Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ZA OKAZANĄ POMOC BARDZO SERDECZNIE WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ




[SIZE="5"]Nowy nr.tel kom. 721544369

nr.tel stacjonarnego. 857371336


We wsi Poświętne,koło Białegostoku są dzikie i bardzo chore suki.Jak wszędzie zresztą.Ztym,że one umierają,a ja nie wiem jak im pomóc? Były też szczeniaki, dziewięć było,został jeden, reszta zginęła pod kołami.W tej chwili są dwie suki dorosłe i jedna suczka ok trzy miesiące.Wczoraj umarła jedna suka,ponieważ była bardzo chora.Miała tak zwane parchy.Pozostałe są również chore mają to samo.Nie jestem w stanie im pomóc bo są dzikie i nie dają się złapać.Podawałam im antybiotyk dwa razy dziennie w kawałkach mięska/w porozumieniu z lekarzem wet z Wesołej/ale nie stety jedna padła.Boję się,że reszta skończy tak samo.Kiedy szczeniaki były małe a suki podchodziły i nawet je głaskałam,zgłaszałam to do Koła Emir do szefowej i obiecała,że zajmiemy się tym,że pomoże,że czeka na pieczątke od Pani S. i jak tylko dostanie legitymację i pieczątke to napisze do wójta i wszystkim się zajmie.Ja tym czasem jezdzę do dnia dzisiejszego i nic sie nie dzieje.Wręcz odwrotnie. . . .,ale nie warto o tym mówić.Bo nie ma o czym.Kiedy tak czekając w międzyczasie rozmawialam sama z wójtem,następnego dnia wydarzyło się coś strasznego,bo psów nie było.Po kilku dniach pokazały się,ale od kilku tygodni nie podchodzą już do mnie na odległość kilku metrów.Zrobiliśmy z mężem budę,wozimy jedzenie i leki,ale to za mało.Proszę poradzcie co mam zrobić,one są chore.Potrzebne są pieniądze.Jakieś miejsce gdzie można by je spokojnie leczyć.Nie mogę ich zabrać bo mam 10 psów i boję się,że jest to jakaś choroba zarazliwa.Ale to nie jest najważniejsze.Leczenie kosztuje,a ja nie mam pieniędzy.Wet.powiedział,że trzeba zrobić badania,żeby im skutecznie pomóc.Nie poradzę sama.Proszę pomóżcie.Nie potrafi? wkleić zdjęć,ale się postaram.

Rozliczenie wątku:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/jedno-serce-nie-da-rady-serce-pipi-podopieczni-w-potrzebie-posty-inf-1-6-a-133467/



Rozliczenie z drugiego wątku:
http://www.dogomania.pl/threads/133467-JEDNO-SERCE-NIE-DA-RADY-Serce-Pipi-i-podopieczni-w-potrzebie-Posty-inf-1-6 - przenoszę tu.

Rozliczenie za listopad i grudzień 2009
--------------------------------------------------

Listopad

Koss 50 zł
evelin 30 zł
mimiś 50zł
enia i evita 100 zł
-----------------------------------------
Razem: 230 zł


gRUDZIEŃ

jkp 150 zł
Koss 50 zł
olga7 30 zł
-------------------------------
Razem: 230 zł


Razem listopad i grudzień 2009 jest 460 zł


Wydałam:


sterylizacja Saby 130 zł
szczepienie Kusy 20 zł
kastracja Kusy 60 zł
szczepienie
wirusowe Płomyk 30 zł
szczepienie
wścieklizna Płomyk 20 zł
kastracja Płomyk 40 zł
paliwo 50 zł
kantar 18 zł
szelki Kusemu 11 zł
-----------------------------------
Razem: 379 zł


460 zł - 379 zł = 81 zł / saldo końcowe(skarpeta)

Rozliczenie styczeń,luty 2010 r

skarpeta 81 zł
wpłynęło 50 zł od Koss - styczeń
50 zł od Koss - luty
300 zł od enia i evita z bazarków
----------------------------------------------------
Razem 481 zł

Otrzymałam karmę od:

