Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 877
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dobry njus, prawda? promyś wychuchany, spokojny, bezpieczny. serce rośnie i ciepłem jest zalane...
ja natomiast musze zepsuć humory i zaoftopikowac. miałam własie telefonw sprawie suczki, tkóra długo szukała dom. aż, kurza mać, znalazła:
przeczytajcie zalinkowany post - bardzo potrzebuje pomocy - w imieniu Ali, która sama, bez żadnej sensownej pomocy, prowadzi przytulisko. ukradłysmy od chłopa terierkę, która ma totalnego pecha życoiwego. wkońcu adopcja - po miesiącach hoteliku i różnych historii z chętnymi domkami. adopcja okazała się pseudohodowcą!!! sunia odebrana cudem (schowali ją), z 6 szczeniakami, zakleszczona, wychudzona, ogromnie przerażona i z tego strachu agresywna. przeżyła koszmar.... taka przyjacielska, kochana sunia -obraz nędzy i rozpaczy...
potrzebujemy pomocy. dla Ali, dla suni...

tytuł jeszcze nie zmieniony.....

FOKSTERIERKA GŁADKOWŁOSA młoda sunia POJECHAŁA DO DOMU!!!!

  • 3 weeks later...
Posted

żadna Ciotka nie zajrzała do Promyśka prawie 3 tygodnie....

a on wszystkim na złośc... chyba ciut przytył, wprawdzie nie zważyłam go ile dokladnie ale jest wyraźnie cięższy jak sie go niesie...;)...
chyba w końcu, mimo że ma takie złe wyniki coś troszke przyswoił z tego co je... a jeśc może na szczęście nadal, bez przerwy...

Promyśko mnie strasznie rozczula....jest taki spokojny, grzeczny.... jak to możliwe, że komuś mogą przeszkadzac te bardzo stare psiaki, one są tak grzeczne jakby ich wcale nie było....

Posted

kikou napisał(a):
żadna Ciotka nie zajrzała do Promyśka prawie 3 tygodnie....

a on wszystkim na złośc... chyba ciut przytył, wprawdzie nie zważyłam go ile dokladnie ale jest wyraźnie cięższy jak sie go niesie...;)...
chyba w końcu, mimo że ma takie złe wyniki coś troszke przyswoił z tego co je... a jeśc może na szczęście nadal, bez przerwy...

Promyśko mnie strasznie rozczula....jest taki spokojny, grzeczny.... jak to możliwe, że komuś mogą przeszkadzac te bardzo stare psiaki, one są tak grzeczne jakby ich wcale nie było....


Dokladnie wczoraj myslalam o Promysiu, naprawde. A jak finanse?

Posted

fona napisał(a):
Dokladnie wczoraj myslalam o Promysiu, naprawde. A jak finanse?


dziekuje, że pytasz... dajemy rade (pelne rozliczenie jest na str.2)
Promyśka wspiera Iza i to mniej wiecej wystarcza na jego tableteczki...a ostatnio też pare pigułek dostał z zapasów Ciotki Ulv;)

a żadnych wielkich badań nie bede już mu robic, bo to bez sensu, już przecież tyle razy spisali Promyśka medycy "na straty", na pocz. maja dawali mu 3 dni życia... szkoda go ciągac, co jeszcze mogliby mi powiedziec skoro juz trzech niezależnych lekarzy nie dawało mu żadnych szans..... chociaż akurat ostatnia lekarka jako jedyna nie nalegała na uśpienie... stwierdziła że wcale nie jest powiedziane że miałby sie męczyc..
może sobie kiedys po prostu uśnie...o co sie w duchu modle....

ale na razie Promyśko ciągle jeszcze ok!

  • 2 weeks later...
Posted

Trzymaj sie Promyczku, trzymaj. Dajesz nadzieje wszystkim chorowitym staruszkom, bo patrzac na ten twoj wiek i zdrowie, to wiekszosc z nich sa zdrowymi mlodziencami:evil_lol: Ucaluj swoja pania od nas.:loveu:

Posted

Promyśko ma sie tak ciut gorzej... jak zasypia to jakby ciężej oddycha...wtedy w maju Pani wet mówiła, że te braki hemoglobiny być może wpłyną na natlenienie... mam nadzieje że tylko mi sie wydaje...ale chyba nie...

no i troszke mu ten guzek przy pupci podkrwawia...już miałam go nie ciągać po wetach...
ale pójde jutro znowu z nim do weta po jakieś mazidło, dotychczas był spokój z tym guzkiem, a tu nagle zaczął sie paprać...

ale apetyt dopisuje...więc nasz maluch nadal sie trzyma...
mimo wszystko...

Promyś otrzymał 50,- od Izy K. bardzo dziękujemy!!!

Posted

Kasieńko zdrowe psy (i ludzie) ledwo żyją przy takich upałach,a co dopiero taki schorowany Promysio:shake:.Dużo lepiej już nie będzie,ale ważne,że bardzo się kochacie i Promyś to czuje.Dziękuję Ci za opiekę nad nim:calus:

Posted

Renata5 napisał(a):
(...) Dużo lepiej już nie będzie (...)

Najważniejsze, by ten stan, bez znacznych pogorszeń utrzymał się jak najdłużej. Nie daj się kruszyno, jeszcze wytrwaj i ciesz się tym, co Ci się trafiło, domem.

Posted

wróciliśmy właśnie od weterynarza...

Promyśko przytył od maja kiedy to miał taki kryzys, że lekarz dawał mu trzy dni ponad kilogram:crazyeye::crazyeye:...(tam go ostatnio ważyłam i dzisiaj znowu na tej samej wadze)

guzek już tak bedzie sie paprał, bo rozrasta sie, skóry brakuje, peka i troche martwica sie tam pojawiła, przepisała mu maść, która powinna to troche osuszyć....
ale lekarka mówi że to "obiekt"-ten guzek.. bardzo słabo unerwiony wiec na pewno pies nie ma boleści, zresztą to widać bo przecież jak psiaka coś boli pierwsze co to odrzuca go od jedzenia, a nasz chłopak mógłby jeśc 20 razy dziennie...

pani wet powiedziała nawet, że Promyk jakby mniej łysy jest...
ale chyba tylko chciała być miła:evil_lol:

ogólnie nie jest źle...;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...