rwpb Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 admirabilis6 napisał(a):Spryskując zmywasz z włosa a piszesz sam, ze chodzi o zmycie martwych nużenców ze skóry. Zwierzę, zmieniając sierść pozbywa sie samo nużenca z włosa też... Nigdy nie pisałem o zmyciu martwych nużeńców ze skóry. Pisałem tyko, że martwe nużeńce są usuwane wraz ze złuszczającym się naskórkiem. admirabilis6, poczytaj sobie to co pisałem na wątku na dermatologi. Atos nigdy nie był kąpany w roztworze boraksu. Był tylko i wyłącznie spryskiwany tym roztworem. Chodzi o namoczenie skóry i wszystkie sposoby są dobre jeżeli prowadzą do celu. Jakbym miał kąpać Atosa, to musiałbym przygotować jakieś 60 litrów na jedną kąpiel. Lekka przesada. Quote
admirabilis6 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 [quote name='Pipi']"To koło trzeba przerwać. I podnieść Sabie odporność, scanomune lub jego odpowiednikiem ludzkim, betaglobuliną." Zrób to. . . . . . . I znowu nie sterylizować,tak jak wtedy,też tak było.Ja robiłam co mi kazali i teraz jestem beeeee. Ja piszę o tym aby właśnie sterylizować. Saba nie miała chyba pierwszy raz szczeniąt? Co pół roku cieczka i rodzenie to duży wysiłek dla organizmu suki. Quote
Evelin Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Admirabilis słusznie prawisz..Z tego co wiem Pipi bardzo chciała (i chce ) sterylizowac Sabę..Troche pecha ma ,ale jestem pewna,że sie uda. Quote
bea_m Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Ludzie przestańcie sie tu mądrzyć. Przeciez Pipi wcześniej juz napisała że nie daje rady. To jest kobieta bez pracy i rodzina jest daleko od niej a ma kilkanaście psów do obrobienia. Nie daje rady po postu i prosi o comoc w rozwiązaniu problemu a nie o rady. Co zrobić z tą suczką żeby jej i Piipi pomóc? Czy ktoś może ją wziąść na dt i wyprowadzić z wszytkich chorób? Quote
Evelin Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 bea_m nie kt tu się nie chce mądrzyć, Pipi bardzo chce wysterylizować Sabę,bo to rozwiąże wiele problemów. Oczywiście z DT to najlepszy pomysł,tylko,że Sabcie jest dzika i chora...Jesli znasz jakies DT,który by sie tego podjał... Quote
li1 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Tez jestem za wyslaniem Saby do odpowiedniego DT/hoteliku. Deklaruje na razie 20zl/miesiecznie. Trzeba pomoc Pipi w adopcjach psow. Kilkanascie zwierzakow to za duzo na jednego czlowieka. Zaraz poszukam watku, gdzie sa zdjecia i opisy psow. Quote
monika083 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 a zastrzyku antykoncepcyjnego Sabie nie mozna podawac? Wysterylizowac kiedy troszke wydobrzeje.. Pipi ,podaj mi prosze na priv swoje dane(nr konta i adres) Quote
Randa Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 daklaruję 50 zł, to już 70, kto następny? Quote
li1 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Randa napisał(a):daklaruję 50 zł, to już 70, kto następny? Kto da grosik ? Quote
karina1002 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='Evelin']bea_m nie kt tu się nie chce mądrzyć, Pipi bardzo chce wysterylizować Sabę,bo to rozwiąże wiele problemów. Oczywiście z DT to najlepszy pomysł,tylko,że Sabcie jest dzika i chora...Jesli znasz jakies DT,który by sie tego podjał... Sorry, ale skoro Saba jest dzika i chora, DT jest z zerową szansą, hotelik moim zdaniem też, więc może po prostu uśpić psa. Jakby nie patrzeć jej stan zdrowia jest zagrożeniem dla innych psów. Quote
