Pipi Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Dziękuję Wam wszystkim,przepraszam,ale ja nie moge przyjąć tych pieniędzy.Muszę rozwiązać ten problem inaczej.Nie mogę tak żyć.Albo ja,albo one.Nie gniewajcie się.Mam dzisiaj mętlik w głowie.Gonitwa myśli,boli tak bardzo,że nie mogę się opanować.Poczekam,może straż dla zwierząt się wypowie.Napisałam do nich i jeszcze w kilka miejsc.Chciałabym pokazać,jaka jestem okropna,całemu światu.Poczekam,aż Arka coś zrobi,zareaguje na moje zachowanie w stosunku do zwierząt i ludzi też.Mnie trzeba aresztować i psy wybawić z tego piekła.Arka,ja czekam,zapraszam.Pomyśl,że one cierpią. Kochani,branie od was nie ma sensu.Pies żyje dlugie lata,a ja nie mogę ciągle prosić,a Wy dawać.Jeżeli nie pomogą odpowiednie jednostki dla tych psów i Arka,przynajmniej dla Saby,to będą one musiały założyć za mnie grób.Ja mam syna,który mnie potrzebuje,wreszcie to zrozumiałam.Albo one,albo ja. DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM. Quote
evita. Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 [quote name='evita.']Pipi- wyślij mi proszę swój numer konta na PW. Pipi- jeśli masz problem z PW (bo ja na przykład mam po tej durnej przebudowie dogo) to wyślij mi proszę na maila [email protected] Bardzo proszę i pozdrawiam P.S. Pipi- trzymaj się kochana (ja wiem, że w obecnej sytuacji to może banalnie i głupio brzmi). Wiedz, że jest bardzo wiele osób życzliwych Tobie. Przyjedziemy do Ciebie z Enią na pewno :) EDIT P.S.2- Zdaje się, że pisałyśmy swoje posty równocześnie i nie widziałam wcześniej Twojej wypowiedzi. Mimo tego co napisałaś ponawiam swoją prośbę. Psy swoją drogą, ale my tu chcemy pomóc także, a może przede wszystkim Tobie Pipi. Dlatego proszę- daj sobie pomóc, proszę. Quote
Pipi Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 iNNI ZABIJAJĄ,maltretują i nikt im zrobić nic nie może,a ja?najwyrzej,do więzienia pujdę.Tam przynajmnie dostanę jeść.Zrozumcie,już nie mogę.Przepraszam. Quote
enia Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Pipi napisał(a):iNNI ZABIJAJĄ,maltretują i nikt im zrobić nic nie może,a ja?najwyrzej,do więzienia pujdę.Tam przynajmnie dostanę jeść.Zrozumcie,już nie mogę.Przepraszam. dziś masz gorszy dzień ja to rozumiem, kto podejmie trud trzymania tylu psów kiedy nie ma się czasu i środków dla własnej rodziny......... Pipi te psy byly gdzieś w pobliżu Ciebie, dałaś im schronienie i nakarmiłaś, sama masz tragiczną sytuację, jeśli Straż ma gdzie zabrać choć parę psiaków niech zabierze, odciążą Ciebie. Ale jak czytam Twoje posty to mam wrążenie ,że zostałaś solidnie nastraszona i chyba wiem przez kogo.Tak łatwo rządzić i wydawać wyroki słabszym zwłaszcza jak się ma wszelkie wygody i nie martwi się o własny los, ale jak to w życiu bywa karta zawsze może się odwrócić. Pipi podaj konto, chcemy Ci pomóc właśnie teraz. ps. a za co masz iść do więzienia??? Quote
zachary Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Pipi, na wafelkach i śliwkach długo nie pociągniesz!!! Jesteś cudownym człowiekiem! Trzeba Ci pomóc! Z pewnością należy odciążyć Cię w takiej ilości potrzebujących i chorych zwierzaków.Zanim nadejdzie taka pomoc, przyjmij inną- doraźną, aby stanąć na nogi!!! Nie masz prawa tak myśleć o sobie jak piszesz!!!! Za dużo wzięłaś na swoje barki, to fakt, i "wina" Twojej ponadprzeciętnej wrażliwości! Każdy zasługuje na szacunek!!!Ale Ty zasługujesz na WIELKI SZACUNEK!!! i na Wielką POMOC! Jesteś załamana i nie możesz z tym zostać sama!!! Quote
zachary Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Enia, napisz proszę do mnie na pw i oświeć mnie, jak się teraz na nowym dogo wysyła pw.Próbuję do Ciebie napisać i nic mi nie wychodzi, już wychodzę z siebie ze złości!!! Już pominę te błękitne, prawie wyblakłe barwy na " polepszonym" dogo.Kto to zrobił, pogadałabym sobie z takim!!! Quote
