Pipi Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 ZA OKAZANĄ POMOC BARDZO SERDECZNIE WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ [SIZE="5"]Nowy nr.tel kom. 721544369 nr.tel stacjonarnego. 857371336 We wsi Poświętne,koło Białegostoku są dzikie i bardzo chore suki.Jak wszędzie zresztą.Ztym,że one umierają,a ja nie wiem jak im pomóc? Były też szczeniaki, dziewięć było,został jeden, reszta zginęła pod kołami.W tej chwili są dwie suki dorosłe i jedna suczka ok trzy miesiące.Wczoraj umarła jedna suka,ponieważ była bardzo chora.Miała tak zwane parchy.Pozostałe są również chore mają to samo.Nie jestem w stanie im pomóc bo są dzikie i nie dają się złapać.Podawałam im antybiotyk dwa razy dziennie w kawałkach mięska/w porozumieniu z lekarzem wet z Wesołej/ale nie stety jedna padła.Boję się,że reszta skończy tak samo.Kiedy szczeniaki były małe a suki podchodziły i nawet je głaskałam,zgłaszałam to do Koła Emir do szefowej i obiecała,że zajmiemy się tym,że pomoże,że czeka na pieczątke od Pani S. i jak tylko dostanie legitymację i pieczątke to napisze do wójta i wszystkim się zajmie.Ja tym czasem jezdzę do dnia dzisiejszego i nic sie nie dzieje.Wręcz odwrotnie. . . .,ale nie warto o tym mówić.Bo nie ma o czym.Kiedy tak czekając w międzyczasie rozmawialam sama z wójtem,następnego dnia wydarzyło się coś strasznego,bo psów nie było.Po kilku dniach pokazały się,ale od kilku tygodni nie podchodzą już do mnie na odległość kilku metrów.Zrobiliśmy z mężem budę,wozimy jedzenie i leki,ale to za mało.Proszę poradzcie co mam zrobić,one są chore.Potrzebne są pieniądze.Jakieś miejsce gdzie można by je spokojnie leczyć.Nie mogę ich zabrać bo mam 10 psów i boję się,że jest to jakaś choroba zarazliwa.Ale to nie jest najważniejsze.Leczenie kosztuje,a ja nie mam pieniędzy.Wet.powiedział,że trzeba zrobić badania,żeby im skutecznie pomóc.Nie poradzę sama.Proszę pomóżcie.Nie potrafi? wkleić zdjęć,ale się postaram. Rozliczenie wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f28/jedno-serce-nie-da-rady-serce-pipi-podopieczni-w-potrzebie-posty-inf-1-6-a-133467/ Rozliczenie z drugiego wątku: http://www.dogomania.pl/threads/133467-JEDNO-SERCE-NIE-DA-RADY-Serce-Pipi-i-podopieczni-w-potrzebie-Posty-inf-1-6 - przenoszę tu. Rozliczenie za listopad i grudzień 2009 -------------------------------------------------- Listopad Koss 50 zł evelin 30 zł mimiś 50zł enia i evita 100 zł ----------------------------------------- Razem: 230 zł gRUDZIEŃ jkp 150 zł Koss 50 zł olga7 30 zł ------------------------------- Razem: 230 zł Razem listopad i grudzień 2009 jest 460 zł Wydałam: sterylizacja Saby 130 zł szczepienie Kusy 20 zł kastracja Kusy 60 zł szczepienie wirusowe Płomyk 30 zł szczepienie wścieklizna Płomyk 20 zł kastracja Płomyk 40 zł paliwo 50 zł kantar 18 zł szelki Kusemu 11 zł ----------------------------------- Razem: 379 zł 460 zł - 379 zł = 81 zł / saldo końcowe(skarpeta) Rozliczenie styczeń,luty 2010 r skarpeta 81 zł wpłynęło 50 zł od Koss - styczeń 50 zł od Koss - luty 300 zł od enia i evita z bazarków ---------------------------------------------------- Razem 481 zł Otrzymałam karmę od: Kabaja 2x20 kg Bosch kabaja 1x12 kg Brit kabaja 1x15 kg Purina/dla kotów Ellig 3x20 kg Ellig 4x20 kg elik 2x15 kg elik 2x3 kg elik materacyk dla kota enia i evita 2x15 kg Razem 273 kg - bardzo dziękujemy Enia i Evita przysłały mi scanomune dla Saby i obrożę preventic dla Saby - dziękuję Evita tabletki na robaki psom 30 sztuk i 6 tabletek dla kotów/pratel i amizepan/ Evelin i Randa - zaszczepiły od wścieklizny 13 psów - dziękuję Evelin i Randa - transport Azy i Gucia,dziękuję ponad to zakupiłam psom lek od grzybicy uszu dla psów Surolan lek uspokajający Sedalin tran,kreon,crotamiton/do uszu kotom od świerzbowca/ zapłaciłam 100 zł na początku stycznia zakupiłam też karmę Dante 2x15 kg = 60 zł 481 zł - 160 zł = 321 zł Tyle zostało NA KONCIE NA KONIEC LUTEGO --------------------------------------------------------- :loveu::loveu::loveu: BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM :loveu::loveu::loveu: [SIZE="5"]ROZLICZENIE ZA marzec,kwiecień,maj,czerwiec 2010 r. WPŁATY: 321 zł SALDO 200 zł Koss/4x50zł/ 50 zł Evita 40 zł Evita/od Li1/ 160 zł Evita /na sterylki kotek,z bazarków/ 100 zł Evita od Enii /na kanapę rogówkę/ 400 zł jkp/na suczkę SUNIĘ/ 90 zł z bazarków od:/Agnieszka Golda-20 zł/Aśka7-50 zł/Agnieszka Ciruś-20 zł/ __________________________ 1361 ZŁ RAZEM WYDATKI: 210 zł karma puszki Puffi 180 zł sucha /6 workówx30 zł/ 48 zł leki dla kotka Rumcajsa 40 zł PKS do lecznicy,dwie wizyty 40 zł kastracja kota Gargamela 70 zł szczepienia Gucia/wścieklizna+wirusowe/ 100 zł kanapa rogówka z ogłoszenia 35 zł transport kanapy 100 zł paliwo/4 m-ce,na sterylizację,kastrację/ ---------------------------------- 813 zł Razem 1361 zł - 813 zł = 548 zł 23.06.2010 wpłynęło 20 zł od Olga7 z bazarku,dziękuję Saldo: 548 ZŁ + 20 zł = 568 zł/saldo 568 zł - 160 zł/sterylizacja dwóch kotek,dnia 24.06.2010r/ = 408 zł SALDO K. RÓWNIEZ OTRZYMAŁAM POMOC: OD MARCA DO CZERWCA - Kabaja 5x15 kg suchej karmy Vini 2x10 kg suchej karmy Od Enia i Evita - tabliczki ostrzegawcze,paski i smycz,Fiprex,kropelki na sierść dla Sabci,transport i opłata za wizytę i badania,smycz i leki dla Mony + wizyta poadopcyjna w Białymstoku u Poli. Evelin i Randa - transport Płomyka do Brodnicy,do hoteliku,transport Biedronki do Bliss,transport Alutki i Kropki do domków stałych i z powrotemx2,badania zeskrobiny+leki+transport dla Mony do Białegostoku,transport Ozzy-ka do Jamora. Od Ellig 3x20 kg suchej karmy Bosch [SIZE="5"]Lipiec sierpień wrzesień [SIZE="3"]SALDO z czerwca 408 zł Wpłynęło: 25 zł Kakadu/wpłata w czerwcu/ 100 zł Randa 50 zł Koss 160 zł Evita/na kanapę 140 zł Bliss/z bazarku 100 zł Evita,na Lubisię 408 zł saldo ............................ 983 zł Razem Wydatki: Szczeniaki suczki z Grabowca: szczepienie wścieklizna 30 zł Aza z Grabowca - wścieklizna + wirusowe 50 zł Nela z Bogdanek - wścieklizna 15 zł Lubisia ze Strabli - szycie łapki 95 zł , paliwo do B-stku do Lecznicy x 2, 30 zł, do weta na szycie łapki 20 zł, szczepienia od wścieklizny i wirusowe 54 zł Mama Lubisi, 20 zł - paliwo na sterylizację Rudka z Wyszek, 15 zł,szcz.wscieklizna Fifi i Rudka - sterylizacja - paliwo 20 zł, szczepienia wirusowe i wścieklizna dla Fifi - 45 zł Fifi i Gabi - pasta na robaki 20 zł Muszka,sterylizacja - paliwo 40 zł Karla/Pipi, sterylizacja - paliwo 20 zł, wścieklizna 15 zł Koty z szosy,Murka i Niuniek - antybiotyk i dwie wizyty w B-stoku/paliwo 40 zł Kanapa 150 zł Przelałam na kojec dla Gucia 400 zł/od Blisss 140 zł i od jkp 260 zł/ ............................................................................................................. RAZEM WYDATKI : 1119 ZŁ 983 ZŁ - 1119 ZŁ = - 136 zł W tych miesiącach otrzymałam jeszcze 6 worków po 20 kg karmy od