kikou Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 wczoraj Promysko otrzymal wsparie finansowe: Iza K. : 50,- Poker : 80,- (z dwoch bazarkow: niemowlakowego i przytulankowego) no to mamy...na czyszczenie zas..nego dywanu u sasiadki:evil_lol::multi: OGROMNIE DZIEKUJEMY!!! :laola:[SIZE=3]:laola: Quote
Mruczka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Bardzo podoba mi się to, Kikou, że na bieżąco prowadzisz rozliczenia z wpłat ma pieski. Nie jest to kwestia braku zaufania, tylko - hmm - dobrych obyczajów. Pozdrawiam. Quote
kikou Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 [quote name='Mruczka']...podoba mi się to, Kikou, że na bieżąco prowadzisz rozliczenia z wpłat ma pieski.... staram sie tak robic jak chce aby traktowano moje wplaty kiedy na jakiegos bureczka cos wplacam...a z tym różnie bywa na wątkach... a z naszym kawalerem bez wielkich zmian.... nadal nie przytył:shake:... planuje w czwartek kolejna wizyte u weta, może trzeba mu jeszcze zmienic tableteczki... ma sie nieźle nasz mały śmierdziuszek ... jest jak statua wolności w kuchni pod lodówką... wygrzewa sie na słoneczku na balkonie...tylko dlaczego nie tyje ani grama? jest tak chudy, że chyba jakby mnie ktoś zgłosił do Tozu to by mnie ukarali za złe traktowanie zwierząt.... i oczka... ciągle nie moge uporac sie z ropieniem oczek, coś w kroplach miałam dla niego dwa rodzaje -zapomniałam teraz nazwy(z tym że nie mam tu na myśli tych tzw sztucznych łez, bo to tylko do nawilżenia..) ostatnio dostał neomecyne, antybiotyk w maści, brał do dwa tygodnie, mama mówiła, że nie było lepiej, zdawało jej sie że nawet gorzej.. przemywam mu też rumiankiem... ale oczka codziennie zaropiałe, kto zna coś dobrego na takie bidne oczka? Quote
xmartix Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 o ja się nie znam statua wolności, skojarzyło mi się z moim 13 latkiem, też stoi zgarbiony patrzy w ziemię, tzw. zawiecha, jak statua, a jak się zawoła to się odblokowuje i podbiega :lol: Quote
majqa Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 kikou napisał(a): (...) ciągle nie moge uporac sie z ropieniem oczek (...) Spróbuj którąś z tych rzeczy - oxycort A, atecortin, dicortineff. Quote
MyrkurDagur Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Zaglądam tu do Ciebie od czasu do czasu Promyczku i podziwiam kikou za to, co dla Ciebie robi. Quote
kikou Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 majqa napisał(a):Spróbuj którąś z tych rzeczy - oxycort A, atecortin, dicortineff. dicortineff był jednym ze specyfików już wypróbowanych... reszta zapisana... dziękujemy, spróbujemy:lol: Quote
Poker Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 te wszystkie leki sa ze sterydem ,a w takim stanie ropnym steryd niekoniecznie jest wskazany.Spróbuj krople Floxal. Quote
kikou Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 bardzo złe wieści.... dzisiaj byłam z Promykiem na badaniu krwi, najpierw w schronisku... tak sobie roiłam...że gdyby mu się wartości wątrobowe poprawiły to może pokusiłabym sie żeby oczyścic mu zabki albo pomyślec o siusiaku... niestety na wyniku w chronisku okazało sie że Promyk ma krytycznie niską wartośc hemoglobiny we krwi... ale żeby sie dowiedziec dlaczego trzeba zrobic rozmaz.... w zwiazku z tym następnie pojechaliśmy do kliniki Niedzielskich, zrobili pełną morfologie z rozmazem... okazało sie że utracił zdolnośc w ogóle do tworzenia nowych krwinek, koniec końców wskazuje to na ew. nowotwór szpiku lub coś innego... (by sie tego dowiedziec potrzebna byłaby biopsja, co w jego przypadku jest bezsensowne....) niemniej podobno to kwestia dni... nawet transfuzje krwi...mogłyby przedłużyc mu życie jedynie o kilka dodatkowych dni... dostał kroplówki na wzmocnienie... nawet sie po nich ożywił, po powrocie natychmiast udał się do kuchni (czyli apetyt ciągle ma wilczy biedulek..) i dopiero kiedy wyczekał jedzonka udał sie jakby nigdy nic na swoją poduszke... Quote
fona Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 O nie :placz: Oby tylko nie cierpiał zbyt długo, niech się któregoś dnia naje i zaśnie, ale jeszcze nie teraz... Kikou, jak stoisz z finansami po lekarzu? Quote
kikou Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 też się o to w duchu modlę.... żeby sobie podjadł tak jak lubi i usnął spokojniutko skoro musi odejśc.. Quote
kikou Posted April 30, 2009 Author Posted April 30, 2009 fona napisał(a):Przepraszam, wstyd mi, pogubilam sie, co sie stalo ze Skarbkiem? Skarbek mieszka w Wielkopolskim, ma wspaniały dom u Zu, ma swój wątek osobny i tam jest dużo wspaniałych zdięc z nowego domu..... Quote
fona Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Przepraszam, wstyd mi, pogubilam sie, co sie stalo ze Skarbkiem? Quote
monika083 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 oj smutne to :(( dobrze ,ze chociaz pod koniec ma opieke ,pelna miseczke ,bo w schronisku juz dawno by go nie bylo Quote
Worel Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Czasami jednak zycie i dobre figle nam szykuje......moze jednak to nie jedynie kilka dni, ale wiele dni Promyk ma przed soba. Ale jak trzeba bedzie, to najlepiej niech Morfeusz Promyczka odprowadzi za TM. Quote
NaamahsChild Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Promyś.. ech.. Ale dzięki Tobie kikou otrzymał sporo czasu godnego życia.. Quote
kikou Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Promysio jest taki dzielny... maszeruje ciągle z wenflonem w żyłce bo nadal bedziemy go ciut wzmacniac tą drogą ale nic sobie z tego nie robi... na pewno jest słabiutki... ale ponieważ nie znałam go w jgo młodzieńczych latach.. nie widze jakiejś drastycznej różnicy... tylko ta świadomośc zżera... na szczęście mnie, a nie jego... mam nadzieje.. Quote
Reksiu21 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Oh, biedaczek. Trzymajcie sie oboje. To mi znow przypomina mojego liska...:placz: Quote
GoskaGoska Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 nie placzmy jeszcze gdy psiak zyje i daje jeszcze radę. Pamietajmy, ze jego wiek oceniono na 20lat , dzielny nasz ten dziadek, ale kikou jeszcze dzielniejsza. Quote
sleepingbyday Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 wracam po majówce, a tu takie smutne wieści :shake:. ale ja też uważam, ze promyś ma to o co chodziło - spokojne, bezpieczne schronienie na ostatnie swoje chwile -niezależnie do tego, ile będa trwaly. zawsze mamy nadzieję, ze jak najdłużej. ale staram się mimo emocji i przywiązania bardziej dbac o to, żeby były jak najlepsze, niekoniecznie jak najdłużej trwały. tak mam, odkąd przesadziłam z trzymaniem przy życiu mojej chorej i cierpiącej poppy. pociesza mnie też to, ze jakos mam w głowie przekonanie, ze promyś nie miał złego życia - tego, o którym nie wiemy. tyle lat za sobą - nie mogło być źle. i na koniec też dostał od kikou godną, ciepłą i bezpieczną starość. to dużo więcej warte, niż długie i smutne wegetowanie w samotności. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.