Poker Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 olga7 napisał(a):No , no .....Evelin i Pipi - jak tak dalej dobrze będzie szło ,to może zrobimy niedługo jakis serial -na podobieństwo takiego fajnego serialu /TVP1 -sobota poplud./ z Moniką Fraszyńską i Królikowskim - pt.Hotel pod żyrafą i nosorożcem ... a nasz będzie o takich ludziach jak Pipi , BajkaB ,Evelin ,Poker ..itp. ?? ;) Olga7, aż mnie zawstydziłaś :oops: , ja naprawdę w porównaniu do osób tu oprócz mnie wymienionych, niewiele robię :oops:.Jak ja to mówię ,moje działania to 1 miliardowa kropelki w oceanie potrzeb.:-( Quote
bea_m Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Poker napisał(a):Olga7, aż mnie zawstydziłaś :oops: , ja naprawdę w porównaniu do osób tu oprócz mnie wymienionych, niewiele robię :oops:.Jak ja to mówię ,moje działania to 1 miliardowa kropelki w oceanie potrzeb.:-( Cioteczki nie wstydźcie sie tego co robicie. Robicie strasznie dużo. Tak na prawde to reżyser nie potrzebny jest żeby ciekawy film z tego ukręcić. Pipi a u was grzybiobranie już? :roll: Piękne muchachary :loveu: Quote
Pipi Posted July 21, 2009 Author Posted July 21, 2009 Bea_m,nie mam pojęcia,czy są grzybki w lesie.Boję się do niego wchodzić,żeby żywego grzybka nie znaleźć,tak jak w sobotę.Wszędzie pełno szczeniaków powyrzucanych.Dzisiaj przy sklepie podszedł do mnie pan,który pozwolił łaskawie oszczenić się suczce,mamie Demonka,u siebie w chlewie.Ma ona 2 szczeniaczki.Już biegają.Podszedł do mnie i zaczął wrzeszczeć,że jak nie zabiorę tej suki i małych,to ich pozabija.Powiedział,że ma już dość,że ja obiecałam jeszcze w zimie,że jej pomogę i g...no zrobiłam,a on nie będzie dalej jej karmić,bo mu wszyscy dokuczają w wiosce i on nie chce kłopotów.Pozabijam i koniec.Zaraz cieczki znowu dostanie i tak w koło p. pierdoło. Nic mu nie odpowiedziałam.Dałam Szczotce jeść i pojechałam.Nie wiem co robić? kolejne biedaki bez żadnej przyszłości.Poszłam zobaczyć te małe,ale one dzikie są.Zaczęły uciekać pod deski.Jeśli ich nie zacznie się brać na ręce i przytulać,głaskać,to tak jak Gucio będą już zawsze dzikie/oczywiście jak będą żyły/.Nie wiem czy mi uwierzycie,ale po prostu mam dosyć tego zasranego życia.Nie daję już rady.Wszędzie,gdzie się nie ruszę,tam problem. Gdyby nie Wy i Wasza pomoc chyba bym się poddała. Dziękuję,że jesteście ze mną. Quote
Pipi Posted July 21, 2009 Author Posted July 21, 2009 mtf zalesie napisał(a):wyslalm pare dni temu 100zl na doplate do sterylki norki-czy arki wplata doszla a moja nie.jesli ktos inny dal na sterylke to moja moze isc na leczenie. mtf zalesie,sprawdziłam przed chwilą konto i pieniądze od Ciebie są,BARDZO DZIEKUJE. Na sterylkę Nory dała pieniądze Evelin 200 zł.Zapłaciłam 130 zł. Wszystkie pieniądze będą potrzebne,bo nie wiadomo jak długo jeszcze trzeba będzie ją lecZyć.W zeskrobinie znowu jest żywy nużeniec.Jak by tego było mało,to pani wet,która sterylizowała Norę zwróciła mi uwagę,że Nora na 100% ma nużycę.Jak położyła ją już uśpioną na stole,to wyraźnie widać było,że brzuch u niej łysieje.Na tylnych łapkach też prześwity ma.Wet,twierdzi,że to początki są tej choroby.Nie ma u niej Advokate,a do Białegostoku do końca tygodnia nie mogę się ruszyć.Ona miała Advokate raz zakropione w styczniu. Kurcze ręce mi opadają,jestem zmęczona.Siedzę i padam,nie dam rady nawet pisać. Nie gniewajcie się,ale pojadę już do domu.Pa,pa :roll::roll::oops::oops: Quote
Evelin Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Już pare razy czytałam,że psy chore na nużyce otrzymuję miejscowo do smarowania miedzy łopatkami preparat Advocate. Pipi czy weterynarz do którego chodzisz(a właściwie jeździsz:evil_lol:) proponował Ci cos takiego? Quote
Pipi Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 Pipi czy weterynarz do którego chodzisz(a właściwie jeździsz:evil_lol:) proponował Ci cos takiego?[/quote] Nie,nie proponował.Nora dostała Advocate tylko raz w stycZniu.Pytałam nawet oststnio,czy trzeba powtórzyć,odpowiedział,że nie. Nora jest bardzo grzeczną dziewczynką,wyobraźcie sobie,że ja sama robię jej zastrzyki i ona nawet się nie poruszy.Jak tam się goi niestety nie pozwala zobaczyć.Za nic nie chce pokazać brzusia.Jak próbuję przewrócić ją na bok,to zrywa się natychmiast.Gucio zaczyna trochę wychodzić na zewnątrz.Jak podchodzę do kojca,to nawet stoi i przygląda się.Jednak tylko otworzę bramkę,myka do środka. Quote