Pani Alicji,która sponsoruje sterylizacje,również od Enia i Evita Witaminy dla psów i Fiprex na pchły. Nie sa tu ujęte wszystkie wydatki,przede wszystkim jazda do wetów,po wsiach do psów między innymi do Bogdanek,Grabowca,Wyszek,Strabli,Mulawicz - wielokrotnie.Przejechałam ponad 2 tys km w sumie.Wydatki związane z budową kojca,takie jak obiady i coś do obiadu.Przywóz i odwóz ludzi,którzy robili kojec.Jazda do suczki jamniczki,tej ostatniej 2 razy ok 100 km.Na to pieniążki wydałam własne i dwu Pań Cioć z Dogo,lecz chcą pozostać anonimowe.Bardzo im za to dziękuję :loveu: Wszystkie sterylizacje wymienionych suczek wyżej,zostały wykonane na koszt Pani Alicji z USA. Bardzo serdecznie dziękujemy. Jeśli o czymś zapomniałam,lub zrobiłam jakiś błąd,proszę o uwagi. Bardzo dziękuję za wpłaty,zainteresowanie,wsparcie.Dziękuję,że jesteście. ZA WSZYSTKO BARDZO SERDECZNIE I Z WDZIĘCZNOŚCIĄ DZIĘKUJĘ JA I ZWIERZĘTA :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
beka Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Podnosze i zaznaczam wątek. Jak nie poradzisz sobie ze zdjęciami to wyślij mi na [email protected] to później wkleję. Znowu posty skaczą... Quote
Bakteria Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Zdjęcia suczki, która nie przeżyła. Pipi poprosiła mnie o wstawienie. Makabra! Uwaga, drastyczne. Skóra w opłakanym stanie :crazyeye: Ona nie ma sierści... Nie widziałam jeszcze czegoś takiego... Nie można zostawic pozostałych suczek bez pomocy :placz: I to się dzieje w XXI wieku :shake: Quote
Pipi Posted December 31, 2008 Author Posted December 31, 2008 Dziękuję Bakteria za zdjęcia.Jutro postaram się zrobić pozostałym pieskom.Proszę podpowiedzcie co mam robić?,co jeszcze mogę dla nich zrobić?.Gdzie pukać,do jakich drzwi?.Postarała bym się je zabrać do siebie gdzieś oddzielić od moich psów, ale jak to zrobię to boję się,że potem będą już jako moje i wtedy to już nikt mi nie pomoże. Quote
Pipi Posted December 31, 2008 Author Posted December 31, 2008 Ja zobowiązuję się do dalszej opieki nad nimi,będę wozić do lecznicy,karmić,ale potrzebuję pomocy w sensie opłacenia rachunków za leczenie potem jak przeżyją sterylizacja,szczepienia i adopcja.Nie zostawię ich samych.Cały czas robię co mogę aby nabrały znowu zaufania do człowieka.Siedzę przy budzie przemawiam do nich nawołuję.One tylko patrzą z daleka prosto w oczy jak by chciały powiedzieć POMÓŻ nam nie mamy już siły. Quote
pixie Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Pipi napisał(a):Ja zobowiązuję się do dalszej opieki nad nimi,będę wozić do lecznicy,karmić,ale potrzebuję pomocy w sensie opłacenia rachunków za leczenie potem jak przeżyją sterylizacja,szczepienia i adopcja.Nie zostawię ich samych.Cały czas robię co mogę aby nabrały znowu zaufania do człowieka.Siedzę przy budzie przemawiam do nich nawołuję.One tylko patrzą z daleka prosto w oczy jak by chciały powiedzieć POMÓŻ nam nie mamy już siły. pipi zaraz zawiadomie o tym watku Bialystok tj dogomaniaczki z Biaegostoku warto bys napisala w tytule k/Bialegostoku..zwroci uwage lokalnych wizytujacych moze jakas pomoc przyniosa jestescie wspaniali! sunie maja szczescie ze na was trafily! moze jeszcze uda sie uratowac pozostale Quote
Poker Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 biedne jesteście wszystkie,żądaj nadal pomocy od wóta,burmistrza,lek wet gminnego czy powiatowego. Mogę wpłacic parę gorszy. Quote