Kabaja 2x20 kg Bosch
kabaja 1x12 kg Brit
kabaja 1x15 kg Purina/dla kotów
Ellig 3x20 kg
Ellig 4x20 kg
elik 2x15 kg
elik 2x3 kg
elik materacyk dla kota
enia i evita 2x15 kg
Razem 273 kg - bardzo dziękujemy

Enia i Evita przysłały mi scanomune dla Saby i obrożę preventic dla Saby - dziękuję
Evita tabletki na robaki psom 30 sztuk i 6 tabletek dla kotów/pratel i amizepan/


Evelin i Randa - zaszczepiły od wścieklizny 13 psów - dziękuję

Evelin i Randa - transport Azy i Gucia,dziękuję

ponad to zakupiłam psom lek od grzybicy uszu dla psów Surolan
lek uspokajający Sedalin
tran,kreon,crotamiton/do uszu kotom od świerzbowca/
zapłaciłam 100 zł

na początku stycznia zakupiłam też karmę Dante 2x15 kg = 60 zł

481 zł - 160 zł = 321 zł Tyle zostało NA KONCIE NA KONIEC LUTEGO
---------------------------------------------------------
:loveu::loveu::loveu: BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM :loveu::loveu::loveu:


[SIZE="5"]ROZLICZENIE ZA marzec,kwiecień,maj,czerwiec 2010 r.

WPŁATY:

321 zł SALDO
200 zł Koss/4x50zł/
50 zł Evita
40 zł Evita/od Li1/
160 zł Evita /na sterylki kotek,z bazarków/
100 zł Evita od Enii /na kanapę rogówkę/
400 zł jkp/na suczkę SUNIĘ/
90 zł z bazarków od:/Agnieszka Golda-20 zł/Aśka7-50 zł/Agnieszka Ciruś-20 zł/
__________________________
1361 ZŁ RAZEM

WYDATKI:

210 zł karma puszki Puffi
180 zł sucha /6 workówx30 zł/
48 zł leki dla kotka Rumcajsa
40 zł PKS do lecznicy,dwie wizyty
40 zł kastracja kota Gargamela
70 zł szczepienia Gucia/wścieklizna+wirusowe/
100 zł kanapa rogówka z ogłoszenia
35 zł transport kanapy
100 zł paliwo/4 m-ce,na sterylizację,kastrację/
----------------------------------
813 zł Razem

1361 zł - 813 zł = 548 zł

23.06.2010 wpłynęło 20 zł od Olga7 z bazarku,dziękuję

Saldo: 548 ZŁ + 20 zł = 568 zł/saldo

568 zł - 160 zł/sterylizacja dwóch kotek,dnia 24.06.2010r/ = 408 zł SALDO K.

RÓWNIEZ OTRZYMAŁAM POMOC:

OD MARCA DO CZERWCA -

Kabaja 5x15 kg suchej karmy
Vini 2x10 kg suchej karmy
Od Enia i Evita - tabliczki ostrzegawcze,paski i smycz,Fiprex,kropelki na sierść dla Sabci,transport i opłata za wizytę i badania,smycz i leki dla Mony + wizyta poadopcyjna w Białymstoku u Poli.
Evelin i Randa - transport Płomyka do Brodnicy,do hoteliku,transport Biedronki do Bliss,transport Alutki i Kropki do domków stałych i z powrotemx2,badania zeskrobiny+leki+transport dla Mony do Białegostoku,transport Ozzy-ka do Jamora.
Od Ellig 3x20 kg suchej karmy Bosch

[SIZE="5"]Lipiec sierpień wrzesień

[SIZE="3"]SALDO z czerwca 408 zł

Wpłynęło:
25 zł Kakadu/wpłata w czerwcu/
100 zł Randa
50 zł Koss
160 zł Evita/na kanapę
140 zł Bliss/z bazarku
100 zł Evita,na Lubisię
408 zł saldo
............................
983 zł Razem







Wydatki:

Szczeniaki suczki z Grabowca: szczepienie wścieklizna 30 zł
Aza z Grabowca - wścieklizna + wirusowe 50 zł
Nela z Bogdanek - wścieklizna 15 zł
Lubisia ze Strabli - szycie łapki 95 zł , paliwo do B-stku do Lecznicy x 2, 30 zł, do weta na szycie łapki 20 zł, szczepienia od wścieklizny i wirusowe 54 zł
Mama Lubisi, 20 zł - paliwo na sterylizację
Rudka z Wyszek, 15 zł,szcz.wscieklizna
Fifi i Rudka - sterylizacja - paliwo 20 zł, szczepienia wirusowe i wścieklizna dla Fifi - 45 zł
Fifi i Gabi - pasta na robaki 20 zł
Muszka,sterylizacja - paliwo 40 zł
Karla/Pipi, sterylizacja - paliwo 20 zł, wścieklizna 15 zł
Koty z szosy,Murka i Niuniek - antybiotyk i dwie wizyty w B-stoku/paliwo 40 zł
Kanapa 150 zł
Przelałam na kojec dla Gucia 400 zł/od Blisss 140 zł i od jkp 260 zł/
.............................................................................................................
RAZEM WYDATKI : 1119 ZŁ

983 ZŁ - 1119 ZŁ = - 136 zł

W tych miesiącach otrzymałam jeszcze 6 worków po 20 kg karmy od Pani Alicji,która sponsoruje sterylizacje,również od Enia i Evita Witaminy dla psów i Fiprex na pchły.

Nie sa tu ujęte wszystkie wydatki,przede wszystkim jazda do wetów,po wsiach do psów między innymi do Bogdanek,Grabowca,Wyszek,Strabli,Mulawicz - wielokrotnie.Przejechałam ponad 2 tys km w sumie.Wydatki związane z budową kojca,takie jak obiady i coś do obiadu.Przywóz i odwóz ludzi,którzy robili kojec.Jazda do suczki jamniczki,tej ostatniej 2 razy ok 100 km.Na to pieniążki wydałam własne i dwu Pań Cioć z Dogo,lecz chcą pozostać anonimowe.Bardzo im za to dziękuję :loveu:

Wszystkie sterylizacje wymienionych suczek wyżej,zostały wykonane na koszt Pani Alicji z USA. Bardzo serdecznie dziękujemy.

Jeśli o czymś zapomniałam,lub zrobiłam jakiś błąd,proszę o uwagi.

Bardzo dziękuję za wpłaty,zainteresowanie,wsparcie.Dziękuję,że jesteście.




ZA WSZYSTKO BARDZO SERDECZNIE I Z WDZIĘCZNOŚCIĄ DZIĘKUJĘ JA I ZWIERZĘTA :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

  • 2 weeks later...
Posted

Zdjęcia suczki, która nie przeżyła. Pipi poprosiła mnie o wstawienie. Makabra! Uwaga, drastyczne. Skóra w opłakanym stanie :crazyeye: Ona nie ma sierści... Nie widziałam jeszcze czegoś takiego... Nie można zostawic pozostałych suczek bez pomocy :placz: I to się dzieje w XXI wieku :shake:





Posted

Dziękuję Bakteria za zdjęcia.Jutro postaram się zrobić pozostałym pieskom.Proszę podpowiedzcie co mam robić?,co jeszcze mogę dla nich zrobić?.Gdzie pukać,do jakich drzwi?.Postarała bym się je zabrać do siebie gdzieś oddzielić od moich psów, ale jak to zrobię to boję się,że potem będą już jako moje i wtedy to już nikt mi nie pomoże.

Posted

Ja zobowiązuję się do dalszej opieki nad nimi,będę wozić do lecznicy,karmić,ale potrzebuję pomocy w sensie opłacenia rachunków za leczenie potem jak przeżyją sterylizacja,szczepienia i adopcja.Nie zostawię ich samych.Cały czas robię co mogę aby nabrały znowu zaufania do człowieka.Siedzę przy budzie przemawiam do nich nawołuję.One tylko patrzą z daleka prosto w oczy jak by chciały powiedzieć POMÓŻ nam nie mamy już siły.