enia Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 zachary napisał(a):Enia, napisz proszę do mnie na pw i oświeć mnie, jak się teraz na nowym dogo wysyła pw.Próbuję do Ciebie napisać i nic mi nie wychodzi, już wychodzę z siebie ze złości!!! Już pominę te błękitne, prawie wyblakłe barwy na " polepszonym" dogo.Kto to zrobił, pogadałabym sobie z takim!!! ja wchodzę w danego użytkownika i po lewej górnej stronie mam jakieś tam opcje a w tym wyślij wiadomość...... Quote
zachary Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 No i klikam na to: wyslij wiadomość i ...potem ukazują mi się dwie zachodzące na siebie strony, prawa i lewa.Pisać nie mogę za nic, nie wiem o co chodzi ....poproszę dalsze instrukcje....plisss... Quote
enia Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 [quote name='zachary']No i klikam na to: wyslij wiadomość i ...potem ukazują mi się dwie zachodzące na siebie strony, prawa i lewa.Pisać nie mogę za nic, nie wiem o co chodzi ....poproszę dalsze instrukcje....plisss... to na maila może [email protected] Quote
admirabilis6 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 [quote name='enia']nie wiem co napisać, i nie chodzi mi o biedę Pipi w tym momencie. Chodzi mi o Arkę - o jej postawę jako człowieka, nie wiem kto dał jej prawo oceniać nas, wyzywać, wyśmiewać, ironizować, pomiatać jak najgorszymi śmieciami. Nie wiem dlaczego ona to robi. Może sprawia jej to przyjemność, poniżać ludzi i czuć sie ponad to. Może potrzebuje się wyżyć żeby lepiej dzień przeżyć. Śledzę wątki z jej udziałem na dogo i na miau. Arko ty sie już chyba wypaliłaś. Ręce opadają. A dlaczego odbierasz to personalnie i nie starasz się myśleć? Ja zrozumialam, że Arka ma duże anse do pipi. Dziwisz sie? Jak można wyleczyć suke, która jest zaciążona i to chyba wsobnie i na dodatek jeszcze urodziła?? Dlaczego sterylizacja nie byla zrobiona, aborcyjna? Całe jej dotychczasowe leczenie poszło w błoto, równo! A teraz rozkładamy ręce, jak nie pomogą,czyli znow kasa, to Sabe uspić, szantaz?!? Ktos chyba jest tu dorosly i wie na czym ma pomoc polegac, skuteczna pomoc. O co Ci eni chodzi o psy czy o Twoje dobre samopoczucie ciagłego spełniania misji, ktorej nie da się zrealizować, gdyż psuje się to, co juz bylo zrobione. To tak ma wygladac pomoc zwierzetom? Gratuluje wrażliwosci. Nuzeniec to nie jest choroba jest skutkiem jakiejś choroby, wrodzonej wady np. słabego systemu immunologicznego, wyniszczenia organizmu a jak ten organizm się wyniszcza, cieczka i ciążą to czego sie spodziewać? Cudu, że Saba zarośnie czy pogorszenia jej stanu? Tyle czasu o Sabie była cisza,zdjeć tez nie było. W najgorszych mometach nie bylo krzyku o pomoc, zeby ktos pomogł zawieść sukę na sterylke aborcyjna,cisza, błoga poprostu cisza. Quote
enia Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 admirabilis6- jeśli przeczytasz wątek to się dowiesz, że weterynarz nie chciał Saby sterylizować ze względu na chorobę( z którą już przyszła do Pipi), uważasz, że można sukę z nużeńcem wysterylizować? wiesz tyle co Ci Arka powiedziała, poświęć ciut czasu i przeczytaj oba wątki Pipi i jej psów, tak, czytałam o tej chorobie i nie oszukujmy się ona w warunkach kojcowych ma małe szanse na wyzdrowienie całkowite, również metodą niekonwencjonalną boraksem o ktorej jest na dogo napisane, ta druga sunia też ma objawy już zdaje się........ ja nie mam jak wziąść psów do siebie, więc mogę Pipi wesprzeć finansowo i rzeczowo, a Ty co proponujesz? Quote