enia Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 karina1002 napisał(a):Sorry, ale skoro Saba jest dzika i chora, DT jest z zerową szansą, hotelik moim zdaniem też, więc może po prostu uśpić psa. Jakby nie patrzeć jej stan zdrowia jest zagrożeniem dla innych psów. o tym już było, Pipi pisała, że nie umie tego zrobić..... Quote
admirabilis6 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='karina1002']Sorry, ale skoro Saba jest dzika i chora, DT jest z zerową szansą, hotelik moim zdaniem też, więc może po prostu uśpić psa. Jakby nie patrzeć jej stan zdrowia jest zagrożeniem dla innych psów. Chyba zle patrzysz. Nużeniec nie przenosi sie z psa na psa. Po roku, powrót do początku, że trzeba bylo tylko suki wysterylizować i zostawić psy tam gdzie sobie żyły. Quote
karina1002 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='admirabilis6']Chyba zle patrzysz. Nużeniec nie przenosi sie z psa na psa. Po roku, powrót do początku, że trzeba bylo tylko suki wysterylizować i zostawić psy tam gdzie sobie żyły. No to sorki, jeżeli nie stanowi zagrożenia dla innych. Ale nie rozumiem wypuszczania psów na wolność po sterylce. To nie są koty. Psy dzikie są zagrożeniem dla ludzi, zwierząt w gospodarstwach domowych, i w końcu dojedzie do tego, że ktoś je odstrzeli. To po to sterylizować sukę, żeby ją miejscowi "myśliwi" odstrzelieli, albo żeby w końcu była postrachem w okolicy????? Jeżeli ją leczyć (a jest gwarancja, że się wyleczy w 100 % i nie będzie nawrotu choroby???) i sterylizować to tylko i wyłącznie po to, żeby miała dom. Jeżeli inny jest cel, to uśpienie. Quote
admirabilis6 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='karina1002']No to sorki, jeżeli nie stanowi zagrożenia dla innych. Ale nie rozumiem wypuszczania psów na wolność po sterylce. To nie są koty. Psy dzikie są zagrożeniem dla ludzi, zwierząt w gospodarstwach domowych, i w końcu dojedzie do tego, że ktoś je odstrzeli. To po to sterylizować sukę, żeby ją miejscowi "myśliwi" odstrzelieli, albo żeby w końcu była postrachem w okolicy????? Jeżeli ją leczyć (a jest gwarancja, że się wyleczy w 100 % i nie będzie nawrotu choroby???) i sterylizować to tylko i wyłącznie po to, żeby miała dom. Jeżeli inny jest cel, to uśpienie. Ale one tam sobie żyły, miały swoją bude, ludzie je dokarmiali. Nie jest wyjątkiem, że ludzie dokarmiają też psy. Mozna je zaszczepić przeciwko wściekliźnie. A teraz co mają za życie, tak w ogóle, tylko boks, nic wiecej. I chyba nikt od pocżatku nie spodziewał sie cudu, że suki da się oswoić. Pipi sama wzieła te psy do siebie. Nie bierze sie psa na rok, czy dwa, trzy miesiące. Chyba nie tak miało być! Szanse miał na oswojenie psiak, jeszcze był szczniakiem a teraz, trzy dzikie psy są.:shake: Quote
enia Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 admirabilis6 napisał(a):Ale one tam sobie żyły, miały swoją bude, ludzie je dokarmiali. Nie jest wyjątkiem, że ludzie dokarmiają też psy. Mozna je zaszczepić przeciwko wściekliźnie. A teraz co mają za życie, tak w ogóle, tylko boks, nic wiecej. przypominam, że część z tych psów nie doczekała pomocy, chyba widziałas TE foty martwych? Quote