Kasia Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 zapisuję sobie wątek. ja również mogę wpłacić parę groszy na psiaki, inaczej nie dam rady pomóc... Quote
EwaO Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 uwazam ze jestes wspanialym Czlowiekiem Zadzwon do schroniska, zadzwon do strazy miejskiej zadzwon do TOZu!!! Takie sa moje propozycje Zadzwon do lokalnej gazety i powiedz jaka jest sytuacja. Zagroz ze naglosnisz sprawe we wszystkich dostepnych mediach, jezeli Ci nie pomoga zwlaczac znieczulicy XX! wieku. Mnie raz pomogla Gazeta Krakowksa.. Zadzwon i powiedz Wojtowi ze sciagniesz wszystkie media do tej wsi i do niego, jesli bedzie nadal odmawial pomocy Zgloszenia do TOZu przeslij mailem lub faxem oprocz telefonicznego i napisz ze jezeli nie zareaguja natychmiast bedziesz dzwonic do ich centrali. Z grubsza tak dzialam i udalo mi sie uratowac zameczanego bernardyna z rak jego wlascicieli.. Z TOZem policja i pracownikiem azylu Wszyscy byli oczywiscie na mnie obrazeni.. Oprocz policji ;-) Quote
pixie Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 EwaO napisał(a):uwazam ze jestes wspanialym Czlowiekiem Zadzwon do schroniska, zadzwon do strazy miejskiej zadzwon do TOZu!!! Takie sa moje propozycje Zadzwon do lokalnej gazety i powiedz jaka jest sytuacja. Zagroz ze naglosnisz sprawe we wszystkich dostepnych mediach, jezeli Ci nie pomoga zwlaczac znieczulicy XX! wieku. Mnie raz pomogla Gazeta Krakowksa.. Zadzwon i powiedz Wojtowi ze sciagniesz wszystkie media do tej wsi i do niego, jesli bedzie nadal odmawial pomocy Zgloszenia do TOZu przeslij mailem lub faxem oprocz telefonicznego i napisz ze jezeli nie zareaguja natychmiast bedziesz dzwonic do ich centrali. Z grubsza tak dzialam i udalo mi sie uratowac zameczanego bernardyna z rak jego wlascicieli.. Z TOZem policja i pracownikiem azylu Wszyscy byli oczywiscie na mnie obrazeni.. Oprocz policji ;-) dogomaniacy z bialegostoku maja dobry kontakt z TOZem zawiadomilam juz kilka osob, powinny pojawic sie w watku niezaleznie dzialania jak opisuje Ewa O bardzo sluszne - latwiej jednak bedzie gdy bedzie wsparcie lokalnych dogo, i watk tez nie bedzie tak spadal Pipi radze zmien tytul tj dodaj k/Bialegostoku edytujac piewszy post i idac w zaawansowane Quote
dorota412 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Ja tez cos doloze:placz: straszne, a co to takiego ten parch? Quote
malagos Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 U mnie na wsi jest gromadka bezdomnych psów, którymi opiekują sie ci najbiedniejsi, taki lokalny element. Od nich wiem, że też odeszły 2 psy na "parcha", myślę, ze to zaawansowana grzybica skóry i narządowa. Leczenie i badanie skóry kosztuje, takiego badania nie wykona skromny gabinecik weterynaryjny na wsi. Ale najwazniejsze, ze jesteś, Pipi, tu na forum, wspólnie poradzimy :cool1: Quote
Agata69 Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Myśle, że suki maja daleko posunięta nużycę. Trzeba je uśpić i przewieźć w bezpieczne miejsce, egdzie dostana dobrze jeść i będą leczone. a sie boę takiego szumu jak proponujecie. z mojego doświadczenia: jak ktos zacznie szumieć, psy zostana przez np. wójta otrute i temat przyschnie. proponuję najpierw pomóc psom a potem robić szum. Pipi, jeśli masz w sobie determinację i np. kojec z budą na swojej posesji to proponuje ci: jakims sposobem umiescić suki w tym kojcu właśnie zacząć je leczyć i oswajać oczywiscie pieniądze sie znajda , nie martw sie, jak znam ludzi z dogo nie zostawia cie sama, zrób zdęcia, popros weta o pisemną opinie o stanie zdrowia suk, poproś jeszcze o radę madrych, napisz do emir, ona ma doswiadczenie, teraz możesz robić dym. Jeśli zawiadomisz najpierw schronisko, suki zostana złapana i zabiten (moje własne doswiadczenie). działaj .nie bój sie , dasz radę. Nie mam zbyt duzo żeby sie podzielić, ale grosz dorzucę. Quote