mtf zalesie Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 chyba lepiej uspij te dzikie szczeniaki i suke przynajmnej nie beda sie meczyc Quote
Evelin Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 mtf zalesie napisał(a):chyba lepiej uspij te dzikie szczeniaki i suke przynajmnej nie beda sie meczyc mtf,co Ty piszesz??? chyba nie doczytałaś...te 3 psy.czyli Sabcia,Nora i Gucio robią niesamowite postepy..Byłam u Pipi parę miesiecy temu i tydzien temu.Zmiana na lepsze jest niesamowita.Są dobrze odzywione,widać ,że zadbane. Nora,która była w samochodzie po sterylce (widziałam ją w czasie akcji ratowania szczeniaków znalezionych przy drodze), po narkozie-słysząc głos Pipi zamachała ogonkiem... Owszem,czasem cos w zyciu wymaga duzego wysiłku,ale cóz jest warte zycie bez zadnych wyzwań?Czasem watro się pomęczyć... Zastanów się nad tym co napisałaś... Te psy u Pipi maja dobrze, powoli (fakt,że bardzo powoli) robią postępy,są bezpieczne i dostały swoją szansę.. Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy,zeby cos takiego napisać..Aż mi się smutno zrobiło. Quote
Saphira Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Jej moze chodziło o te powyrzucane w lesie szczeniaki. Ja też zrozumiałam, że w lesie jest pełno małych powyrzucanych szczeniaków:placz::placz::placz: Quote
Evelin Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Pipi,jak dojdziesz do internetu,napisz co tam u was słychac... Quote
mtf zalesie Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 ludzie mnie chodzilo o szczeniaki ktore jak zrozumialam sa u chlopa ktory chce sie ich pozbyc zabijac lopata - lacznie z suka ktora ma od pipi - nie sugerowalam usypianie psow u pipi Quote
Nadziejka Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 :calus::bigcool::Dog_run::kociak:Pipiniu kochanaaaa:multi::loveu: goraco was pozdrawiam i przesylam tylko cudne fluidy milosci dla Ciebie i :loveu::loveu::iloveyou::iloveyou:zwierzusiow :loveu:Pipiniu ty kobieto nasza dzielna ponad wszystko wiesz :loveu:tys jest Aniollllllll! Dziekuje zes taka jest :loveu:kochani a lada dzien przyleci do Polski cioteczka Coronaj :loveu::loveu::loveu:Wielkie serce ooooo:multi: ja sie ogromnie ciesze :multi:ze sie spotkacie , kobietki dzielne !!Niechaj los was uszczesliwi :Cool!::iloveyou: Quote
Piromanka Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Zapraszam na bazarek dla podopiecznych Pipi: http://www.dogomania.pl/forum/f99/smakolyki-dla-twojego-pupila-dla-podopiecznych-pipi-do-2-08-godz-23-59-a-142766/#post12679092 Quote
Pipi Posted July 30, 2009 Author Posted July 30, 2009 mtf zalesie napisał(a):ludzie mnie chodzilo o szczeniaki ktore jak zrozumialam sa u chlopa ktory chce sie ich pozbyc zabijac lopata - lacznie z suka ktora ma od pipi - nie sugerowalam usypianie psow u pipi Mtf zalesie,ta suczka nie jest moja,on jej nie dostał.Tę suczynkę kilka już lat temu ktoś wyrzucił.Gość opiekował się nią w taki sposób,że dał od czasu do czasu coś do zjedzenia i jak miała szczeniaki,to ponoć zawsze starał się oddać,ale ona szczeni się po każdej cieczce i teraz już tylko kłopoty sprawia,bo szczeniaków nikt nie chce.Stało się tak jak mi powiedział,bo pieski zniknęły.Było ich pięć,ale prawdopodobnie szczur zagryzł trzy,a dwa przeżyły.Nie stety nie ma już.Powiedział mi,że wyprowadziła je na drugą stronę ulicy w krzaki,co jest kłamstwem i bzdurą,bo co dziennie jadę tamtędy i zawsze jest ona w tym samym miejscu.Sama,a dzieci nie ma.Szukałam,ale nie ma.Może zabite,może wywiezione????. . . . . . Wczoraj byłam na kontroli z Sabą i nużeniec nie odpuszcza.Za dwa tygodnie do ponownej kontroli,na zeskrobinę i dostanie Advocate.Na dzień dzisiejszy dostała Atecortin do oczu,bo ma stan zapalny.Antybiotyk odstawiony.Tyle mogę powiedzieć.Co dalej?,nie wiem. U Nory szwy goją się dobrze,w sobotę na zdjęcie pojedziemy.Pozdrawiam wszystkich i dziękuję,pa,pa. Quote