karina1002 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Ale wypuszczenie psów nie rozwiązuje w ogóle problemu. Psy nadal będą się pałętać. Więc musi być ktoś, kto będzie je dokarmiał, będzie pilnował szczepień i będzie odpowiadał jak któryś pogryzie kogoś. Na najbliższe 10 lat. Co będzie jak pojawią się problemy z tymi psami? Wszyscy będą mówić, że Pipi się nimi zajmuje. A jak się nimi Pipi zajmuje, to znaczy, że to są psy Pipi. Jaki był cel zabrania tych psów? Dla mnie jasnym jest, że po to się zabiera psy, żeby im pomóc. Psy są zwierzętami udomowionymi i powinny żyć z ludźmi. I po to się zabiera psy, żeby znaleźć im domy. Jeżeli jest przypadek ciężki, taki jak Saby, nie ma możliwości wyleczenia, nikt nie chce się podjąć jej ucywilizowania, biorę pod uwagę uśpienie. Wyrzucenie jej do lasu, nie uważam za rozwiązanie problemu. Quote
admirabilis6 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='karina1002'] Jaki był cel zabrania tych psów? Dla mnie jasnym jest, że po to się zabiera psy, żeby im pomóc. Psy są zwierzętami udomowionymi i powinny żyć z ludźmi. I po to się zabiera psy, żeby znaleźć im domy. Jeżeli jest przypadek ciężki, taki jak Saby, nie ma możliwości wyleczenia, nikt nie chce się podjąć jej ucywilizowania, biorę pod uwagę uśpienie. Wyrzucenie jej do lasu, nie uważam za rozwiązanie problemu. Nikt, nie chce ich wyrzucać do lasu. Cel był taki, ze psy zabiera pipi i daje im dozywocie, i dogomaniacy walczyli o to aby były u pipi i będą pipi pomagać co zresztą robią, prawda? Po co bylo Sabę leczyć, trzeba bylo uspić. Trzeba bylo uspić wszystkie psy, od reki! Zadaj pytanie pipi: w jakim celu zabierała te psy do siebie, kto jej kazał to zrobić? Quote
admirabilis6 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 enia napisał(a):przypominam, że część z tych psów nie doczekała pomocy, chyba widziałas TE foty martwych? Jednego zdjęcie. Takie są prawa natury. Tyle. Te trzy też będą zapewne martwe,niedługo, z reki "dobrego człowieka", jaka różnica? Quote
admirabilis6 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='karina1002']Psy nadal będą się pałętać. Więc musi być ktoś, kto będzie je dokarmiał, będzie pilnował szczepień i będzie odpowiadał jak któryś pogryzie kogoś. ? Przeciez tam był ten "ktoś". Ktoś im tam postawił przecież budę, nie pipi! Quote
Iza. Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 admirabilis6 napisał(a): Cel był taki, ze psy zabiera pipi i daje im dozywocie,! Zdecydowanie się nie zgodzę ! Pipi wzięła psy na tymczas, nawet w temacie jest napisane, DT Quote
karina1002 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='admirabilis6'] Zadaj pytanie pipi: w jakim celu zabierała te psy do siebie, kto jej kazał to zrobić? Ja wiem w jakim celu Pipi zabrała te psy. Na pewno nie po to, żeby wróciły tam, skąd zostały zabrane. Nie ja napisałam o tym, żeby je zostawić tam gdzie żyły. I nikt jej nie kazał tego robić. I chwała jej za to, że je zabrała. I chwała wszystkim, że jej pomagają. I nie mów mi, że każę wszystkie psy usypiać, bo to nie są moje słowa. Dzikusy też się da oswoić choćby na tyle, żeby się nie bały człowieka. Ale to może trwać latami. Sama mam dzikuskę u siebie, więc wiem ile to trwa. Ale skoro jest przypadek Saby, której Pipi nie jest w stanie pomóc. Może ktoś by sobie poradził, ale jakoś nie widzę kolejki ludzi do zabrania Saby. Więc skoro nie ma możliwości jej zabrania przez kogoś, kto sobie da radę z leczeniem i zapewnieniem warunków dla dzikuski, rozważyłabym uśpienie. Pipi sama mówi, że sobie nie