Pipi Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Arka o wszystkim wiedziała.Otym,że wet nie chce sterylizować,o tym,że ma cieczkę,o tym,że nie mam gdzie jej oddzielić od psa,o tym,że probowalam,ale wydostał się do suk,o tym,że nie mam warunkow dla nich,o tym,że zaszła Saba w ciążę i o ty,że urodziła dzieci i ja je uśpiłam.Jest prawie wszystko na gg,nasze rozmowy/na szczęście/.Arka cicho siedziała dopuki NIE RUSZYŁAM TEMATU,ŻE TRZEBA COŚ ROBIĆ,A WET POWIEDZIAŁ,ŻE MUSZĘ SIĘ POROZUMIEĆ Z aRKA,BO ON NIE WIE,CZY ONA ZGADZA SIĘ NA DALESZEPOKRYWANIE KOSZTÓW. Admirabilis6,ja rok zajmowałam się tymi psami i już nie będę,Arka kazała mi je wyrzucić,zawieżć tam z kąd je wziełam i odpierdo. . . . . . .się od niej.Powiedziała,że jestem chora psychicznie i trzeba mnie zamknąć i światu nie pokazywać.Powiedziała,że jestem zboczona i napawam się nieszczęściem tych biednych psów i mam sposób na życie.Wiele jeszcze innych rzeczy mi powiedziała,o wiele,wiele bardziej obraźliwych,ale przez telefon,czego nie mogę udowodnić.To jest bardzo przebiegła kobieta i zła.Nie wiem jak to się stało,że jest w-ce prezesem Stowarzyszenia,to jakiś absurd.Nie mnie jednak to oceniać.Ja mam problem,który ciągnie się od kilku lat,z dnia na dzień jest coraz gorzej,nie potrafię wyjść z tego.Nie mogę wiecznie żebrać,chcę sama zarabiać,pracować na siebie.W mieście jest teraz dużo pracy,mam matkę,która jest staruszką,jej potrzebna jest pomoc.Zamieszkałabym z nią i poszła jak nor,alny człowiek do pracy i żyła jak człowiek.Tutaj charuję i jeszcze jestem opluwana,przez człowieka,kobietę,która nawet nie wie co u mnie się dzieje.Powinna zobaczyć,przekonać się,jak ja roztrwaniam między innymi jej pieniądze.A o Was,to nie warto nawet pisać,jakie jesteście naiwniaczki i tak samo chore jak ja. admirabilis6,jeśli ja popsułam,to co sama starałam się naprawić,to masz jasność,że ja nie nadaję się do tego.Masz pole do popisu Falki 57,gm. Wyszki,kierunek Brańsk,psy są do Twojej dyspozycji,nie czytaj,nie pisz,tylko działaj,bo im potrzebna pomoc.Dlaczego wszyscy,którzy uważają,że ja tylko szkodzę,a nie pomagam,nie pomogą sami? Ja już naprawdę mam mętlik w głowie i nic nie rozumiem. Do Arki teraz: Arka ja oświadczam Ci tutaj publicznie,że jestem chora i mam na to potwierdzenie,nie powinnaś traktować mnie jak śmiecia.Wolałabym umrzeć,możesz mi wierzyć,ale nie mogę,no poprostu nie mogę.Powiedziałaś,to się powieś!,ale ja nie mogę,poprostu nie mogę.Może jak bym wiedziała,że to coś zmieni,pomoże tym psom to wtedy?????????????,ale ja nie mam takiej pewności i poczekam z tym wieszaniem jeszcze trochę,dobrze?,pozwolisz?,jeśli tak,to dziękuję. Kilka razy już była "nagonka" na mnie i jakoś popłakałam i dalej wracało jakoś do życia.Tym razem nie wytrzymam,nie chcę.Mam do tego prawo,czy nie?JUŻ NIE DAM RADY. Quote
enia Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Pipi przeczytaj na spokojnie: http://www.dogomania.pl/threads/124989-Niekonwencjonalne-wyleczenie-nuA-ycy Quote
Randa Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Pipi trzymaj sie mocno, przetrwasz i psy też. A Arka sama niech sie wiesza jak innym takich porad udziela albo niech sama idzie do psychiatry.Będziemy w kontakcie. Quote
admirabilis6 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 enia napisał(a):admirabilis6- jeśli przeczytasz wątek to się dowiesz, że weterynarz nie chciał Saby sterylizować ze względu na chorobę( z którą już przyszła do Pipi), uważasz, że można sukę z nużeńcem wysterylizować? wiesz tyle co Ci Arka powiedziała, poświęć ciut czasu i przeczytaj oba wątki Pipi i jej psów, tak, czytałam o tej chorobie i nie oszukujmy się ona w warunkach kojcowych ma małe szanse na wyzdrowienie całkowite, również metodą niekonwencjonalną boraksem o ktorej jest na dogo napisane, ta druga sunia też ma objawy już zdaje się........ ja nie mam jak wziąść psów do siebie, więc mogę Pipi wesprzeć finansowo i rzeczowo, a Ty co proponujesz? eni, porozmawiaj z jakimkolwiek wetem, to Ci powie czy suke w nużycy mozna sterylizować. Pchly nie zabija suki podczas sterylki tak jak i nużeniec-to pasożyt bytujący na każdym,w wiekszym lub mniejszym nateżeniu. Jesli nie ma stanu zapalnego skóry to można. Saba już nie miała stanu zapalnego skóry i lekarz powiedział, że może mieć sterylizacje aborcyjną. Nie dotarła do lekarza. Co do wypowiedzi pipi. Masz wyobraźnie kobieto,delikatnie mówiąc! Quote