Posted

Pipi napisał(a):
Ja zobowiązuję się do dalszej opieki nad nimi,będę wozić do lecznicy,karmić,ale potrzebuję pomocy w sensie opłacenia rachunków za leczenie potem jak przeżyją sterylizacja,szczepienia i adopcja.Nie zostawię ich samych.Cały czas robię co mogę aby nabrały znowu zaufania do człowieka.Siedzę przy budzie przemawiam do nich nawołuję.One tylko patrzą z daleka prosto w oczy jak by chciały powiedzieć POMÓŻ nam nie mamy już siły.



pipi zaraz zawiadomie o tym watku Bialystok tj dogomaniaczki z Biaegostoku
warto bys napisala w tytule k/Bialegostoku..zwroci uwage lokalnych wizytujacych
moze jakas pomoc przyniosa

jestescie wspaniali!
sunie maja szczescie ze na was trafily!
moze jeszcze uda sie uratowac pozostale

Posted

uwazam ze jestes wspanialym Czlowiekiem

Zadzwon do schroniska,
zadzwon do strazy miejskiej
zadzwon do TOZu!!!


Takie sa moje propozycje

Zadzwon do lokalnej gazety i powiedz jaka jest sytuacja. Zagroz ze naglosnisz sprawe we wszystkich dostepnych mediach, jezeli Ci nie pomoga zwlaczac znieczulicy XX! wieku. Mnie raz pomogla Gazeta Krakowksa..

Zadzwon i powiedz Wojtowi ze sciagniesz wszystkie media do tej wsi i do niego, jesli bedzie nadal odmawial pomocy


Zgloszenia do TOZu przeslij mailem lub faxem oprocz telefonicznego i napisz ze jezeli nie zareaguja natychmiast bedziesz dzwonic do ich centrali.

Z grubsza tak dzialam i udalo mi sie uratowac zameczanego bernardyna z rak jego wlascicieli..

Z TOZem policja i pracownikiem azylu

Wszyscy byli oczywiscie na mnie obrazeni.. Oprocz policji ;-)

Posted

EwaO napisał(a):
uwazam ze jestes wspanialym Czlowiekiem

Zadzwon do schroniska,
zadzwon do strazy miejskiej
zadzwon do TOZu!!!


Takie sa moje propozycje

Zadzwon do lokalnej gazety i powiedz jaka jest sytuacja. Zagroz ze naglosnisz sprawe we wszystkich dostepnych mediach, jezeli Ci nie pomoga zwlaczac znieczulicy XX! wieku. Mnie raz pomogla Gazeta Krakowksa..

Zadzwon i powiedz Wojtowi ze sciagniesz wszystkie media do tej wsi i do niego, jesli bedzie nadal odmawial pomocy


Zgloszenia do TOZu przeslij mailem lub faxem oprocz telefonicznego i napisz ze jezeli nie zareaguja natychmiast bedziesz dzwonic do ich centrali.

Z grubsza tak dzialam i udalo mi sie uratowac zameczanego bernardyna z rak jego wlascicieli..

Z TOZem policja i pracownikiem azylu

Wszyscy byli oczywiscie na mnie obrazeni.. Oprocz policji ;-)


dogomaniacy z bialegostoku maja dobry kontakt z TOZem
zawiadomilam juz kilka osob, powinny pojawic sie w watku

niezaleznie dzialania jak opisuje Ewa O bardzo sluszne - latwiej jednak bedzie gdy bedzie wsparcie lokalnych dogo, i watk tez nie bedzie tak spadal

Pipi radze zmien tytul tj dodaj k/Bialegostoku edytujac piewszy post i idac w zaawansowane

Posted

U mnie na wsi jest gromadka bezdomnych psów, którymi opiekują sie ci najbiedniejsi, taki lokalny element. Od nich wiem, że też odeszły 2 psy na "parcha", myślę, ze to zaawansowana grzybica skóry i narządowa.
Leczenie i badanie skóry kosztuje, takiego badania nie wykona skromny gabinecik weterynaryjny na wsi.
Ale najwazniejsze, ze jesteś, Pipi, tu na forum, wspólnie poradzimy :cool1:

Posted

Myśle, że suki maja daleko posunięta nużycę. Trzeba je uśpić i przewieźć w bezpieczne miejsce, egdzie dostana dobrze jeść i będą leczone.

a sie boę takiego szumu jak proponujecie. z mojego doświadczenia: jak ktos zacznie szumieć, psy zostana przez np. wójta otrute i temat przyschnie. proponuję najpierw pomóc psom a potem robić szum.

