że na kanapę nie można wchodzić, ale za to łóżko w sypialni jest do jego dyspozycji ;) Poza tym ma swoje posłanie.
P.Renata mówiła, że jedyne co ja zmartwiło to to, że zaraz po wyjściu TZa, który go przywoził, Marcel bardzo rozpaczał (szczekał i wył) i chciał za nim wyjść. Na każdym spacerze szukał samochodu, obwąchiwał te stojące na parkingu. Dzisiaj był pierwszy spacer, na którym Marcel nie szukał już naszego samochodu :)
Co się dziwić biedakowi, jak już tyle razy zmieniał miejsce... do nas przybywał dwa razy więc uznał nas za swój dom :-(

Co jeszcze... P.Renata ma bardzo zdrowe podejście: na razie nie próbuje go czesać ani za bardzo się spoufalać, chce dać czas na wzajemne poznanie się. Marcelek raz na nią zawarczał, ale p.Renata twierdzi, że było to zrozumiałe zachowanie i to jej wina, bo kiedy spał chciała go trochę potarmosić. Jej poprzedni pies też tego nie lubił.

Także na razie jest super extra idealnie. Mówiłam p.Renacie że czas aklimatyzacji psa w nowym miejscu trwa ok. dwóch tygodni lub dłużej i że Marcel może jeszcze coś próbować pokazać, ale myślę, że wszystko zależy od dobrego podejścia, musi znać swoje miejsce i już, bo u nas Marcel nie sprawiał żadnych problemów. Nawet wykąpać dał się bez żadnych oporów, sama go kąpałam.

Ogólnie jesteśmy umówione, że gdyby coś się działo, gdyby potrzebowała rady i pomocy to ma mi dać znać. Obiecała że jak się Marcel zaklimatyzuje to prześle zdjęcia :)

Ja się trochę boję, że jak Marcel pokocha p,Renatę, to będzie za nią rozpaczał jak za TZem, ale pocieszam się, że u nas nic nie broił mimo, że większość czasu spędzał sam - po prostu wiedział, że codziennie się przychodzi i że są spacery. U p.Renaty powinno być podobnie.

Mogę już chyba zrobić rozliczonko :roll:

Stan konta na 7 luty wynosił -300 zł
Wpłaty:

300 zł madcat1981
20 zł Sławomira z Pabianic
Razem: 20 zł

Koszty:
50 zł hotelowanie (08-12.02)


20 zł - 50 zł = -30 zł
Stan konta na 12 luty wynosi -30 zł.

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

super wieści!! i oby takie były już do końca. Jeśli p.Renata jest faktycznie taka mądra i ma rozsądne podejście do sprawy to wyłapie kiedy granice dystansu się zacierają i odsunie się w porę, aby go nie rozpieścić, rozkochać, bo on i tak już ja Kocha:)

Posted

Nie ma innej opcji...jak chłopię pokocha p. Renatkę, a ona nie odpuści i uczyć go będzie spokojnie i konsekwentnie, czego nie należy robić w domku p. Renaty(toż ona ma rządzić i reguły wyznaczać)...wszystko będzie tak jak ma być- wspaniale!
Marcelek, to pojętny chłopak i domek swój uszanować umie!
Ucz się grzecznie chłopiku!

Posted

łoooo matko, żeby już dobrze wszystko było i żeby się wreszcie Marcelkowi ułożyło, oby rogów nijakich nie pokazywał i żeby ten swó domek dobry na zawsze już zachował:)

Posted

Wszystko jest w pierwszym poście. Przy okazji odpowiadam KubieP, od którego dostałam pw (przepraszam, ze tutaj ale nie jestem na długo, tylko z doskoku), że bardzo dzięĸuję za pamięc o Marcelu, ale deklaracji nie trzeba już wpłacać, mam nadzieję, że tak pozostanie. Z ajakiś czas mozna się zastnowić co z reszta pieniędzy. Pozdrawiam Marcela i jego nową Panią:)

Posted

madcat, Twoja wpłata (30 zł) doszła, więc ogłaszam niniejszym, że Marcelek uregulowany! I tego się trzymajmy! Na razie cisza od p.Renatki, więc czekamy na fotki :)

Posted

Marcelku drogi - trzymamy cały czas kciuki, żebyś już nie rozrabiał i został w domku na zawsze - i na szczęście wszystko wskazuje na to, że Twoja nowa Pani wie jak z Ciebie zrobić fajnego psiaka :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...