żabusia Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Też uważam, że lepiej jest uśpić te dwa pół dzikie szczeniaki, humanitarnie, ich i tak nic dobrego nie czeka, jedynie cierpienie a sukę wysterylizować (lub też uśpić). Ja też mam już dość, wydaję po 2 tys miesięcznie na bezdomne psy a to jest worek bez dna. Zobaczycie, że i tak skończy się usypianiem zdrowych psów jak jest na Zachodzie. Nie ma rady, lepsze to niż życie w cierpieniu i strachu tylu zwierząt. Quote
Evelin Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Pewnie do tego dojdzie... Ale najlepiej zmienić prawo,żeby nie każdy,kto chce mógł rozmnażac zwierzeta... W Niemczech jakos to się da zrobić, Niemcy adoptują polskie psy ze schronisk.I z pewnoscią doniesliby na sąsiada,który bezprawnie rozmnaża zwierzęta..też bym chętnie zajęła się donosicielstwem w tym konkretnym przypadku.Tylko u nas kazdy ma prawo robic to co chce ze swoim zwierzakiem... A tych szczeniaczków juz nie ma...facet załatwił po swojemu:shake: Uspienie kosztuje..i to duzo kosztuje:shake::shake::shake: Quote
Olga7 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Zabusia - a skad mają byc pieniądze na uśpienie psów ? Wiesz chyba ,jak to "usypianie " psów wygląda na wsi najczęsciej .....:-(:shake: Lepiej nie pisać może ..Tam to tylko nazywa się to "usypianiem" a jest zabijaniem -na kilka sposobów -ale za to bezplatnie niemal ...:( Quote
żabusia Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Uśpienie to znaczy podanie im trucizny, oględne mówiąc, przez weterynarza, po której zasypiają i więcej się nie budzą. Nic innego. Mój wet (za ślepy miot) nie bierze pieniędzy ale rzeczywiście wiem, że weci są bardzo różni, niektórzy wcale nimi być nie powinni, bo do zwierząt mają stosunek przedmiotowy i najważniejsze aby kasa się im zgadzała. To jedno a drugie, to beznadziejne prawo, bo za uśpienie zdrowego psa grozi wetowi kara, tak samo jak za zakatowanie psa przez zwyrodnialca, co dla mnie absolutnie nie jest równorzędne. Quote
Piromanka Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Mam koleżankę, która jest weterynarzem. Na początku pracy miala opory, kiedy ludzie przychodzili ze zdrowymi pasmi w sile wieku do uśpienia. I odmawiała. Ale po kilku latach praktyki, już tak nie robi. Powiedziała mi kiedyś: "jak nie uśpisz takim ludziom psa, to go przywiążą do drzewa w lesie. I umrze w cierpieniu. Dlatego usypiam". Quote
Evelin Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 A teraz cos optymistycznego: Beza od Pipi znalazła swój nowy dom.. Z hoteliku od Murki powędrowała do domu w Lublinie :multi::multi::multi: http://www.dogomania.pl/forum/f1157/biala-puszysta-slodka-beza-czyli-bialy-owczarek-podlaski-d-juz-w-domu-142337/index2.html Quote
Nadziejka Posted August 4, 2009 Posted August 4, 2009 :multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu:baardzooo sie cieszymy juhu kochana Pipi :loveu: Quote
Saphira Posted August 4, 2009 Posted August 4, 2009 A to słodkie ciacho Bezunia w nowym domku:loveu::loveu::loveu: Pipi! Wysyłałam 50 zł. Czy doszło? Quote
Asiaczek Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 [quote name='Evelin']A teraz cos optymistycznego: Beza od Pipi znalazła swój nowy dom.. Z hoteliku od Murki powędrowała do domu w Lublinie :multi::multi::multi: http://www.dogomania.pl/forum/f1157/biala-puszysta-slodka-beza-czyli-bialy-owczarek-podlaski-d-juz-w-domu-142337/index2.html Aj, jaka dobra wiadomość!:multi: Pzdr. Quote
żabusia Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Piromanka napisał(a):Mam koleżankę, która jest weterynarzem. Na początku pracy miala opory, kiedy ludzie przychodzili ze zdrowymi pasmi w sile wieku do uśpienia. I odmawiała. Ale po kilku latach praktyki, już tak nie robi. Powiedziała mi kiedyś: "jak nie uśpisz takim ludziom psa, to go przywiążą do drzewa w lesie. I umrze w cierpieniu. Dlatego usypiam". Dokładnie! Dlatego, ja też tak właśnie myślę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.