Pipi, jeśli masz w sobie determinację i np. kojec z budą na swojej posesji to proponuje ci:
jakims sposobem umiescić suki w tym kojcu właśnie
zacząć je leczyć i oswajać oczywiscie
pieniądze sie znajda , nie martw sie, jak znam ludzi z dogo nie zostawia cie sama,
zrób zdęcia, popros weta o pisemną opinie o stanie zdrowia suk,
poproś jeszcze o radę madrych, napisz do emir, ona ma doswiadczenie,
teraz możesz robić dym.

Jeśli zawiadomisz najpierw schronisko, suki zostana złapana i zabiten (moje własne doswiadczenie).

działaj .nie bój sie , dasz radę. Nie mam zbyt duzo żeby sie podzielić, ale grosz dorzucę.

Posted

Boję się,że jak je zabiorę do siebie to już tak zostanie.Dziękuję za odzew.W piątek postaram się jakoś złapać może chociaż tego szczeniaka i zawiozę do lecznicy.Poproszę o wystawienie diagnozy na piśmie.Szumu boję się robić u wójta bo po mojej rozmowie z nim mogę się założyć,że chciał "zlikwidować" te pieski.Tam musiała wydarzyć się tragedia bo od pażdziernika do dzisiaj nie podchodzą.A w sumie to było tam 9 szczeniaków i ich mama,jeszcze dwie suczki tej mamy -/ córki z poprzedniego miotu/ i dwa psy.A po mojej rozmowie z wójtem zostały tylko ta suka mama,szczeniak,suczka,która zdechła i jej siostra.Jestem pewna,że jak znowu mu się przypomnę to zrobi to samo i już nie będzie kogo ratować.Gdyby dostał "prośbę" na piśmie o pomoc to może by się bał?.Będę pisała co się dzieje z suczkami.dziękuję,że jesteście.

ŻYCZĘ WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2009 ROKU - oby nie był gorszy od tego.

Posted

Nie róbcie szumu, bo psy znikną ! Albo trucizna , albo mysliwi. Pipi oswój je, daj im budę , kasa na leczenie się znajdzie, jak przeżyja znajdziemy im domy ! Nie takie biedy dogo uratowało. Tylko Ty tam jesteś, ratuj je na miłośc Boską !

Posted

[quote name='dorota412']Ja tez cos doloze:placz: straszne, a co to takiego ten parch?
W medycynie weterynaryjnej nie ma czegos takiego co sie nazywa "parch". Sa okreslone zmiany skorne ale sa DIAGNOZOWALNE np: grzybica, swierzbowiec skorny, nuzeniec(nie zakazny dla innnych psow, oprocz z matki na dzieci). I nie sa to choroby smiertelne, sa WYLECZALNE.

Posted

Arka nie zaczynaj,nie chce rozpisywać się na ten temat,niczego nie kłamię.Przystąpiłam do Emir bo B. obiecała pomoc.Wiedziała o psach w Poświętnym,ale nic nie zrobiła.Zwodziła mnie tym,że nie ma legitymacji i pieczątki i zostawiła mnie samą z tym problemem.Czekałam,aż jedna suczka przypłaciła życiem.Nie wiem czy to jest jakiś "parch" czy co innego napisałam parch bo kiedyś tak sie mówiło.Ty również pytałaś mnie o co chodzi z tymi psami,ale powiedziałaś,że mam brać legitymację do ręki i ustawę do drugiej i iść do wójta.Napisałaś do mnie,że jak to zabrać psy? do kąd?,nie szczepione? - a jak kogoś pogryzą? To są twoje słowa i cała pomoc dla tych psó.Nie przeszkadzaj,ani ty ani B. nic nie pomogłyście w tej sprawie.B. poznałam już dobrze ale tobie Arka się dziwię.Proszę nie rób zamieszania.Tym zwierzętom potrzebna jest pomoc a ty już "pomogłaś".Psy cierpią z 14 psów zostały już tylko trzy, reszta nie żyje tak pomagała B.