Pipi Posted December 31, 2008 Author Posted December 31, 2008 Boję się,że jak je zabiorę do siebie to już tak zostanie.Dziękuję za odzew.W piątek postaram się jakoś złapać może chociaż tego szczeniaka i zawiozę do lecznicy.Poproszę o wystawienie diagnozy na piśmie.Szumu boję się robić u wójta bo po mojej rozmowie z nim mogę się założyć,że chciał "zlikwidować" te pieski.Tam musiała wydarzyć się tragedia bo od pażdziernika do dzisiaj nie podchodzą.A w sumie to było tam 9 szczeniaków i ich mama,jeszcze dwie suczki tej mamy -/ córki z poprzedniego miotu/ i dwa psy.A po mojej rozmowie z wójtem zostały tylko ta suka mama,szczeniak,suczka,która zdechła i jej siostra.Jestem pewna,że jak znowu mu się przypomnę to zrobi to samo i już nie będzie kogo ratować.Gdyby dostał "prośbę" na piśmie o pomoc to może by się bał?.Będę pisała co się dzieje z suczkami.dziękuję,że jesteście. ŻYCZĘ WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2009 ROKU - oby nie był gorszy od tego. Quote
basia0607 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Nie róbcie szumu, bo psy znikną ! Albo trucizna , albo mysliwi. Pipi oswój je, daj im budę , kasa na leczenie się znajdzie, jak przeżyja znajdziemy im domy ! Nie takie biedy dogo uratowało. Tylko Ty tam jesteś, ratuj je na miłośc Boską ! Quote
ARKA Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 [quote name='dorota412']Ja tez cos doloze:placz: straszne, a co to takiego ten parch? W medycynie weterynaryjnej nie ma czegos takiego co sie nazywa "parch". Sa okreslone zmiany skorne ale sa DIAGNOZOWALNE np: grzybica, swierzbowiec skorny, nuzeniec(nie zakazny dla innnych psow, oprocz z matki na dzieci). I nie sa to choroby smiertelne, sa WYLECZALNE. Quote
basia0607 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Tak czy tak, trzeba ratowac te co jeszcze żyją. Te biedactwa pozamazrzają na mrozie. Quote
Pipi Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Arka nie zaczynaj,nie chce rozpisywać się na ten temat,niczego nie kłamię.Przystąpiłam do Emir bo B. obiecała pomoc.Wiedziała o psach w Poświętnym,ale nic nie zrobiła.Zwodziła mnie tym,że nie ma legitymacji i pieczątki i zostawiła mnie samą z tym problemem.Czekałam,aż jedna suczka przypłaciła życiem.Nie wiem czy to jest jakiś "parch" czy co innego napisałam parch bo kiedyś tak sie mówiło.Ty również pytałaś mnie o co chodzi z tymi psami,ale powiedziałaś,że mam brać legitymację do ręki i ustawę do drugiej i iść do wójta.Napisałaś do mnie,że jak to zabrać psy? do kąd?,nie szczepione? - a jak kogoś pogryzą? To są twoje słowa i cała pomoc dla tych psó.Nie przeszkadzaj,ani ty ani B. nic nie pomogłyście w tej sprawie.B. poznałam już dobrze ale tobie Arka się dziwię.Proszę nie rób zamieszania.Tym zwierzętom potrzebna jest pomoc a ty już "pomogłaś".Psy cierpią z 14 psów zostały już tylko trzy, reszta nie żyje tak pomagała B. Quote
