Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

CIesze się ze MArcelek jakoś się odnajduje.
Ten pies to naprawde niespodzianka.
Sam wskoczył do samochodu, pieknie jechał, pysiol uśmiechnięty...
Slicznie na smyczy chodzi, podstawowe komendy zna... BOSKI PIES!
Widac ze ktoś kiedyś nad nim pracował i go uczył a on sam pojetny bardzo bo ktory pies po takiej taramumie, nie wychodzeni z boksu tyle czasu wszystko pamieta :crazyeye: To bedzie pies ideał i do tego jeszcze pieszczoch sie robi!
No Marcelku uszy do gory -jeszcze troszke drogi i wrazen i znajdziesz bespieczna przystan an dłuzej choc nie za dlugo....bo mysle ze fajowy domek szybko się znajdzie!!
Piechcia, Agata -miło Was było poznać osobiście!

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i pojechali! Łezkę uroniłam, nie powiem, a rzadko mi się to zdarza. Zakochałam się w Marcelku na zabój. Już go nigdy nie zobaczę! :loveu: Trzeba szybciutko domek mu znaleźć!

Szkoda, że nie możecie zobaczyć samochodu Asi zapakowanego po brzegi psami!

Ja też się cieszę, że mogłam poznać obie Magdy.

Justysiu, gdyby nie ty, Marcel wciąż by w schronisku siedział. Dziękujemy!

Posted

Kurcze ja tez cały czas o nim mysle... to super psiak!


I jak się zmiescili?
Marcel luzem a tamte w klatkach?
Uwiaany jest? W bagazniku czy jak?
Bał sie bardzo?
NAPISZ WIECEJ!!

Posted

Zmieścili się, to duży samochód. Łatek w klatce, Jupiter luzem (uwiązany na smyczy) na tylnym siedzeniu. Marcel za nimi, w części bagażowej też uwiązany. Całe wnętrze wyłożone kocykami i białymi prześcieradłami. Marcelek nie był zachwycony (Jupiter go trochę stresował, bo mu zaglądał do apartamentu), próbował nawet wyskoczyć, ale przerażony też nie był. Powiedzmy, że nie bardzo wiedział, co się dzieje. No i pewnie chciał wrócić do domu - zaczynało mu się coraz bardziej podobać. Trzeba czekać na wiadomości od Asi i Murki. Trzymajcie kciuki, żeby Asia dojechała bez przygód.

Posted

Dotarło 10 zł od Kuba P Dziękujemy! Mamy więc równo 500 zł na naszego kawalera;) Przy okazji małe dwie prośby - o podawanie imienia psa przy wpłacie oraz o aktualizację pierwszego postu. No i jeszcze prośba o patrzenie mi na ręce (ręce, które liczą:evil_lol:;), czy się aby gdzie nie przeliczyłam;)

Posted

Mowilam pies REWELACJA!
Ktos musiał go uczyć zycia w mieście i szkolić podstaw.
On napewno nie był u kogos z przypadku - -bo napewno ktoś w jego wychowanie serce wkładał!
Co sie tylko stalo ze trafił do schronu... ??

Co cos z akt schroniskowych wiemy?

Posted

agata51 napisał(a):
Dzwoniła Asia. Przekazała już psy TŻowi Murki. No to prawie jesteśmy w domu! :multi: P.S. Marcel był najgrzeczniejszy! :lol:


ooo, duża kość powinna do niego za to powędrować :loveu: oczywiście skórzana kość:loveu:

Posted

Ja Marcela znałam jeszcze zanim trafił do schroniska. Widziałam go kilka razy jak szedł ulicą, zawsze był w tym swoich szelkach więc myślałam, że czyjś. Aż potem za kilka tygodni znalazlam Marcela w schronie...

On na pewno żył w mieście, więc maniery jakieś ma.

Posted

Wiecie,tak sobie myślę...Teriery to psy myśliwskie...Skoro Marcel ma w sobie tyle ogłady,BYĆ MOŻE miał własciciela-myśliwego...Mogę tylko fantazjować,prawdy pewnie się nikt nie dowie,ale może np.nie spełniał swojej roli i się go pozbyto?A może uciekł gdzieś w lesie i się przybłąkał do miasta???Wiem,że u nas niedawno wisiało ogłoszenie o zaginionym terierze,ale to na pewno nie był Marcel...
Nic to...
Najważniejsze,by psiak znalazł nowy,kochający dom.

Posted

można powiedzieć, że jedna akcja zakończona powodzeniem jako tako,

może pomogłybyście mi cioteczki znaleźć dom dla tego biedaka:( po raz trzeci wylądował w schronisku:(

Kumpel...przyjaciel...nie pies!!

wiem,że nieładnie sie tak wtrącać na inny temat ale strasznie mi na tym psie zależy:( a nikt nawet tam nie zajrzy do niego:( porozsyłajcie dalej czy coś.PROSZEEEEEE

:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:

Posted

Marcel jest bardzo grzeczny i spokojny. Ciekawi go wszystko, wszystko chce obwąchać. Na wycofanego nie wygląda ;) Boi się jedynie gwałtownych ruchów.
Szeleczki spełniają swoją rolę wyśmienicie: Marcel nie ma problemu z chodzeniem na niej. Aczkolwiek potrafi konsektwetnie wskazywać kierunek, który go interesuje :eviltong:
Wobec psów jak na razie jest łagodny, nie znaczy namiętnie terenu, co świadczyłoby o niedominacyjnym charakterze typowym dla terrierów, ale zobaczymy co będzie jak się zadomowi :cool3:

Zmiany skórne za uchem nie wyglądają groźnie. Jak dla mnie to jakieś otarcie lub stara blizna. Oglądał to dziś wet, który u nas był przy innej okazji i stwierdził, że cokolwiek to było (prawdopodobnie grzybek) już się goi i nie ma co tam majstrować.

Marcel jest sporym psem, sięga ponad kolano i chyba waży więcej niż 20 kg :roll: Jutro go zważymy u weta.

Poza tym jest po prostu CUDNY :loveu:

Wyładunek z samochodu


Zwiedzanie ogrodu






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...