Posted

Suczka padła,bo nie jest zdjagnozowana ta choroba.B. mogła chociaż tyle pomóc,żeby lekarz zgodził się leczyć i czekać na opłacenie badań i leczenia.Obiecywała,że zrobimy zbiórkę pieniędzy i karmy itd,ale tak się nie stało bo zamiast pomocy zarzuciła mi/razem z tobą/,że to jest mój sposób na życie.Ja niczego nigdy nie dostałam od B.Przywoziła karmę do mnie bo przywiozła mi 9 szczeniaków i sukę,która miała być w fundacji ale potem szybko okazało się,że to są psy A. Dwa szczeniaki zaszczepiłam za własne pieniądze,sama je zawiozłam do Białegostoku,ponieważ okazało się,że przyszedł termin drugiego szczepienia a B./ chociaż pisała w ogłoszeniach,że pieski mają książeczki zdrowia i są poszczepione/,nie przejeła się szczepieniami.Mogę tak pisać i pisać o tej pomocy B. tylko po co? Założyłam wątek ponieważ jestem sama,problem jest duży.Chcę pomagać i cały czas to robię,ale nie poradzę sama bez pomocy.Arka proszę nie przeszkadzaj.To nie jest mój sposób na życie,TO JEST MOJE ŻYCIE.Pomagałam,pomagam i będę pomagać dalej.Psy,które są u mnie posiadam właśnie z ulicy,z lasu. . . .Przygarnięte, chore,wycieńczone itd. . ., są u mnie po 10 -15 lat i jakoś żyją a ja jestem spokojna.Wydałam do adopcji dużo piesków,ale o wszystkich wiem gdzie są jakie mają życie i to mnie cieszy.Teraz już nie chciała bym rozpisywać się na temat "moich psów" ponieważ jest problem o któr zwróciłam się o pomoc i tym się zajmijmy PROSZĘ NIE PRZESZKADZAJCIE,kto nie chce pomóc.

Posted

Pipi, nie zrażaj się rób swoje. Nie wszyscy na dogo pomagają duchowo.
Czy możesz zrobić fotki tym psom. Zdjecia to podstawa. Ja ze swojej strony sprobuję zwolac na wątek tych za , których mogę ręczyć.

Posted

Straszne, aż mi się wierzyć nie chce. Skłonna jestem sądzić, że Emir nie zna sprawy. Nie pozostawiłaby psów w takiej sytuacji bez pomocy. Rozumiem Twój lęk przed pozostaniem samej z tym problemem. Sama też często tak się czuję.
Ja mogę Cię wspierać na wątku, podnosić go i jak przyjdzie czas zacząć psy ogłaszać. Myślę, że zaraz dołączą tu dziewczyny i będziemy myśleć jak zorganizować pomoc. Trzymaj się.

Posted

Podtrzymuję chęć pomocy finansowej,bo tylko tyla na odległość mogę zrobić.
Pipi, zwróć sie może bezpośrednio po pomoc do EMIR,z pomnięciem różnych osób.

Posted

Pipi, jeszcze raz:
-zdjecia psów, kazdego kolejno, wstaw na wątek
-choćby po jednym trezba je umieszcząć na tymczasach i leczyć,
-dopiero kiedy będa "zaopiekowane" mozna zrobić dym, typu zapytać na pismie pana wójta, jaki ma pomył na rozwiżązanie problemu bezpańskich psów w gminie,
-jeśli wójt nie ma podpisanej umowy z żadnym schroniskiem, można używając gęby i oczywiście legitymacji wymóc na nim pokrycie kosztów np. stertylizacji, ale musi za toba stać jakaś organizacja,
-pamietaj, że wielcy nie zawsze ci pomogą, możesz za to liczyć zawsze na zmieszanie z błotem.
-bierz sie do roboty- prawdiopodobnie urobisz sie jak głupia, ale jaka będziesz miała satysfakcje...
-jak sie boisz, zacznij od jednego psa (jak tak robie i uratowałam już około 30 psów).

Ja ci pomoge jak tylko będę mogła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...