Pipi Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Suczka padła,bo nie jest zdjagnozowana ta choroba.B. mogła chociaż tyle pomóc,żeby lekarz zgodził się leczyć i czekać na opłacenie badań i leczenia.Obiecywała,że zrobimy zbiórkę pieniędzy i karmy itd,ale tak się nie stało bo zamiast pomocy zarzuciła mi/razem z tobą/,że to jest mój sposób na życie.Ja niczego nigdy nie dostałam od B.Przywoziła karmę do mnie bo przywiozła mi 9 szczeniaków i sukę,która miała być w fundacji ale potem szybko okazało się,że to są psy A. Dwa szczeniaki zaszczepiłam za własne pieniądze,sama je zawiozłam do Białegostoku,ponieważ okazało się,że przyszedł termin drugiego szczepienia a B./ chociaż pisała w ogłoszeniach,że pieski mają książeczki zdrowia i są poszczepione/,nie przejeła się szczepieniami.Mogę tak pisać i pisać o tej pomocy B. tylko po co? Założyłam wątek ponieważ jestem sama,problem jest duży.Chcę pomagać i cały czas to robię,ale nie poradzę sama bez pomocy.Arka proszę nie przeszkadzaj.To nie jest mój sposób na życie,TO JEST MOJE ŻYCIE.Pomagałam,pomagam i będę pomagać dalej.Psy,które są u mnie posiadam właśnie z ulicy,z lasu. . . .Przygarnięte, chore,wycieńczone itd. . ., są u mnie po 10 -15 lat i jakoś żyją a ja jestem spokojna.Wydałam do adopcji dużo piesków,ale o wszystkich wiem gdzie są jakie mają życie i to mnie cieszy.Teraz już nie chciała bym rozpisywać się na temat "moich psów" ponieważ jest problem o któr zwróciłam się o pomoc i tym się zajmijmy PROSZĘ NIE PRZESZKADZAJCIE,kto nie chce pomóc. Quote
basia0607 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Pipi, nie zrażaj się rób swoje. Nie wszyscy na dogo pomagają duchowo. Czy możesz zrobić fotki tym psom. Zdjecia to podstawa. Ja ze swojej strony sprobuję zwolac na wątek tych za , których mogę ręczyć. Quote
wanda szostek Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Straszne, aż mi się wierzyć nie chce. Skłonna jestem sądzić, że Emir nie zna sprawy. Nie pozostawiłaby psów w takiej sytuacji bez pomocy. Rozumiem Twój lęk przed pozostaniem samej z tym problemem. Sama też często tak się czuję. Ja mogę Cię wspierać na wątku, podnosić go i jak przyjdzie czas zacząć psy ogłaszać. Myślę, że zaraz dołączą tu dziewczyny i będziemy myśleć jak zorganizować pomoc. Trzymaj się. Quote
Poker Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Podtrzymuję chęć pomocy finansowej,bo tylko tyla na odległość mogę zrobić. Pipi, zwróć sie może bezpośrednio po pomoc do EMIR,z pomnięciem różnych osób. Quote
wanda szostek Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Rozesłałam wątek do ludzi. Wysłałam też do Emir Quote
Agata69 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Pipi, jeszcze raz: -zdjecia psów, kazdego kolejno, wstaw na wątek -choćby po jednym trezba je umieszcząć na tymczasach i leczyć, -dopiero kiedy będa "zaopiekowane" mozna zrobić dym, typu zapytać na pismie pana wójta, jaki ma pomył na rozwiżązanie problemu bezpańskich psów w gminie, -jeśli wójt nie ma podpisanej umowy z żadnym schroniskiem, można używając gęby i oczywiście legitymacji wymóc na nim pokrycie kosztów np. stertylizacji, ale musi za toba stać jakaś organizacja, -pamietaj, że wielcy nie zawsze ci pomogą, możesz za to liczyć zawsze na zmieszanie z błotem. -bierz sie do roboty- prawdiopodobnie urobisz sie jak głupia, ale jaka będziesz miała satysfakcje... -jak sie boisz, zacznij od jednego psa (jak tak robie i uratowałam już około 30 psów). Ja ci pomoge jak tylko będę mogła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.