Evelin Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Admirabilis- NIE PISZ JAK NIE WIESZ !!! Pipi kilkakrotnie woziła Sabę do weta i sterylka była odraczana na wniosek wetów.Ostatni raz Pipi była u p.wet w bielsku i odmówiła sterylki .. Jesli nie masz ochoty pomóc,to chociaż nie przeszkadzaj.Byłam u Pipi kilkakrotnie, nie ma łatwej sytuacji,a robi o wiele wiecej niz niejeden z nas. Nie wymadzraj się na temat nużycy,to bezcelowe,Pipi robi to co może. Quote
mtf zalesie Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 jesli sie bierze psa to tak jak czlonka rodziny nie mozna powiedziec chyba do widzenia ja wyjezdam bo sa dla mnie sprawy wazniejsze -znalezienie domow to sprawa na kilkanascie miesiecy.malo jest osob zdrowych po piecdziesiatce i pozniej bedzie coraz gorzej z kazdym niestety Quote
emilia2280 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 W to ze Arka kazala pipi sie wieszac- nie wierzcie. Widzialam te rozmowy i pipi niezle potrafi manipulowac slówkami. Sama pyta Arki czy ma sié wieszac, a to róznica, niz gdyby to Arka jej kazala to zrobic... Dla mnie to jest krétactwo a takim juz w niczym nie uwierzé. Quote
enia Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 admirabilis6 napisał(a):eni, porozmawiaj z jakimkolwiek wetem, to Ci powie czy suke w nużycy mozna sterylizować. Pchly nie zabija suki podczas sterylki tak jak i nużeniec-to pasożyt bytujący na każdym,w wiekszym lub mniejszym nateżeniu. Jesli nie ma stanu zapalnego skóry to można. Saba już nie miała stanu zapalnego skóry i lekarz powiedział, że może mieć sterylizacje aborcyjną. Nie dotarła do lekarza. Co do wypowiedzi pipi. Masz wyobraźnie kobieto,delikatnie mówiąc! co proponujesz konkretnie odnośnie Saby? Quote
admirabilis6 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 STERYLIZACJA, przede wszystkim. Obroza preventic. Suka moze znow zaczac zarastac, bez zadnego specjalnego leczenia. Arka rozmawiala z weterynarzem i pytała czy to nie jest moze choroba cushinga. Lekarz twierdzi, ze Saba nie ma objawów tej choroby(wyłysienia i pies chudy). Zbadanie krwi w tym kierunku koszt 200zl. Quote
Randa Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 CZY JEST MOŻLIWE ZNALEZIENIE SABIE DT, GDZIE BY JĄ LECZONO?-JEŚLI TAK, PROPONUJĘ ZRZUTĘ. UWAŻAM, ŻE JEŻELI CHCEMY POMÓC PIPI TO JEDYNĄ DROGĄ JEST PRZERZUCANIE JEJ KOLEJNYCH PSÓW DO DT (ZANIM DS SIE ZNAJDZIE).PIPI BARDZO ŁADNIE ZAJMUJE SIE PSAMI, ALE PRZY OKREŚLONEJ ILOŚCI ZWIERZĄT KAŻDEGO SYTUACJA PRZEROŚNIE, ZWŁASZCZA, ZE PIPI NIE MA LEKKO. a ILOŚC ZWIERZĄT KTÓRĄ MA ZAWDZIĘCZA SWOJEJ WRAŻLIWOŚCI I TRZEBA JEJ POMÓC TE ZWIERZAKI ,,UPŁYNNIAĆ"ZBIERZMY DEKLARACJĘ NA MIEJSCE W DT(NP. U ZUZIM SZYKUJĄ SIĘ NOWE BOKSY) I SUKCESYWNIE UMIESZCZAJMY TAM PSY PIPI. Quote
admirabilis6 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Randa napisał(a):Sama dokładnie czytaj. PIPI BYŁA U WETERYNARZA I TO JEGO DECYZJA ŻE STERYLKI NIE BYŁO Rozmawiałaś z samym lekarzem, trzeba wysluchać chyba obie strony. Zreszta, pipi pisze, jakoby była i juz na sterylizacje było zapóźno, ze tak lekarz jej powiedział. Tego już się i tak nie cofnie a Saba jest łysa tak, jak była łysa, na początku. Quote
enia Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Randa napisał(a):Ponawiam propozycję z postu 832 jestem za, ale czarno widzę uzbieranie na hotelik...... czy przyjmą chorą Sabę tam? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.