agata51 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 A może Leo? http://www.dogomania.pl/threads/182402-Metamorfoza!!Szorściak-Leo-z-ogromnym-guzem-już-po-zabiegu.W-hoteliku-czeka-na-dom./page17 Quote
agata51 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Albo Czorcik: http://www.dogomania.pl/threads/187049-Czorcik-w-typie-wilczarza-szuka-swojego-człowieka Quote
idusiek Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 a moze Kefir z Ostrowi? albo Bryś: Fikołek: Omen? Poker? Albo Rysiu: do wyboru do koloru :D Quote
agat21 Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Niech znajdą wszystkie wreszcie domki, tak, jak Marcelek znalazł :) Tylu bidaków ;( Quote
ludwa Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Murka a może Rysiek. Super pies. Bezproblemowy zupełnie. Spokojny i zrównoważony. Na psy w hotelu nie reaguje. Dzieci lubi. Łapy podaje;) http://www.dogomania.pl/threads/186953-Bo-wszystkie-Ryśki-to-fajne-chłopaki.-Temu-potrzebny-dom-ogłoszenia-i-wsparcie-wszel?p=14856748#post14856748 Quote
piechcia15 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 a ja cały czas pamiętam o Marcelku:) co u niego słychać?czy coś wiadomo? Quote
Murka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Nie mam niestety żadnych wieści z Marcelkowego domku. Jeśli ktoś chce, mogę przekazać namiary. Quote
piechcia15 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 chyba nie mozemy tak wydzwaniać?:( nie pamiętam jak to było ale jeśli była podpisana jakaś umowa to chyba obowiązuje ochrona danych Quote
Murka Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Ja zawsze - jeśli jest taka prośba - przekazuję dane domku do osoby odpowiedzialnej za psiaka (tzn. umieszczającej go u mnie), wszak ja tu tylko sprzątam ;) nie prowadzimy schroniska. W umowie jest zawarty punkt o zgodzie na wizytę poadopcyjną, którą może przeprowadzić osoba wyznaczona przez Hotelik u Murki. Chyba, że Marcelek był wydawany na inną niż nasza umowa, muszę sprawdzić. Quote
piechcia15 Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 a kto wtedy był sprawdzać ten domek?pamiętasz?bo mi się nie chce szukać na wątku:) może jest tam ktoś na miejscu kto mógłby ich odwiedzić? jakie te miasto? Quote
Murka Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Marcel mieszka w Lublinie, wizyta była z tego co pamiętam wraz z przywozem psiaka (zawoził go TZ). Sprawdziłam, umowa jest hotelikowa. Quote
Murka Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Jutro TZ będzie w Lublinie to zajrzy do Marcelka i porobi mu zdjęcia :) Rozmawiałam z p.Renatą, Marcelek ma się dobrze i od czasu kiedy do niej przyjechał nic nie zbroił, jest bardzo grzeczny i nie sprawia żadnych problemów. Jedyny minus to wizyty u weterynarza - tam trzeba zakładać kaganiec ;) Na szczęście Marcelek nie choruje, więc wizyty u weta tylko przy okazji szczepień profilaktycznych. No i troszkę boi się jazdy samochodem - pewnie boi się, że znów zmieni miejsce zamieszkania... a jak ktoś inny bierze smycz do ręki to się niepokoi - musi to być p.Renata. P. Renata przyznała, że rozpieściła go trochę, ale mowi, że jest tak grzeczny, że nie ma potrzeby wprowadzać jakichś restrykcyjnych zasad :) Quote
piechcia15 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 super wieści!! cieszę się że nic nie rozrabia i wstydu nam nie przynosi:D:) zuch chłopak:) dzięki Murko:) Quote
Murka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Marcelek ma się wyśmienicie. Tylko na TZa zareagował trochę lękowo (powarkiwał i pokazywał zęby!) i tulił się do swojej pani... Pewnie bał się, że go TZ znów zabierze :) Dlatego taki trochę zgaszony na fotkach. Proszę bardzo: Marcelek ze swoją panią, która właśnie skręciła nogę: Quote
Murka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Teraz Marcelek korzysta dużo ze swobody na działce (tam przydarzyło się skręcenie nogi). Szelki ma na sobie cały czas te same, bo... nie pozwala zmienić na inne :) Nosi je w zębach i chodzi za p.Renatą :) Quote
piechcia15 Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Jezuu to ciągle te same szelki w których w schronisku chodził??? ee chyba nie? Nie pozwala dobie wogóle ich zdjąć? chodzi w nich 24h? Quote
Repi Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Witam Dopiero wczoraj zalogowałam się na dogomani i przeczytałam wątek Marcela. To właśnie u mnie Marcel znalazł dom. Nie sądziłam, że ktokolwiek jeszcze pamięta o moim kudłatym czworonogu dlatego może parę informacji z pierwszej ręki. Marcelek jest cudownym, grzecznym jak aniołeczek pieskiem. Na zdjęciach faktycznie jest wystraszony, ale tak reaguje na mężczyzn, po prostu potrzebuje czasu na dokładniejsze poznanie. Szelki są te same, oczywiście zdejmowane są w domu i ma inne ale co z tego jak on woli te. W ogóle szelki to cała historia, najlepiej jak leżą na podłodze tak aby Marcel mógł je dokładnie zlokalizować co upraszcza wiele rzeczy, pora spaceru Marcel zjawia się z szelkami w pysku, wyjazd z działki Marcel drepcze za mną z szelkami w pysku. Pisałam na początku, że dopiero teraz dokładnie przejrzałam wątek Marcela i chyba dobrze bo historia "świdnicka" na pewno by mnie zniechęciła. Teraz wiem, że jest to pies w którym nie ma ani grama agresji. Delikatny, posłuszny, uwielbia zabawy, łobuzuje jak szczeniak i oczywiście głaskanie, głaskanie, głaskanie... Pokochała go cała moja rodzina i znajomi. Nic nie niszczy, wychodzę do pracy i Marcelek ma do dyspozycji całe mieszkanie. Jak każdy właściciel psa uważam, że to właśnie mój jest najładniejszy, najmądrzejszy itp. Obiecuję co jakiś czas zamieszczać nowe fotki Marcela bo na tych ostatnich wcale nie widać, że mój pies jest wesołkiem. Serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy za wszystko Renata z Marcelem Quote
piechcia15 Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 super że Pani się tu pojawiła:) Ile Marcel będzie miał już teraz lat?bo nie pamiętam:) jak widać szelki odgrywają bardzo ważną rolę w jego życiu:) tak samo w schronisku było przecież, nie pozwolił zdjąć i tyle:) dobrze, że chociaż w domu pozwala:) najwidoczniej poprzedni dom nie był właściwym, może nie miał podejścia do niego lub najzwyczajniej w świecie nie przyciągali siebie. Musiał tyle przejść aby trafić do Pani azylu:) Bosko:) gratulacje!!! z niecierpliwością czekamy na fotki rozbawionego Marcello z uśmiechem od ucha do ucha:) Quote
halcia Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Dziękujemy za zalogowanie się.Zawsze to wieści z pierwszej ręki.Marcel wyczekał,....żeby to był własnie ten dom.Wiedział co robi.Pozdrawiam. Quote
modliszka84 Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Witamy pani Renato na wątku. Całe szczęście że historia się tak szczęśliwie skończyła, bo jak sobie przypomnę przeprawę z domem w Świdniku to aż mi się źle robi ;) Quote
eloise Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 informacje z 1 ręki to jest to, co my lubimy najbardziej :) witamy serdecznie na dogomanii :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.