radzi, więc zostawienie jej z tym problemem, nie jest wyjściem. [quote name='admirabilis6'] Przeciez tam był ten "ktoś". Ktoś im tam postawił przecież budę, nie pipi! Nie liczyłabym na to, że ktoś będzie dokarmiał i dbał. Skoro ten ktoś tak dbał, to dlaczego psy wyglądały tak jak wyglądały? Dlaczego nie były wysterylizowane? Dlaczego nie były leczone? Były chociaż szczepione na wściekliznę??? Dla mnie takie dbanie przez ktosiów jest półśrodkiem. Już nie wspomnę o tym, że dla służb jakichkolwiek, jeżeli ktoś dokarmia i daje budę, to te psy nie są bezdomne tylko właścicielskie - dokładnie tego ktosia. I psy były zabrane po to, żeby poprawić im warunki życia? Chyba o to nam wszystkim chodzi, nieprawda? Quote
admirabilis6 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='karina1002']Nie liczyłabym na to, że ktoś będzie dokarmiał i dbał. Skoro ten ktoś tak dbał, to dlaczego psy wyglądały tak jak wyglądały? Dlaczego nie były wysterylizowane? Dlaczego nie były leczone? Były chociaż szczepione na wściekliznę??? Zabierz psy połowie Polski. Tak wygladają psy na wsiach! Jakas buda albo i nie, łancuch, byle co do jedzenia, brak szczepień, kastracji. Masz przyklad zagłodzonej chociażby Nelli, ze szczenietami. Takich Nelli są setki, których nie widać nawet przechodząc ulicą/drogą, gdzies ukryte w głebi gospodarstw. Był pies i go po roku, dwoch, nie ma-"padł". I psy były zabrane po to, żeby poprawić im warunki życia? Chyba o to nam wszystkim chodzi, nieprawda? No własnie a nie o usypianie. Quote
enia Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='admirabilis6']Zabierz psy połowie Polski. Tak wygladają psy na wsiach! Jakas buda albo i nie, łancuch, byle co do jedzenia, brak szczepień, kastracji. Masz przyklad zagłodzonej chociażby Nelli, ze szczenietami. Takich Nelli są setki, których nie widać nawet przechodząc ulicą/drogą, gdzies ukryte w głebi gospodarstw. Był pies i go po roku, dwoch, nie ma-"padł". no i chyba po to jesteśmy na tym forum, a nie na hafciarstwie czy florystyce........ i od czegoś trzeba zacząć żeby te cholerne wsie ( miasta również) zaczęły zwierzęta szanować , każdy tu wie , że byle kura ma lepiej na wsi niż pies czy kot..... a Pipi sama musi zdecydować czy dalej jest dt dla Saby czy rzeczywiście trzeba szukać innego DT.........o ile nam sie to uda, i jeszcze jedno jak dzika- agresywna jest Saba? bo tego dokładnie nie wiemy. Quote
karina1002 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 [quote name='admirabilis6'] No własnie a nie o usypianie. To napisz kobito, że się nie zgadzasz, żeby uśpić Sabę i tyle w temacie. Nie wypisuj mi kilka postów wokół tego co chcesz powiedzieć, tylko to powiedz. Ja podałam swoją opinię, Ty możesz podać swoją opinię. Masz prawo się nie zgadzać z tym, żeby Sabę uśpić i to rozumiem. Tylko nie widzę konkretnych rozwiązań problemu konkretnie Saby. Nie wmawiaj mi, że chcę usypiać generalnie psy, bo gdyby tak było, to bym nie ratowała tyle tych bezdomniaków, ile ratuję. Nie tłumacz mi, jak żyją psy na wsi, bo sama mieszkam na wsi i widzę. Ale "Burek" przy budzie na wsi, ma właściciela, którego można pociągnąć do odpowiedzialności za znęcanie się nad psem. Ten wątek jest o bezdomniakach, które Pipi przygarnęła na DT, więc nikt mnie nie przekona, że dobrą metodą, jest po kastracji wypuszczenie tych psów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.